28.12.04, 14:06
Witam,

z moich obserwacji Ząbek i tego forum wynika, że okolica "bogata" jest w
mamusie z wózkami. Wiem, że wszystkie one zachwycają się "cudownymi"
zdjęciami z sali porodowej, ale dla mnie dobrze, że to nie obowiązek. Więc
jako jedyna tutaj kobieta bez rozwiniętego instynktu macierzyńskiego,
przypomnę "wady" posiadania dzieci. JESTEM ŚWIADOMA, ŻE WSZYSKIE MAMY BĘDĄ
MNIE PEWNIE PRZEKLINAĆ, WIĘC OD RAZU ZAZNACZĘ -TEN TEKST NALEŻY TRAKTOWAĆ Z
DUŻYM PRZYMRUŻENIEM OKA, bo dziecko, to indywidualny wybór każdego.
A wszystko zaczyna się już podczas ciąży:
-puchnące nogi i zbędne kilogramy.. niekiedy nie pozbędziesz się ich juz
nigdy :(
-rozstępy, celulit,
-"modyfikacja" życia seksualnego -niekoniecznie na korzyść :),
a po porodzie jest już tylko gorzej:):
-nieprzespane noce,
-brak życia towarzyskiego i swobody lub strach, że się zostawiło dziecko z
kimś nieodpowiednim,
-pogorszenie relacji z partnerem, bo kto lubi być "odsunięty" na drugie
miejsce lub mieć żonę wiecznie zmęczoną..,
-a co jeśli wyrośnie "łobuz", narkoman lub złodziej -a to się zdarza w
najlepszych rodzinach,
-a jeśli urodzi się chore..,
-no i nowe wydatki przez najbliższe 20 lat :),
..i po co to wszystko, dla tej przysłowiowej "szklanki herbaty", którą
dziecko poda, jak rodzic będzie stary.. Czy po to, żeby dzieci zastanawiały
się, gdzie umieścić chorego rodzica, którym same zająć się nie mogą, bo
przecież praca, brak czasu, obowiązki.. -tragiczne, ale często prawdziwe.
I tym nie optymistycznym akcentem zakończę swoje dywagacje narażając się
wszystkim mamom.
Pozdrawiam
Nika, co lubi dzieci, ale cudze :)
Obserwuj wątek
    • clara2 Re: mamusie.. 28.12.04, 16:32
      Ale o co Ci chodzi? No masz prawo tak myśleć. Przyznaj się: chcesz po prostu
      wbić kij w mrowisko. Co mam Ci jako mamusia z wózkiem odpowiedzieć? Jak sama
      tego nie przeżyjesz to i tak mi nie uwierzysz, że to wszystko o czym piszesz ma
      się nijak do radości jaką daje mi mój synek. A co do przyszłości to tak mnie
      będzie traktował jak ja teraz jego. Jak go nauczę miłości to będzie kochał.
    • analena79 Re: mamusie.. 28.12.04, 21:31
      Przemilczę to co napisałać bo nie lubię przeklinać!!!

      Pozdrawiam
      Najszczęśliwsza na świecie mama Kubusia!!!!
    • mamamarka Re: mamusie.. 29.12.04, 15:53
      fakt. Jest ciężko. Wielki brzuch do dźwigania na początku, teraz mam rozstępy,
      kasę muszę wydawać na pieluchy a nie na kosmetyczkę czy ciuchy, życie
      towarzyskie szczególnie tu w Ząbkach jest dość nędzne
      Ale to wspanmiałe uczucie patrzeć na małego człowieczka, który powstał w moim
      ciele, który jest zdrowy, niesamowicie zaradny, coraz więcej umie, zaczyna
      biegać, widzę, że moja miłośc i poświęcenie dają tak niesamowity efekt, że
      wszystkie ciemniejsze strony macierzyństwa są przyćmione.
      Ale są kobiety, którym taką samą satysfakcę daje obserwowanie swojej kariery
      zawodowej. Tak to już jest :)
      pozdrawiam
      A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka