Dodaj do ulubionych

byłem w Operze

14.02.06, 15:58
Postanowiłem sobie, że musimy w końcu gdzieś wyjść. Namówiłem Babcię by
zaopiekowała się Małą, a my – my poszliśmy do Opery. No cóż byłem chyba z 10
lat temu. Wybór padł na Wozzek’a, ze względu na nowość.
Jak się okazało (coś niby czytałem, ale nie miałem czasu się wgłębiać) jest
to opera niemiecka. Powiedziałbym, że bardzo niemiecka, ze względu na
mentalność. W skrócie można powiedzieć, że motywem jest historia biednego
faceta, który tyra na dwa etaty, żeby tylko zebrać pieniądze dla konkubiny i
swojego dziecka. Z przemęczenia ma różne wizje i jego stan psychiczny
stopniowo się pogarsza. Na koniec okazuje się, że konkubina go zdradza. Ten,
kompletnie tym załamany podcina jej gardło. Poza tym gardłem, to można
powiedzieć, że historia na czasie.
Nie jestem wstanie wypowiedzieć się co do jakości śpiewu, bo po prostu się
nie znam, imponowało mi tylko „wyciąganie” określonych kwestii – podziwiam.
Natomiast muszę przyznać, że samo przedstawienie jest lekko wyuzdane i może
nie raziłoby to dorosłego, gdyby nie fakt, że występują w nim dzieci. Dzieci,
które poubierane są jak dorośli, a dziewczynki mają pełny makijaż. No cóż
wyglądają jak takie małe pacynki. Doskonale tańczą i zapewne ich zaangażowane
w spektakl ma coś oznaczać. Być może to, że w głębi duszy nadal pozostajemy
dziećmi przywdziewając tylko stroje i maski dorosłości. Jednakże jest trochę
bulwersujące, gdy konkubina głównego bohatera gładzi przy małej dziewczynce
kilku facetów po torsach itp.
Poza tym, inscenizacja jest OK., bardzo mi się podobała gdyby nie ww.
angażowanie w spektakl dzieci.
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: byłem w Operze 14.02.06, 16:08
      A w takich Ząbkach nie ma nawet kina.
      • 25spider Re: byłem w Operze 15.02.06, 10:50

        wystarczy, ze rządzący odstawiają "szopkę"....

        ;)
      • tjawa Re: byłem w Operze 15.02.06, 23:50
        kino kiedyś było... ale dawno bardzo.
        • netgate Re: byłem w Operze 16.02.06, 09:22
          Nazywało się "Jagódka" i mieściło się tam, gdzie teraz biblioteka publiczna,
          tuż przy straży pożarnej. "Gwiezdne wojny" tam ogłądałem...
          Kiedyś, na seansie "Winetou" wyłączyli światło ;)
          A w czasie wizyt z klasą, można było niepostrzeżenie wyskoczyć na pobliskie
          lody. Ach gdzie te czasy.

          Netgater
    • caleb666 Re: byłem w Operze 16.02.06, 12:56
      Opera ok. ale ja polecam wizytę w Kwadracie na Czackiego - sztuki komediowe tam
      przedstawiane są po prostu zajebiste!!!!!! Nie co ten pseudośmieszny chłam,
      który puszczają w kinach (Grochole i inne badziewie). Obsada mocna:
      Kobuszewski, Siudym, Wawrzecki, Turek, Dancewicz, Orma, Garbarczyk etc.
      Zwłaszcza polecam przedstawienia wg sztuk Raya Cooneya: "Mayday 1 i 2, Okno na
      Parlament, Nie teraz kochanie, Złodziej, Wszystko w
      rodzinie...............Paweł Wawrzecki na scenie geniusz komizmu!!!
      • gooroo2 Re: byłem w Operze 16.02.06, 13:00
        Tetr ok, pewnie odwiedzę ten teatr :) ale opera ?!? Osobiście nie lubię płacić
        za cos co mnie wkurza, męczy i irytuje . To pianie i snobistyczne udawanie
        jakie to piękne. Ale ludzie mają rózne gusta. Ja nie jestem sado - maso :) NIe
        lubię udziwnień - jestem normalny :)
        • rembert Re: byłem w Operze 21.02.06, 08:57
          A chociaż byłeś?
          Bo ja znam jednego takiego, który ma to samo zdanie, a nigdy nie był.
          • gooroo2 Re: byłem w Operze 21.02.06, 09:02
            rembert napisał:

            > A chociaż byłeś?
            > Bo ja znam jednego takiego, który ma to samo zdanie, a nigdy nie był.


            Tak byłem kiedys jak byłem mały i dlatego teraz jestem taki skrzywiony
            psychicznie :) obecność w operze w dzieciństwie boli przez całe zycie
            • rembert Re: byłem w Operze 21.02.06, 09:07
              gooroo2 napisał:
              > Tak byłem kiedys jak byłem mały i dlatego teraz jestem taki skrzywiony
              > psychicznie :) obecność w operze w dzieciństwie boli przez całe zycie


              Tak też myślałem.
              • gooroo2 Re: byłem w Operze 21.02.06, 09:08
                rembert napisał:

                > Tak też myślałem.

                Dlatego chodzisz do opery? :)))))))
                • rembert Re: byłem w Operze 21.02.06, 09:23
                  gooroo2 napisał:
                  > Dlatego chodzisz do opery? :)))))))

                  No cóż ja w dzieciństwie nie chodziłem...:)
      • rembert Re: byłem w Operze 21.02.06, 08:58
        caleb666 napisał:

        > Opera ok. ale ja polecam wizytę w Kwadracie na Czackiego

        Tylko, że bilety trochę drogie.
    • rembert idę za ciosem 21.02.06, 09:09
      Idę za ciosem, w ten weekend balet. A co tam, trzeba nadrobić życiowe
      zaległości. Nigdy nie byłem.
      • rembert balet - polecam 06.03.06, 10:14
        Po raz pierwszy w życiu wybrałem się na balet. No cóż z braku możliwości i
        chętnych, wybrałem się sam. Może to wygląda trochę dziwnie i ktoś powie
        niemęsko, aby chodzić na balet, ale postanowiłem spróbować. Jako laik jestem
        pozytywnie zaskoczony. Bardzo mi się podobało. Jestem zszokowany tym, jak
        giętkie można mieć ciało i jak wiele gestami i tańcem można wyrazić. Tylko
        pozazdrościć tancerkom i tancerzom. Tym bardziej, iż w trzeciej odsłonie była
        komedia. Niemożliwe stało się realne, wszyscy pokładali się ze śmiechu i to na
        balecie. Nie uwierzy, kto nie zobaczyJ
        • caleb666 Re: balet - polecam 09.03.06, 11:14
          Na czym byłeś?
          • rembert Re: balet - polecam 10.03.06, 10:51
            Taniec wg mężczyzn.
            www.teatrwielki.pl/repertuar.php?action=det&id=606
            W ostatniej odsłonie wszyscy śmiali się do rozpuku.
            • caleb666 Re: balet - polecam 10.03.06, 11:39
              Ja do tej pory zaliczyłem trochę baletów i oper w teatrze wielkim
              Polecam "Jezioro Łabędzi" i "Dziadek do "Orzechów"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka