Dodaj do ulubionych

Śmiecisz = płacisz

14.02.07, 09:04
Trzymam kciuki
www.zabki.pl/?go=&sel=akcja_smiecisz_placisz
Obserwuj wątek
    • iza_z-bki Re: Śmiecisz = płacisz 14.02.07, 11:03
      A może urząd zamiast opierać się na donosicielstwie poszedł by za przykladem
      innych miast i sklonił odpowiednią komórkę do sprawdzenia kto ma podpisaną umowę
      na wywóz śmieci i stałego monitorowania tego tematu?
      Ten, kto ma nie wywozi do lasu bo po pierwsz wie, że nie należy a po drugie mu
      się nie chce skoro przyjadą i zabiorą.
      Kto nie ma umowy musi podpisać z dowolnie wybraną firmą albo z firmą wskazaną
      przez miasto (np. zaklad usług komunalnych). Jeśli nie, płaci kary - i to
      wysokie. Zaplacić 30zł miesięcznie lub 500 czy 1000 mandatu kilka razy w roku-
      gwarantuję, że każdy będzie miał podpisaną umowę, jeśli tylko miasto będzie nad
      tym STALE czuwać. A na pewno bardziej opłaca się zatrudnić urzędnika, niż
      wydawać na zbieranie i wywożenie ton śmieci.
      Drodzy urzędnicy są już sprawdzone wzorce, tylko popytać wśród kolegów z innych
      miast czy gmin i nawet myśleć nie trzeba ..... tylko skopiować
      • maras358 Re: Śmiecisz = płacisz 14.02.07, 11:25
        Droga Izo, problem nie jest tak prosty. Otóż nie mam podpisanej umowy na wywóz
        śmieci, ponieważ każdorazowo gdy po segregacji uzbieram 2 pojemniki dzwonię do
        firmy Jurand z Zielonki i dzień do dwóch po telefonie przyjeżdżają po śmieci.
        Rozumiem, że mnie również obciążyłabyś karą za brak umowy i nie słusznie. Umowa
        wiąże się z regularną wywózką, z której nie wszyscy korzystają (chyba że kogoś
        stać na wywożenie po połowie pojemnika. Rozsądniej byłoby wykazać się
        rachunkiem za dokonany wywóz śmieci. Pozdrawiam.
        • iza_z-bki Re: Śmiecisz = płacisz 14.02.07, 12:35
          Absolutnie. Nie jestem za tym zeby karać tych, którzy wywiązują się ze swoich
          obowiązków.
          Jestem za tym, żeby zmusić tych, którzy wywalają swoje śmieci do lasu lub na
          puste działki, do pozbywania się śmieci w sposób przyjęty przez cywilizowane
          społeczeństwa.
          Ci, którzy maję elementarne poczucie przyzwoitości zawsze znajdą sposób żeby
          jakoś rozwiązać problem. To naprawdę nie są jakieś kolosalne koszty.
          Metody rozliczania się mieszkańców i sprawdzania zostawiam już urzędnikom. Ja
          tylko chciałam zasygnalizować urzędnikom (jeśli czytają), że są mniej drastyczne
          metody niż napuszczanie na siebie sąsiadów. I że nie nalezy to do sąsiadów a do
          urzędu właśnie.
          Wszystkich pozbywających się smieci legalnie serdecznie pozdrawiam.
          A leśnym skrytobrudcom mowimy NIE.
          ....i życzę, żeby im ktoś pod domem nie zrobił tego co oni robią nam wszystkim
          • netgater Re: Śmiecisz = płacisz 14.02.07, 14:58
            Nie jestem zwolennikiem nowych podatków, ale tylko podatek śmieciowy ma szanse
            rozwiązać problem, choć na pewno trzeba stosować kilka, a nie jeden środek
            zapobiegawczy.
            Jeżeli wszyscy by płacili podatek, a miasto wzięłoby na siebie obowiązek wywozu
            śmieci (ustalone ulice w ustalony dzień roboczy) z posesji, to mielibyśmy
            problem rozwiązany globalnie. Nie trzeba wtedy chodzić i pytać o podpisane
            umowy, faktury, itp., bo takie akcje kończyły się tak że przychodził gość z
            urzędu pytał "- macie umowę na śmieci?" "- tak" "- no to dobrze. do widzenia".
            Nawet podarowanie kiedyś zbiorników na śmieci każdemu mieszkańcowi nie
            rozwiązało problemu. Taki problem niestety jest we wszystkich gminach i grozi
            nam podrzucanie śmieci pod posesje z sąsiednich gmin, tak jak teraz robią
            niektórzy przy tych zbiornikach ogólnodostępnych... Ah ta kultura...

            Powodzenie akcji robionych przez gminę raz na jakiś czas, gdzie zabierano
            wszystko co ludzie wystawili w określony dzień przed posesją, świadczy że to
            realnie może być skuteczny pomysł.
            • iza_z-bki Re: Śmiecisz = płacisz 14.02.07, 16:23
              Ups, zapomniałam o czymś takim jak podatek. Popieram. Najprostsze rozwiązanie,
              powinno być najbardziej skuteczne.
              Tylko tu znowu może się rodzić problem jak go naliczać. Od ilości osób
              zamieszkałych (jak sprawdzić) czy zameldowanych. Wiele osób jest
              niezameldowanych w swoich domach z różnych względów.
              • zulu2000 Re: Śmiecisz = płacisz 26.02.07, 08:04
                iza_z-bki napisała:

                > Ups, zapomniałam o czymś takim jak podatek. Popieram. Najprostsze rozwiązanie,
                > powinno być najbardziej skuteczne.

                Niesamowite, jak można się socjalistycznie odmóżdżyć. Najłatwiej walnąć
                mieszkańca czy obywatela podatkiem i po kłopocie. Jeśli takie podejście
                wykazują akurat politycy, to może być zrozumiałe. Proste to towarzystwo i nic
                mądrzejszego nie wymyśli. Ale jak już sami ludzie domagają się wprowadzenia
                podatku, to albo przejaw totalnej głupoty, albo wyprania mózgownicy. Co na
                jedno wychodzi.
                I jeszcze ta śmieszna wiara, że to będzie panaceum na problem :-)))
                Może od razu wprowadzić 100% podatek i będziemy mieli już wszystko na
                najwyższym poziomie?
                A panom zarządcom z pisu to się pewnie spodoba. Donosicielstwo, wyższe
                podatki...
                W końcu są czy nie tą łżeprawicą?
            • zulu2000 Re: Śmiecisz = płacisz 25.02.07, 19:49
              netgater napisał:

              > Nie jestem zwolennikiem nowych podatków, ale tylko podatek śmieciowy ma
              szanse
              > rozwiązać problem,

              Brawaaaa!!!!!
              Taki typ logiki uwielbiam.
              "Nie jestem zwolennikiem robienia w majtki, ale tylko na...nie w majtki
              rozwiąże problem."
              Cześć wam towarzysze socjaliści.
        • zulu2000 Re: Śmiecisz = płacisz 25.02.07, 19:52
          maras358 napisał:

          > Droga Izo, problem nie jest tak prosty.

          No, jak nie jest prosty, to pewnie jest krzywy?
          W czym problem? Jeśli płacisz firmie Jurand z Zielonki, to pewnie masz
          rachunki. I to by wystarczyło. Jak sam zauważyłeś.
      • tijufit Re: Śmiecisz = płacisz 19.02.07, 19:34
        iza_z-bki napisała:

        > Drodzy urzędnicy są już sprawdzone wzorce, tylko popytać wśród kolegów z
        innych
        > miast czy gmin i nawet myśleć nie trzeba

        Zawsze trochę pomyśleć nie zaszkodzi :)

        Przypuszczam, że śmieci wywozi do lasu i na łąkę kilka procent spośród
        wszystkich mieszkańców a pozostała większość uczciwie za to płaci. Tak więc
        wystarczy zdyscyplinować tych śmiecących, a jest ich zapewne niewielu.
        Oczywiście należą się srogie kary pieniężne (plus prace społeczne), a
        informowanie np. policji, że ktoś właśnie wyrzuca śmieci do lasu jest
        obowiązkiem każdego z nas.

        Ludzie śmiecący są bardzo pewni swojej bezkarności, są wręcz tak głupi, że
        wyrzucają swoje dane adresowe, np.
        zabki.fotopic.net/p31267531.html
        • iza_z-bki Re: Śmiecisz = płacisz 19.02.07, 20:10
          No nie zaszkodzi pomyślec ale nie chciałam, żeby się zmęczyli ....
          A te śmieci, to rzeczywiście mistrzostwo: dane adresowe, kwoty jakimi adresat
          operuje - dla osób żyjących z "łatwego chleba" sama radość, gotowy materiał
          do "obrobienia" klienta.
          Ja osobiście gdybym na wyrzuceniu złapała sąsiada, to ... nie ma się co
          zastanawiać, bo ja nie złapię. U nas na szczęście sami porządni.
    • kubicki.m Jest inny problem 20.02.07, 17:02
      Duża część śmieci nie pochodzi z Ząbek.
      Do lasu wyrzucane są śmieci z Zielonki, Marek, a najwięcej z Warszawy.
      Bez "donoszenia" nic się nie zrobi. Monitoring tak dużego terenu jest
      nieekonomiczny lepjej zatrudnić sprzątaczy.
      Poza tym najlepjej żądać od urzędników, a samemu udawać, że się nic nie widzi.
      I najlepszym sposobem żeby się skarżyć jest anonimowe narzekanie na internecie.
      • ledzeppelin3 Re: Jest inny problem 25.02.07, 14:38
        > Poza tym najlepjej żądać od urzędników, a samemu udawać, że się nic nie widzi
        Oczywiście, że trzeba zwracać uwagę na sukinsynów, którzy wywalają śmieci. Ale
        żądać od urzędników teżmamy prawo. Za co w końcu biorą kasę z naszych podatków?
        > Do lasu wyrzucane są śmieci z Zielonki, Marek, a najwięcej z Warszawy.

        Żeby tylko do lasu. Dramat zaczyna się na działkach w południowej częsci Ząbek,
        w okolicach Powstańców i Kopernika. W lecie z nocy na noc powstaje coraz
        większe śmietnisko, waklają się ponadgryzane przez psy torby ze śmieciami,
        stare telewizory, a wszytsko to w bliskim sąsiedztwie domów mieszkalnych....Jak
        ktoś się za to nie weźmie jak nalezy, to nas niedługo szczury zjedzą.
    • zulu2000 Ząbki miastem delatorów? 25.02.07, 19:57
      grripen napisał:

      > Trzymam kciuki

      Czyżby więzienne doświadczenia zawodowe i metody działania p. Perkowskiego
      powoli przenoszone były na życie społeczności Ząbek? Niedługo będzie jak w
      gułagu? Kiedy zarządcy nie radzą sobie z problemem, pozostaje tylko moralnie
      dwuznaczne donosicielstwo?
      I temu należy bić brawo?
      grripen, właziłeś z wazeliną w sempiternę przed wyborami pisowczykom i jak
      widać zostało ci. Może przydałaby się odrobina refleksji?
      • monic18 Re: Ząbki miastem delatorów? 26.02.07, 08:36
        zulu2000 napisał:

        > Czyżby więzienne doświadczenia zawodowe i metody działania p. Perkowskiego
        > powoli przenoszone były na życie społeczności Ząbek? Niedługo będzie jak w
        > gułagu? Kiedy zarządcy nie radzą sobie z problemem, pozostaje tylko moralnie
        > dwuznaczne donosicielstwo?
        > I temu należy bić brawo?

        Jak w mieście pełno śmieci to Zulu krytykuje, jak Perkowski próbuje coś z tym
        zrobić to znowu totalna krytyka Zulusa.
        Niech się Pan zdecyduje o co Panu tak naprawdę chodzi. Bo odnoszę wrażenie, że
        uprawia Pan sztukę dla sztuki. Krytykę wszystkich i wszystkiego.
        Może dla odmiany napisze Pan, co się Panu w Ząbkach podoba?
        • zulu2000 Re: Ząbki miastem delatorów? 26.02.07, 09:51
          monic18 napisała:

          > Jak w mieście pełno śmieci to Zulu krytykuje, jak Perkowski próbuje coś z tym
          > zrobić to znowu totalna krytyka Zulusa.

          Należy rozróżnić cele i środki, które do tych celów prowadzą.
          Jest to podstawowa sprawność logiczna.
          Cel - czyste miasto - jest szlachetny ze wszechmiar.
          Jeśli natomiast uważasz że donosicielstwo jest MORALNYM i Skutecznym środkiem
          do tego celu prowadzącym...
          ?
          Wystarczyłoby, aby zakład komunalny wypełniał swoje powinności, aby policja,
          mająca zapewniać porządek wypełniała należycie swoje powinności... Do tego
          jeszcze profilaktyczne sprawdzanie umów i rachunków za wywóz śmieci.
          Bałagan na górze przenosi się na dół.
    • iza_z-bki Re: Śmiecisz = płacisz 26.02.07, 09:50
      Drogi Panie Zulu
      To nie jest socjalistyczne odmóżdzenie jak Pan był uprzejmy zauważyć ale kolejna
      propozycja - nie doczytał Pan do końca. Zastanawiałam jak to zrobić żeby było
      ok. Ja osobiście mam faktury ale jest mi wszystko jedno czy za wywóz zaplacę w
      formie podatku czy za usługę konkretnej firmie - ale ja płacę. Pytanie jak
      zmusić tych którzy nie płacą. Forma podatku ma tę przewagę, że trzeba go
      zaplacić a jak już ktoś zapłaci to się będzie domagał wykonania usługi (zupełnie
      nie socjalistyczne podejście : płacę to wymagam).
      Czekamy na Pańskie pomysły, taki Pan twórczy przy krytykowaniu innych ...
      • zulu2000 Re: Śmiecisz = płacisz 26.02.07, 15:50
        iza_z-bki napisała:

        > Forma podatku ma tę przewagę, że trzeba go
        > zaplacić a jak już ktoś zapłaci to się będzie domagał wykonania usługi
        >(zupełnie nie socjalistyczne podejście : płacę to wymagam).

        Wybaczy Pani, Pani Izo, ale ubawiłem się setnie czytając to zdanie. Proponuję
        sprawdzić je w praktyce idąc do ZOZ-u lub pierwszego lepszego szpitala. Niech
        pani wejdzie i powie: płacę podatki i wymagam!
        Powodzenia.
        Ręce i nogi opadają...

        > Czekamy na Pańskie pomysły, taki Pan twórczy przy krytykowaniu innych ...

        Gdyby zależało coś odemnie, spróbowałbym na początek monitorowania wybranych
        rejonów, gdzie notorycznie wyrzucane są śmieci. Powinna to robić policja
        oczywiście. Przy dzisiejszych możliwościach technicznych nie byłby to, myślę,
        wielki problem. Wystarczyłaby jedna, dwie przenośne kamery monitorujące,
        przenoszone co jakiś czas w inne miejsce.
        Wymagałoby to zaangażowania środków (w sumie niewielkich) i szybkiego
        reagowania na działania śmieciarzy. No i chęci.
        Tylko czy komuś naprawdę na tym zależy?
        • monic18 Re: Śmiecisz = płacisz 26.02.07, 16:20
          zulu2000 napisał:

          > Gdyby zależało coś odemnie, spróbowałbym na początek monitorowania wybranych
          > rejonów, gdzie notorycznie wyrzucane są śmieci. Powinna to robić policja
          > oczywiście. Przy dzisiejszych możliwościach technicznych nie byłby to, myślę,
          > wielki problem. Wystarczyłaby jedna, dwie przenośne kamery monitorujące,
          > przenoszone co jakiś czas w inne miejsce.
          > Wymagałoby to zaangażowania środków (w sumie niewielkich) i szybkiego
          > reagowania na działania śmieciarzy.


          Jakbym słuchała Perkowskiego na jednym z meeting'ów wyborczych. Oj, oj Zulusie
          zaczynasz mówić z burmistrzem jednym głosem. Co to będzie?
          • zulu2000 Re: Śmiecisz = płacisz 26.02.07, 17:06
            monic18 napisała:

            > Jakbym słuchała Perkowskiego na jednym z meeting'ów wyborczych. Oj, oj
            Zulusie
            > zaczynasz mówić z burmistrzem jednym głosem. Co to będzie?

            Nie mam pojęcia co p. Perkowski mówił na wyborczych spotkaniach. Nie byłem tak
            naiwny żeby na nie chodzić i tracić czas nadaremnie.
            Ty to co innego. W końcu dla kogoś w rodzinie się opłaciło :-))
            Prosiłaś odpowiedzi, to ją dałem.
            Jeśli p. Perkowski uważał, że to dobry pomysł, to dlaczego go nie realizuje?
            W tym jest problem, że przed wyborami mówią dużo. Po wyborach też mówią dużo.
            Robią zaś ciągle to samo. Nic.
            Nie uważam, żeby było to super odkrywcze. Proste metody są często
            najskuteczniejsze.
            Widocznie p. Perkowski uznał. że lepiej szczuć mieszkańców na siebie, babrać
            się w donosach, mieć haki...
            Zabawa dzieci w politykę...
        • iza_z-bki Re: Śmiecisz = płacisz 26.02.07, 20:31
          Pomysł dobry. Jestem ciekawa ilu ochroniarzy by Pan zatrudnił do pilnowania
          tych przenośnych cacek? Wydaje mi się że w obecności ochroniarzy nikt nie
          będzie śmiecił, zwłaszcza jak będą przynajmniej parami w oznakowanym
          samochodzie (samego biedaczka Pan chyba nie wpuści do lasu w nocy). Wtedy to i
          te kamery już nie będą potrzebne.
          I bezrobocie spadnie. Dwie pieczenie przy jednym ogniu. Pan to ma główkę ....
          podziwiać i zazdrościć.
          Ps. Na ZOZ płacimy składki a nie podatki. A ja akurat mam bardzo dobre
          doświadczenia ze służbą zdrowia. Nie musiałam krzyczeć, że płacę i wymagam. Po
          prostu zrobili to co było w danej sytuacji niezbędne, bez łapówek i prezentów
          czego i Panu w razie potrzeby życzę.
          Ps.2 Miło mi że Panu uciechy dostarczam
          • zulu2000 Re: Śmiecisz = płacisz 26.02.07, 22:22
            iza_z-bki napisała:

            > Pomysł dobry. Jestem ciekawa ilu ochroniarzy by Pan zatrudnił do pilnowania
            > tych przenośnych cacek? ble ble ble....

            Jak nie masz zielonego pojęcia o instalowaniu kamer, to nie rób z siebie
            idiotki.
            Oczywiście lepsze jest donosicielstwo.
            Tak mi się wydaje, że cokolwiek by wasz mistrz p. Perkowski nie powiedział,
            nawet największy idiotyzm, to traktujecie to jak jakieś objawienie.
            To już jest jak sekta.:-)
            Jak wam kiedyś zaproponuje s...nie na talerz i jedzenie, to za pół godziny na
            tym forum rozlegnie się mlaskanie i zachwyty, jak to inteligentnie p. Perkowski
            rozwiązał problem deserów
            Smacznego.

            > Ps. Na ZOZ płacimy składki a nie podatki. A ja akurat mam bardzo dobre
            > doświadczenia ze służbą zdrowia.

            To wytłumacz, biedna socjalistko, czym się różni przymusowa składka od podatku?
            Nagroda Nobla za prawidłową odpowiedź. :-))

            > Pan to ma główkę ....

            Nie widziałaś nawet mojej głowy. A o główce, to już nie masz zielonego pojęcia.

            > Ps.2 Miło mi że Panu uciechy dostarczam

            Oczekuję kolejnych. :-)
            Pozdrawiam.
            • iza_z-bki Re: Śmiecisz = płacisz 27.02.07, 08:48
              > > Ps.2 Miło mi że Panu uciechy dostarczam
              >
              > Oczekuję kolejnych. :-)
              Bardzo proszę -:)))

              >Jak nie masz zielonego pojęcia o instalowaniu kamer, to nie rób z siebie
              > idiotki.
              Oczywiście, że nie mam, zawsze myślałam że wystarczy po pana Henia zadzwonić,
              ale na mój babski rozum kamerę to chyba trzeba zainstalować, podłączyć jakieś
              zasilanie, kabelek lub radyjko, chyba że z satelity będzie PAN robić zdjęcia.

              >Oczywiście lepsze jest donosicielstwo.
              Szkoda, że nie przeczylał Pan mojego pierwszego komentarza do tego wątku,
              pierwsza byłam przeciw donosicielstwu ale Panu zależy wyłącznie na sianiu
              fermentu. Wielka szkoda.

              > Tak mi się wydaje, że cokolwiek by wasz mistrz p. Perkowski nie powiedział,
              > nawet największy idiotyzm, to traktujecie to jak jakieś objawienie.
              > To już jest jak sekta.:-)
              Mistrza Perkowskiego nie znam, nawet nie wiem jaką opcję reprezentuje ale
              obiecuję, że się poprawię i sprawdzę, jak mi się spodoba to może i do sekty wstąpię.

              > Jak wam kiedyś zaproponuje s...nie na talerz i jedzenie, to za pół godziny na
              > tym forum rozlegnie się mlaskanie i zachwyty, jak to inteligentnie p. Perkowski
              >
              > rozwiązał problem deserów
              > Smacznego.
              A to już było niesmaczne

              > To wytłumacz, biedna socjalistko, czym się różni przymusowa składka od podatku?
              Ani taka biedna, ani socjalistko (swoją drogą socjalizm w swej idei nie jest
              taki zły, wykonanie komunistyczne jakby nie wyszło - proszę poczytać w mądrych
              książkach). Podatek to pan płaci Państwu, a ze składek teoretycznie Pan zbiera
              dla siebie. A poza tym jak Pan rzuci robotę to i składek nie będzie Pan musiał
              płacić. Przez jakiś czas my Panu sfinansujemy a potem to już wolna wola i albo
              się Pan ubezpiecza dobrowolnie albo liczy na to że zawsze będzie piękny, zdrowy
              i młody. Rozumiem, że nie na Nobla to tłumaczenie ale jednak jakieś.
              Dziwię się że Pan nie skomentował moich dobrych doświadczeń ze służbą zdrowia

              >Pan to ma główkę ....
              > Nie widziałaś nawet mojej głowy. A o główce, to już nie masz zielonego pojęcia.
              Pan wybaczy ale nawet wyobrażać sobie nie będę. Czyżby jakiś kompleksik rzutował
              na rozumienie tekstu? Są specjalne zajęcia terapeutyczne, czytania ze
              zrozumieniem też można się nauczyć.

              Mimo wszystko pozdrawiam
              • zulu2000 Re: Śmiecisz = płacisz 27.02.07, 09:51
                iza_z-bki napisała:

                > >Jak nie masz zielonego pojęcia ...
                > Oczywiście, że nie mam, ...

                Choć raz z sensem. ;-)

                > Szkoda, że nie przeczylał Pan mojego pierwszego komentarza do tego wątku,
                > pierwsza byłam przeciw donosicielstwu ale Panu zależy wyłącznie na sianiu
                > fermentu. Wielka szkoda.

                Pani izo, przeczytałem, przeczytałem.
                Zabawne są tylko te pani socjalistyczne poglądy. Donosicielstwo nigdzie tak nie
                kwitło jak w socjaliźmi właśnie.

                > Mistrza Perkowskiego nie znam, nawet nie wiem jaką opcję reprezentuje ale
                > obiecuję, że się poprawię i sprawdzę, jak mi się spodoba to może i do sekty
                wst
                > ąpię.

                A to ci dopiero niespodzianka!!! Koleś szczerzył się z plakatów na każdym
                słupie w Ząbkach, został burmistrzem a Panie go nie zna? Ktoś tu robi chyba
                sobie jaja?

                > > Jak wam kiedyś zaproponuje s...nie na talerz i jedzenie, to za pół godzin
                > y na
                > > tym forum rozlegnie się mlaskanie i zachwyty, jak to inteligentnie p. Per
                > kowski
                > >
                > > rozwiązał problem deserów
                > > Smacznego.
                > A to już było niesmaczne

                Ale znakomicie oddające stan umysłu wielu forumowiczów. Trudno.

                > Ani taka biedna, ani socjalistko (swoją drogą socjalizm w swej idei nie jest
                > taki zły, wykonanie komunistyczne jakby nie wyszło - proszę poczytać w mądrych
                > książkach).

                Ktoś, kto popiera fiskalizm i przymus ubezpieczeń socjalnych, plus ta
                wyzierająca z Pani wpisów wrażliwość społeczna, podpada pod miano socjalisty,
                czy się to Pani podoba czy nie.
                Co do wartości ideologii socjalistycznej i jej realizacji, to znam ją z
                autopsji. A jeśli jest Pani na tyle młoda, że nie pamięta czasów PRL-u, to może
                wycieczka krajoznawcza na Kubę albo do Korei Płn?
                Proszę podać mi tytuły tych "mądrych" książek.
                To chyba dzieła Marksa i Lenina:-)))

                > Podatek to pan płaci Państwu, a ze składek teoretycznie Pan zbiera
                > dla siebie.

                Teoretycznie :-))))

                A teraz dalsze pytania
                1. Gdzie, na jakim koncie odkładasz sla siebie składki zus? Nie chodzi mi o 3
                filar.
                2. Na jakim koncie odkładasz składki na ubezpieczenie zdrowotne?
                3. Kiedy możesz z nich zrezygnować i podjąć je dla siebie?
                :-)))))

                > A poza tym jak Pan rzuci robotę to i składek nie będzie Pan musiał
                > płacić.

                Pobierając nawet zasiłek, płacisz składki. Kupując chleb płacisz vat.

                > Dziwię się że Pan nie skomentował moich dobrych doświadczeń ze służbą zdrowia

                Bo co tu komentować. Młoda i zdrowa jesteś. Jak ci zaczną wypadać zęby, to
                pierwsze o czym zapomnisz to dentysta z zozu. Z pewnością nie słyszałaś o
                ludziach, którzy czekają na specjalistyczne badania po kilka lat. Płacą,
                wymagają i mają. :-((
                Przykłady można mnożyć.
                Już nawet nie wiem, czy ten Pani entuzjazm jest śmieszny czy żałosny...

                > Są specjalne zajęcia terapeutyczne, czytania ze
                > zrozumieniem też można się nauczyć.

                Więc jest jeszcze dla mnie nadzieja! :-)
                Dla twoich, droga Pani, poglądów najlepszą terapią będzie samo życie.
                pozdrawiam
                • iza_z-bki Re: Śmiecisz = płacisz 27.02.07, 11:06
                  witam serdecznie
                  > Choć raz z sensem. ;-)
                  Widzi Pan, nawet idiotkę da się pochwalić :-)

                  > Zabawne są tylko te pani socjalistyczne poglądy. Donosicielstwo nigdzie tak nie
                  > kwitło jak w socjaliźmi właśnie.
                  Być może ale ja na szczęście takich doświadczeń nie mam, ani czynnych ani biernych.

                  A to ci dopiero niespodzianka!!! Koleś szczerzył się z plakatów na każdym
                  > słupie w Ząbkach, został burmistrzem a Panie go nie zna? Ktoś tu robi chyba
                  > sobie jaja?
                  Nie, ja po prostu nie jestem ciekawa co na słupach wisi. Nazwisko burmistrza
                  znam ale gdyby się do mnie na ulicy wyszczerzył to bym biedaka nie poznała.

                  >Ale znakomicie oddające stan umysłu wielu forumowiczów. Trudno.
                  Niech Pan nie przesadza, większość się z Panem tylko droczy ;-)

                  > Ktoś, kto popiera fiskalizm i przymus ubezpieczeń socjalnych, plus ta
                  > wyzierająca z Pani wpisów wrażliwość społeczna, podpada pod miano socjalisty,
                  > czy się to Pani podoba czy nie.
                  Proszę Pana, czy ja gdzieś napisałam że popieram? Osobiście nie ale na dzień
                  dzisiejszy nie istnieje u nas inny system i nie mamy wyboru. A swoją drogą chcę
                  zobaczyć te tłumy ubezpieczające się na własną rękę. 90% krzyczących, że sami by
                  lepiej te pieniądze zainwestowali w swoją przyszłość, po prostu by te pieniądze
                  przejadła a w razie potrzeby podniosła krzyk, że jak to, nic się nie należy?
                  A wrażliwość chyba nie jest chechą naganną. Rozumiem, że Pan widząc leżącego,
                  odkopuje go sobie z drogi ...

                  > Co do wartości ideologii socjalistycznej i jej realizacji, to znam ją z
                  > autopsji. A jeśli jest Pani na tyle młoda, że nie pamięta czasów PRL-u, to
                  może wycieczka krajoznawcza na Kubę albo do Korei Płn?
                  Lata PRLu (przynajmniej 70te i 80te) pamiętam doskonale ,to był komunizm . Na
                  wycieczkę z dużą przyjemnością, podobno i Korea i Kuba są piękne.

                  > Proszę podać mi tytuły tych "mądrych" książek.
                  > To chyba dzieła Marksa i Lenina:-)))
                  Jak odszukam, to podam. Coś się jeszcze powinno znaleźć. Pan uparcie o
                  komunistach wspomina.

                  >A teraz dalsze pytania
                  > 1. Gdzie, na jakim koncie odkładasz sla siebie składki zus? Nie chodzi mi o 3
                  > filar.
                  1. Na koncie ZUSu, 2 na koncie firmy ubezpieczeniowej - nie będę reklamować

                  > 2. Na jakim koncie odkładasz składki na ubezpieczenie zdrowotne?
                  A to jest chyba konto NFZ-tu

                  > 3. Kiedy możesz z nich zrezygnować i podjąć je dla siebie?
                  po 1. Jak się Panu uda dożyć do emerytury (wbrew statystykom) to coś tam zawsze
                  pan odbierze
                  po 2. A kiedy pan może podjąć dla siebie składki z ubezpieczenia samochodu? Raz
                  wpłacone - przepadło. Albo Pan skorzystał albo oni.


                  > Pobierając nawet zasiłek, płacisz składki. Kupując chleb płacisz vat.
                  Podatek.
                  Składki tylko do czasu potem już dobrowolnie. Wiem bo sama dobrowolnie płaciłam.

                  >Młoda i zdrowa jesteś. Jak ci zaczną wypadać zęby, to
                  > pierwsze o czym zapomnisz to dentysta z zozu.
                  Młodość to ode mnie świńskim truchtem odbiegła a o zęby dbam więc mi nie
                  wypadają. Do dentysty "państwoweg" to ostatnio w szkole podstawowej chodziłam
                  (wtedy byli w szkołach). Potem to już do prywatnych ale tylko dlatego że tam
                  potrafią. W ZOZach jakoś nie, dziwne.

                  >Z pewnością nie słyszałaś o
                  > ludziach, którzy czekają na specjalistyczne badania po kilka lat. Płacą,
                  > wymagają i mają. :-((
                  > Przykłady można mnożyć.
                  Niestety słyszałam, bardzo współczuję i jestem za tym, żeby to zmienić. Pytanie
                  jak. Parę mądrych głów już nat tym myślało i nie powiem co wymyślili, bo się
                  wyrażać nie będę. Ja sama kilka razy skorzystałam z bardzo fachowej bezpłatnej i
                  szybkiej pomocy. W stanach zagrożenia życia robią wszystko na cito. Raz mi życie
                  uratowali. Czegóż chcieć więcej?

                  Już nawet nie wiem, czy ten Pani entuzjazm jest śmieszny czy żałosny...

                  Proponuję się pośmiać. Łatwiej Pan przez te ciężkie życie przejdzie.

                  > Więc jest jeszcze dla mnie nadzieja! :-)
                  Powodzenia. Głowa do góry. Nadzieja powinna umrzeć ostatnia

                  > Dla twoich, droga Pani
                  Widzę, że wracamy do oficjalnej formy. Pewnie, z idiotką nikt nie chce rozmawiać.

                  >poglądów najlepszą terapią będzie samo życie.
                  Już mnie parę razy życie terapeutowało, stąd mój optymizm. Nie polecam metod
                  ale za to jakie skutki.

                  > pozdrawiam
                  ja również
                  i już za Panem tęsknię. Jutro wyjeżdżam i nie będę mogła z Panem się kłócić
                  przez parę dni. Jak strata ....
                  • zulu2000 Re: Śmiecisz = płacisz 27.02.07, 12:46
                    iza_z-bki napisała:

                    > witam serdecznie
                    > > Choć raz z sensem. ;-)
                    > Widzi Pan, nawet idiotkę da się pochwalić :-)

                    Przepraszam bardzo, ale nigdzie nie nazwałem Pani w ten sposób. Dla
                    przypomnienia i zapomnienia:
                    "Jak nie masz zielonego pojęcia o instalowaniu kamer, to nie rób z siebie
                    idiotki."
                    Nie było to może grzeczne, fakt. Ale ja nawet zabroniłem Pani tak o sobie
                    myśleć i postępować!!! :-))

                    > Niech Pan nie przesadza, większość się z Panem tylko droczy ;-)

                    Odnoszę inne wrażenie. Wielu jest tu tak śmiertelnie poważnych jak kolesie z
                    zakładu pogrzebowego.

                    > Osobiście nie ale na dzień
                    > dzisiejszy nie istnieje u nas inny system i nie mamy wyboru.

                    Wybór mamy. Jest d...kracja. Są to, niestety, rządy motłochu, który patrzy nie
                    dalej niż poza zasięg własnego nosa. Głosy trzech meneli mają większą moc
                    sprawczą niż głos przedsiębiorcy, zatrudniającego 1000 ludzi.

                    > A swoją drogą chcę
                    > zobaczyć te tłumy ubezpieczające się na własną rękę. 90% krzyczących, że sami
                    b
                    > y
                    > lepiej te pieniądze zainwestowali w swoją przyszłość, po prostu by te
                    pieniądze
                    > przejadła a w razie potrzeby podniosła krzyk, że jak to, nic się nie należy?

                    Uważa Pani zatem, że ludzi należy traktować jak bydło?
                    Czy jest Pani przekonana, że jakiś tam polityk typu Szmajdzińskiego,
                    Gosiewskiego, Senyszyn czy Leppera albo Chojarskiej wie lepiej od Pani, co jest
                    dla Pani lepsze?
                    Kiedyś nie istniały przymusowe ubezpieczenia. Ludzie żyli. Co ja będę
                    tłumaczył, niech głos zabierze p.Korwin-Mikke:
                    "Janusz Korwin-Mikke: Przez czterdzieści wieków historii ludzkości nie było
                    ubezpieczeń i ludzie przy znacznie większej biedzie niż obecnie jakoś nie
                    umierali z głodu. Przymus ubezpieczeń oznacza, że płacimy przez czterdzieści
                    lat składkę, proszę sobie policzyć ile by państwo mieli po czterdziestu latach
                    oszczędzania, przy czterech procentach rocznie? Oni nas rabują z tych
                    pieniędzy, to jest banda złodziei, która narzuca ten przymus. Gdyby
                    ubezpieczenie było dla nas korzystnie, to nie byłoby przymusu, sami byśmy się
                    ubezpieczali. Ubezpieczenie jest dla nas oczywiście niekorzystne."

                    > Rozumiem, że Pan widząc leżącego,
                    > odkopuje go sobie z drogi ...

                    Nie rozumie Pani. Moje chrześcijańskie zasady, którymi staram się w życiu
                    kierować nakazują mi pomóc takiemu człowiekowi. Ale chcę to robić z potrzeby
                    serca a nie pod przymusem.
                    Znaczna część pieniędzy (liczą że co najmniej 40 do 60%) przeznaczanych na
                    pomoc społeczną jest marnotrawiona i pochłaniana przez administrację.
                    Socjalizm, droga Pani, jest cholernie kosztowny. Zbyt kosztowny. Dlatego
                    bankructwo jest nieuniknione.

                    > po 1. Jak się Panu uda dożyć do emerytury (wbrew statystykom) to coś tam
                    zawsze
                    > pan odbierze

                    No właśnie, jeśli...
                    Ale generalnie jestem okradany ja i moje dzieci.

                    > po 2. A kiedy pan może podjąć dla siebie składki z ubezpieczenia samochodu?
                    Raz
                    > wpłacone - przepadło. Albo Pan skorzystał albo oni.

                    Nie, droga Pani. To jest jak w kasynie. To ZAWSZE ONI wygrywają.

                    > i już za Panem tęsknię. Jutro wyjeżdżam i nie będę mogła z Panem się kłócić
                    > przez parę dni. Jak strata ....

                    Boleję również :-)))
                    Szczęśliwej podróży.
                    • iza_z-bki Re: Śmiecisz = płacisz 27.02.07, 16:53
                      > Nie było to może grzeczne, fakt. Ale ja nawet zabroniłem Pani tak o sobie
                      > myśleć i postępować!!! :-))
                      Fakt grzeczne nie było, a i ten zakaz jakiś taki niewyraźny.
                      Myśli Pan, że jak się zastanawiam czy puścić transmisję światłowodem, RG czy
                      radiem, to już nic nie wiem? Akurat tu Pan niestety nie trafił. Zdarza mi się
                      robić (nie dosłownie) takie coś jako uzupełnienie projektu. W razie czego mogę
                      pomóc. Poza satelitą - z satelity to tylko umiem telewizję oglądać.

                      > Odnoszę inne wrażenie. Wielu jest tu tak śmiertelnie poważnych jak kolesie z
                      > zakładu pogrzebowego.
                      Nawet jeśli, to niech Pan na nich popatrzy z przymrużeniem oka, od razu robi się
                      weselej. Gdybym śmiertelnie poważnie potraktowała parę Pana wypowiedzi, to już
                      byśmy się do sądu wybierali. Paragraf zawsze można znaleźć, dajcie mi tylko
                      człowieka. Był kiedyś taki co tak mówił.

                      > Są to, niestety, rządy motłochu, który patrzy nie dalej niż poza zasięg
                      własnego nosa.
                      Rządy takie mamy jakie sobie wybierzemy. Niestety, gro wyborców, to koledzy z
                      blokad lub innych akcji. Żeby wybrać inne rządy społeczeństwo musi byc bardziej
                      wyedukowane a przynajmniej obdarzone odrobiną zdrowego rozsądku i nie ślepe i
                      nie głuche.

                      > Przymus ubezpieczeń oznacza, że .... przy czterech procentach rocznie?
                      W obecnych czasach 4% mało kto może uzyskać z lokaty. Chyba że z giełdy ale
                      tam, trzeba trochę "grubiej" inwestować.
                      Ja się ubezpieczę, Pan i jeszcze niewielki procent a reszta? Jak komuś dziś
                      brakuje na chleb, to nie pójdzie z kasą do banku czy prywatnego ubezpieczyciela
                      tylko pójdzie się najeść. Dziś jest to na pewno dla niego lepsze ale w chwili
                      choroby czy na starość już nie. Oczywiście najpiękniej by było, gdyby nas
                      wszystkich było stać na życie, ubezpieczenie i zachcianki ale tak nie jest. A
                      patrząc na nas, Polaków, to jeszcze mam wrażenie że przynajmniej połowa to nawet
                      jeśli ich stać, to po prostu o tym nie pomyśli.

                      > Nie rozumie Pani. Moje chrześcijańskie zasady
                      Mi wystarczą ludzkie, humanitarne. Bez mieszania żadnych ideologi i światopoglądów.

                      > Znaczna część pieniędzy (liczą że co najmniej 40 do 60%) przeznaczanych na
                      > pomoc społeczną jest marnotrawiona
                      Nieważne czy państwo biedne czy bogate. W każdym są osoby, które sobie nigdy nie
                      poradzą z problemami życia codziennego. Są i jakoś trzeba im pomóc, chociażby
                      ucząc ich samodzielności. To co się dzieje u nas, to jest wyłącznie wina złej
                      organizacji, nie idei. Np w Skandynawii (chyba w Szwecji) mają najwyższą pomoc
                      socjalną. Ludziom pomagają i państwo jakoś się trzyma i Gustaw nieźle. Fakt że
                      narzekają na duże podatki (Gustaw chyba nie) ale daj Boże każdemu taki poziom zycia.

                      > Ale generalnie jestem okradany ja i moje dzieci.
                      Nie, konkretnie, to Pana rodziców okradziono. Potem to już poszło z górki. Panu
                      zabrali pieniądze Pana rodzice, Pan zabierze swoim dzieciom. Co będzie dalej nie
                      wiemy. Może jednak coś się zmieni na lepsze i dzieci już nie będą przez nikogo
                      musiały okradać.

                      > Nie, droga Pani. To jest jak w kasynie. To ZAWSZE ONI wygrywają.
                      Eee, nieprawda. Parę razy mi się udało.

                      To teraz sobie potęsknimy. Ja już muszę się zbierać.

                      Do poczytania się z Panem

                      PS. A po powrocie to może jakiś nowy wątek założymy, bo ten miał być o śmieciach
                      a my ciągle odbiegamy.
    • maras358 Re: Śmiecisz = płacisz 26.02.07, 10:18
      Zulusie, prezentujesz więzienną logikę niedonoszenia, nieskarżenia a tylko
      narzekania. Ciekaw jestem, czy jeśli okradną cię, czy pobiją, to też nie
      będziesz się skarżył?
      Oczywiście jeśli ktoś sądzi inaczej, to jest postkomunistą / pisiorem
      (niewłaściwe skreślić).
      Otóż przyjmij do swojej wiadomości fakt, że w niekomunistycznej ale też i
      niepisowskiej Nadrenii Westfalii każdy mieszkaniec płaci podatek za wywóz
      śmieci i to odpowiednio posegregowanych na siedem grup w zależności od rodzaju,
      nawet koloru szkła... A donoszenie na śmiecących, którego tak nie znosisz nie
      jest tam w żadnym razie naganne, bo przecież sprzątanie lasów i tak w efekcie
      obciąży resztę społeczeństwa czyli nas.
      • zulu2000 Re: Śmiecisz = płacisz 26.02.07, 13:36
        maras358 napisał:

        > Zulusie, prezentujesz więzienną logikę niedonoszenia, nieskarżenia a tylko
        > narzekania.

        To jest zasadnicza kwestia wyznawanych wartości. Jeśli "niedonoszenie" wiążesz
        jedynie z subkulturą więzienną grypsery, no to powodzenia. Za patrona masz
        widać Paszkę Morozowa. Albo nie wyrosłeś poza piaskownicę.
        Kiepski to rząd, czy zarząd, który własną indolencję przenosi na mieszkańców
        skłaniając ich do donosicielstwa. I to ma być jedyne lekarstwo na zaistniałą
        sytuację.

        > Ciekaw jestem, czy jeśli okradną cię, czy pobiją, to też nie
        > będziesz się skarżył?

        Logika człowieku. Pomyliłeś zawiadomienie o przestępstwie karalnym z
        namawianiem do donosicielstwa.

        > Otóż przyjmij do swojej wiadomości fakt, że w niekomunistycznej ale też i
        > niepisowskiej Nadrenii Westfalii każdy mieszkaniec płaci podatek za wywóz
        > śmieci i to odpowiednio posegregowanych na siedem grup w zależności od
        rodzaju,
        >
        > nawet koloru szkła...

        Znaczy się, że jeśli gdzieś panuje socjalizm, to ma tak być i u nas?

        > A donoszenie na śmiecących, którego tak nie znosisz nie
        > jest tam w żadnym razie naganne, bo przecież sprzątanie lasów i tak w efekcie
        > obciąży resztę społeczeństwa czyli nas.

        Zrozum dobrze, nie tyle brzydzi mnie samo donoszenie, bo to można jeszcze
        usprawiedliwić pewnymi okolicznościami, ile namawianie i robienie z ludzi
        donosicieli. Jeśli dla ciebie to zbyt subtelne rozróżnienie...
        Może za jakiś czas, kiedy donosy okażą się mało skuteczne, p. Perkowski
        zaproponuje publiczne lincze na śmiecących. Wyręczy skutecznie sądy.
        • maras358 Re: Śmiecisz = płacisz 26.02.07, 14:43
          Widzę zulu, że masz jakąś obsesję na punkcie socjalizmu. Tam, gdzie widzisz
          postawę obywatelską lub choćby propozycję jej przyjęcia, postrzegasz socjalizm
          (vide Paszka Morozow)i to bez względu na fakt, do jak absurdalnych wniosków to
          prowadzi (np.rządząca NRW socjalistyczna partia CDU, czy socjalistyczny
          burmistrz Perkowski). Przejrzyj człowieku, że żyjesz we własnym kraju, gdzie
          przeciwastawianie się nieprawidłowościom nie jest kolaboracją z okupantem, a
          poza prawami obywatela masz także pewne obowiązki. Jeśli tego nie rozumiesz, to
          sorry, ale sam nie wyrosłeś z piaskownicy.
          • zulu2000 Re: Śmiecisz = płacisz 26.02.07, 15:10
            maras358 napisał:
            > Widzę zulu, że masz jakąś obsesję na punkcie socjalizmu.

            Dzięki, traktuję to jako komplement.
            A teraz smaczek:

            Tam, gdzie widzisz
            > postawę obywatelską lub choćby propozycję jej przyjęcia, postrzegasz
            socjalizm
            > (vide Paszka Morozow)

            Jeśli dla ciebie przywołany Paszka Morozow jest wzorcem postawy obywatelskiej,
            to gratuluję, ale płaszczyzny porozumienia nie znajdziemy z pewnością. Jeśli
            dla ciebie dzieciak, który doniósł na swoich rodziców ukrywających przed
            bolszewikami zboże, co skończyło się dla nich śmiercią jest wzorcem postawy
            obywatelskiej (w końcu działał on też zgodnie z obywatelską postawą i prawem) i
            chciałbyś tego typu postawy przeszczepiać na nasze miasto, to chyba muszę się
            wynosić z dala od takich socjalistycznych troglodytów.

            > bez względu na fakt, do jak absurdalnych wniosków to
            > prowadzi (np.rządząca NRW socjalistyczna partia CDU, czy socjalistyczny
            > burmistrz Perkowski).

            Widzę, że masz słabe pojęcie o tym ,która partia jest lewicowa a która nie.
            Czy ty na poważnie myślisz, że pis, z którego wyrastają nogi p. Perkowskiemu
            jest partią prawicową? Humor stulecia! :-))))

            > Przejrzyj człowieku, że żyjesz we własnym kraju, gdzie
            > przeciwastawianie się nieprawidłowościom nie jest kolaboracją z okupantem, a
            > poza prawami obywatela masz także pewne obowiązki.

            Czytasz i nie pojmujesz. Gdzie napisałem, że przeciwstawianie się
            nieprawidłowościom jest kolaboracją z okupantem? Nie przypisuj mi takich głupot.
            Uważam, posłuchaj dobrze, że:
            1. wyręczanie się przez p. Perkowskiego donosicielami jest niegodziwe.
            2. zmuszanie mieszkańców do zastępowania i wyręczania organów ścigania
            (policji) jest niegodziwe. Po to płacimy podatki, aby policja ścigała
            przestępców i śmieciarzy.

            > Jeśli tego nie rozumiesz, to
            > sorry, ale sam nie wyrosłeś z piaskownicy.

            Cięta riposta, rodem z piaskownicy właśnie.
            • maras358 Re: Śmiecisz = płacisz 26.02.07, 15:36
              Widzę, że nie rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć o czym piszę. Czy twoim
              zdaniem, kiedy zatelefonuję na policję widząc gościa wywalającego przed moim
              domem torbę ze śmieciami jestem godnym pogardy donosicielem, socjalistą, Paszką
              Morozowem? Proszę o jasną odpowiedź.
              • zulu2000 Re: Śmiecisz = płacisz 26.02.07, 16:23
                maras358 napisał:

                > Widzę, że nie rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć o czym piszę.

                Nie pomyślałeś oczywiście, że to ty możesz mieć problem ze zrozumieniem moich
                racji?

                > Czy twoim
                > zdaniem, kiedy zatelefonuję na policję widząc gościa wywalającego przed moim
                > domem torbę ze śmieciami jestem godnym pogardy donosicielem, socjalistą,
                Paszką
                > Morozowem? Proszę o jasną odpowiedź.

                Jasna odpowiedź na postawione pytanie brzmi: NIE. Nie jesteś godny pogardy,
                kiedy reagujesz na przestępstwo. Czy to popełniane na tobie, czy na kimś innym.

                Oceń sam, jeśli potrafisz i odpowiedz na moje pytanie.
                Wybierasz burmistrza, płacisz mu pensję, opłacasz policję. I teraz ten opłacany
                przez ciebie burmistrz mówi ci: "Nie jestem w stanie zapewnić panu czystości w
                mieście (lub bezpieczeństwa w mieście). Niech pan sam sobie je zapewni,
                najlepiej donosząc".
                Odpowiedz - czy to jest moralnie godne i uczciwe???
                • maras358 Re: Śmiecisz = płacisz 26.02.07, 17:03
                  Odpowiedź jest równie prosta: NIE.
                  Tylko wezwanie burmistrza do reagowania na draństwo nie oznacza, że on już nic
                  więcej nie zamierza robić w tej sprawie. Zrozum człowieku, że wbrew
                  społeczeństwu nic się nie uda zrobić i to nie ważne czy dobrze, czy źle!
                      • ledzeppelin3 Re: Śmiecisz = płacisz 02.03.07, 13:14
                        Jakiś s..syn łamie prawo, wysypując odpadki i dewastując środowisko. Czy ja
                        śnię, że kolo zulu uważa, że natychmiastowe zgłoszenie tego służbom miejskim
                        jest uważane za donos? Albo to prowokacja, albo bezdenna głupota, jedno z dwóch.
                        • zulu2000 Re: Śmiecisz = płacisz 02.03.07, 15:02
                          ledzeppelin3 napisała:

                          > Czy ja
                          > śnię, że kolo zulu uważa, że natychmiastowe zgłoszenie tego służbom miejskim
                          > jest uważane za donos?
                          1. Gdybyś czytał ze zrozumieniem, to zrozumiałbyś, że napiętnuję fakt
                          NAMAWIANIA przez p. Perkowskiego do donosicielstwa. Jest burmistrzem opłacanym
                          z naszych podatków i to on powinien zapewnić możliwymi środkami czystość w
                          mieście.
                          Namawianie do donoszenia na sąsiadów czy innych mieszkańców przy jednoczesnym
                          braku (nic w tym jego apelu nie było o podejmowanych działaniach) pomysłów na
                          rozwiązanie problemu jest etycznie naganne.

                          2. Czy "zgłoszenie służbom miejskim " nie jest częścią definicji słowa donos?

                          > Albo to prowokacja, albo bezdenna głupota, jedno z dwóch

                          Jest jeszcze trzecia możliwość, mianowicie brak zrozumienia z twojej (i nie
                          tylko, pociesz się) strony.
                          • sz0rstki Re: Śmiecisz = płacisz 02.03.07, 15:17
                            Zulu, to chyba ja i kilku moich sąsiadów jesteśmy donosicielami
                            według Twojej "definicji".
                            Otóż kilka lat temu złapaliśmy w naszym lesie 2 "cwaniaków", którzy
                            przyjechali żukiem, wywalić do lasu śmieci i gruz po jakimś remoncie.
                            Donieśliśmy na nich policji i zostali zatrzymani. Biję się w pierś z powodu tej
                            naszej niegodziwości.
                            Przecież powinniśmy poczekać aż burmistrz JB zaproponuje i podejmie inne
                            działania w
                            celu ukrócenia tego procederu. :)))
                            To Twoje "namawianie do donoszenia na sąsiadów" jest taką samą manipulacją
                            jak twierdzenie z innej beczki, że w "UB/SB pracowały głównie sprzątaczki
                            i wielu porządnych funkcjonariuszy". ;)

                            pzdr

                            BTW:
                            Masz chyba problem z tym "donosicielstwem". Skoro wg Ciebie "zgłoszenie służbom
                            miejskim " jest częścią słowa "donos" to idąc dalej, każde zgłoszenie
                            popełnienia przestępstwa jest donosem. W ten sposób zapewne, zgłoszenie
                            popełnienia przestępstwa jest wg. Ciebie eufemizmem bo "donos" posiada z
                            definicji pejoratywne zabarwienie... :))
                            • zulu2000 Re: Śmiecisz = płacisz 02.03.07, 16:13
                              sz0rstki

                              Tak, mam problem z donosicielstwem bo ani go nie popieram, ani nie zachęcam
                              innych do donosicielstwa. Dla mnie to słowo ma wybitnie pejoratywne skojarzenia.
                              I nie jest problem donosicielstwa tak prosty i jednoznaczny z punktu widzenia
                              etyki jak chcieliby to widzieć obecni na tym forum.
                              Jeśli dla was (wybacz ten pluralis) nie ma różnicy pomiędzy zawiadomieniem o
                              popełnieniu przestępstwa a donosem i namawianiem do donosicielstwa, to trudno
                              będzie się porozumieć. Podobnie jak trudno porozumieć się z kimś, dla kogo
                              morderstwo i zabójstwo znaczy to samo.
                              Znalazłem dawno czytany artykuł o przebrzmiałej sprawie (ciekawe jakie były jej
                              efekty).
                              Może znajdziesz analogie i wyciągniesz jakieś wnioski.
                              Warto przeczytać.

                              opcja.pop.pl/numer33/33tel.html
                              pzdr
                              • sz0rstki Re: Śmiecisz = płacisz 02.03.07, 17:06
                                zulu napisał:
                                "Jeśli dla was (wybacz ten pluralis) nie ma różnicy pomiędzy zawiadomieniem o
                                popełnieniu przestępstwa a donosem i namawianiem do donosicielstwa"

                                Nie wiem czy jestem w tym odosobniony, ale odniosłem wrażenie, że to dla
                                Ciebie nie ma różnicy.
                                Ja propozycje burmistrza przyjąłem jako apel do zgłaszania przestępstw a nie
                                "olewanie" tej kwestii, mówiąc kolokwialnie. Może to i nie przestępstwo tylko
                                wykroczenie, ale traktowanie faktu ujawniania tego typu czynów jako
                                donosicielstwa jest wg. mnie, jak i wielu innych na tym forum grubym nadużyciem.
                                Myślę zulu, że jesteś adwokatem niesłusznej sprawy, a bronisz swoich argumentów
                                tylko z przekory.
                                Bo nie wierzę aby rozsądnie myślący człowiek nie reagował w żaden sposób na
                                łamanie prawa, argumentując jednocześnie, że zgłaszanie służbom tego typu
                                czynów to donosicielstwo.
                                A donosicielstwo, to w naszej kulturze czyn chyba najobrzydliwszy, w powszechnej
                                opinii pewnie gorszy nawet niż złodziejstwo... ;)))

                                Rozumiem Twój przykład (znam ten artykuł), jednak nie sądzę aby ludzie którzy
                                ew. zgłoszą na policję czy gdzie indziej fakt zaśmiecania środowiska przez
                                konkretne osoby, kierowali się innymi pobudkami niż jedynie dbałość o czystość
                                w naszym otoczeniu. Rozumiem, że właśnie kwestia pobudek
                                zgłaszających/donosicieli, najbardziej Cię boli i ona właśnie dość często
                                odróżnia zgłaszanie np. przestępstwa od donosu.

                                pzdr
                                • robert8882 Re: Śmieci w lesie 02.03.07, 18:47
                                  Lasy w Ząbkach mają 4 000 000 m2 powierzchni (~)
                                  Nie jestem pewien, czy policja jest w stanie patrolować wszystkie drogi,
                                  którymi można wwozić śmieci. Czy warto informować o wykroczeniach - nie wiem.
                                  W sumie, nie każdemu przeszkadzają śmieci. Ci, którzy wybiorą się na spacer po
                                  lesie niech sami ocenią.
                                  • tijufit Re: Śmieci w lesie 05.03.07, 09:29
                                    robert8882 napisał:

                                    > Czy warto informować o wykroczeniach - nie wiem.

                                    Warto. I to o wszystkich.


                                    > W sumie, nie każdemu przeszkadzają śmieci.

                                    A możesz to zdanie nieco rozwinąć? Bo nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem.
                                    • zulu2000 Re: Śmieci w lesie 05.03.07, 16:09
                                      tijufit napisał:
                                      > > Czy warto informować o wykroczeniach - nie wiem.
                                      >
                                      > Warto. I to o wszystkich.

                                      Nawet takich, których niema.
                                      Widać niektórzy jak ty wyssali donosicielstwo z mlekiem matki.

                                      > Bo nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem.

                                      Sam widzisz, niewiele rozumiesz.
                                      Ale jak na donosiciela, to wystarczająco.
                                • zulu2000 Re: Śmiecisz = płacisz 03.03.07, 09:00
                                  sz0rstki napisał:
                                  >
                                  > Nie wiem czy jestem w tym odosobniony, ale odniosłem wrażenie, że to dla
                                  > Ciebie nie ma różnicy.

                                  Tak możemy się przerzucać do u...nej smierci.
                                  Chyba tylko ja staram się cokolwiek różnicować w tym temacie.
                                  Jeśli dla innych to nie ma znaczenia, to trudno.

                                  > Ja propozycje burmistrza przyjąłem jako apel do zgłaszania przestępstw a nie
                                  > "olewanie" tej kwestii, mówiąc kolokwialnie.

                                  A dla mnie taki apel p. Perkowskiego to właśnie jest "olewanie" przez niego
                                  sprawy. Zamiast działać, nawołuje i zachęca do donosicielstwa. Ładnie, ładnie.
                                  I to jest fenomenem, że dla was jest to w porządku i bardzo smaczne (deserek :-
                                  ))).

                                  > Myślę zulu, że jesteś adwokatem niesłusznej sprawy, a bronisz swoich
                                  argumentów
                                  > tylko z przekory.

                                  Mylisz się. Nie z przekory a dla pewnej zasady, która mówi, że zachęcanie ludzi
                                  do moralnie nagannych zachowań (dobra - niejednoznacznych) nie może sokńczyć
                                  się niczym dobry. To powolna erozja więzi społecznych.
                                  Z wykroczeniami i z przestępstwami jest trochę jak z szambem. Po to są służby
                                  policyjne, ABW, szpiedzy i inni, ażeby zapewniać porządek i ład, ścigać
                                  przestępców. My płacimy podatki, oni robią, co do nich należy, abyśmy nie
                                  musieli się nurzać w tym szambie.
                                  Nie będziesz odwalał roboty za faceta z szambiary, któremu zapłaciłeś za
                                  wykonanie pracy?

                                  > Bo nie wierzę aby rozsądnie myślący człowiek nie reagował w żaden sposób na
                                  > łamanie prawa, argumentując jednocześnie, że zgłaszanie służbom tego typu
                                  > czynów to donosicielstwo.

                                  Jeśli powołujesz się na rozsądek, to rozróżnij pomiędzy namawianiem do
                                  donosicielstwa, będącym formą przerzucenia na mieszkańców obowiązku utrzymania
                                  czystości w mieście a zgłoszeniem przestępstwa.
                                  I zwróć uwagę na jeszcze jeden pomijany przez was aspekt, nierozerwalnie
                                  złączony z donosicielstwem. Czy dasz ty i p. Perkowski gwarancję, że takie
                                  gorliwe namawianie do donosicielstwa nie spowoduje bezpodstawnych oskarżeń,
                                  będących formą zawiści, złośliwości itp.??
                                  Bo jeśli otwierasz szeroko furtkę i namawiasz do wejścia, wejść może każdy.

                                  > Rozumiem Twój przykład (znam ten artykuł), jednak nie sądzę aby ludzie którzy
                                  > ew. zgłoszą na policję czy gdzie indziej fakt zaśmiecania środowiska przez
                                  > konkretne osoby, kierowali się innymi pobudkami niż jedynie dbałość o
                                  czystość
                                  > w naszym otoczeniu.

                                  Ryzyko zawsze istnieje, zwłaszcza w tak moralnie wątpliwym aspekcie jak
                                  donosicielstwo.
                                  • robert8882 Re: Śmiecisz = płacisz 03.03.07, 10:58
                                    Mi się wydaje, że istotny jest powód, nie tylko sam czyn. Należy rozróżnić
                                    informowanie dla dobra ogólnego od donosicielstwa dla własnych korzyści. W
                                    efekcie informowanie samo w sobie jest tylko czynnością, która może prowadzić
                                    do czegoś dobrego (czyste miasto) lub złego (oskarżenia kogoś aby zająć jego
                                    stanowisko). Ważne jest, aby mieć świadomość konsekwencji czynu, i rozważyć
                                    jego zasadność.
    • tijufit [GW] Pierwszy mandat za śmieci 07.03.07, 08:23
      Tak sobie radzą w Warszawie z problemem śmieci:

      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3968754.html
      "Nie wiedzieliśmy, nie mieliśmy czasu, nie potrzebujemy - to najczęstsze
      odpowiedzi na pytanie o umowę na wywóz śmieci. Za jej brak kontrolerzy wlepili
      pierwszy stuzłotowy mandat


      Wczoraj razem z pracownikami Zarządu Oczyszczania Miasta i strażnikiem miejskim
      odwiedziliśmy kilka posesji. Takie kontrole trwają już od października -
      sprawdzono ponad 750 posesji, wspólnot mieszkaniowych i spółdzielni.
      Warszawiacy proszeni są o umowy na wywóz śmieci komunalnych, aneks na odbiór
      plastiku, makulatury i szkła oraz ostatnie zapłacone rachunki. Tego wymaga od
      nas regulamin czystości i porządku w Warszawie, który obowiązuje od września
      zeszłego roku.

      Za brak umów od poniedziałku strażnicy miejscy mogą wlepić nam mandat od 20 do
      500 zł. Wczoraj jako pierwsza dostała go pani Jadwiga z ul. Słomianej na
      Jelonkach. Urzędnicy skontrolowali jej posesję, bo dostali informację, że
      kobieta podrzuca śmieci do koszy na ulicach. Na miejscu okazało się, że na
      podwórku nie ma nawet kontenera na odpadki. - Bo ja je wywożę na wieś 50 km od
      Warszawy, tam mam umowę. To znaczy rodzina ma pełnomocnictwo. To znaczy ktoś
      tam za mnie podpisał - plątała się pani Jadwiga.

      Zapewniała jednocześnie, że segreguje za to odpady w piwnicy. Nie chciała ich
      jednak pokazać. Dostała 100 zł mandatu. - Może go pani nie przyjąć, ale wtedy
      kierujemy sprawę do sądu grodzkiego - uprzedził strażnik Robert Błaszczak.

      Pani Jadwiga mandat przyjęła, a na pytanie, czy podpisze umowę na wywóz śmieci,
      zapewniała, że tak. - Muszę tylko najpierw załatwić problemy zdrowotne -
      stwierdziła.

      Następna z kontrolowanych osób nie miała aneksu na surowce wtórne i dziwiła
      się, że powinna je segregować. - Na trzy osoby w naszej rodzinie to się rocznie
      może worek takich odpadów uzbiera, bo ja papiery palę w ogródku. A jak coś
      zgnije, to idzie na kompost - tłumaczyła Stanisława Domańska z ul. Legionowej.
      Miała zapłacone rachunki za odpady komunalne do marca. Dlatego nie dostała
      mandatu, lecz tylko pouczenie, że powinna jak najszybciej uaktualnić umowę o
      surowce wtórne.

      Najlepiej z kontrolowanych wypadła wczoraj administracja osiedla Górce przy ul.
      Łagowskiej. - Aneks na odpady do segregacji podpisaliśmy z MPO w styczniu. Tak
      negocjowaliśmy, że nie płacimy za wywóz szkła, plastiku i makulatury ani
      złotówki więcej - chwalił się Jerzy Pykało, kierownik działu eksploatacji.
      Mieszkańcy tego osiedla segregowali odpady już kilka lat temu. - Robią to coraz
      chętniej, a my staramy im się to ułatwić. Ostatnio na życzenie lokatorów
      przestawiliśmy pojemniki bliżej bloków - mówił pan Jerzy. Innym zarządcom
      radzi, żeby zmienili firmę wywożącą odpady, jeśli nie jest skłonna negocjować
      ceny. - Wtedy segregowanie naprawdę się opłaca - zapewnia Jerzy Pykało."
    • husky_ Re: Śmiecisz = płacisz 07.03.07, 20:31
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3968754.html
      Kiedy będzie tak u nas?

      Przy okazji wkleję kilka zdjęć pokazujących jak ludzie mogą być głupi.
      Po rozmowie telefonicznej i wysłaniu zdjęć oddzwoniono do mnie i obiecano
      sprzątnięcie wysypiska i ukaranie pracownika.
      Oto linki do
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ae52f7f20544031c.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f62902fee9b47f56.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/00f477b2912742a0.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/986baccdecc14f00.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1d4adf02d6b4ecbe.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/691bdc0f4850685b.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/093ff177f9bf7cd8.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/58afc9e94af5b016.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ac0c686b02933371.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b2474722d060d8d6.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f911d136a31b22fb.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bf3be6d72b7eb845.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/de6e8567be5909ea.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/479a2803c480d87c.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2cf6f517c267aacc.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bdd7b4474fbbebd1.html
      • tijufit Re: Śmiecisz = płacisz 08.03.07, 08:41
        husky_ napisał:

        > Przy okazji wkleję kilka zdjęć pokazujących jak ludzie mogą być głupi.
        > Po rozmowie telefonicznej i wysłaniu zdjęć oddzwoniono do mnie i obiecano
        > sprzątnięcie wysypiska i ukaranie pracownika.

        Ręce opadają :(

        A gdzie dokładnie to wysypisko? W lesie za Powstańców, za kościołem?

        Brawo za reakcję!
      • husky_ Re: Śmiecisz = płacisz 08.03.07, 14:47
        Śmieci już zostały uprzętniete.
        Może Panowie zamiast teoretyzować czy informowanie władz o wysypiskach =
        donosicielstwo , przejdziecie się po okolicy i przejrzycie nielegalne
        wysypiska. Być może znajdziecie jakieś dokumenty które pomogą w znalezieniu ich
        właściciela.
        • tijufit Re: Śmiecisz = płacisz 08.03.07, 15:27
          husky_ napisał:

          > Śmieci już zostały uprzętniete.
          > Może Panowie zamiast teoretyzować czy informowanie władz o wysypiskach =
          > donosicielstwo , przejdziecie się po okolicy i przejrzycie nielegalne
          > wysypiska. Być może znajdziecie jakieś dokumenty które pomogą w znalezieniu
          ich
          >
          > właściciela.

          Ludzie wyrzucają do lasu w śmieciach właściwie wszystko łącznie ze swoim
          adresami, fakturami, rachunkami, nie bacząc na to, że ktoś może akurat to
          przeczytać. Jak była akcja sprzątania lasu za kościołem przy Powstańców, to w
          śmieciach widziałem różne takie rzeczy, np. zaadresowane koperty, rachunki,
          itp. np.
          zabki.fotopic.net/p31267531.html
    • tijufit [CS] fragment wywiadu z Burmistrzem 27.03.07, 16:34
      Co Słychać - fragment wywiadu z Burmistrzem:

      "Redakcja - Burmistrzu, jakie są efekty akcji „Śmiecisz? Płacisz!”

      Burmistrz R.P. – Nieco mniej jest zostawianych śmieci. Niemniej jednak mamy
      zamiar zintensyfikować nasze działania, połączyć z innymi akcjami oraz poprosić
      o pomoc policję. Będziemy też chcieli zaangażować w to również firmy
      ochroniarskie działające na terenie naszego miasta. Włączymy w akcję
      proboszczów, którzy odczytają komunikaty na Mszach Św. Mam nadzieję, że
      mieszkańcy wspólnie zaktywizują się, bo śmieci to problem nie tylko
      Burmistrza lecz nas wszystkich. Nie ukrywam, trudno jest w tak małym Urzędzie
      nadzorować tak duży problem."
      • zulu2000 fragment wywiadu z kimś mądrym 27.03.07, 17:23
        Fragmenty rozmowy z prof. Karolem Sauerlandem, kierownikiem Katedry
        Germanistyki UMK, autorem książki na temat denuncjacji

        ...W języku niemieckim jest słowo Anzeige, czyli poinformowanie o
        przestępstwie, do czego w pewnych przypadkach zobowiązuje prawo, i drugie
        słowo - Denunziation, czyli doniesienie. Pierwsze słowo jest neutralne, drugie
        ma zabarwienie pejoratywne. W języku polskim funkcjonuje tylko donos,
        doniesienie, niezależnie od tego, czy dana informacja dotyczy ewidentnego
        przestępstwa, czy nie.
        ...A jak czuje się taki oskarżany człowiek, gdy nagle znajduje się pod lupą, w
        centrum uwagi publicznej, gdy tymczasem jest niewinny? Często trudno jest
        później oczyścić się z podejrzeń.
        ...W literaturze przedmiotu przeważa opinia, że pejoratywne znaczenie słowa
        denuncjacja pojawiło się za czasów Metternicha oraz po klęsce rewolucji 1848 r.
        Oskarżenia o nieprawomyślność były wtedy powszechne, a armia szpicli i przede
        wszystkim dobrowolnych donosicieli rosła bardzo szybko. Swoje znaczenie
        odgrywać zaczęła tutaj również demokratyzacja wszystkich dziedzin życia.
        Wkrótce denuncjacja stała się zjawiskiem masowym.
        ...Historia Trzeciej Rzeszy jest obecnie zbadana bardzo dokładnie, obalono mit
        wszechobecności gestapo, do czego znacznie przyczynił się kanadyjski badacz
        Robert Gellately. Stwierdził on, że dobrowolne donosy od ludności stanowiły
        najistotniejszy powód zakładania akt osobowych przez gestapo, a więc ta wcale
        nie tak liczna instytucja funkcjonowała efektywnie dzięki nieustannej
        współpracy społeczeństwa niemieckiego. Stwierdzono, że 60-80% śledztw z powodu
        tzw. przestępstw politycznych wszczęto z inicjatywy osób indywidualnych, z
        czego co najmniej połowa spraw miała podłoże prywatne.
        ...Zawsze i niezależnie od systemu społeczeństwo jest chętne do składania
        donosów w celu załatwienia swoich prywatnych spraw.
        ...Mało komu wtedy śniła się perspektywa wojny światowej, a już nikomu -
        zagłady Żydów. Ta akceptacja nie pozwalała na zrodzenie się masowego sprzeciwu
        wobec donosicielstwa. A denuncjacja jest możliwa tylko przy społecznej
        akceptacji tego zjawiska. Jednak skala tego zjawiska zaskoczyła nawet nazistów -
        doszło do tego, że na przełomie 1933 i 1934 r. wydawali oni oficjalne odezwy
        nawołujące do powstrzymywania się "prawdziwych Niemców" od denuncjacji.
        • robert8882 Re: fragment wywiadu z kimś mądrym 27.03.07, 21:54
          Prof. Karol Sauerland, autor książki "Trzydzieści srebrników" (poświęconej
          denuncjacji), zauważa, że w polskim języku brakuje określenia opisującego
          informowanie przez obywateli władz o przestępstwie. - W języku niemieckim mamy
          słowo Anzeige, czyli poinformowanie o przestępstwie. I drugie słowo -
          Denunziation, czyli doniesienie. Pierwsze jest neutralne, a tylko drugie
          pejoratywne. W polskim mamy wyłącznie donos, doniesienie - niezależnie od tego,
          czy informacja dotyczy ewidentnego przestępstwa czy złośliwego pomówienia.
          Dlatego wolałbym, byśmy używali zwrotu "informacja obywatelska", bo donos źle
          się kojarzy i zniechęca obywateli do współpracy z policją - twierdzi prof.
          Sauerland.
        • tijufit [OT] Donos honorowy - artykuł z Wprost 28.03.07, 09:31
          Artykuł z Wprost:

          "Donos honorowy
          Numer: 47/2005 (1199)

          W dawnej Kongresówce donosy od obywateli zdarzają się ponadsześciokrotnie
          częściej niż w Małopolsce

          Moralny obowiązek wobec kraju i porządku publicznego". To nie jest wcale
          definicja praworządności. Tak w Niemczech określa się tzw. donos obywatelski.
          Niemcy nie czują dyskomfortu, gdy informują o tym, że ktoś prowadzi nielegalną
          budowę, zatrudnia pracowników na czarno czy choćby parkuje w miejscach
          zakazanych. W Polsce donos obywatelski nie ma już jednoznacznie pejoratywnej
          konotacji, ale wciąż więcej rodaków uważa donoszącego za kapusia niż za wzór
          obywatela. Socjologowie tłumaczą to bagażem ostatnich dwustu lat naszej
          historii, kiedy to współpraca z organami państwa - najpierw zaborczego, potem
          okupanta, a w końcu komunistycznego - była naganna, a donos był wręcz aktem
          zdrady.
          W czasach PRL donosicielstwo było częścią systemu tłumienia wolności. Stworzono
          wtedy całą armię współpracowników organów bezpieczeństwa. - Okres Polski
          Ludowej zabił w Polakach resztki więzi międzyludzkich. W każdym środowisku
          istniała jakaś wtyka, więc szanujący się obywatel zwracał się do milicji tylko
          w skrajnych wypadkach - mówi socjolog prof. Edward Ciupak.
          W niezawisłym demokratycznym państwie reakcja na zauważone nieprawidłowości
          jest cnotą, ale wielu Polaków jeszcze nie przyjmuje tego do wiadomości. A
          szkoda, bo to najskuteczniejszy sposób na zapobieganie przestępczości.
          Gdyby nie donos obywatelski, być może nie zatrzymano by i nie postawiono
          zarzutu pedofilii psychologowi Andrzejowi S. W 2004 r. dzięki takiemu donosowi
          policjanci najpierw znaleźli na śmietniku zdjęcia rozebranych dzieci, a potem
          zatrzymali ich autora - właśnie Andrzeja S. W Stanach Zjednoczonych, Niemczech
          czy Szwajcarii informatorzy podają nazwiska, bo w ten sposób zyskują uznanie
          lokalnej społeczności. I poprawiają własne bezpieczeństwo, bo donos obywatelski
          okazał się najskuteczniejszą metodą walki z przestępczością w USA, Kanadzie,
          Szwajcarii, Niemczech, Holandii czy Danii. Tam jest normalne, że obywatele
          zwracają uwagę na obcych, informują policję o podejrzanych osobach kręcących
          się w pobliżu domu czy nieprawidłowo zaparkowanych samochodach.

          Donos dobry i zły
          Z dostępnych danych na temat donosów obywatelskich w Polsce wynika, że w
          Warszawie i dawnej Kongresówce zjawisko to występuje ponadsześciokrotnie
          częściej niż na przykład w Krakowie i Małopolsce. Najwięcej takich donosów
          odbierają policja oraz urzędy skarbowe i najczęściej dotyczą wynajmu mieszkań
          na czarno.
          Akceptujemy donosy w sprawie przestępstw popełnianych wobec osób słabych, na
          przykład dzieci, starców czy inwalidów. Akceptujemy także donosy motywowane
          troską o ekonomiczną kondycję firm, a pośrednio całego państwa.
          Niechętnie do donosów odnoszą się zwykle ci, którzy na własnej skórze poznali
          skutki "anonimowej troski", gdyż wynika ona z chęci zemsty lub zawiści, co jest
          częstym motywem działania donosicieli.
          Nasze uprzedzenia do informowania o niepokojących zjawiskach czy nawet
          wykroczeniach sprawiają, że - jak wynika z badań prof. Andrzeja Siemaszki,
          dyrektora Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości - 70 proc. drobnych przestępstw nie
          zgłaszamy wcale. Tymczasem w ten sposób najprościej można by ograniczyć na
          przykład liczbę przypadków przemocy w rodzinie.

          Telefony informacyjne
          Donos jest wręcz niezbędny w działaniach operacyjnych policji. Dlatego
          darmowe "telefony informacyjne" uruchomiono we wszystkich województwach.
          Przeciętnie na taki telefon dzwoni średnio 40-50 informatorów tygodniowo.
          Dzięki tym donosom, policji w Radomiu udało się na przykład schwytać morderców
          nastolatka zabitego na stadionie Radomiaka. W Rybniku schwytano wielokrotnego
          gwałciciela. Z kolei w Trójmieście wpadł neurolog podejrzewany o korupcję i
          fałszowanie dokumentów, zaś w Lubelskiem zatrzymano sędziego z Krasnegostawu,
          który po pijanemu prowadził samochód. - Nie prowadzimy statystyk przestępstw
          wykrytych dzięki takim telefonom, bo często są to jedynie szczątkowe
          informacje, dające początek śledztwu - mówi nadkomisarz Grażyna Puchalska z
          biura prasowego Komendy Głównej Policji.
          Trzy lata temu warszawska straż miejska odbierała rocznie zaledwie 120 tys.
          informacji od obywateli o niepokojących ich sprawach. W ubiegłym roku było ich
          już ponad 360 tys. W tym roku zgłoszeń będzie prawdopodobnie ponad pół miliona.
          Dzięki nim w 2002 r. strażnicy schwytali ponad 1800 przestępców i chuliganów, a
          w tym roku liczba zatrzymanych przekroczyła 8 tys.

          Informacja obywatelska
          Prof. Karol Sauerland z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, autor
          książki "Trzydzieści srebrników" (poświęconej denuncjacji), zauważa, że w
          polskim języku brakuje określenia opisującego informowanie przez obywateli
          władz o przestępstwie. - W języku niemieckim mamy słowo Anzeige, czyli
          poinformowanie o przestępstwie. I drugie słowo - Denunziation, czyli
          doniesienie. Pierwsze jest neutralne, a tylko drugie pejoratywne. W polskim
          mamy wyłącznie donos, doniesienie - niezależnie od tego, czy informacja dotyczy
          ewidentnego przestępstwa czy złośliwego pomówienia. Dlatego wolałbym, byśmy
          używali zwrotu "informacja obywatelska", bo donos źle się kojarzy i zniechęca
          obywateli do współpracy z policją - twierdzi prof. Sauerland.
          Akceptacja donosów czy informacji obywatelskich zwiększy się, gdy Polacy
          zobaczą, że jest to skuteczne narzędzie walki z patologiami, a nie tylko środek
          do szkodzenia bliźnim. Będzie wówczas rosła liczba informacji od osób
          kierujących się autentyczną troską o publiczne dobro i o własne bezpieczeństwo.

          Zaproszenie do donoszenia
          Oficjalnie i bez uszczerbku na honorze można w Polsce donosić do policji i
          prokuratury - gdy wiemy o przestępstwie, do inspekcji celnej - gdy wiemy o
          przemycie, do straży granicznej - w wypadku nielegalnego przekraczania granicy
          czy kontrabandy, do ABW, AW i WSI - gdy wiemy o przestępczości mafijnej,
          korupcji, handlu narkotykami bądź szpiegostwie, do straży pożarnej - jeśli
          wiemy o pożarze lub podpalaczu. Donosy w dobrej sprawie możemy też kierować do
          rzeczników praw obywatelskich, praw dziecka, pacjenta, praw ubezpieczonych.
          Legalne, chociaż uznawane za mniej honorowe, jest donoszenie do inspekcji
          skarbowej i finansowej, inspekcji pracy, ZUS, sanepidu. Donosami posiłkują się
          władze wykonawcze, media, niektóre instytucje kościelne, firmy
          detektywistyczne, pracodawcy, ale też na przykład gangi.

          Autor: Tomasz Krzyżak"

          www.wprost.pl/ar/?O=83242&C=57
          • tijufit Re: [OT] Donos honorowy - artykuł z Wprost 28.03.07, 11:09
            tijufit napisał:

            > Artykuł z Wprost:

            > Najwięcej takich donosów
            > odbierają policja oraz urzędy skarbowe i najczęściej dotyczą wynajmu mieszkań
            > na czarno.

            Według mnie jest istotna różnica między typowym donosem, najczęściej
            anonimowym, gdy donoszącemu zależy przede wszystkim na zgnębieniu konkretnej
            osoby a zgłaszaną informacją w celu ukrócenia czynu zagrażającego życiu,
            zdrowiu, bezpieczeństwu, itd.

            Informowanie o takich przestępstwach jak wynajmowanie mieszkania na czarno,
            pracy na czarno, nie płacenia za abonament TV, pędzenia bimbru, przemycania
            albo kupowania nielegalnego alkoholu, itd. według mnie u nas w Polsce nigdy nie
            będzie akceptowane społecznie i chyba słusznie, podchodzi to po prostu pod
            donosicielstwo (ja przynajmniej w takich sprawach nigdy bym nie informował
            odpowiednich służb, za 50 lat mój wnuczek albo prawnuczek być może nie będzie
            widział w tym nic niestosownego, tak jak teraz jest w Niemczech - być może
            jestem w błędzie).

            Co innego w przypadku, gdy ktoś np. niszczy dobro wspólne (np. rozwala
            przystanek autobusowy), kradnie znaki drogowe, wyrzuca śmieci do lasu, łamie
            przepisy ruchu drogowego zagrażając innym użytkownikom, prowadzi auto po
            pijaku, maltretuje dziecko, okrada mieszkanie itd. to nie widzę najmniejszego
            powodu żeby nie zadzwonić na policję lub innych odpowiednich służb. Niestety
            wiele osób przejdzie obojętnie i nie zareaguje, właśnie z względu na niechęć do
            wszelkiego typu donosów. Albo kierując się tym, że od tego jest policja i już
            powinna o tym wiedzieć, mi nic do tego, pojadę dalej.

            Mnie osobiście najbardziej boli przyzwolenie społeczne na jazdę samochodem po
            pijaku.

            Jest jeszcze trzecia grupa spraw, które według mnie powinny być bez wahania
            zgłaszane, np. uszkodzona sygnalizacja świetlna zagrażająca bezpieczeństwu,
            dziury w jezdni, przewalające się drzewo, podejrzany pakunek w miejscu
            publicznym, i tym podobne.

            Wydaje mi się takie postępowanie słuszne (mimo, że zostałem chociażby na tym
            forum nazwany "donosicielem"). Wierzę, że reagowanie na takie sprawy spowoduje,
            że będzie nam się trochę lepiej żyło. A z dobrych i złych uczynków pewnie
            kiedyś zostaniemy rozliczeni.
        • tijufit [OT] Donosicielstwo-wada, obowiązek?" 28.03.07, 09:46
          Dyskusja z forum o temacie "Donosicielstwo-wada, obowiązek?", jest kilka
          ciekawych wypowiedzi:

          "Wiele ostatnio pada tu negatywnych określeń pod adresem donosicieli, np. w
          wątku o kierowcach - piratach drogowych.
          Zastanawiam się, czy aby donosicielstwo jest złe. Zatem czy doniesienie, że:
          1. sąsiad tłucze co wieczór łbem żony o ścianę
          2. kolega kradnie w pracy
          3. rodzice (ludzie których znamy) piją i nie zajmują się dziećmi
          4. ojciec wykorzystuje seksualnie córkę
          5. widziałem znajomego kradnącego (w sklepie)
          6. pracodawca stosuje mobbing wobec koleżanki
          7. właściciel sklepu sprzedaje alkohol nieletnim
          8. urzędnik zażądał łapówki
          itd. jest właściwie, czy nie?
          Moim zadanie jest właściwe. Inaczej nie da się myśleć o poprawie w naszym
          państwie. Wiele osób myli donosicielstwo (denuncjację) z okresu okupacji i PRL
          z przyzwoitością, która nakazuje przeciwstawianie się złu poprzez np.
          zgłoszenie o nieprawidłowości właściwym organom. "

          "Przykład niemiecki chyba najlepiej wyjaśnia, dlaczego w Polsce nie ma
          równoważników słów Anzeige i Denunziation, a jest tylko słowo donos. Otóż
          Polacy, w przeciwieństwie do Niemców, Szwedów i Szwajcarów, przynajmniej od
          trzech wieków traktują Państwo, wraz z całą jego urzędniczą machiną, jak
          swojego śmiertelnego wroga. I właśnie dlatego każda współpraca z Państwem jest
          traktowana jak pewna forma zdrady.
          A ponieważ dzisiejsze Państwo Polskie niewiele robi, aby swój wizerunek w
          oczach obywateli poprawić, to trudno oczekiwać, że normalny człowiek będzie
          chciał z nim współpracować...
          Świadomie napisałem "normalny człowiek", a nie "uczciwy czlowiek", bo w
          systemie prawnym naszego "Państwa", praktycznie każdy Polak jest przestępcą...A
          jak nazywa się przestępca donoszący na innego przestępcę?"

          "Tak sie złożyło, że odwiedził mnie znajomy z Australii. Nie dalej niż wczoraj
          rozmawialiśmy m.in. na temat współpracy obywateli tego kraju z Policją, a także
          o przestrzeganiu przepisów ruchu drogowego.
          Otóż w Australii bardzo prężnie działa straż obywatelska - działanie w niej
          jest kwestią prestiżową - zaś australijska policja przyznaje, że wykrywalność i
          utrzymanie porządku w 80% jest zasługą tej straży i obywateli. Rzeczą normalną
          jest dopilnowanie posesji sąsiada podczas jego nieobecności, ale też
          informowanie Policji o wszelkich wykroczeniach i przestępstwach. Z tego co mówi
          mój znajomy wynika, że większość ludzi czuje się tam bezpiecznie, bo każdy
          czuje sie odpowiedzialny za bezpieczeństwo.
          Sprawa ruchu drogowego - mój znajomy twierdzi, że polscy kierowcy to szaleńcy -
          nigdy nie wiadomo czego można się po nich spodziewać - zupełnie niezrozumiałą
          rzeczą dla niego jest nagminne przekraczanie dozwolonej prędkości. Pyta: "co u
          Was robi policja? U nas (w Australii) nie opłaca się łamać przepisów ruchu
          drogowego - to by zbyt dużo kosztowało." Tu ciekawostka - w Australii
          zabronione jest wystawianie rąk za okno samochodu - można dostać za to b.
          wysoki mandat.
          Jeśli ktoś uważa, że tam są lepsze drogi i ograniczenia są mniejsze to jest w
          błędzie - drogi poza miastami są w podobnym stanie co nasze lecz dużo węższe.
          Skoro porównanie nas do Niemców kogoś razi, to porównajmy sie do
          Australijczyków."

          "naprawę Poslki i Polaków (lub nas tu i teraz) warto zacząć od zaraz. Można
          oczywiście historycznie zrozumieć pewne uwarunkowania Polaków - niechęć do
          państwa. Ale nie powinno to przeszkadzać zacząć coś czynić od zaraz. Nawet w
          postaci maleńkich kroczków. Najlepiej zaczynać od siebie samego.

          Niezgoda na łamanie przepisów drogowych to dobry pomysł. Sprzeciw wobec piratów
          drogowych jest warty poparcia i przyłączenia się. Jest tylko jedno ale -
          lekarstwo nie może być złe: brudną szmatą nie umyje się okna. Chodzi więc o
          formę.

          Sprzeciwiajmy się piratom i łamaniu prawa, nawet tego drogowego, nawet tego
          maleńkiego (o "małej szkodliwości społecznej" ). Policja jest od tego (płacimy
          podatki), aby nas wspierać. To są nasi "robotnicy" przez nas utrzymywani z
          podatków. To moje państwo, mój kraj i moi urzędnicy!

          Internet jest chyba dobrym narzędziem. Ale... nie może być mowy o pomówieniach
          i oskarżeniach bez pokrycia. Jeśli strona z numerami rejestacyjnymi lub danymi
          łamiących przepisy... to tylko "przefiltrowana" i autoryzowana przez policję.
          Tylko wtedy nie będzie samowolki i podłego "donosicielswta". Tu chcę zwrócic
          uwage na właściwy dobór słów. Informowanie, interweniowanie, a nie jakieś tam
          donosy."

          thor.wm.pl/forum/viewtopic.php?t=12820&postdays=0&postorder=asc&start=0
            • zulu2000 Donosicielstwo-metoda działania tijufita 28.03.07, 10:54
              sz0rstki napisał:

              > Mam nadziję, że Ci co to wszystko czytają, wyrobią sobie zdanie.
              > Natomiast nie widzę sensu przekonywania "nieprzekonywalnego"...

              Bo to z waszych ust zwykła hipokryzja.
              Wasze wpisy są tak przepełnione "obywatelską troskliwością".
              Kiedy jednak czyjeś poglądy wam nie odpowiadają, to tijufit i inni piszą donosy
              do adminów skamląc o zablokowanie konta. Może wam sie wydawać, że to takie
              cwane i sprytne. Ale rzecz należy nazwać po imieniu - to płaskie donosicielstwo
              w najgorszym, bolszewickim wydaniu.
              Śmieszność sytuacji jest tym większa, że obnosicie się z tym i próbujecie
              zagłuszyć sumienie przekonując samych siebie, że donosicielstwo w waszym
              wydaniu to cnota.
              • tijufit Re: Donosicielstwo-metoda działania tijufita 28.03.07, 11:24
                zulu2000 napisał:

                > Bo to z waszych ust zwykła hipokryzja.
                > Wasze wpisy są tak przepełnione "obywatelską troskliwością".
                > Kiedy jednak czyjeś poglądy wam nie odpowiadają, to tijufit i inni piszą
                donosy
                >
                > do adminów skamląc o zablokowanie konta. Może wam sie wydawać, że to takie
                > cwane i sprytne. Ale rzecz należy nazwać po imieniu - to płaskie
                donosicielstwo
                >
                > w najgorszym, bolszewickim wydaniu.
                > Śmieszność sytuacji jest tym większa, że obnosicie się z tym i próbujecie
                > zagłuszyć sumienie przekonując samych siebie, że donosicielstwo w waszym
                > wydaniu to cnota.

                Zulu2000, jedna prośba do Ciebie: czy mógłbyś się w końcu od mnie odczepić? To
                forum o Ząbkach a nie o forumowiczach ząbkowskich, a Ty raczej głównie
                dyskutujesz o mnie, moich poglądach, moich działaniach, itd. Napisz coś raczej
                o Ząbkach.

                I kolejny raz proszę o nieatakowanie personalne mnie i innych forumowiczów,
                przede wszystkim mam na myśli szkalowanie, obrażanie, obmawianie, itd. Nie jest
                to normalne i ja na to sobię nie pozwolę. Proszę po prostu o kulturalną
                dyskusję bez używania słów obraźliwych, wulgarnych (nawet jeśli moje poglądy na
                różne sprawy są inne niż Twoje).

                Czy ja napisałem kiedyś coś obraźliwego na Ciebie?
                • zulu2000 Re: Donosicielstwo-metoda działania tijufita 28.03.07, 12:01
                  tijufit napisał:
                  > Zulu2000, jedna prośba do Ciebie: czy mógłbyś się w końcu od mnie odczepić?
                  To
                  > forum o Ząbkach a nie o forumowiczach ząbkowskich, a Ty raczej głównie
                  > dyskutujesz o mnie, moich poglądach, moich działaniach, itd

                  Przeceniasz się. Czy treści, które zamieszczasz na tym forum, opinie i poglądy
                  mają już przyznany przez burmistrza status nietykalnych?

                  > I kolejny raz proszę o nieatakowanie personalne mnie i innych forumowiczów,
                  > przede wszystkim mam na myśli szkalowanie, obrażanie, obmawianie, itd.

                  To przewrażliwienie czy cwaniacki spryt, tzw. "ucieczka do przodu"? Mówisz
                  ciągle o obrażanu, atakach personalnych, wulgaryzmach. Gdzie ty widzisz
                  człowieku te wulgaryzmy? Uważasz się za "świętą krowę" tego forum?
                  Chociaż mogą mnie śmieszyć twoje poglądy i piśmiennictwo, to nigdy nie
                  doniósłbym do adminów na nikogo. Ty pozujesz na cnotliwego, a w rzeczywistości
                  donosisz do administratora nie na tych, którzy naruszają regulamin ale na tych,
                  którzy nie zgadzają się z tobą i dają temu wyraz.

                  > Czy ja napisałem kiedyś coś obraźliwego na Ciebie?

                  • Re: powrót Trolla ;)
                  tijufit 23.03.07, 14:58 + odpowiedz
                  sz0rstki napisał:
                  > Zulu, było tak miło bez Ciebie.
                  I za chwilę znów będzie. Nie wiem jak mu się udało zalogować, chyba jakieś
                  niedopatrzenie adminów. Na nieszczęście zaczyna wyłazić pod innymi nickami :(

                  Nie tylko donosisz ale i podle kłamiesz. Do dzisiaj nie napisałeś pod jakimi
                  nickami "wyłaziłem".
                  Ale nadal możesz pozować na "wielkiegobógwiekogo"
                  • tijufit Re: Donosicielstwo-metoda działania tijufita 28.03.07, 12:38
                    zulu2000 napisał:

                    > Przeceniasz się. Czy treści, które zamieszczasz na tym forum, opinie i
                    poglądy
                    > mają już przyznany przez burmistrza status nietykalnych?

                    Próbuję wyciągnąć rękę i nakłonić Cię do dyskusji na poziomie, jak widać nie
                    daje się.

                    Sądzę, że nie należy już dłużej przynudzać innych forumowiczów naszą dyskusją
                    OT, proponuję dalszą dyskusję e-mailem. No chyba, że zależy Ci, żeby
                    się "pokazać".
                      • tijufit Re: Donosicielstwo-metoda działania tijufita 28.03.07, 14:09
                        zulu2000 napisał:

                        > Wybacz, nie zuważyłem jakoś twojej "wyciągniętej ręki".
                        > Wierzę, że jest ona szczera.

                        Nie jestem człowiekiem za jakiego mnie uważasz i opisujesz na forum. Nie jestem
                        też człowiekiem, z którym nie można się porozumieć, a już napewno da się ze mną
                        rozmawiać w sposób kulturalny i na poziomie. Każdy z nas ma inne poglądy na
                        świat, życie i niech tak już zostanie. Nie zauważyłeś wyciągniętej ręki, więc
                        wyciągam ponownie i proszę o zgodę, o kulturalne dyskutowanie, nieużywanie słów
                        powszechnie uznawanych za obraźliwe i ataków personalnych, proszę o szacunek do
                        człowieka. Jeśli zaś Cię swoim słowami lub postępowaniem uraziłem to
                        przepraszam i proszę o wybaczenie, idą święta i pojednanie, do tego rocznica
                        odejścia Papieża, myślę, że to nie czas na wojnę i nienawiść w sercu...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka