wstachera
17.04.07, 10:43
Ostatnio napisałem pozytywnie o działalności obecnych Burmistrzów Ząbek w
kwestii komunikacji, bo pozytywy są. Ale są również sprawy, które zwyczajnie
martwią. Jedną z nich jest kwestia zanieczyszczania naszych ulic przez
pojazdy deweloperów. Sprawa ta była przedmiotem dość ożywionej i
interesującej dyskusji, która to skłoniła mnie do napisania niniejszego
felietonu. I choć z formą wypowiedzi zulu2000 się nie zgadzam, to jednak moje
zdanie jest bliskie jego poglądom. Spróbuję to uzasadnić.
Mamy w Ząbkach wiele placów budów, z których wyjeżdżają ciężarówki z
ubłoconymi kołami, brudząc nasze ulice i przyczyniając się zamulania
kanalizacji. Mieliśmy jedną zbiorową akcję internautów wysyłających emaile do
Burmistrza z informacją o firmie Dozbud i brudzie, jaki pozostawiają po sobie
samochody tej firmy. Mieliśmy w tej sprawie szybką reakcję Burmistrza i idącą
za tym reakcję (niestety chyba tylko okresową) firmy Dozbud. W efekcie
pojawiły się na forum bardzo pozytywne posty internautów, zadowolonych, że
ich akcja emailowa przyniosła skutek. Należy sobie zadać pytanie, czy tak
powinien działać Urząd Miasta. Czy sytuacja, gdy dopiero na zbiorową akcję
emailową jest reakcja Burmistrza jest pozytywem czy wprost przeciwnie?
Ja skłaniam się do opinii tych, którzy uważają, że sytuacja ta nie jest
pozytywem. Reakcja Urzędu Miasta w tego typu sprawach powinna następować bez
żadnego emaila, ewentualnie po jednym, bo nie wszystkie rzeczy Burmistrz i
jego pracownicy są w stanie zaobserwować szybciej niż mieszkańcy. Czy była
taka reakcja? Niestety nie. Kwestia zanieczyszczania ulic przez pojazdy
budowy była jednym z pierwszych tematów, jakie zgłaszali radni (jeszcze w
grudniu 2006 roku), również koledzy Burmistrza z PiSu. Minęło kilka miesięcy
i Burmistrzowie nie znaleźli żadnego skutecznego sposobu egzekwowania od
deweloperów podstawowych obowiązków z zakresu czystości i porządku. Na stertę
emaili w jednym konkretnym przypadku, owszem, zareagowali, ale chyba nie tędy
droga. Ci którzy robią akcję emailową muszą się zastanowić, czy aby bardziej
nie szkodzą naszemu miastu, wyrabiając u władz przekonanie, że są sprawne i
skuteczne. Przecież w gestii Burmistrzów są sprawy, o których internauci
nawet nie wiedzą (patrz opinia w kwestii ul. Kolejowej, o której pisał p.
Kret z SISKOM). I co z tymi sprawami? Czy mamy rozumieć, że Burmistrzowie się
nimi nie zajmą dopóty, dopóki nie będzie akcji emailowej? Tymczasem oczywiste
jest, że akcji nie będzie. Zgadzam się z tymi, którzy uważają, że nie jest
rolą mieszkańców pilnowanie spraw, terminów, monitowanie, ale wymaganie od
władz realizacji zadań do których zostały wybrane i za które otrzymują
pieniądze (ta uwaga dotyczy zarówno Burmistrzów i podległych im urzędników,
jak i radnych, adekwatnie do ich zakresu obowiązków). Kandydowanie do władz
czy praca w Urzędzie Miasta nie jest przymusem, ale decyzją poszczególnych
osób. Wyborcy, z podatków których są opłacani urzędnicy i radni, mają prawo
wymagać zaangażowania i kompetencji i oceniać, w żadnym wypadku wyręczać
władze w wypełnianiu ich zadań.
Te złe tendencje wyręczania władz uwidoczniły się na spotkaniu Burmistrzów z
mieszkańcami ul. Popiełuszki w kwestii budowy tej ulicy. Z ust Burmistrzów
padła jak najbardziej poważnia sugestia, że mieszkańcy powinni pilnować
wykonawców ulicy. Mam tylko nadzieję, że w przypadku złej jakości nowej
ulicy, mieszkańcy nie usłyszą z ząbkowskiego ratusza „jak pilnowaliście, tak
macie, inni monitują, wysyłają emaile, mogliście i wy”
radny Waldemar Stachera
CZAS NA ZĄBKI
Poprzednie felietony:
Listopad 2006
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=53952781&a=53952781
Grudzień 2006
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=55028126&a=55028126
Uzupełnienie wypowiedzi w kwestii współpracy
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=54503009&a=56353976
Styczeń 2007
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=57428790
Luty 2007
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=59501013&a=59501013