Dodaj do ulubionych

nowoczesny sprzet w MZK

07.12.07, 17:03
Błyskotliwy radny Jan Kurowicki znalazł panaceum na dręczące nas
bolączki: zakup profesjonalnego remontera drogowego z funkcją
pługo-piaskarki.Uważa, przy tym, że MZK samodzielnie wykonując
te naprawy, zrobi to lepiej, skuteczniej, a przede wszystkim taniej.
I dodaje, ze z całą pewnością pracy im nie zabraknie.

No cóż proponuję nie ulega wątpliwości, ze dróg w naszym mieście w
przyzwoitym stanie mamy jedną lub dwie, jednak MZK na pewno nie ma
żadnego doświadczenia w ich skutecznym naprawianiu. Kilka lat temu
Warszawa zafundowala sobie taki sprzęt, który następnie spokojnie
stał na parkingu. Dlaczego tak się stało, otóż nie był on
dostosowany do jakości naszych dróg. Kiedy próbował naprawić jedną
dziurę w drodze, to na skutek słabości materiału obok powstawala
druga.

Możemy zatem być pewni jednej tezy z wystąpienia radnego
Kurowickiego: "z całą pewnością pracy im nie zabraknie"

pozd.

Obserwuj wątek
    • krzysztof.murawski Nowoczesny rachunek ekonomiczny 07.12.07, 17:55
      Tu ma pan zapewne sporo racji. Jak uważny czytelnik może się
      dowiedzieć ze strategii rozwoju miasta Ząbki, mamy 32 km bieżące
      utwardzonych dróg. Jeśli to taka wspaniała maszyna, to zapewne można
      liczyć na to, że conajmniej raz dziennie wszystkie te 32 km będą
      zamiecione, a i tak będą jeszcze długie przestoje.

      Szkoda, że przy podejmowaniu decyzji o zakupie nikt nie
      przeprowadził prostej analizy ekonomicznej. Załóżmy, że zatrudniamy
      5 osób do sprzątania, płacąc po 1500 zł brutto miesięcznie. Każda
      taka osoba miałaby około 6.4 km dróg do posprzątania dziennie, a i
      tak wszystkie drogi w Ząbkach byłyby posprzątane. Daje to 90.000
      rocznie, a jeśli uprzeć się przy 3 osobach i sprzątaniu ulic co
      drugi dzień, jedynie 45.000, z czego prawdopodobnie z funduszu
      zwalczania bezrobocia. Przy założeniu cen stałych, daje to 90,000
      PLN przez 10 lat.

      Ponieważ zamiatarka kosztowała 915.000 PLN, do czego należy dodać
      koszty obsługi, paliwa itp., czyli co najmniej 50,000 rocznie przez
      jakieś 10 lat, daje to łącznie 1,4 mln, nie licząc kosztów
      fiansowych, zablokowania środków z góry itp.

      Oczywiście moża uważać, że w ciągu 10 lat zbudujemy w Ząbkach
      jeszcze około 15 km dróg, więc ten rachunek się zmieni. Z drugiej
      strony, ulice i tak trzeba będzie czyścić ręcznie, ponieważ maszyna
      nie czyści chodników.
      • robert8882 Kącik młodego matematyka 07.12.07, 18:58
        Panie Krzysztofie
        Niech Pan zrobi mały test.
        Proszę wziąć łopatę i taczkę, i w ciągu 8 minut posprzątać 100 m ulicy, ale z
        obu stron, bez fuszerki.
        Proszę przy okazji piachu nie ładować mieszkańcom pod bramę, lecz zawieźć go
        taczką tam, gdzie można taki piach oficjalnie wysypać.
        Powodzenia.
        A co jeśli przyzwoitych ulic będzie więcej?
        PS
        Aby przejść krokiem marszowym 6,4 km wzdłuż chodnika z jednej i drugiej strony
        potrzeba prawie 3 godziny.
      • sdarp Re: Nowoczesny rachunek ekonomiczny 08.12.07, 13:08
        krzysztof.murawski napisał:

        > Tu ma pan zapewne sporo racji. Jak uważny czytelnik może się
        > dowiedzieć ze strategii rozwoju miasta Ząbki, mamy 32 km bieżące
        > utwardzonych dróg. Jeśli to taka wspaniała maszyna, to zapewne można
        > liczyć na to, że conajmniej raz dziennie wszystkie te 32 km będą
        > zamiecione, a i tak będą jeszcze długie przestoje.

        Można wtedy świadczyć usługi na zewnątrz.
        Co MZK i urząd prubują robić.

        >
        > Szkoda, że przy podejmowaniu decyzji o zakupie nikt nie
        > przeprowadził prostej analizy ekonomicznej. Załóżmy, że zatrudniamy
        > 5 osób do sprzątania, płacąc po 1500 zł brutto miesięcznie. Każda
        > taka osoba miałaby około 6.4 km dróg do posprzątania dziennie, a i
        > tak wszystkie drogi w Ząbkach byłyby posprzątane. Daje to 90.000
        > rocznie, a jeśli uprzeć się przy 3 osobach i sprzątaniu ulic co
        > drugi dzień, jedynie 45.000, z czego prawdopodobnie z funduszu
        > zwalczania bezrobocia. Przy założeniu cen stałych, daje to 90,000
        > PLN przez 10 lat.
        >
        Niestety coś się te rachunki kupy nie trzymają, piszący nie ma pojęcia o sprzątaniu dróg. Przy dzisiejszym wzroście kosztów pracy i zrównywaniu się stawek z unijnymi każda automatyzacja czynności pracochłonnych będzie się opłacać.
        Oprócz kosztów pensji są również koszta pozapłacowe: ubezpieczenia społeczne, urlopy, koszta z wiązane z wyposarzeniem takich sprzątaczy w narzędzia pracy i ubrania robocze, badana profilatkyczne, szkolenia, dowóz takich osób na miejsce pracy.

        > Ponieważ zamiatarka kosztowała 915.000 PLN, do czego należy dodać
        > koszty obsługi, paliwa itp., czyli co najmniej 50,000 rocznie przez
        > jakieś 10 lat, daje to łącznie 1,4 mln, nie licząc kosztów
        > fiansowych, zablokowania środków z góry itp.
        >
        > Oczywiście moża uważać, że w ciągu 10 lat zbudujemy w Ząbkach
        > jeszcze około 15 km dróg, więc ten rachunek się zmieni. Z drugiej
        > strony, ulice i tak trzeba będzie czyścić ręcznie, ponieważ maszyna
        > nie czyści chodników.

        Tutaj już pan radny przeszedł samego siebie. Za sprzątanie chodnika przylegającego do posesji odpowiada zarządca posesji, a nie miasto.
        Powinien to Pan wiedzieć jako mieszkaniec, a tym bardziej jako radny

        • monic18 Epoka kamienia łupanego czy XXI wiek? 08.12.07, 14:51
          > > Tu ma pan zapewne sporo racji.

          Zazyzykuję tezę że "w ogóle ma rację". Po co zamiatarka - można
          sprzątać łopatą. Po co śmieciarka - można wynosić syf na plecach. Po
          co polewaczka - można myć z wiadra. Po co remonter - można zalepiać
          dziury gumowcem (sama widziałam na Warszawskiej).

          Wariant z miotłowaniem ulic przerabialiśmy w ubiegłych latach. Efekt
          super beznadziejny.

      • wasyl1978 Re: Nowoczesny rachunek ekonomiczny- 08.12.07, 23:10
        Szkoda, że przy podejmowaniu decyzji o zakupie nikt nie
        przeprowadził prostej analizy ekonomicznej. Załóżmy, że zatrudniamy
        5 osób do sprzątania, płacąc po 1500 zł brutto miesięcznie. Każda
        taka osoba miałaby około 6.4 km dróg do posprzątania dziennie, a i
        tak wszystkie drogi w Ząbkach byłyby posprzątane. Daje to 90.000
        rocznie, a jeśli uprzeć się przy 3 osobach i sprzątaniu ulic co
        drugi dzień, jedynie 45.000, z czego prawdopodobnie z funduszu
        zwalczania bezrobocia. Przy założeniu cen stałych, daje to 90,000
        PLN przez 10 lat.

        za zaproponowana kwote (1500) to ja zatrudniam Pana na czas
        nieokreslony do p]sprzatania mojej dzialki (tylko 5000 m). raz na
        tydzien skosic trawe (kosą), raz dziennie podlac trawnik (2000 m)
        oczyiscie węzem i to bez koncówki, przyciąć żywopłot (200 mb)
        oczywiscie sekatorem.... nie potrzeba zadnych urządzenbo przeciez za
        1500 pan to wszytko zrobi ?! a jak dosieje sobie trawy to chba tez
        bedzie to bez różnicy.....
        • robert8882 Re: Nowoczesny rachunek ekonomiczny- 09.12.07, 19:15
          fajne
          W zasadzie to jest Pan łaskawym pracodawcą.
          Mógłby Pan zalecić podlewanie trawnika konewką, i strzyżenie trawnika nożycami
          gdyż kosa niszczy źdźbła.
          • krzysztof.murawski Re: Nowoczesny rachunek ekonomiczny- 09.12.07, 23:48
            Mili Panowie i Panie, proszę uprzejmie podzielić. pomnożyć. nawet
            przyjąć średnią płacę pracownika fizycznego z MZK. choć tam
            prawdopodobnie wyższe kwalifikacje są wymagane - 2.800 miesięcznie i
            zapytać siebie, dlaczego na Mazowszu jest to jedyna taka maszyna?

            Ja wiem, że temat śmieci w Ząbkach budzi wyjątkowe emocje, ale mam
            wrażenie, że tu zaczęliśmy po raz kolejny od złego końca.

            Trochę jak z TGW do Łodzi - jedzie 3 godziny :)
            • robert8882 Re: Nowoczesny rachunek ekonomiczny- 10.12.07, 08:28
              Co to jest TGW?
              • krzysztof.murawski Re: Nowoczesny rachunek ekonomiczny- 10.12.07, 20:37
                Przepraszam, powinno byc TGV, Tres Grande Vitesse - to sa ekspresowe
                pociagi, ktore jezdza po Francji z predkoscia przekraczajaca 200 km
                na godzine od kilku dziesiecioleci. Pozniej rowniez w Niemczech i
                innych krajach. A ostatnio polskie koleje kupily sobie taki
                ekspresowy sklad na trase do Lodzi. Prasa miala duzo zabawy,
                poniewaz ze wzgledu na brak odpowiednich torow kolejowych pociagi te
                nie moga rozwijac Bardzo Duzej Predkosci i jazda trwa 3 godziny.

                Podobnie z nasza wspaniala zamiatarka. Bedzie problem, bo moze z
                rozpedu uprzatnac z ulic resztki asfaltu, ktory slabo trzyma sie
                podloza. Najpierw trzeba miec prawdziwe ulice z prawdziwym
                odwodnieniem, a dopiero pozniej kupowac prawdziwa zamiatarke za
                milion zlotych.
                • tomkrt Re: Nowoczesny rachunek ekonomiczny- 10.12.07, 22:31
                  Dla ścisłości
                  Wspominiany przez Pana
                  Elektryczny Zespóły Trakcyjny ED-74 bydgoskich zakładów PESA
                  zakupiony przez Koleje Regionalne do obsługi m.in lini Warszawa Łódź nie ma nic wspólnego z kolejami wielkich prędkości no może poza atrakcyjnym wyglądem. Ten EZT jest bliższym krewnym popularnych na Ząbkowskich szynach zespołów EN-57 niż jakiegokolwiek TGV.
                  Bydgoski skład może jechać z maksymalną prędkością 160 km/h
                  www.pesa.com.pl/php/index_pl.php?id_artykul=1328&%20a=1&%20id_sesja=0
                • wasyl1978 Re: Nowoczesny rachunek ekonomiczny- 13.12.07, 13:22
                  > Przepraszam, powinno byc TGV, Tres Grande Vitesse - to sa
                  ekspresowe
                  > pociagi, ktore jezdza po Francji z predkoscia przekraczajaca 200
                  km
                  > na godzine od kilku dziesiecioleci. Pozniej rowniez w Niemczech i
                  > innych krajach. A ostatnio polskie koleje kupily sobie taki
                  > ekspresowy sklad na trase do Lodzi. Prasa miala duzo zabawy,
                  • krzysztof.murawski Re: Nowoczesny rachunek ekonomiczny- 13.12.07, 18:02
                    Była o tym mowa w wiadomościach w TV1, więc raczej nie jest to
                    prawda gdyż telewizja, jak wiadomo, nie mówi prawdy :), ale na
                    poważnie nawet niżej ktoś z forumowiczów podawał dokładne szczegóły.

                    Dziś w Gazecie można poczytać o tłoku w podmiejskich pociągach.

                    Jeśli będą mieli Państwo pomysł na jakąś ciekawą akcję przeciwko
                    tłokowi w pociągach, to zapraszam. Myślę, że na przykład petycja lub
                    konkurs fotograficzny mogłaby zwiększyć trochę nacisk na PKP.
                    Zapewne władze Ząbek też by pomogły.
    • sesorek Re: szanowny P. Laskowski 11.12.07, 18:34
      jak nie było sprzętu to było źle jak jest i chłopaki chcą zeby było więcej i
      lepiej...to tak naprawde jest jeszcze gorzej...
      najlepiej płacić pieniądze na naprawę dróg profesjonalistom którzy zrobią to
      lepiej np... jest sobie dziurka w jezdni podjeżdża stary lublin wysiada dwóch
      chłopa wyjmuje worek wysypuje coś przypominającego asfalt w tą dziurę z wodą
      przyklepuje łopatą i udeptuje gumofilcami i odjeżdża...efekt po dwóch godzinach
      dziura jak była tak jest znowu
      tylko większy koło niej bałagan i wkurzający sie kierowcy na to ze cos im leci i
      pojawiają sie odpryski na szybie... cóż za profesjonalizm... a sumy za usługę
      kosmiczne ja już wole zeby w ząbkach był remonter..
      Ale cóż widać tak sie już u nas przyjęło że wywala się pieniądze w błoto

      tak przy okazji po co w urzędzie informatyk skoro np przy zakupie jakiegokolwiek
      komputera zamawiane są w całości?? przecież można
      by zamówić części i żeby on to złożył wyjdzie napewno od 20-35% taniej?
      • kristoflaskowski Re: szanowny P. Laskowski 11.12.07, 23:02
        1. nie kto inny, jak Waldemar Stachera, Adam Szarubko oraz pozostałe
        osoby startujące z listy CNZ wnioskowaliśmy o własciwe wyposażenie
        MZK w sprzęt. Nieznaczy o jednak, że nie możemy mieć innej gradacji
        wartości, tego co jest najbarzdziej niezbędne do zakupu.

        2. rok temu sam zwracałem uwagę na forum na termin oraz sposób
        łatania dziur w jezdni. Odpowiedzi udzielił mi Tomasz Kret
        wskazując, że istnieją technologie odporne na wodę i mróz, podał
        nawet link do strony producenta. Być może i takie są, z tym, że nie
        są na pewno stosowane na terenie naszego miasta.

        3. W ostatnim okresie mamy w Polsce rynek pracy zdominowany przez
        pracowników. Dużo firm ma wakaty i podejmuje różne niekowencjonalne
        działania dla pozskania pracowników. Obawiam się czy MZK znajdzie
        właściwe osoby do obsługi nowoczesnego sprzętu. Z tego co wiem firmy
        drogowe ciągle borkają sie z problemami kadrowymi i z pocałowaniem w
        rękę przyjmą wyszkolonych operatorów.

        4. w tym roku MZK samo przejęło zimowe utrzymanie miasta. Jak do tej
        pory zima jest dla nas łaskawa, jednak były już zgłaszane uwagi co
        do jakości prac. Czy jeśli będziemy mieć gwałtowne i obfite opady,
        to MZK poradzi sobie z zadaniami. Czy jest zapewniona odpowiednia
        liczba kierowców do obsłuzenia pojazdów? Jak rozumiem trzeba pełnić
        dyżury całodobowe. Odowiedzi na te wątpliwości udzieli nam sama
        zima, jeśli na święta popada. świąt bez śniegu od dziecka nie
        wyobrażam sobie :)

        pozd.
        • sesorek Re: szanowny P. Laskowski 13.12.07, 00:37
          w takim okresie jak teraz czyli w momencie kiedy trudno jest o dobrego
          pracownika wydaje mi sie ze to zakład powinien dać coś z siebie czyli jakieś
          profesjonalne szkolenia dla już zatrudnionych pracowników wydaje mi się ze to
          dobre rozwiązanie... i pracownik poczuje sie doceniony a pracodawca będzie
          zadowolony z pracownika trzeba coś dawać od siebie ... bo tak naprawdę to ani
          urząd miasta i zapewne MZK nie mają nic co by mógli zaoferować dobrze
          wykształconym i młodym żeby ich zatrzymać przy sobie i jak to sie nie zmieni to
          Ci co juz pracują a jest i nieliczna grupa będą uciekać... a nie tylko liczyć na
          gotowe czyli.... a poszukamy sobie kogos kto juz na takim czymś pracował ma 23l
          np 8 języków 15 lat doświadczenia itp.. itd... jako radni możecie dużo i
          powinniście o to walczyć a nie jak widzę CNZ przyjęło postawę ciągłego narzekania...
          • krzysztof.murawski Dziury w jezdniach 13.12.07, 08:30
            Przy tak niewinnym temacie poruszono kilka ważnych zagadnień, więc
            pozwolę sobie udzielić głosu.
            W MZK potrzebny jest niewątpliwie lepszy sprzęt niż taczka
            napełniona kiepskiej jakości asfaltem. Ma natomiast rację "sensorek"
            zwracając uwagę na konieczność profesjonalnych szkoleń - technologia
            idzie do przodu i to, co obserwowałem w wielu krajach jeśli idzie o
            łatanie dziur w asfalcie to cała sztuka, nie tylko technologia, ale
            proces orgranizacyjny. dziury sią rozpoznawane, łatane, następnie
            krawędzie oblewane jakąś masą tak, óe woda nie dostaje się pod spód
            i nie rozsadza obok. MZK robi to zrestzą mniej więcej jak trzeba.

            Jednakże w Ząbkach problem dziur sięga głębiej - większość asfaltu
            jest bardzozłej jakości i żadna technologia nie pomoże - trzeba te
            ulice położyć od nowa, i to nie tylko wierzchnią warstwę asfaltu,
            ale również podłoże, odpowiednio wyprofilować, zbudować
            odprowadzenie deszczówki, położyć nowe podłoże, a na wierzch asfalt.
            zbudować chodniki i ścieżki rowerowe.

            Taki charakter będzie miał remont ulicy Batorego - przy okazji
            widać, że jest to proces długotrwały i bardzo kosztowny. O ten
            remont wnioskowaliśmy z kolegami z PO i bardzo się cieszymy, że w
            tym zakresie istnieje bardzo dobra współpraca miądzy miastem i
            powiatem.

            Jednakże aby normalnie łatać dziury i zamiatać tudzież myć ulice,
            taki sam lub podobny remont należy przeprowadzić na wszystkich 32
            lub 45 km ząbkowskich ulic plus zbudować nowe. Ten "temat" były
            najbardziej bodaj zaniedbany w poprzedniej kadencji i tu trzeba
            skupić wiele sił.

            Maszyny do wielkiego zamiatania w moim pojęciu powinny przyjść
            później, bo za ten milion można było wyremontować spory kawał
            infrastruktury.

            Ja jeszcze dodatkowo nie uwierzę w wielkie remonty dopóki Burmistrz
            nie poradzi sobie z ulicznymi wysypiskami śmieci - nie zlikwiduje
            ich i nie przegoni śmiecących. Jeśli przez rok nie udało się
            zlikwidować wysypiska na Jana Pawła II tuż obok pomnika, to ile
            czasu będziemy budować drogi? To jest moje główne pytanie i
            sprawdzian w ogóle szans na skuteczne działanie.

            Pozdrawiam.
            • robert8882 Re: Dziury w jezdniach 13.12.07, 08:37
              > Maszyny do wielkiego zamiatania w moim pojęciu powinny przyjść
              > później, bo za ten milion można było wyremontować spory kawał
              > infrastruktury.
              Prawda, że zamiatarka nie jest urządzeniem pierwszej potrzeby.
              Ale z drugiej strony lepiej zostać ochlapanym brudną wodą, niż gęstym błotem -
              łatwiej doczyścić ubranie.
            • sesorek Re: Dziury w jezdniach 13.12.07, 18:01
              Jeśli przez rok nie udało się
              > zlikwidować wysypiska na Jana Pawła II tuż obok pomnika

              szczerze mówiąc to ja nie widziałem dzisiaj tam żadnego wysypiska
              tylko jakąś informację gdzie można złożyć posegregowane śmietki :)

              > Maszyny do wielkiego zamiatania w moim pojęciu powinny przyjść
              > później, bo za ten milion można było wyremontować spory kawał
              > infrastruktury.

              tylko że maszyny zarobią na siebie i jeszcze zarobią dla miasta chociaż
              częściowe pokrycie kosztów remontów bądź wybudowania od nowa dróg
              a taka wyremontowana droga niestety nie...
              ale nie chodzi mi o to ze nie chce mieć dróg jak należy bo sam jeżdze
              autem i strasznie wkurzają mnie dziury tylko ze jak bedą te super drogi
              to czym będą zamiatane te nowe ulice? dalej miotłą i łopatami? ale to będzie
              wizytówka...i tak
              możemy krążyć i krążyć ja widzę ze to co sie dzieje teraz czyli zakup
              sprzętu i dalsze uzupełnianie w sprzęt idzie w dobrym kierunku ludzie to widzą i
              napewno docenią w przyszłych wyborach
              • krzysztof.murawski Re: Dziury w jezdniach 13.12.07, 18:05
                Dziś ja również nie widziałem, choć gdyby Pan spojrzał do góry, to
                nad pojemnikami zobaczyłby Pan dekorację z torebek foliowych
                wiszących na drzewie. Jeśli potrzebuje Pan dokumentacji
                fotograficznej, to na moim blogu jest bardzo szeroka.

                Nawet dwukrotne sprzątanie w ciągu doby nie wystarcza - tak szybko
                potrafi przybywać tam śmieci.
                • sesorek Re: Dziury w jezdniach 13.12.07, 20:26
                  > nad pojemnikami zobaczyłby Pan dekorację z torebek foliowych
                  > wiszących na drzewie. Jeśli potrzebuje Pan dokumentacji
                  > fotograficznej, to na moim blogu jest bardzo szeroka.

                  ma Pan rację tylko zastanawiam się czy to wina burmistrza?
                  on tam tego narzucał? na rozwieszał itp??
                  czy może ludzi którzy nie umieją korzystać z segregatorów może nie
                  wiedzą jak sie z tym obchodzić?

                  z tego co się orientuje to ma ruszyć od stycznia straż miejska
                  i pewnie jednym z zadań ów straży będzie pilnowanie sprawy ze śmieciami więc
                  trzeba jeszcze poczekać na efekty...to dopiero rok władzy wiec spokojnie a może
                  wnosi Pan o samorozwiązanie rady i rezygnacji burmistrza rozpisania wyborów?
                  ja bym dał im popracować do końca kadencji wtedy będziemy oceniać ich
                  pracę i oddawać odpowiednio głosy teraz jest jeszcze za wcześnie.

                  • krzysztof.murawski Re: Dziury w jezdniach 13.12.07, 21:04
                    Ja przecież nie mówię, że to Burmistrz powiesił te torebki ani że to
                    jego wina, że tam zawisły.

                    Uważam, że śmietnisko powstające wokół pojemników do segregowania
                    powinno być natychmiast zlikwidowane - razem z tymi pojemnikami. w
                    innych miejscach problem jest mniejszy, niech tam stoją. Tu
                    przyciągają śmieci jak magnes, więc trzeba je zlikwidować, a w ogóle
                    pomysł na ustawianie pojemników na jezdni tak, aby osoby z nich
                    korzystające musiały stać na jezdni w miejscu zupełnie do tego nie
                    przystosowanym jest wymysłem kogoś o małym rozumku.

                    Znów - nie wiem kto to wymyślił, ale winą Burmistrza jest, że ten
                    stan trwa nadal już od dawna. Po raz pierwszy prosiłem o likwidaję
                    tego śmietniska w styczniu 2007 roku, po raz drugi w październiku, w
                    listopadzie przedłożyłem protest mieszkańców.

                    Może Panu się to podoba, ale dla mnie istnienie tego śmietniska jest
                    oburzające i sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i interesem publicznym.

                    Pozdrawiam i życzę dalszego rozdzielania włosa na czworo.
              • krzysztof.murawski maszyny zarabiające na siebie 13.12.07, 18:07
                Mogę Pana zapewnić bez wielkiego ryzyka pomyłki, że MZK nie będzie w
                stnaie zarobić tymi maszynami na ich utrzymanie - obecnie zarabia
                się raczej dzięki ekonomii skali, a tu żadnej takiej ekonomii nie ma
                i nie będzie, bo MZK mas priorytety lokalne. Gdyby był nastawionym
                na zysk przedsiębiorstwem, to by może miał zysk, ale to wymagałoby
                całkowicie innego podejścia biznesowego.
                • sesorek Re: maszyny zarabiające na siebie 13.12.07, 20:35
                  krzysztof.murawski napisał:

                  > Mogę Pana zapewnić bez wielkiego ryzyka pomyłki, że MZK nie będzie w
                  > stnaie zarobić tymi maszynami na ich utrzymanie - obecnie zarabia
                  > się raczej dzięki ekonomii skali, a tu żadnej takiej ekonomii nie ma
                  > i nie będzie, bo MZK mas priorytety lokalne. Gdyby był nastawionym
                  > na zysk przedsiębiorstwem, to by może miał zysk, ale to wymagałoby
                  > całkowicie innego podejścia biznesowego.

                  nie Pan zapamięta swoje zapewnienia za parę lat odnowimy temat i
                  zobaczymy sam jestem ciekawy jak to będzie.
                  póki co MZK jest budżetówką na pewno rada spory wpływ i dużo pomysłów
                  jak na tym zarobić skoro uważa Pan że sie do tego nie nadają
                  proszę im coś zaproponować
                  przygotować jakiś plan i przedstawić o będą zarabiać..
                  ale wydaje mi sie ze matoły tam nie pracują tylko ludzie
                  z jakimś doświadczeniem i też pomysłami.
                  Prezentacja sprzętu się odbyła chyba było nawet sporo osób
                  zainteresowanych zobaczymy jak to będzie na chwile obecną nie można
                  tego przewidzieć
                  • krzysztof.murawski Re: maszyny zarabiające na siebie 13.12.07, 20:58
                    Nie zmartwię się jeśli nie będę miał racji za parę lat, zapewniam
                    Pana.
                    To w ogóle nie jest sprawa matolstwa i podobnych cech, ale zwykłego
                    rachunku ekonomicznego i struktur orgnizacyjnych. Wolałbym się
                    mylić, ale gdybym to ja podejmował decyzję o zakupie, to zacząłbym
                    od tego co się nazwywa pięknie "biznes planem" - taki prawdziwy, a
                    nie papierowy.

                    Po to cośjest MZK, żeby "zaspokajać potrzeby". Gdy będzie spółką
                    prywatną, wówczas będzie musiała sobie sama sfinansować zakup
                    sprzętu, zapewnić kredyt i zabezpieczenie - wtedy rachunek wygląda
                    inaczej.
                    • sesorek Re: maszyny zarabiające na siebie 22.12.07, 18:00
                      dobrze w takim razie proszę rozeznać się w kosztach
                      jakie płacicie firmom z zewnątrz jako UM za oczyszczanie
                      ulic naszego miasta policzyć ile bedzie kosztowało UM jesli będziemy
                      sami sprzątać zakupionym sprzętem i założę się ze wyjdzie że jeszcze
                      na tym zarobicie tylko w ten sposób ze sprzęt zacznie wam sie zwracać
                      sam jestem handlowcem i sprzedaje usługi i wiem jak to wygląda...

                      nie wiem jak w tym roku jest odnośnie odśnieżania bo teraz zakupiliście pługi i
                      piaskarki ale w poprzednich
                      latach jak nie było tego sprzętu płaciliście(UM)firmom które
                      zajmowały się odśnieżaniem na terenie Ząbek za tzw. stan gotowości napewno
                      grube pieniądze...przecież to jest śmieszna sprawa oddawanie pieniędzy za
                      nic...bo to wynika na to że taka firma łaskę robi ze przyjedzie odśnieżać??w
                      mojej firmie by to nie przeszło... łaski bez jak nie oni to inna firma napewno
                      przyjedzie i odśnieży i weźmie pieniądze z tzw. kilometrówki bez jakichkolwiek
                      opłat za jakiś bliżej nieokreślony "stan gotowości"i założę się również ze jak
                      juz nastąpił opad(a w zeszłym roku było go bardzo mało) to napewno jeszcze były
                      doliczane koszty odśnieżania śmiechu warte...

                      proszę również policzyć ile do tej pory można byłoby kupić takich pługów za ten
                      "stan gotowości"
                      ten sprzęt opłaca się zakupić nie tylko dla tego że można zarabiać
                      na innych gminach(bo to tak przy okazji)ale przede wszystkim na potrzeby własne
                      m. Ząbki...
                      • robert_swiatkiewicz Re: maszyny zarabiające na siebie 02.01.08, 15:24
                        sesorek napisał:

                        > dobrze w takim razie proszę rozeznać się w kosztach
                        > jakie płacicie firmom z zewnątrz jako UM za oczyszczanie
                        > ulic naszego miasta policzyć ile będzie kosztowało UM jeśli > będziemy
                        sami sprzątać zakupionym sprzętem i założę się ze wyjdzie > że jeszcze na tym
                        zarobicie tylko w ten sposób ze sprzęt zacznie > wam sie zwracać
                        > sam jestem handlowcem i sprzedaje usługi i wiem jak to wygląda...


                        Ubiegłoroczny zakup pługów i solarek właściwie już się zwrócił.
                        W latach 2004(jesień) - 2007(wiosna) MZK zapłaciło ogromne pieniądze za
                        odśnieżanie ulic. Za te trzy sezony (koniec 2004, całe 2005 i 2006 oraz początek
                        2007 koszty wyniosły aż 945 tys. zł (czyli ponad 300 tys. za sezon).

                        Dla porównania na sezon 2007/2008 MZK zakupiło dwie solarki i dwa pługi za kwotę
                        trochę ponad 80 tys. zł oraz sól drogową (+transport i składowanie) za ok. 50
                        tys zł. Do tego należy doliczyć koszty paliwa do ciągników oraz nadgodziny
                        pracowników MZK. Do tej pory na ulice Ząbek wysypano tylko ok. 15 ton soli.
                        Nawet pobieżny rachunek sugeruje, iż koszty odśnieżania w tym sezonie mogą być
                        na poziomie 1/2 a w kolejnych latach nawet 1/3, 1/4 ubiegłorocznych. Szczegółowe
                        wyliczenia będą jednak możliwe dopiero w kwietniu b.r.

                        W 2008 roku MZK powinno dokupić także remonter drogowy z zimową funkcją
                        pługo-piaskarki co powinno w pełni pokryć zapotrzebowanie miasta na zimowe
                        utrzymanie dróg. Niestety błyskotliwy Pan Radny Laskowski nie zachciał na sesji
                        budżetowej publicznie wypowiedzieć się na temat tej inwestycji, bo był nieobecny.

                        Na przyszłość warto się zastanowić nad jeszcze jednym tematem. W chwili obecnej
                        śmieci z ulicznych koszy są wrzucane na przyczepę ciągnika a następnie
                        przesypywane luzem do dużego kontenera.
                        Czy nie taniej jest zakupić niewielką śmieciarkę z prasą hydrauliczną
                        zgniatającą te śmieci w stosunku 1:4?
                        Płacimy teraz z kontener (objętość) a nie za tonę (wagę). Koszt takiego
                        samochodu dostawczego (np. ford transit) wraz z zabudową to ok. 200 tys zł.
                        Biorąc pod uwagę chociażby oszczędności na odśnieżaniu miasta takiej wielkości
                        wydatek, MZK mogłoby ponieść samodzielnie bez finansowej pomocy Urzędu Miasta.
                        • tedglen Re: maszyny zarabiające na siebie 02.01.08, 19:13
                          robert_swiatkiewicz napisał:

                          > Ubiegłoroczny zakup pługów i solarek właściwie już się zwrócił.

                          Świetnie.


                          > W latach 2004(jesień) - 2007(wiosna) MZK zapłaciło ogromne
                          > pieniądze za odśnieżanie ulic. Za te trzy sezony (koniec 2004,
                          > całe 2005 i 2006 oraz początek 2007 koszty wyniosły aż
                          > 945 tys. zł (czyli ponad 300 tys. za sezon).

                          Duża suma, ale efektów jakoś nie było wtedy widać na ulicach. Fakt,
                          że tamte zimy były mroźne i śnieżne, w przeciwieństwie do obecnej i
                          poprzedniej.


                          > Na przyszłość warto się zastanowić nad jeszcze jednym tematem. W
                          > chwili obecnej
                          > śmieci z ulicznych koszy są wrzucane na przyczepę ciągnika a
                          > następnie przesypywane luzem do dużego kontenera.
                          > Czy nie taniej jest zakupić niewielką śmieciarkę z prasą
                          > hydrauliczną zgniatającą te śmieci w stosunku 1:4?

                          Skoro rachunek ekonomiczny podpowiada, że wyjdzie korzystniej
                          finansowo to czemu nie?
                        • sesorek Re: maszyny zarabiające na siebie 02.01.08, 19:15
                          no i proszę 1/2 tego co do tej pory super wynik:)))
                          wiem że to koszty przybliżone ale od razu widac ze
                          jednak warto inwestowac w taki sprzęt... robic
                          to samemu zatrudniac ludzi jednocześnie zmniejszając
                          bezrdobocie tylko nadal nie rozumiem ataku CNZ na to wszystko...

                          własna śmieciarka :)) też super pomysł po co płacic komus
                          jak możemy robic to sami i tańszym kosztem

                          tylko obawiam się Panie Sekretarzu że ekipie CNZ
                          również się to nie spodoba bo miasto nie posiada
                          własnego wysypiska śmieci czy coś takiego podobnego...
                          • kristoflaskowski Re: maszyny zarabiające na siebie 03.01.08, 09:46
                            możemy rozmawiać, albo o konkretach, albo o bajkach, tylko prosze
                            nie mieszajmy tego w jednym watku.

                            to chyba tyle tytułem komentarza do nic nie wnoszacego posta.

                            pozd.
                          • wstachera Re: maszyny zarabiające na siebie 03.01.08, 11:13
                            sesorek napisał:

                            > no i proszę 1/2 tego co do tej pory super wynik:)))
                            > wiem że to koszty przybliżone ale od razu widac ze
                            > jednak warto inwestowac w taki sprzęt... robic
                            > to samemu zatrudniac ludzi jednocześnie zmniejszając
                            > bezrdobocie tylko nadal nie rozumiem ataku CNZ na to wszystko...
                            >
                            > własna śmieciarka :)) też super pomysł po co płacic komus
                            > jak możemy robic to sami i tańszym kosztem
                            >
                            > tylko obawiam się Panie Sekretarzu że ekipie CNZ
                            > również się to nie spodoba bo miasto nie posiada
                            > własnego wysypiska śmieci czy coś takiego podobnego...

                            Jak grochem o ścianę.
                            Pisałem już w tym wątku jakie stanowisko ma CNZ w kwestii zakupów
                            sprzętu. Podaje link do mojego postu.

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=73029444&wv.x=2&a=73283655

                            Jeżeli mamy jakieś uwagi, to wynikają one z troski o budżet gminy.
                            Jeżeli kupujemy drogi sprzęt, oczekujemy efektów na ulicach. Pana
                            jako mieszkańca Ząbek powinno to cieszyć. Wszak jakość Pana życia
                            nie zależy od ilości sprzetu w MZK, a od jakości ulic po których się
                            Pan porusza.

                            Pozdrawiam
                            radny Waldemar Stachera
                            CZAS NA ZĄBKI
                            • sesorek Re: maszyny zarabiające na siebie 03.01.08, 15:57
                              > Jak grochem o ścianę.

                              no właśnie...

                              > Wszak jakość Pana życia
                              > nie zależy od ilości sprzetu w MZK, a od jakości ulic po których się
                              > Pan porusza.

                              ilośc i jakośc sprzętu = lepsza jakośc ulic po której się poruszam
                              czyż nie tak?

                              puki co do tej pory sprzętu nie było miasto wynajmowało firmy które
                              wykonują naprawy nawierzchni oraz odśnieżają miasto i z całym
                              szacunkiem Szanowny Panie ale każdy kogo nie zapytam ja czy PAn
                              bedzie nie zadowolony z jakości ulic oraz ich czystości czy to w
                              zimie czy lecie...
                              wiec inwestycja w sprzęt jest jak najbardziej odpowiednia bo możemy
                              jako miasto wykonywac te prace lepiej...prace z której efektów
                              wszyscy bedziemy zadowoleni...

                              > Jeżeli mamy jakieś uwagi, to wynikają one z troski o budżet gminy.

                              wszystko w porządku tylko nie bierzecie też pod uwagę tego ze
                              jeżeli MZK nie poradzi sobie z obsługą sprzętu i te naprawy
                              zamiatanie i odśnieżanie nie bedą na odpowienim poziomie i po wyliczeniach okaże
                              sie ze nie przynosi to zysku i nie ma sensu
                              sie w to bawic to mozna zawsze ten sprzęt sprzedac...
                              ale spróbowac warto.
                              • tedglen Re: maszyny zarabiające na siebie 04.01.08, 11:45
                                sesorek napisał:

                                > jeżeli MZK nie poradzi sobie z obsługą sprzętu i te naprawy
                                > zamiatanie i odśnieżanie nie bedą na odpowienim poziomie i po
                                > wyliczeniach okaże
                                > sie ze nie przynosi to zysku i nie ma sensu
                                > sie w to bawic to mozna zawsze ten sprzęt sprzedac...
                                > ale spróbowac warto.

                                Wydawanie pieniędzy podatników to nie jest zabawa. Kupować sprzęt
                                należy kupować wtedy, gdy ma się *pewność*, że przyniesie to
                                określone korzyści a nie na zasadzie "warto się pobawić, warto
                                spróbować". A prawie nowy sprzęt można sprzedać co najwyżej za
                                kilkadziesiąt procent tego, co zapłaciliśmy, ładna mi zabawa.
                                • sesorek Re: maszyny zarabiające na siebie 04.01.08, 12:51
                                  > spróbować". A prawie nowy sprzęt można sprzedać co najwyżej za
                                  > kilkadziesiąt procent tego, co zapłaciliśmy, ładna mi zabawa.

                                  jak do tej pory pieniądze podatników oddawane są firmom na zabawę
                                  z dziurami które robią to nieprofesjonalnie(za pomocą łopaty gumofilców
                                  i jakiegoś tam worka z asfaltem)i nie zostawiając przy tym
                                  żadnego efektu tak samo jak i z odśnieżaniem i sprzątaniem itp...
                                  to nikomu nie przeszkadza...
                                  tylko to że miasto chce kupic sprzęt i wykonywac te prace samemu
                                  i zapewne lepiej i przede wszystkim taniej...


                                  wyłączam sie z tematu bo widzę ze dalsza dyskusja nie ma sensu...
                        • kristoflaskowski Re: maszyny zarabiajace na siebie 03.01.08, 09:42
                          1. No proszę kolejna fałszywa troska o radnych tzw. opozycji,
                          przecież to na wniosek urzędu zbierano wnioski, kiedy powinny zostać
                          zwoływane sesje. Z tego, co mi wiadomo, tylko ja zaproponowałem, aby
                          odbywały się w pierwszym lub drugim tygodniu miesiaca, wychodzac
                          naprzeciw mojemu wnioskowi burmistrz wraz z przewodniczacym rady
                          zdecydował się zwoływać w drugiej połowie miesiaca. No cóż zdażyłem
                          się przyzwyczaić do tej złosliwosci. Co prawdo następna sesja jest
                          zwołana 4 stycznia Br., jednak zobaczymy czy ten trend się utrzyma.

                          Natomiast wniosek Waldemara Stachery zgłoszony w trakcie sesji w
                          punkcie dotyczacym budżetu doskonale obrazuje podejscie do kwestii
                          zgłaszanych przez radnych i komisje.

                          2. Co do pomysłów zakupu kolejnego kosztownego sprzętu, to pozwolę
                          się do tego odniesć, kiedy zostana przedstawione przez burmistrza
                          założenia biznesowe. Obecnie mogę jedynie stwierdzić, że tzw. zwałki
                          przyjmuja opłaty nie za metry szescienne a za tonę i obecnie
                          kształtuje się ona na poziomie ok. 170zł/tonę. Trzeba przy tym
                          dodać, ze już obecnie opłata marszałkowska jest dosć wysoka, a od
                          stycznia 2009 wzrasta o kolejne 75 zł, do 150 zł za tonę zgodnie z
                          planami poprzedniego rzadu
                          Już tylko na marginesie dodam, że najbliżej działajaca zwałka, która
                          przyjmuje odpady od nowych dostawców znajduje się za Mława.

                          3. Jesli już zdecydowano o zakupie remontera, to proponuję do
                          kompletu dorzucić jeszcze frezarkę, rozscielacz i oczywiscie walce..
                          W tedy będzie można powiedzieć, ze MZK jest dobrze przygotowany do
                          remontu dróg, choć będzie jeszcze brakowało koparki, młotów
                          pneumatycznych, wywrotek, kotłów na asfalt, itd. Ale oczywiscie to
                          już drobnostka.

                          4. Cieszę się bardzo, ze zakup pługa i solarek już się zwrócił w tym
                          roku. Jak rozumiem nie musimy płacić obecnie za gotowosć, co przy
                          bezsnieżnej zimie pozwala na oszczędnosci.
                          • sesorek Re: maszyny zarabiajace na siebie 03.01.08, 10:19
                            >Obecnie mogę jedynie stwierdzić, że tzw. zwałki
                            >przyjmuja opłaty nie za metry szescienne a za tonę i obecnie
                            >kształtuje się ona na poziomie ok. 170zł/tonę

                            bardzo możliwe że ma Pan racje ale zapewne firma która wywozi
                            odpady z terenu Ząbek pobiera opłaty za metr sześcienny.
                            o tym chyba napisał P.sekretarz...przynajmniej ja tak to zrozumiałem

                            > 3. Jesli już zdecydowano o zakupie remontera, to proponuję do
                            > kompletu dorzucić jeszcze frezarkę, rozscielacz i oczywiscie walce..
                            > W tedy będzie można powiedzieć, ze MZK jest dobrze przygotowany do
                            > remontu dróg, choć będzie jeszcze brakowało koparki, młotów
                            > pneumatycznych, wywrotek, kotłów na asfalt, itd. Ale oczywiscie to
                            > już drobnostka.

                            bardzo się ciesze ze znajomości przez Pana sprzętu do budowania dróg
                            ale chciałbym zauważyc ze rozmawiamy o ich remontowaniu a nie budowaniu... od
                            budowania są specjaliści a przy remontach jak i śmieciach Ząbki powinny byc
                            samowystarczalne i nie potrzeba tutaj
                            nie wiadomo jakiego wykształcenia tylko odpowiedniego przeszkolenia pracownikow...
                            • kristoflaskowski taktyka kalego? 08.01.08, 10:50
                              Z informacji podanych przez sekretarza miasta nie mozna wyciagnac
                              wnioskow, co do kształtu wykonywania nowej funkcji przez MZK, czyli
                              odbioru smieci od mieszkańcow.

                              Jak rozumiem, obecnie MZK ma podpisana umowę z prywatna firma, ktora
                              odbiera smiecie w okreslonej pojemnosci pojemnikach. Plan biznesowy
                              zakłada zatem ich sprasowanie, tak, aby jak najwięcej smieci do nich
                              wepchnac. Nie znam tej umowy, jednak obawiam się, ze taki odbiorca
                              będzie chciał jej aneksowania lub ja wypowie, poniewaz sam płaci za
                              smieci na zwałce nie od objętosci, ale od tonazu. Z autopsji znam
                              wiele przykładow, kiedy to mieszkańcy postępowali podobnie z
                              zagęszczaniem smieci w swoich przydomowych pojemnikach lub - co
                              więcej - wsypywali do nich: gruz, zuzel, ziemię itp. wtedy umowy na
                              wywoz smieci były zrywane.

                              Dlatego istnieje pewna rozbieznosci miedzy prawem i zyciem, nawet w
                              Regulaminie utrzymania czystosci i porzadku jest mowa o metrach
                              szesciennych, choc powinna byc mowa o tonach. Jak rozumiem wynika to
                              tylko z tego powodu łatwiejszego okreslenia jednostki miary.

                              Ciekawa jest tu tez sytuacja moralna tego przypadku. Kiedy osoby
                              wywozace szambo notorycznie oszukiwały MZK podajac mniejsza
                              pojemnosc zbiornika ?szambiarki? oraz wrzucajac do tego zbiornika
                              paczki styropianu podczas prob pojemnosciowych, wtedy odbywało się
                              to ze szkoda dla MZK i ogolnie ze szkoda dla wszystkich mieszkańcow
                              miasta. (informacja ta była potwierdzana przez kierownika MZK).
                              Obecnie, jak rozumiem, to MZK planuje podjac podobne w sposobie
                              działania. Przypomina się Sienkiewicz i postawa Kalego: jak Kali
                              krasc to dobrze, jak jemu ukrasc to zle.

                              pozd.
                              • robert8882 Re: taktyka kalego? 08.01.08, 11:14
                                Czy aby cena za śmieci zagęszczane nie jest wyższa?
                                Z doświadczenia wiem że są firmy, które mają inne taryfy na śmieci kompresowane
                                i niekompresowane.
          • wstachera CNZ a zakup sprzętu 13.12.07, 13:10
            sesorek napisał:
            > jako radni możecie dużo i powinniście o to walczyć
            > a nie jak widzę CNZ przyjęło postawę ciągłego narzekania...

            W demokracji jest tak, że realną władzę to ma koalicja rządząca, do
            której CNZ nie należy (pisałem już kilkakrotnie o tego przyczynach).
            My staramy się w każdej kwestii będącej przedmiotem debaty Rady
            Miasta zgłaszać swoje propozycje i pomysły, a że są one z natury
            odrzucane przez koalicję PiS-Wspólnota, to zupełnie inna sprawa.

            Co zaś się tyczy samego sprzętu dla MZK. To bezwzględnie jesteśmy za
            unowocześnieniem MZK i to był jeden z naszych postulatów wyborczych.
            Oczywiście unowocześnienie musi być przemyślane. Sam zakup drogiej
            maszyny problemów nie rozwiąże. Wymagane są działania kompleksowe w
            sprzęt, ludzi (tu nawet w tym roku można pozyskać środki z UE), bazę
            i organizację pracy. Uważam, że MZK może lepiej realizować zadania z
            zakresu gospodarki komunalnej, niż firmy zewnętrzne.

            Ludzie. Nie jest naszym celem ocenianie poszczególnych osób w
            Urzędzie Miasta czy MZK. Od tego są ich przełożeni, którzy dobierają
            pracowników i odpowiadają za efekty ich pracy. W poprzedniej
            kadencji zgłaszaliśmy pewne konkretne propozycje personalne, co do
            kierownictwa MZK. Kierownik się zmienił (poprzedni przeszedł na
            emeryturę), ale jego zastępcy nadal pracują. Czyli nasze głosy nie
            przyniosły zbyt wielu zmian. Dlatego dzisiaj nie chcemy oceniać już
            pracowników, oceniamy efekty ich działań. Stąd może wrażenie, że
            ciągle narzekamy.

            Niestety u nas w Ząbkach, trochę za dużo jest propagandy, za mało
            właśnie tych konkretnych działań. Prawdę mówiąc wolałbym, aby
            pierwszym artykułem o zamiatarce nie był artykuł o jej zakupie, ale
            o tym, że wreszcie ulice są czyste, bo jest zamiatarka. A tak, póki
            co, był artykuł o zakupie, artykuł o prezentacji innym gminom
            najnowocześniejszego sprzętu w województwie i dalej cicho.

            Obawiamy się, że z remontem może być podobnie, a przecież nie o to
            nam wszystkim chodzi.

            radny Waldemar Stachera
            CZAS NA ZĄBKI
            • sesorek Re: CNZ a zakup sprzętu 13.12.07, 17:40
              > My staramy się w każdej kwestii będącej przedmiotem debaty Rady
              > Miasta zgłaszać swoje propozycje i pomysły, a że są one z natury
              > odrzucane przez koalicję PiS-Wspólnota, to zupełnie inna sprawa.

              a czy wpieracie w jakiś sposób pomysły innych? czy tylko zgłaszacie
              swoje i za wszelką cenę próbujecie je przeforsować? i pomysły innych
              nie mają dla was żadnej wartości bo nie są zgłoszone przez was?

              Prawdę mówiąc wolałbym, aby
              > pierwszym artykułem o zamiatarce nie był artykuł o jej zakupie, ale
              > o tym, że wreszcie ulice są czyste, bo jest zamiatarka. A tak, póki
              > co, był artykuł o zakupie, artykuł o prezentacji innym gminom
              > najnowocześniejszego sprzętu w województwie i dalej cicho.


              czy widział Pan w okresie jesienno zimowym chociaż by w Warszawie
              sprzęt zamiatający ulice czyli zamiatarkę?bo ja jakoś nie a dużo
              się po niej poruszam i w ciągu dnia i w nocy.
              i zapewniam Pana ze od wiosny do wczesnej jesieni wieczorami a nawet późną nocą
              jest bardzo dużo sprzętu tego typu który pracuje
              jesień i zima to nie jest czas na zamiatarkę...tylko na pługi i solarki które
              MZK tez już ma....sam widziałem:)

              co do zakupu teraz...
              wydaje mi sie ze trzeba na czymś wyszkolić ludzi żeby można było
              od wiosny ruszyć pełną parą... a nie dopiero otwierać instrukcje
              obsługi i patrzeć co do czego...
              chyba ze wyszkolić na miotłach a potem kazać siadać za kierownice
              tak profesjonalnego sprzętu...
              druga sprawa to formalności sprzęt już jest ponad miesiąc a
              wczoraj przejeżdżając koło zakładu spojrzałem na tego mercedesa
              stoi jeszcze na zagranicznych tablicach znakiem tego nie zarejestrowany
              to tez trochę trwa .. napewno tłumaczenia dokumentów legalizacji czy homologacji
              bo ma kierownice z prawej strony i co to tez wszystko
              na wiosnę??
              moje zdanie jest takie... sprzęt szybko się zwróci sprzątając ulice naszego
              miasta i chociażby świadcząc usługi i dla innych gmin bo o tym ze jest taki
              plan zdaje
              sie pisał sam sekretarz w jednym z tematów forum
              • wstachera Re: CNZ a zakup sprzętu 13.12.07, 18:02
                sesorek napisał:
                > a czy wpieracie w jakiś sposób pomysły innych? czy tylko zgłaszacie
                > swoje i za wszelką cenę próbujecie je przeforsować? i pomysły
                > innych nie mają dla was żadnej wartości bo nie są zgłoszone przez
                > was?

                Oczywiście, że wspieramy. Przykładowo tramwaj. Nie było go w naszym
                programie, a będę się bardzo cieszyć, jak powstanie. Co nie znaczy,
                że nie możemy mieć też innych, alternatywnych pomysłów.

                > czy widział Pan w okresie jesienno zimowym chociaż by w Warszawie
                > sprzęt zamiatający ulice czyli zamiatarkę?

                Jak pada śnieg, to oczywiście nie da się zamiatać. Ale póki co
                śniegu nie ma i można zamiatać. Według mnie da się zamiatać
                jesienią, jak się ma własny sprzęt do dyspozycji. Poza tym ta
                zamiatarka ma możliwość czyszczenia ulicznych studzienek
                odpływowych. Widać, że w Ząbkach część takich studzienek jest
                zapchanych, co sprzyja kałużom na ulicach.

                Być może problem tkwi w obsłudze, legalizacji, homologacji itp.
                Skoro Pan o tym pisze, zapewne ma Pan w tej materii większą wiedzę
                ode mnie. To tylko potwierdza moją wcześniejszą tezę, że sam sprzęt
                nie załatwi sprawy.

                Zapewne, w którymś momencie (na wiosnę) zamiatarka zacznie służyć
                miastu. Według mnie dopiero wtedy powinny być artykuły, zdjęcia i
                wielka pompa. Ale to nie mój problem.

                Pozdrawiam
                radny Waldemar Stachera
                • sesorek Re: CNZ a zakup sprzętu 13.12.07, 18:24
                  > Poza tym ta
                  > zamiatarka ma możliwość czyszczenia ulicznych studzienek
                  > odpływowych. Widać, że w Ząbkach część takich studzienek jest
                  > zapchanych, co sprzyja kałużom na ulicach.

                  też czytałem że ma takie możliwości ale dlaczego nie czyści nie wiem
                  może dlatego ze jest jeszcze nie zarejestrowany... mógłby Pan się
                  dowiedzieć i poinformować bo sam jestem ciekawy.

                  > Być może problem tkwi w obsłudze, legalizacji, homologacji itp.
                  > Skoro Pan o tym pisze, zapewne ma Pan w tej materii większą wiedzę
                  > ode mnie. To tylko potwierdza moją wcześniejszą tezę, że sam sprzęt
                  > nie załatwi sprawy.

                  jaki to ma związek z Pana tezą?? mi sie wydaje bardziej ze to
                  są tylko formalności które trzeba załatwić tak samo jak i w przypadku starania
                  sie o kredyt itp itd... może jest jakiś problem
                  i potrzeba czasu żeby to wszystko pozałatwiać? tego też nie wiem
                  również mógłby Pan to sprawdzić.. ja jestem zwykłym szaraczkiem
                  wiec mi zapewne nikt takich informacji nie udzieli.


                  > Ale póki co
                  > śniegu nie ma i można zamiatać. Według mnie da się zamiatać
                  > jesienią, jak się ma własny sprzęt do dyspozycji

                  a jak nie jest swój i trzeba płacić za to firmom z zewnątrz to nie można?
                  czy wychodzi sie z założenia ze to nie ma sensu bo i tak za dwa dni
                  będzie to samo i nie warto wyrzucać pieniędzy w dosłowne błoto?

                  byłaby to syzyfowa praca która też kosztuje.. swój sprzęt nie znaczy
                  brak wydatków z nim związanych. niestety

            • monic18 CNZ a zakup sprzętu! Ale jakiego sprzętu? 13.12.07, 19:21
              wstachera napisał:

              > Co zaś się tyczy samego sprzętu dla MZK. To bezwzględnie jesteśmy
              > za unowocześnieniem MZK i to był jeden z naszych postulatów
              > wyborczych.
              > Oczywiście unowocześnienie musi być przemyślane.

              No proszę. Pan Waldemar okazuje się i zapalonym zwolennikiem rozwoju
              miejskiej komunałki.
              Ale Panie Radny. W sumie napisał Pan że jest za, tylko nie bardzo
              wiadomo za czym za.
              Niech Pan rozwinie temat unowocześnienia sprzętu w MZK. Żeby się nie
              okazało, że jest Pan za zakupem nowych łopat, mioteł, gumiaków itp.,
              bo co innego jest za drogie lub coś w tym rodzaju.

              Dla ułatwienia proszę wymienić Pana zdaniem trzy maszyny lub rzeczy
              które powinno kupić miasto np. w ciągu dwóch najbliższych lat?
              • wstachera Re: CNZ a zakup sprzętu! Ale jakiego sprzętu? 13.12.07, 19:37
                monic18 napisała:
                > Dla ułatwienia proszę wymienić Pana zdaniem trzy maszyny lub
                > rzeczy które powinno kupić miasto np. w ciągu dwóch najbliższych
                > lat?

                Niech za odpowiedź na Pani pytanie posłuży rozdział z naszego
                programu wyborczego z listopada 2006 roku:

                -Trzeba lepiej dbać o ulice

                Mamy już jesień. Przed nami okres zasypanych śniegiem, często
                śliskich ulic. A na wiosnę jazda slalomem pomiędzy dziurami i
                wyrwami w asfalcie. Co mniej sprawni i przewidujący kierowcy być
                może zniszczą swój samochód, albo „chociaż” „zleją” błotem nic nie
                winnych przechodniów.

                Większość z nas to denerwuje i złości. Nie piszę tego jednak, aby
                szukać winnych tej sytuacji. Zresztą najbardziej winnym tego stanu
                rzeczy było ogromne zadłużenie naszego miasta, które nie pozwoliło w
                minionych latach na kosztowne zakupy odpowiedniego do utrzymania
                dróg sprzętu. Na szczęście dzięki bardzo oszczędnej polityce Rady
                Miasta obecnej kadencji, zadłużenie spadło z ponad 65% do około 12%
                całorocznych dochodów miasta i możliwe jest zupełnie inne podejście
                do tego problemu.

                Jak to wyglądało do tej pory. W zakresie zimowego utrzymania dróg,
                Miejski Zakład Komunalny ogłaszał przetarg na odśnieżanie ulic.
                Oferty składały się z dwóch parametrów: miesięcznej kwoty
                ryczałtowej za tzw. gotowość do odśnieżania i kwoty za każdą tonę
                rozsypanej na ulicach soli. Umowa określała, w jakim czasie powinien
                wyjechać pług i przy jakich temperaturach należy wysypywać sól.
                Praktyka okazywała się odbiegać od założeń teoretycznych. Firma,
                która ostatnio wygrała przetarg w Ząbkach, wygrała też przetargi w
                kilku innych miejscach i przy tej ilości pługów, jakimi dysponowała,
                nie była zwyczajnie w stanie wszędzie nadążyć z odśnieżaniem. W
                ramach jednego z posiedzeń Komisji Rewizyjnej w 2004 roku
                postanowiliśmy pojeździć za takim pługiem i sprawdzić, czy wypełnia
                warunki umowy. Pług, owszem, pojawił się, jeździł po wskazanych
                ulicach, ale jeździł w tak szybkim tempie (z lekko uniesionym
                lemieszem), że ledwo za nim nadążaliśmy. Efekty odśnieżania były
                znikome. Obecne kierownictwo MZK wprowadziło pewne mechanizmy
                monitorowania pracy firmy, kilkukrotnie naliczyło firmie kary
                umowne, ale to wszystko mało. Bez własnego sprzętu zdecydowanej
                poprawy nie będzie. MZK musi mieć uniwersalny samochód ciężarowy, na
                który w okresie opadów można będzie zamontować lemiesz i solarkę, a
                w „spokojniejsze” dni skrzynie i sprzęt do załadunku śniegu z
                poboczy i chodników. W okresie intensywnych opadów być może będzie
                konieczne wykorzystanie do odśnieżania również wozu strażackiego z
                zamontowanym lemieszem. Tak organizując zimowe utrzymanie dróg
                uzyskamy dużo większą skuteczność i lepszą kontrolę nad wydatkami
                (bardzo trudno jest obecnie zweryfikować, czy ilość rozsypanej przez
                firmę soli jest zgodna z fakturą).

                Również naprawy nawierzchni asfaltowych MZK powinno oprzeć o własny
                sprzęt specjalistyczny. Nasze ząbkowskie ulice są w fatalnym stanie.
                Wiele z nich to trylinka pokryta cienką warstwa asfaltu, która nie
                ma prawa wytrzymać ruchu samochodów ciężarowych. Dopóki takich dróg
                gruntownie nie wyremontujemy (a właściwie nie wybudujemy od nowa)
                dziury i wyrwy będą się pojawiać. Dlatego potrzebne jest ciągłe,
                permanentne ich naprawianie. Musimy mieć własny tzw. remonter,
                specjalistyczną przyczepę służącymi do cząstkowej naprawy dróg przy
                zastosowaniu grysu i emulsji asfaltowej. Idea pracy urządzenia
                polega na podawaniu do głowicy roboczej, oddzielnymi przewodami,
                grysu, emulsji i powietrza, gdzie następuje otoczenie grysu emulsją,
                a następnie wbudowanie pod ciśnieniem tak powstałej mieszanki w
                istniejący ubytek, wybój lub pęknięcie w nawierzchni. Taki sprzęt na
                każdej ulicy asfaltowej w Ząbkach powinien pojawić się co najmniej
                raz w tygodniu. Lepiej załatać mały ubytek, który dopiero co
                powstał, niż pozwolić, aby samochody „zrobiły” z niego wielką wyrwę
                i dopiero wtedy ją naprawiać.

                Stanowczo sprzeciwiamy się koncepcji proponowanej przez Roberta
                Perkowskiego – kandydata PiSu na stanowisko Burmistrza, aby
                sprzątaniem, malowanie pasów, układaniem chodników zajmowali się
                osadzeni w więzieniach. Pan Perkowski, jako pracownik Służby
                Więziennej, jest przekonany, że osoby te nie będą stanowiły żadnego
                zagrożenia dla mieszkańców Ząbek. Ja nie jestem tego taki pewien.
                Poza tym uważam, że jakość pracy takich osób nie będzie
                satysfakcjonująca. Według mnie, lepszym rozwiązaniem jest stosowanie
                specjalistycznego sprzętu do odśnieżania, sprzątania, malowania
                pasów itd.

                ----------------------------------------------------------

                Na marginesie, cieszę się, że PiS zarzucił swój wyborczy pomysł
                zatrudniania więźniów i realizuje koncepcje usprzętowienia MZK.

                Pozdrawiam
                radny Waldemar Stachera
                CZAS NA ZĄBKI

                -
                "... uważam, że w polityce trzeba z podniesionym czołem robić to, co
                się robi, nie pod stolikami, nie po kryjomu, tylko na wierzchu"

                Kazimierz Marcinkiewicz (27.11.2006 r. w Radio Zet)
                • sesorek Re: CNZ a zakup sprzętu! Ale jakiego sprzętu? 13.12.07, 20:10
                  w takim razie szanowny Panie ja już nie wiem o co chodzi
                  Panu i Panu Laskowskiemu w tym temacie...

                  skoro przytoczył już Pan swój program wyborczy to na podstawie
                  jego stwierdzam ze zostaje on realizowany jest zamiatarka są
                  ciągniki pługi solarki będzie remonter do naprawiania dziur tylko
                  nie rozumiem skąd teraz te wątpliwości i pytania... a po co to?
                  czy potrzebne teraz? czy nie lepiej byłoby przeznaczyć te pieniądze
                  na coś innego? po co te wszystkie pytania teraz zadaje Pan i Pan Laskowski i P.
                  Murawski... czyżby jak zwykle chodziło o to że to nie wy jesteście
                  władzą rządzącą? i to nie wy to wykonujecie? tylko ktoś inny?
                  otóż wy wszyscy to wykonujecie i skończcie te narzekania tylko
                  do pracy ząbki potrzebują inwestycji... i czas jest odpowiedni a
                  raczej najwyższy bo przez tyle lat nic sie nie działo poza miotłami
                  z młodszego rocznika.

                  wydaje mi się że powinniście się cieszyć ze wasz plan jest wykonywany
                  bez względu na to kto to robi przecież sprzęt jest dla nas mieszkańców i trzeba
                  sie cieszyć z niego więc cieszcie się razem
                  z nami mieszkańcami i czekamy na więcej i cieszymy sie ze wasz plan jest realizowany
                  • wstachera Re: CNZ a zakup sprzętu! Ale jakiego sprzętu? 13.12.07, 23:44
                    sesorek napisał:

                    > wydaje mi się że powinniście się cieszyć ze wasz plan jest
                    > wykonywany bez względu na to kto to robi przecież sprzęt jest dla
                    > nas mieszkańców i trzeba sie cieszyć z niego więc cieszcie się
                    > razem z nami mieszkańcami i czekamy na więcej i cieszymy sie ze
                    > wasz plan jest realizowany

                    Ma Pan racje, że powinniśmy się cieszyć i się cieszymy. Czy
                    gdziekolwiek skrytykowałem potrzebę zakupu tego sprzętu? Na pewno
                    nigdzie. Na Sesji głosowaliśmy za dotacją na zakup zamiatarki. W
                    poprzedniej kadencji wnioskowaliśmy o budowę profesjonalnej zlewni
                    za milion złotych i ją mamy.

                    Owszem, pojawiają się na forum różne opinie, różnych osób. Uważam,
                    że to dobrze, że są rózne opinie i jest merytoryczna dyskusja. Na
                    pewno służy to wyborowi najlepszych rozwiązań.

                    Co zaś się tyczy remontera, to sam mam obawy, czy nasze drogi nadają
                    się dla remontera. Mam nadzieje, że znajdzie się sprzęt, który
                    potrafi łatać dziury, nie odrywając przy tym kolejnych kawałków
                    asfaltu. Przed zakupem MZK powinno przetestować oferowane maszyny.

                    Nasze obawy wynikają też z braku efektów pracy zamiatarki. Ale o
                    ewentualnych powodach już dyskutowaliśmy.

                    Pozdrawiam
                    radny Waldemar Stachera
                    CZAS NA ZĄBKI
                • monic18 Re: CNZ a zakup sprzętu! Ale jakiego sprzętu? 13.12.07, 20:28
                  wstachera napisał:

                  > Niech za odpowiedź na Pani pytanie posłuży rozdział z naszego
                  > programu wyborczego z listopada 2006 roku:
                  >
                  > Trzeba lepiej dbać o ulice
                  >
                  > MZK musi mieć uniwersalny samochód ciężarowy, na
                  > który w okresie opadów można będzie zamontować lemiesz i solarkę,
                  a
                  > w „spokojniejsze” dni skrzynie i sprzęt do załadunku śniegu z
                  > poboczy i chodników.


                  - w ostatnim Co Słuchać był artykuł Pana Kurowickiego o czymś
                  podobnym. Takie "wash and go" remonter drogowy z funkcją pługo-
                  piaskarki. Na mieście widziałam też te nowe traktory śmigające z
                  zieloniutkimi przyczepami.

                  > Również naprawy nawierzchni asfaltowych MZK powinno oprzeć o
                  własny
                  > sprzęt specjalistyczny. (...) Musimy mieć własny tzw. remonter,
                  > specjalistyczną przyczepę służącymi do cząstkowej naprawy dróg
                  > przy zastosowaniu grysu i emulsji asfaltowej.

                  - zaraz pomyślę, że PiS realizuje Pana program wyborczy. Radny
                  Kurowicki napisał właśnie o tym lub czymś bardzo podobnym.

                  > Według mnie, lepszym rozwiązaniem jest stosowanie
                  > specjalistycznego sprzętu do odśnieżania, sprzątania, malowania
                  > pasów itd.

                  Zdjęcia pługów wiszą na stronce miasta, zamiatarka kupiona, tylko
                  maszyny do malowania ulic brakuje i ... Perkowski zrealizuje program
                  wyborczy Waldemara Stachery. CZAS NA ZĄBKI, tyle że w wykonaniu
                  młodego Burmistrza. Świat się kończy.
                  • wstachera Re: CNZ a zakup sprzętu! Ale jakiego sprzętu? 13.12.07, 23:28
                    monic18 napisała:

                    > Zdjęcia pługów wiszą na stronce miasta, zamiatarka kupiona, tylko
                    > maszyny do malowania ulic brakuje i ... Perkowski zrealizuje
                    > program wyborczy Waldemara Stachery. CZAS NA ZĄBKI, tyle że w
                    > wykonaniu młodego Burmistrza. Świat się kończy.

                    Widać to dobry program, a maszyna do malowania ulic też już jest.

                    radny Waldemar Stachera
                    CZAS NA ZĄBKI
          • kristoflaskowski Re: szanowny P. Laskowski 17.12.07, 14:32
            Jak wynika z twojej wypowiedzi masz o wiele więcej informacji na
            temat MZK niż ja lub inni radni. Jednak nawet wiedza, którą możesz
            nam przekazać w ten sposób, nie zostanie wykorzystana przez radnych
            w takim zakresie, w jakim byś oczekiwał. Radni nie mogą się wtrącać
            w bieżące zarządzanie przedsiębiorstwem. Te kompetencje zostały
            zgodnie z prawem przyznane kierownikowi MZK. Oczywiście burmistrz
            zawsze może powołać na to stanowisko inną osobę, jeśli źle ocenia
            kierownika.
            Osobiście uważam, ze kierownik Krzysztof Gutowski rzetelnie
            podchodzi do swoich obowiązków.


            pozd.
            • sesorek Re: szanowny P. Laskowski 19.12.07, 00:36
              > Jak wynika z twojej wypowiedzi masz o wiele więcej informacji na
              > temat MZK niż ja lub inni radni.

              no właśnie to jest bardzo ciekawe... skoro ja zwykły szaraczek wg Pana
              mam więcej informacji to co z was za radni... to tylko świadczy o
              waszym lenistwie lub braku zainteresowania tak czy inaczej na jedno
              wychodzi, narzekać każdy potrafi, ja też...


              > Radni nie mogą się wtrącać
              > w bieżące zarządzanie przedsiębiorstwem. Te kompetencje zostały
              > zgodnie z prawem przyznane kierownikowi MZK. Oczywiście burmistrz
              > zawsze może powołać na to stanowisko inną osobę, jeśli źle ocenia
              > kierownika.


              wtrącać może i nie mogą ale podsuwać nowe pomysły i projekty jak najbardziej
              chyba ze się mylę... a jeżeli nie możecie samemu MZK_owi to burmistrzowi a on
              chyba już może skierować propozycje do MZK.

              > Osobiście uważam, ze kierownik Krzysztof Gutowski rzetelnie
              > podchodzi do swoich obowiązków.

              tego nie neguje ,jest nowy sprzęt i na pewno miał w tym
              swój udział, jeśli chodzi o zarządzanie to nie mam zdania bo
              nie posiadam na ten temat żadnej wiedzy i za wcześnie na oceny
              bo z tego co sie orientuje to chyba jest jakoś od niedawna kierownikiem MZK

              osobiście podoba mi się ze jest nowy sprzęt i że będzie więcej
              i że ten sprzęt do naprawiania dróg też będzie i będziemy jeździć
              po dobrze połatanych drogach

              pozdr.


              • kristoflaskowski Re: szanowny P. Laskowski 19.12.07, 09:49
                szanowyny panie, dziękuję za liczne uwagi zgłaszane na tym forum,
                jak rozumiem burmistrzowie oraz sekretarz miasta wezmą je pod uwagę.
                Co zaś do pana opinni na temat radnych i ich wpływu na działalność
                MZK, to zdaje się że nie wie pan o czym pan mowi. Tak z czystej
                ciekwaości spytam sie pana, czy MZK z wlasnych środkow sfinansował
                zachwalaną przez pana zamiatarkę?
                Czy pana zdaniem MZK powinien być przekształcony w spólke prawa
                handlowego? Czy przed tym przekształceniem powinien być mocno
                dofinansowany? I ostatnie pytanie, co pan rozumie pod
                pojęciem "narzekania" ?


                pozd.
                • sesorek Re: szanowny P. Laskowski 20.12.07, 00:15
                  > Co zaś do pana opinni na temat radnych i ich wpływu na działalność
                  > MZK, to zdaje się że nie wie pan o czym pan mowi.

                  może i nie wiem jednak z poniższej wypowiedzi Pana Stachery wynika że jednak
                  można ale nie koniecznie MZK musi z tego skorzystać
                  widać Pan Stachera bardziej się interesuje i próbuje a nie rozkłada
                  ręce jak Pan.

                  > ciekwaości spytam sie pana, czy MZK z wlasnych środkow sfinansował
                  > zachwalaną przez pana zamiatarkę?

                  myślę że zna Pan odpowiedź na to pytanie a jeśli nie to chętnie napisze o swoich
                  przypuszczeniach bo pewności nie mam...

                  > Czy pana zdaniem MZK powinien być przekształcony w spólke prawa
                  > handlowego? Czy przed tym przekształceniem powinien być mocno
                  > dofinansowany?

                  jak najbardziej powinien być przekształcony i dofinansowany przed
                  przekształceniem na tzw... "start" myślę że dalej sobie poradzi
                  będzie miał więcej możliwości rozwoju.


                  > I ostatnie pytanie, co pan rozumie pod
                  > pojęciem "narzekania" ?

                  dodam "ciągłego narzekania" wyrażanie swojego niezadowolenia bez względu na to
                  czy jest lepiej niż było i że będzie lepiej, tak
                  wydaje mi się ze jest w Pana przypadku... ale przecież to
                  nie sprawdzian ze słownika języka polskiego ani lekcja psychologii

                  rozmawiamy na temat nowego sprzętu juz zakupionego i tego
                  który jest w planach i wg mnie trzeba go jak najbardziej popierać
                  i wspierać żebyśmy jako miasto mieli sie czym chwalić a praca
                  była wydajniejsza i zarabiać trochę na tym świadcząc usługi sąsiednim gminom a
                  nie tylko taczkami i miotłami i na własny użytek.

                  • kristoflaskowski Re: szanowny P. Laskowski 20.12.07, 11:49
                    Nie będę pana przekonywać, ze ?czarne jest czarne?, natomiast dziwi
                    mnie podej?cie do kwestii biznesowych w wymiarze ambicjonalnym.
                    Zarzuca pan, że radnych nie interesuje MZK (szczególnie niejakiego
                    Laskowskiego) i jak rozumiem posiada pan pełnš wiedze na ten temat,
                    żeby poprzeć ten wniosek.
                    Tak się dziwnie składa w Polsce, ze wszelkie instytucje budżetowe w
                    tym i samorzšdowe nie podchodzš do inwestycji na zasadzie rachunku
                    ekonomicznego. Gdy Krzysztof Murawski nie?miało zwrócił na to uwagę,
                    to został zakrzyczany przez pewnych forumowiczów jako oszołom.
                    Nie bez przypadku zapytałem się pana, skšd MZK znalazł kilkaset
                    tysięcy złotych na zamiatarkę. Otóż pienišdze te zostały przelane z
                    budżetu miasta.
                    Z pana wypowiedzi dowiadujemy się natomiast, że te kilkaset tysięcy
                    wydano w tym roku na sprzęt, który nie będzie działał do wiosny 2008
                    r., będzie stał na placu i rdzewiał pod chmurkš - jak podaje inny
                    forumowicz - bo nie ma homologacji. Każdy prywatny przedsiębiorca
                    zanim podejmie decyzje o inwestycjach tej skali przeprowadza analizę
                    tzw. biznesplan. Czy w tym przypadku zostało to dokonane?
                    Tak więc możemy podsumować:
                    - wydali?my kilkaset tysięcy złotych na sprzęt, który nie działa,
                    - dopiero szukamy potencjalnych odbiorców usług,
                    - nie wiemy czy sšsiednie gminy będš zainteresowane takimi usługami,
                    - pienišdze można było zostawić na koncie bankowym do 2008 r.,
                    przynajmniej byłyby odsetki.
                    Był taki dowcip, że kapitalizm stoi na skraju przepa?ci ale komunizm
                    wyprzedzi go o krok. Idšc tym tokiem rozumowania miejscowi działacze
                    PiS postanowili pój?ć za ciosem proponujšc zakup jeszcze droższego
                    remontera. Jak rozumiem przeprowadzili analizę i zakup zwróci się
                    nam po 3-4 latach. Rozumiem też że z pana strony spotyka się to z
                    pełnym poparciem!

                    Temat przekształceń MZK w spółkę prawa handlowego zasługuje na
                    osobny watek, jak rozumiem zanim się zabierzemy za przekształcenia,
                    to wcze?niej udzielimy odpowiedzi na pytanie jaki ma być zakres
                    działalno?ci takiej spółki.

                    pozd.

                    (dla jasno?ci, głosowałem za dotacjš na usprzętowienie MZK)
                  • wstachera Re: szanowny P. Laskowski 20.12.07, 12:21
                    sesorek napisał:
                    > może i nie wiem jednak z poniższej wypowiedzi Pana Stachery wynika
                    > że jednak można ale nie koniecznie MZK musi z tego skorzystać
                    > widać Pan Stachera bardziej się interesuje i próbuje a nie rozkłada
                    > ręce jak Pan.

                    Koncepcja przeniesienia inwestycji z UM do MZK jest wspólną
                    koncepcją radnych z CNZ, a więc i K.Laskowskiego. Podobnie jak
                    szereg innych kwestii, w których uczestniczyła poprzednia Komisja
                    Rewizyjna w składzie W.Stachera, A.Szarubko, K.Laskowski m.in:
                    - odzyskanie ponad 200 tys. zł podatku VAt dla MZK;
                    - zmiana kierownika zakładu;
                    - budowa profesionalnej zlewni;
                    - dosprzętowienie zakładu (ujęte w programie wyborczym CNZ)

                    Pozdrawiam
                    W.Stachera
              • wstachera Re: szanowny P. Laskowski 19.12.07, 10:01
                sesorek napisał:
                > wtrącać może i nie mogą ale podsuwać nowe pomysły i projekty jak
                > najbardziej chyba ze się mylę... a jeżeli nie możecie samemu
                > MZK_owi to burmistrzowi a on chyba już może skierować propozycje
                > do MZK.

                Nie tak dawno zaproponowalismy przeniesienie inwestycji wod-kan z
                Urzędu Miasta do MZK, co obniży ich koszty o kwoty podatków
                odprowadzanych przez MZK (Urząd Miasta nie może odliczać podatku
                VAT, MZK może odliczać podatek VAT i płaci podatek dochodowy). To
                byłyby wymierne korzyści dla miasta.

                Nikt z decydentów się tym nie zainteresował. Nic się nie zmieniło.
                Doradzać to można temu, kto chce korzystać z porad. Na siłę niczego
                nie zrobimy.

                radny Waldemar Stachera
                CZAS NA ZĄBKI
                • netgater Re: szanowny P. Laskowski 20.12.07, 11:17
                  Tak na marginesie, zanim Pan napisze że ktoś nie chce z Panem
                  rozmawiać albo Pana słuchać, to proszę spojrzeć w lusterko i
                  zastanowić się nad swoją reakcją nad moimi pytaniami do Pana które
                  zostawia Pan bez odpowiedzi.

                  --------------------------------------------------------------
                  • wstachera Re: szanowny P. Laskowski 20.12.07, 12:16
                    W kwestii kim jest zulu2000?
                    • netgater Re: szanowny P. Laskowski 20.12.07, 12:51
                      Nie.

                      Chodzi o moją kontr-propozycję w dyskusji o metrze:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=72745350&a=72871035
                      albo pytanie o to na ile Pan poważnie potraktował temat metra:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=72745350&a=72830972
                      albo ta rozmowa o deficycie budżetu gminy:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=72832012&a=72870042
                      Wszystkie te pytania i propozycje Pan zignorował.

                      --------------------------------------------------------------
                      • wstachera Re: szanowny P. Laskowski 20.12.07, 21:01
                        Panie netgater,

                        nie tak dawno przekonywał Pan wszystkich na tym forum, że nie ma nic
                        wspólnego z Urzędem Miasta, a teraz, po mojej wypowiedzi, że Urząd
                        Miasta nie słucha moich porad, zarzuca mi Pan, że sam nie odpowiadam
                        na Pana pytania.

                        Jak to rozumieć?
                        Czy przekonanie Pana będzie miało wpływ na decyzje Urzedu Miasta?

                        Czy ja mam obowiązek odpowidać na Pana pytania?

                        Pyta się Pan m.in. o przepisy prawne. To może Pan sam sprawdzić.

                        radny Waldemar Stachera
                        • netgater Re: szanowny P. Laskowski 21.12.07, 09:43
                          Ręce opadają.
                          Nie chce mi się Pana przekonywać, że nie jestem wielbłądem, jak
                          widać gdy ktoś chce go zobaczyć, to zobaczy.

                          Co się Pan tak na mnie uparł? Czy to moja wina że nie odgadł Pan
                          moich personaliów? Będzie mnie Pan za to stale obrażać, wmawiając
                          mi publicznie kłamstwo? Jeśli teoria okazuje się niezgodna z
                          faktami, to tym gorzej dla faktów - chciałoby się rzec.
                          Powtórzę publicznie jeszcze raz: nigdy nie byłem pracownikem Urzędu
                          ani Radnym. Czy to że uparcie Pan twierdzi inaczej może to zmienić?
                          Czy to zwalnia Pana z odpowiedzi na moje pytania? Po co zatem jest
                          Pana obecność na forum? Żeby odpowiadać tylko wybranym? Jeśli tak,
                          to faktycznie przestanę Panu zadawać jakiekolwiek pytania.
                          Czy jakieś z moich pytań (choćby te we wcześniejszych postach) są w
                          jakiś sposób obraźliwe? Co jest z nimi nie tak?

                          --------------------------------------------------------------
            • robert_swiatkiewicz zb MZK czy PGK sp. z o.o.? 02.01.08, 18:19
              Pośród Państwa wypowiedzi przewinął się temat przekształcenia zakładu
              budżetowego MZK w spółkę z o.o. pod firmą Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej
              (robocza nazwa).
              Temat ten został podjęty przez Burmistrza i skierowany wraz z odpowiednimi
              opracowaniami do Biura Rady.
              Prawdopodobnie Pan Sławomir Ziemski - Przewodniczący RM skieruje pismo
              Burmistrza wraz z resztą dokumentacji pod obrady Komisji Gospodarczej jeszcze w
              styczniu tego roku. Zakłada się, iż przekształcenie ZB MZK i powołanie PGK sp. z
              o.o. nastąpi z dniem 1 stycznia 2009 r.
              • robert8882 Re: zb MZK czy PGK sp. z o.o.? 03.01.08, 11:47
                Kto będzie właścicielem spółki?
                • robert_swiatkiewicz Re: zb MZK czy PGK sp. z o.o.? 03.01.08, 15:36
                  robert8882 napisał:

                  > Kto będzie właścicielem spółki?

                  W przypadku komercjalizacji MZK w spółkę z o.o. 100% udziałów w PGK powinno
                  objąć Miasto Ząbki.
                  • robert8882 Re: zb MZK czy PGK sp. z o.o.? 03.01.08, 18:11
                    Brzmi logicznie :)
        • monic18 Re: szanowny P. Laskowski 13.12.07, 19:34
          kristoflaskowski napisał:

          > 4. w tym roku MZK samo przejęło zimowe utrzymanie miasta. Jak do
          tej
          > pory zima jest dla nas łaskawa, jednak były już zgłaszane uwagi co
          > do jakości prac. Czy jeśli będziemy mieć gwałtowne i obfite opady,
          > to MZK poradzi sobie z zadaniami. Czy jest zapewniona odpowiednia
          > liczba kierowców do obsłuzenia pojazdów? Jak rozumiem trzeba
          pełnić
          > dyżury całodobowe. Odowiedzi na te wątpliwości udzieli nam sama
          > zima, jeśli na święta popada.

          Co z Pana za Radny, skoro nie zadał sobie Pan trudu uzyskania
          odpowiedzi na postawione przez siebie pytania.
          Jeżeli ma Pan wątpliwości to powinien je Pan w imieniu mieszkańców
          Ząbek rozwiewać, a nie czekać z dwiema lewymi rączkami na opady
          śniegu.
          Bo dostanie się w końcu Burmistrzowi że nic nie zrobił ale też i
          Panu że nie pomyślał i powiedział.
          Znając życie, to do krytyki będzie Pan pierwszy, ale do prostej
          roboty jak dostrzegłam, ostatni.
          • wstachera Re: szanowny P. Laskowski 13.12.07, 19:46
            Pani monic18,

            radny nie ma prawa ingerować w kompetencje burmistrza czy
            kierowników jednostek samorzadowych, w tym w ilość i kwalifikacje
            zatrudnianych pracowników (co najwyżej Rada Miasta, a nie pojedynczy
            radny, może okreslić w budżecie łączną kwotę na wynagrodzenia w
            danej jednostce).

            Poza tym, radny Laskowski pisząc cytanowane przez Pani słowa,
            wykazuje sie troską o sprawy miasta (właśnie pisze przed zimą, a nie
            krytykuje po zimie). Warto to docenić.

            Pozdrawiam
            radny Waldemar Stachera
            CZAS NA ZĄBKI
            • monic18 Re: szanowny P. Laskowski 13.12.07, 20:30
              wstachera napisał:

              > Poza tym, radny Laskowski pisząc cytanowane przez Pani słowa,
              > wykazuje sie troską o sprawy miasta (właśnie pisze przed zimą, a
              nie
              > krytykuje po zimie). Warto to docenić.

              Docenić to można efekty czyjejś pracy. Na razie to tylko czca
              gadaninia i bezproduktywna pisanina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka