Dodaj do ulubionych

BLW w Polsce

25.04.10, 14:48
Moim zdaniem to wciąż jeszcze temat tabu. Wiele stron poświęconych BLW to
strony obcojęzyczne. Owszem trafia się ostatnio coraz więcej artykułów na ten
temat, ale mam wrażenie, że są one nieco okrojone, zasypane bardziej
tłumaczeniem samej teorii i terminologii. W sumie mało gdzie porozmawiasz w
Polsce na ten temat z lekarzami czy w innych placówkach. Z czego to wynika?
Zbyt innowacyjna metoda dla Polaków? Nowości nie są mile widziane? Czy po
prostu już tak mamy, że ktoś gdzieś coś odkryje, a do nas trafia jak już trafi
wszędzie?
Obserwuj wątek
    • mrs.t Re: BLW w Polsce 25.04.10, 14:54
      mond, mowi sie ze blw to zadne odkrycie - a raczej krok wstecz, i
      powrot do naturywink
      a ja sobie mysle, ze polska chetniej zauwaza to co oznacza postep,
      zachod i 'rozwoj' za wszelka cene - o mieszanki, sloiczki - bo to
      takie kapitaliastycznewink
      • kaka-llina Re: BLW w Polsce 25.04.10, 16:41
        zgadzam się z mrs.t i jeszcze jedno w Polsce (ale nie tylko) im bardziej coś
        skomplikowane, trudniejsze do ogarniecia tym lepsze...
        Dzieci trzeba od poczatku "trenować", mieć apteczkę ze 150tysiacami leków, i
        najbardziej udziwnione zabawki. Do jedzenia- im bardziej"naukowo" zrobione
        "specjalnie dla dzieci" tym lepsze. Stworzono sytuację, w której bez pomocy
        bandy naukowców dziecka wychować nie można.
        Dla mnie BLW było w tym sensie odkryciem, że ktoś sprawdził, że można prosto!!!i
        że potrafię dziecko wykarmić kompletnie bez pomocy wielkich koncernów i bandy
        naukowców!
        • misior_biorn Re: BLW w Polsce 25.04.10, 17:19
          Tak, wystarczy prez chwilę poczytać gazetowe forum Rozszerzanie
          Diety, żeby dojść do wniosku, że bez schematu z dokładnie określoną
          ilością mięsa, warzyw, owoców do dziecka nie podchodź...

          Mam koleżankę z synkem 2 miesiące starszym od mojego (czyli obecnie
          prawie rocznym), która gotuje w domu dziecku zupki odmierzając wagą
          ilość mięsa, że o nieszczęsnych "2 gramach kaszki manny na ekspozycję
          glutenu" nie wspomnę. Była przerażona,gdy jej powiedziałam że Hubert
          dostaje czasem pieczeń z obiadu lub "nasze" warzywa, i że jednego
          dnia zje na obiad samo żółtko a drugiego ziemniaka. BTW jej dziecko
          jest na 97 centylu, ale karmione metodą "leci samolocik" i już powoli
          wyrabia sobie opinię niejadka...
      • mond33 Re: BLW w Polsce 26.04.10, 20:37
        mrs.t napisał:


        > mond, mowi sie ze blw to zadne odkrycie - a raczej krok wstecz, i
        > powrot do naturywink

        Poważnie? Myślałam, że kiedyś, że kiedyś "prastare" mamy raczej mieliły
        osobiście swoim dzieciom jedzenie na papkę we własnej buzi.
    • 18_lipcowa1 Re: BLW w Polsce 25.04.10, 17:28
      Nie chce znowu zaczynac kontrowersyjnie ale moim zdaniem w Polsce
      podawanie papek dzieciom stoi tak konserwatywnie jak zakrywanie uszu
      bo zawieje, przegrzewanie dzieci i temu podobne wywolujace burze
      oraz komentarze tematy.
      ''Się zadławi/zakrztusi'', karmienie na siłę i inne tego typu
      polskie przekonania jeszcze chyba dlugo beda tkwily w mlodych mamach
      za sprawa ich matek i babek ze BLW się ciezko przyjmie.

      Moja matka robi wielkie oczy jak jej o tym mowie, dla niej to
      niepojete ze takiemu dziecku sie nie daje papek.

      • poppy76 Re: BLW w Polsce 25.04.10, 17:41
        A ja mysle, ze powoli sie to zmieniasmile
        Tyle tu mam z wrzesniowek i pazdziernikowek, ku dobremu idzie, ale powolibig_grin
        NIektore mamy dluugo sie oswajaja z mysla, ze dziecko sie nei zadlawi. No i
        odwagi czasami potrzeba, by sie sprzeciwic tak twierdzacej rodzicielki, czy
        babci, co to jednak kupe dzieci odchowala.
        Zreszta, wbrew pozorom w uk wcale nie jest lepiej. Ciagle tylko slysze: a
        sloiczki? Na szczescie moja hv slyszala o blw!

        Moja mama na razie zaakceptowala blw, na odleglosc na raziewink
        • kaka-llina Re: BLW w Polsce 26.04.10, 01:06
          mmmm a sierpniówki??? nosz załozycielka od nas i my tu zgraja cała..
          • mrs.t Re: BLW w Polsce 26.04.10, 08:53

            > mmmm a sierpniówki???
            i lipwcowki!
            --
            • poppy76 Re: BLW w Polsce 26.04.10, 09:04
              Ej, ja bywam tylko na wrzesniowkach i pazdziernikowkachwink
            • jatoona Re: BLW w Polsce 26.04.10, 09:09
              I listopadowkismile
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/gc/49xf/aQFEmKMMYWGhHSdcrA.jpghttp://women.evenhealth.com/image/c/u1108500.png
      • mrs.t Re: BLW w Polsce 25.04.10, 17:44

        > Nie chce znowu zaczynac kontrowersyjnie ale moim zdaniem w Polsce
        > podawanie papek dzieciom stoi tak konserwatywnie jak zakrywanie uszu
        > bo zawieje, przegrzewanie dzieci i temu podobne wywolujace burze


        kontrowersyjnie? To nie forum 'niemowle' wink
        • 18_lipcowa1 Re: BLW w Polsce 25.04.10, 17:59
          mrs.t napisał:

          >
          > > Nie chce znowu zaczynac kontrowersyjnie ale moim zdaniem w Polsce
          > > podawanie papek dzieciom stoi tak konserwatywnie jak zakrywanie
          uszu
          > > bo zawieje, przegrzewanie dzieci i temu podobne wywolujace burze
          >
          >
          > kontrowersyjnie? To nie forum 'niemowle' wink


          Tak wiem,ale zazwyczaj od tego się pyskówka zaczyna.
          Nie wiem jak jest tutaj, dlatego tak napisałam.wink)))
          • mond33 Re: BLW w Polsce 26.04.10, 20:55
            18_lipcowa1 napisała:

            > Tak wiem,ale zazwyczaj od tego się pyskówka zaczyna.
            > Nie wiem jak jest tutaj, dlatego tak napisałam.wink)))

            Też się obawiałam, że mogę być tu ze swoimi metodami dość kontrowersyjna. Jakby
            nie było idealnego BLW, takiego w pełnej pierwotnej krasie nie stosuję. Stosuję
            pewnego rodzaju mix, czyli BLW wzbogacone własnymi innowacjami. Pojawia się u
            mnie czasami łyżka i karmienie młodego tą łyżką. Zresztą nigdy tego nie
            ukrywałam. Ale muszę przyznać, że nikt mnie za to nie zjechał, nie nafaszerował
            własnymi przekonaniami i teoriami z czego się cieszę, bo w ten sposób możemy
            "podialogować", a nie się zjechać nawzajemwink
      • joshima Re: BLW w Polsce 25.04.10, 20:02
        BLW konta papki to tak jak wózek kontra chusta. Jak już ktoś zauważył dla
        niektórych jedno jest synonimem zachodu, luksusu i postępu a drugie zacofania i
        biedy. Takie są niestety stereotypy.
        • mycha79 a ja nikogo nie zadziwiam :) 25.04.10, 20:52
          moi rodzice i teściowie nie widzą nic dziwnego w tym, że dziecko od
          poczatku siedzi przy stole i wcina z nami (a właściwie wyrzuca na
          podłogę wink), nie wzbudzam także zaskoczenia wśród moich koleżanek,
          chusta zachwyca wszystkich obcych i znajomych... Chyba mam szczęście.
          • joshima Re: a ja nikogo nie zadziwiam :) 25.04.10, 21:09
            mycha79 napisała:

            > moi rodzice i teściowie nie widzą nic dziwnego w tym, że dziecko od
            > poczatku siedzi przy stole i wcina z nami
            Ale masz fart. Moja mama to w ogóle otwarta jest. Wiele lat pracowała w
            przedszkolu i nadąża za zmieniającymi się sposobami wychowywania i w ogóle
            postępowania z dziećmi. Z teściową trochę gorzej. Nie wtrąca się, bo wie, że
            mogę się zrobić nieprzyjemna i nic więcej nie wskóra. Jednak widziałam, że nie
            mogła pojąć, że dziecko je rękoma, wszystko jest uświnione i masę jedzenia się
            marnuje. A ja przecież nie jestem ortodoksem jeśli chodzi o BLW.

            Z pediatrą to nawet nie dyskutuję. Jakoś nie może pojąć, że nie jestem w stanie
            powiedzieć ile ml zupki dziennie zjada dziecko tongue_out
        • 18_lipcowa1 Re: BLW w Polsce 25.04.10, 20:53
          joshima napisała:

          > BLW konta papki to tak jak wózek kontra chusta. Jak już ktoś
          zauważył dla
          > niektórych jedno jest synonimem zachodu, luksusu i postępu a
          drugie zacofania i
          > biedy. Takie są niestety stereotypy.


          Czy ja wiem?
          Jedyne co słyszę na minus, na temat BLW to właśnie to
          nieszczęsne ''zachłyśnięcie się''Czyli co? Strach?
          • kaka-llina Re: BLW w Polsce 25.04.10, 21:17
            Strach przed zachłysnieciem się jest dla wielu paralizujacy to fakt... Ale
            cześciej problemem jest to nieszczesne ile zjadła? i podaj dokładnie w ml! Tak
            samo ktos się mnie zapytał jak mała była noworodkiem jeszcze: jak karmisz?
            piersia. A ile wypija? A skad ja mam do cholery wiedzieć! Tyle ile potrzebuje!
            No i jeszcze dziecko MUSI tyle i tyle zjesć! i MUSZĄ byc kaszki, soczki i papki!
            nosz musza po prostu i koniec!
            a bez tego to dziecko "sie nie najada".
            Bo dzieci to takie małe "debilki" i na własne życzenie się zagłodzą...
            • 18_lipcowa1 Re: BLW w Polsce 25.04.10, 22:17
              ooo i z tym się zgadzam
              własnie ostatnio zadzwoniła do mnie kumpela cała szczęsliwa ze jej
              córka ''wreszcie zjadła CAŁĄ butlę'', tak jakby wyścigi jakieś,
              jakby 7/8 butli to żle czy co? Mogła dać mniejsza butlę, to juz by
              dawno jej córa zjadała całą, no nie?
              • kaka-llina Re: BLW w Polsce 25.04.10, 22:20
                smile
                Mnie najbardziej rozbroiła rada dalekiej ciotki, żeby małą przed karmieniem i po
                wazyć, zeby zobaczyc ile zjadła!!!
                Obsesja jakas normalnie...
          • mond33 Re: BLW w Polsce 26.04.10, 20:43
            18_lipcowa1 napisała:
            > Czy ja wiem?
            > Jedyne co słyszę na minus, na temat BLW to właśnie to
            > nieszczęsne ''zachłyśnięcie się''Czyli co? Strach?

            No, pewnie też odgrywa jakąś rolę.
    • globus.histericus Re: BLW w Polsce 25.04.10, 22:43
      Z czego to wynika?
      > Zbyt innowacyjna metoda dla Polaków? Nowości nie są mile widziane?
      Czy po
      > prostu już tak mamy, że ktoś gdzieś coś odkryje, a do nas trafia
      jak już trafi
      > wszędzie?

      Zgadzam się z Wami, bo mądrze prawicie, dziewczyny. Ale ja mam
      jeszcze inne doświadczenie. Często spotykam mamy, czy to młode w
      naszym wieku, czy starsze, już teraz babcie, które stosowały blw nie
      wiedząc, że to tak się nazywa i że jest cała nadbudowa teoretyczna.
      Może nie całkowicie i ortodoksyjnie, pewnie na zmianę z papkami, ale
      nie dziwi ich fakt, że Marysia sama sobie wkłada kawałki jedzenia do
      buzi.
      Więc może nie jest tak źle (a może to przypadek, że spotkałam takie
      osoby). A może to nasze "polskie" blw nazywa się zdrowy rozsądek,
      który jednak czasem występuje i tutajwink. Nie wiem, tak sobie
      dywaguję.
      A że lekarze nie wiedzą co to blw i wszystko odliczają na ml, to mnie
      nie dziwi. Tak samo nie znają się na karmieniu piersią, nie umieją
      uszanować naturalnego przebiegu porodu itp. itd. długo by pisać.
      • figa33 Re: BLW w Polsce 26.04.10, 11:27
        Mi się wydaje, że wszystko kwestią nazewnictwa i "mody" (?)
        BLW, jak już ktoś zauważył, to przecież żadna nowość.
        To torchę podobnie jak z żywnością BIO/EKO itp. Kiedy byłam
        dzieckiem, mieliśmy działkę, tzw pracowniczą pod Warszawą. Dziadek i
        tata siali tam wszystko co się dało - pomidory, dynie, buraki,
        groszek zielony, były maliny, truskawki, drzewka owocowe i wiele
        wiele innych. Wszystko rosło idealnie na kompoście albo krowim
        łajnie. Bo to wtedy było oczywiste, że nie sypało się żadnej chemii,
        nic innego nie było zresztą dostępne.
        Czyli mogę się chwalić i szczycić, że w dzieciństwie zupełnie
        nieświadomie zajadałam się rokrocznie uprawami BIO vel EKO. I to w
        zasadzie za darmo. Dziś za to samo trzeba wywalać w modnych sklepach
        jakieś chore pieniądze.
        Wydaje mi się że BLW jest tak samo naturalne, jak właśnie kiedyś
        uprawy na naturalnych nawozach. Tylko że wtedy ani to ani tamto nie
        miało nowej, modnej nazwy smile

        O BLW dowiedziałam się właśnie z tego forum wczoraj, nie miałam
        pojęcia, że jest w ogóle taka idea i że nieświadomie wprowadziłam ją
        w naszym domu jakiś czas temu, kiedy zaczęliśmy podawać córce
        najpierw kawałki pieczonej ryby, bo wkładała nam łapy w talerz tongue_out
        Potem doszedł banan (niemiłosiernie międlony w rączce na początku),
        serek kozi, ziemniaki, makaron i inne. Odkąd zauważyłam, że dziecku
        sprawia to frajdę, na pewno nie zamierzamy poprzestać.
    • 11buba Re: BLW w Polsce 25.04.10, 23:50
      ostatnio rozmawiałam z moją mamą przez telefon (której w blw jeszcze nie
      wprowadzałam), mój syn ma prawie 4 miesiące i jej opowiadam, co już robi, a
      czego nie, i ona się pyta, czy mamy leżaczek dla niego, ja na to, że nie, nie
      potrzebujemy itd... a ona ale jak go będziesz karmic, więc mówię zgodnie z
      prawdą, że nie będę, sam się będzie karmił... myślała, że to taki żart, jak to,
      że zawsze jak przychodzą goście, to mówię do młodego: powiedz wierszykwink

      oj ciężko będzie...

      teraz mnie dręczą o to, że rajstopek nie zakładam, a potem że papek nie daje eehhhhh
      • mycha79 Re: BLW w Polsce 26.04.10, 11:58
        Haha o rajstopy to sama moją bratową w zimie opieprzam. Dziecko przy
        -20 stopniach, ciągle przeziebione łazi, zalicza katary, zapalenia
        uszu, zapalenia oskrzeli. Ona sama rozgogolona biega więc mała też w
        cieniutkiej kurteczce, i materiałowych spodenkach bez podpinki no i
        rajstop wink Myślę, że trzeba zachować we wszystkim umiar i zdrowy
        rozsądek.
        A tak w ogóle, jak was czytam to troszkę mam wrażenie, że żyję w
        innym kraju. Takie teksty jak piszecie to tylko na forach czytam.
        Hehe. Moja pediatra w życiu tak nie powiedziała, nie jest szczególną
        zwolenniczką szczepień dodatkowych, karmienie piersią chwali,
        burtelką też - ważna jest decyzja mamy i dziecka, każdą wspiera.
        Antybiotyk ostateczność, przy chorobie, jeśli dziecko roczne jest na
        piersi - niech je tylko pierś jeśli chce. Nigdy nie spytała się mnie
        o ilość mililitrów zjadanego pokarmu. Nawet moja prababcia zachwyca
        się sposobem w jaki jedzą moje dzieci. Moja mama wspomina jak w jej
        rodzinie matka i babcia krzyczały na nią, że nie karmi dziecka na
        żądanie, tylko co przykazane 3h, że daje wodę z glukozą. To co robię
        teraz jest dopiero naturalne. Kurcze strasznie Wam współczuję.
        • 11buba rajstopki 26.04.10, 18:30
          trochę się boję, bo to drażliwy tematsmile

          ja rozumiem -20, ale to było przy + 18big_grin
          • mycha79 Re: rajstopki 26.04.10, 19:54
            11buba napisała:

            > trochę się boję, bo to drażliwy tematsmile
            >
            > ja rozumiem -20, ale to było przy + 18big_grin

            hahaha
    • ursus_arctos Re: BLW w Polsce 26.04.10, 13:29
      ja mysle, ze to nie tylko polska specyfika. nie znam tu na polnocy nikogo kto by
      sie bawil w blw. po prostu rodzice bardziej ufaja schematom, tablekom,
      mililotrom i gramom niz wlasnemu dziecku. mnie sie zawsze pytaja "jak
      kontrolujesz to ile ona je". i w glowach sie nie miesci, ze mi wiedza o tym ile
      zjadla jest niepotrzebna do niczego smile
      w ogole opieka nad dzieckiem jest nieprawdopodobnie stechnicyzowana, ale to juz
      insza inszosc smile
    • green_naranja Re: BLW w Polsce 26.04.10, 22:11
      w mojej rodzinie to zawsze byla naturalna metoda karmienia dzieci-moze sie tylko
      nie nazywalo BLWwink
      oczywiscie nie jest to radykalna wersja, ze albo-albo. lyzeczka tez sie dzieci
      karmi, jesli sytuacja tego wymaga (gdy do jedzenia jest np zupa lub jogurt), ale
      wtedy dziecko dostaje tez swoja lyzeczke do rączki chocby po to, by sobie nią
      postukac w stolwink za to uczy sie w ten sposob do czego to sluzy,.
    • kooa Re: BLW w Polsce 27.04.10, 08:12
      poza wszystkim co napisałyście mnie sie wydaje, ze niechęc do BLW
      wynikać moze z lenistwa/wygodnictwa - nie kazdemu chce sie
      przygotować dziecku papkę (słoiczek szybciej) a co dopiero kilka
      róznych rzeczy, zeby mialo do wyboru wink
      Nie kazdy tez chce poswiecic czas na takie karmienie (bo jednak
      podanie lyzeczką zawartosci sloiczka trwa duzo krócej) i nie kazdemu
      chce sie sprzatac (współczuję pedantkomwink) i czasem przebierać
      dziecko po takim posiłkuwink

      Ja np w sobotę zrobilam Młodemu pulpeciki, kluseczki i kilka
      rodzajów warzyw, zeby mial kolorowo na talerzu) - btw, te kluski i
      pulpety to dzięki Wam, dziękuję za przepisywink. Obiad wypadł nam
      akurat podczas pobytu u tesciow - mina mojej tesciowej na widok
      uświnionego Miska i jej podłogi - bezcenna. Mysle, ze chociazby z
      tego powodu nie zastosowalaby BLW - za duzo roboty potemwink


      • asiaiwona_1 Re: BLW w Polsce 27.04.10, 10:18
        ja przed wprowadzeniem Lence słoiczków zapytałam naszą pediatrę o
        BLW. Nie miała pojęcia o czym mówię i stwiedziła, że to
        niebezpieczne - zachłyśnięcie.
        Ja co prawda nie jestem 100% blw-maniaczką, ale oprócz słoiczków z
        papkami daję jej kanapkę, kotleta i inne niepojęte dla postronnych
        rzeczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka