Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    proszę o poradę

    09.10.09, 23:06
    Witajcie
    Nawet nie wiem za bardzo jak mam zacząć,potrzebuję Waszych opinii,czy mieliście takie same reakcje jak ja.
    Od ponad roku chodzę do psychologa i próbuję sobie pomóc i jestem właśnie na takim etapie,gdzie się pojawia strach,ból.Mój tata pił,nie często,ale strasznie się wtedy bałam,tych kłótni rodziców.Tak było odkąd tylko pamiętam,i trwało do 2005 roku.Wtedy mój tata zmarł na skutek wypadku drogowego.Jeszcze jak żył próbowałam będąc już dorosłą osobą szukać gdzieś pomocy,ale strach i brak odwagi mówienia o problemie domowym bardzo mnie paraliżował. Myślałam że po śmierci taty wszystko się zmieni,ale na skutek różnych sytuacji życiowych,kontaktu z alkoholikami- zwłaszcza w dalszej rodzinie, zobaczyłam że ten problem nadal we mnie jest i w końcu odważyłam się iść do psychologa. Przy okazji dowiedziałam się że mój brak wiary w siebie,różne lęki (przed ciemnością,poczucie zagrożenia) są wynikiem sytuacji w domu.Ostatnio pani psycholog poradziła mi bym wyobraziła sobie tatę i spróbowała mu powiedzieć co czułam wtedy gdy tata był pod wpływem alkoholu. I tu pojawia się ogromny problem,na spotkaniu nie mogłam tego z siebie wydusić,i to tak siedzi we mnie od 2 tygodni.Próbuje wziąć kartkę i napisać-tato jak przychodziłeś do domu nie w porządku to ja się bałam.Ale jak mam to zrobić (tak od serca) to zaraz mam blokadę,ścisk w gardle i łzy w oczach.Wiem że może mi to pomóc ,ale się boje i albo dopada mnie chandra,ale uciekam do tego,nie myślę,choć problem nadal jest.
    Proszę napiszcie,czy ktoś przechodził też coś takiego i jak sobie z tym poradził.
    Tak bardzo chciałabym mieć to za sobą,ale to tak strasznie boli.
    Obserwuj wątek
      • agatelek2 Re: proszę o poradę 10.10.09, 01:28
        Rozumiem co czujesz-mam podobnie-od lipca mam za zadanie opisać najgorsze i
        najszczęśliwsze chwile mojego życia-do tej pory tego nie zrobiłam :/
        Tzn po części tak ale pani psycholog nie pokazałam :/
        Też nie potrafię sobie z tym poradzić :/
        • olak33 Re: proszę o poradę 10.10.09, 22:42
          Witaj Agata
          O rety od lipca tak żyjesz? Ja od 3 tygodni i mam dosyć,bo albo jeśli zacznę o
          tym myśleć,wezmę kartkę np:wieczorem to potem w nocy mam koszmary,i to również
          tata źle mi się śni,albo wpadam w dołek.Wiem że muszę to zrobić,ale się boje.
          Wzięłam kartkę,napisałam do taty 2 zdania pozytywne,a potem mam blokadę. U mnie
          w domu nigdy się nie rozmawiało na temat problemu taty,przynajmniej nie
          pamiętam,pamiętam tylko kłótnie,i jakieś rozmowy czasem z moim udziałem ale jak
          tata nie był trzeźwy,i pani psycholog określiła to jako zamiatanie problemu pod
          dywan i dlatego jej zdaniem ja mam teraz takie problemy z powiedzeniem tacie o
          swoich emocjach.A wiesz,mam takie odczucie,choć przecież taty tu nie ma,i nie
          powinnam mieć z tym problemu,a jednak boli.A poza tym nie wiem czemu,ale jestem
          niedowiarkiem,choć już to słyszałam od kilku psychologów,że po zakończeniu
          terapii,już nawet po wyrzuceniu z siebie tych złych emocji,zmienię się też ja
          sama,nabiorę odwagi,uwierzę w siebie.Nie wiem czemu,ale jakoś mi w to trudno
          uwierzyć,a chciałabym.
          Agata a możesz mi napisać jak u Ciebie wygląda terapia i czy długo się leczysz?
          Trzymam kciuki za Twoje działania.Pozdrawiam,powodzenia
          • joaska7 Re: proszę o poradę 12.10.09, 23:25
            Ja jestem po takiej grupowej terapii DDA, ale również po
            indywidualnej. Myślę, że to zadanie, które dostałaś jest chyba
            najtrudniejszym w terapii, ale ze swojego doświadczenia wiem jak
            bardzo to pomaga. Ja musiałam napisać list do swojej mamy i
            przeczytać go przed całą grupą, na przeciwko mnie ustawiono krzesło,
            które miało tę moją mamę wyobrażać. List napisałam, to nawet nie było
            tak potwornie trudne. Natomiast b. trudne okazało się przeczytanie
            go. Czasami nie mogłam wypowiadać słów, taki miałam "zacisk" w
            gardle, płakałam strasznie, na końcu, właściwie nie potrafiłam się
            uspokoić, ale paradoks tkwi w tym, że trzeba to przepłakać,
            przeryczeć, wykrzyczeć i wyrzucić z siebie, z samego dna Twojej
            duszy, tylko wtedy ma sens ta cała terapia, bo się od tego po prostu
            uwolnisz, czego z całego serca Ci życzę. Pewnie jest Ci dużo trudniej
            niż mnie, bo Twój tata nie żyje, więc myślę, że w środku czujesz, że
            pewnie i tak z nim się nie "rozprawisz", bo go fizycznie nie ma, ale
            myślę, że to tylko kwestia zmiany podejścia. Ja mojej mamie też
            pewnie nie potrafiłabym powiedzieć tego wprost, zresztą to by nie
            miało sensu, bo sens tkwi w tym, że trzeba z siebie to wywalić, tyle,
            naprawdę nic więcej. Trzymam kciuki :)
            joanna
            • guzmania Re: proszę o poradę 13.10.09, 09:56
              w terapii grupowej celem nie jest konfrontacja twarz w twarz z
              rodzicem który pije?
              • joaska7 Re: proszę o poradę 14.10.09, 01:01
                Nie, raczej celem jest uzdrowienie przede wszystkim swoich emocji.
                Bardzo często przecież ludzie będący w terapii DDA mają nadal
                pijących rodziców. Jaki byłby sens tej konfrontacji z osobą chorą,
                to chyba by niczemu nie pomogło. Raczej chodzi o wyzwolenie się z
                tego "zaklętego kręgu" a taka konfrontacja chyba by temu nie
                służyła. Myślę, że trzeba przede wszystkim pomóc sobie, to jest
                najważniejsze, a nie skupiać się na alkoholiku. Nigdy nie
                konfrontowałam się z moją matką w tej sprawie, chociaż nie pije od
                czterech lat. To by chyba zbyt wiele kosztowało i mnie i ją. Nie,
                na pewno nie o to w tym wszystkim chodzi.
                pozdrawiam
                joanna

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka