Dodaj do ulubionych

Leczo "Afryka dzika"

03.01.11, 15:49
Ugotowałam cóś

cóś zawiera warzywa i mięsko, które zostały z noworocznej rakletki, więc jakby leczo; ale nie zawiera pomidorów, więc nie leczo. Miałam też banany, to wwaliłam do cósia z myślą, że zagęści i nada ciekawy smak. Zagęściło i nadało. Przełamałam słodkawy banan tajskim sambal oelekiem ostrym jak cholera i wiecie, że dobre?
Obserwuj wątek
    • moonshana Re: Leczo "Afryka dzika" 03.01.11, 16:00
      jak dobre to dobrze. ciekawe tylko czy po zjedzeniu też będzie dobrze:) swoją drogą, gratuluję odwagi, ja raczej nieśmiała do eksperymentów kulinarnych.
      • yoma Re: Leczo "Afryka dzika" 03.01.11, 16:03
        Jakby co, to banan powstrzymuje :P Akurat z bananem eksperymentów się nie boję, bo śledzie w bananach i wątróbka z bananami są dobre :)
        • moonshana Re: Leczo "Afryka dzika" 03.01.11, 16:06
          co to jest: śledzie w bananach? dobre to i jak to się robi? śledzie w ananasach jadłam, dobre były, o śledziach w bananach nawet nie słyszałam. ale ja z prowincji, u nas się po bożemu, z cebulą śledzie w oleju spożywa.
          • yoma Re: Leczo "Afryka dzika" 03.01.11, 16:20
            Pół kapusty pekińskiej, 6 wymoczonych śledzi, 2-3 banany, rodzynki, majonez, śmietana. Kapustę, śledzie i banany pokroić, wymieszać, dodać rodzynki; wymieszać majonez ze śmietaną tak pół na pół, posolić, popieprzyć, dodać łyżeczkę curry, polać śledzie i niech się przegryzą dzień-dwa. Nie uwierzy, że dobre, kto nie spróbuje. Moja konserwatywna rodzina, co też śledzie po bożemu, skrzywiła się nieludzko słysząc o śledziach w bananach , a potem pierwsze zniknęły i teraz co Wigilię muszę robić. :)
            • moonshana Re: Leczo "Afryka dzika" 03.01.11, 16:31
              dziękuję za przepis, wezmę i zrobię, a co mi tam. odważnym trzeba być.
              • yoma Re: Leczo "Afryka dzika" 03.01.11, 16:34
                Dawaj śmiało, przetestowane na konserwatywnych :)
          • lellapolella Re: Leczo "Afryka dzika" 03.01.11, 16:33
            brzmi dobrze:) Dziś chyba w ogóle był dzień eksperymentów kuchennych, ja miałam resztę ryżu z risotta, dodałam smażoną cebulę, ciecz spod lecza, którego części stałe zużyłam do pizzy i nierozpoznaną mimrę z zamrażarki, która po rozpuszczeniu okazała się (chyba) pieczoną dynią z dużą ilością natki...też niezłe, bardzo aksamitne:)W ogóle lubię sobie tak powrzucać, co wpadnie w rękę, w domu już wiedzą, że nie warto pytać "co to za potrawa?".
            BTW, pytania gości o przepis uważam za nietakt towarzyski;)
            • yoma Re: Leczo "Afryka dzika" 03.01.11, 16:35
              Należy odpowiadać z kamienną gębą "przegląd lodówki z tygodnia". Dzień eksperymentów kuchennych, bo zostało od cholery żarcia po sylwestrze

              my jesteśmy co najmniej o 2 posiłki do tyłu, resztek nie licząc.
            • leloop Re: Leczo "Afryka dzika" 03.01.11, 17:21
              wiadomo, taki czas trzeba zeżreć to wszystko, u nas na szczęście niewiele było a i tak resztki są :/
              ze wszystkiego bigosu zrobić się nie da ;)
              u mnie tez większość potraw to "chińszczyzna po kasiowemu" ;)
        • leloop Re: Leczo "Afryka dzika" 03.01.11, 16:16
          śledzia z bananem bym nie pożeniła, z wątróbką purkłapa, z jabłkami się jada.
          ja jak moonshana w kwestii śledzi konserwatywna jezdem
          w ogóle banan to tylko smażony, z lodami waniliowymi i już.
          • yoma Re: Leczo "Afryka dzika" 03.01.11, 16:21
            Też nie powiem kontra :) Ależeś mi smaka na lody narobiła...
            • krista57 Re: Leczo "Afryka dzika" 03.01.11, 19:58
              Skoro już o resztach mowa,to proszę o podpowiedz co zrobić z zamarzniętym na kość/przywieziony ze wsi/ c a ł y m indykiem
              ważącym z 5 kg.Miał być nadziany na święta a teraz biedak wyjęty
              z zamrażarki/ z braku miejsca na inne różności/ leży sobie na balkonie.
              Gdybym miała piłę elektryczną :)to wiadomo,mniejsze kawałki da się
              upchnąć,częściowo przerobić na pasztet itp
              • yoma Re: Leczo "Afryka dzika" 03.01.11, 20:07
                Siekierą.
                • krista57 Re: Leczo "Afryka dzika" 03.01.11, 20:10
                  U mnie w domu siekiera na co dzień nie jest potrzebna.
                  • yoma Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 10:47
                    A co robisz w ogrodzie z opadłymi gałęźmi? :)
                    • krista57 Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 13:03
                      W młodym 3-letnim ogrodzie brak dużych drzew i gałęzi.Wystarczają
                      sekatory.Zakup siekiery to przyszłość!
              • horpyna4 Re: Leczo "Afryka dzika" 03.01.11, 20:10
                Musisz rozmrozić, przerobić, a po obróbce termicznej znów można zamrażać. Tak więc spokojnie go po rozmrożeniu pokroisz, porobisz różne takie tam (pieczeniny, pasztety, co się da). Tyle, że po upieczeniu nadmiary apiać do zamrażalnika, ale już w porcjach do wyjęcia na raz.
                • yoma Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 10:48
                  Jednego z moich byłych mamusia odstraszała indykiem :)
                  • leloop Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 10:50
                    > Jednego z moich byłych mamusia odstraszała indykiem :)
                    ze niby co ? kazała mu gulgotać na wybrańca ? ;)
                    • yoma Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 11:09
                      To dłuższa historia :) Były był dziennikarzem i poszedł kiedyś na konferencję prasową do firmy Indykpol, to było podsumowanie roku jakoś tuż przed świętami i obecni zostali obdarowani produktami firmy w dużych ilościach. Matka Marcina się strasznie ucieszyła, że święta z głowy i przez całe święta i po świętach jedli te produkty. Od tego czasu Marcin nie mógł patrzeć na indyka. Z kolei moja mamusia jest osobą bardzo rodzinną i robi liczne imprezy rodzinne, na których trzeba być. I jakoś dziwnie od tego czasu, ilekroć był Marcin, to był indyk na stole...
                  • horpyna4 Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 11:00
                    Bardzo dobra jest rolada z piersi indyka z suszonymi morelami... suszone śliwki też mogą być.
                    • yoma Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 11:10
                      Ątrupka
                    • krista57 Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 13:07
                      Wiele jest możliwości,to jasne.
                      Na święta była właśnie dziczyzna / przypadkiem otrzymana/z suszonymi
                      śliwkami i morelami.No i indor został.Nawet myśleć o nim mi się nie chce
                      a co dopiero przerabiać itp.
                      • leloop Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 13:20
                        Nawet myśleć o nim mi się nie chce a co dopiero przerabiać itp.
                        doskonale rozumiem ale musisz, nie może się zmarnować, zwierze jednakowoż życie oddało ... :/
                        • yoma Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 13:52
                          Oddać ubogim
                          • leloop Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 14:28
                            Oddać ubogim
                            tyz
                    • leloop Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 13:22
                      Bardzo dobra jest rolada z piersi indyka z suszonymi morelami... suszone śliwki też mogą być.
                      większość mies lubi dodatek owoców, ja wlasnie wykańczam noworoczna perliczkę z żurawinami i kasztanami, już nie mogłam na nią patrzeć ale dorobiłam puree z dyni i jest jak nowa :)
                      • lellapolella Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 15:24
                        w schronisku dla zwierząt pewnie by ci podziękowali:) i zaczęłabyś rok od dobrego uczynku:D
                        • yoma Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 15:33
                          Istnieje też możliwość, że sami by zeżarli

                          jestem cyniczna, wiem.
                          • krista57 Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 19:07
                            Jakaś głupia już całkiem jestem!
                            To nie indyk to gęś na balkonie leży.
                            • se_nka0 Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 19:27
                              I prawidłowo, że leży. Przed pieczeniem musi skruszeć ;)
                              • krista57 Re: Leczo "Afryka dzika" 04.01.11, 19:48
                                Rozśmieszyłaś mnie,że hej!
                                Tylko czy dobrze mu tam?
                                • yoma Re: Leczo "Afryka dzika" 05.01.11, 15:00
                                  Pewnie, że dobrze. Gęś, spoko, indyk jest trzy razy większy. Możesz ją nadziać kartoflami z majerankiem, tłuszczyk z gęsi spłynie do kartofli... aaaa.... zaśliniłam się.
                                  • horpyna4 Re: Leczo "Afryka dzika" 05.01.11, 15:14
                                    Jak gęś za duża do zjedzenia na obiadki, to przecież pieczona jest pyszna na zimno.
                                    • leloop Re: Leczo "Afryka dzika" 05.01.11, 22:52
                                      albo można upiec ges tak jak moja mama wieki temu zrobiła. dostaliśmy paczkę od dziadków w głębokich początkach lat 70tych, w paczce ges, oskubana opalona, gotowa do pieca. tak się stało, matka ges doprawiła, wsadziła do piekarnika i wyszła na chwile, spotkała psiapsiółę, pogadały "trochę" jak matka wróciła do domu wszystko spowijał czarny dym, ges spalona do kości, brytfanna na śmietnik, dobrze, ze sąsiedzi jeszcze straży nie wezwali ;D
                                      jakiś czas później ugotowała w podobny sposób rosół, kura tez była ze wsi ...
                                      • yoma Re: Leczo "Afryka dzika" 06.01.11, 09:56
                                        A to moja mamusia za szalejącej komuny zrobiła w podobny sposób kaczkę ze wsi, do dziś wszyscy wspominają z rozrzewnieniem, bo to była najlepsza kaczka, jaką w życiu jedliśmy. Fakt, że to kości się nie spaliła, ino co po wierzchu.
                                      • dorkasz1 Re: Leczo "Afryka dzika" 06.01.11, 09:58
                                        A ja czasem robię (na te święta robiłam) kaczkę lub gęś faszerowaną takim farszem jak na pieczeń rzymską. Z tym, że dodaję do farszu grzyby. No i najważniejsze - wyciągam z niej wszystkie kości. Wtedy zostaje taki flak :) Skóra i mięso bez rusztowania. Napycham to farszem, zaszywam dziury i jest fajna pieczeń. Kroi się to później w plastry. Zaraz po upieczeniu do obiadu, a resztę na zimno. Dobre było.
    • yoma Re: Leczo "Afryka dzika" 06.01.11, 09:54
      Więc

      "Afryce dzikiej" doskonale zrobiła spora zawartość bakłażana. W efekcie poszło wszystko, a wydawało mi się, że dużo było :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka