yoma 04.02.11, 10:13 wirginijski to jak długo kwitnie właściwie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
horpyna4 Re: A oczar 04.02.11, 10:31 Wirginijski podobno od października do mrozów. Wiosenny od lutego do kwietnia, japoński od marca do maja, wielkokwiatowy od stycznia do kwietnia. Generalnie rzec biorąc, to, co kwitnie zimą, kwitnie długo. Nie to, co podczas upałów. Odpowiedz Link
yoma Re: A oczar 04.02.11, 10:39 Pytam, bo mnie dwa tygodnie na Wsi nie było i jak zakwitł i przekwitł, a ja tego nie widziałam, to się zapłaczę :) Wirginijski miał być, ale z tego widać, że nie jest. Znowu mnie ktoś w konia robi :) Odpowiedz Link
leloop Re: A oczar 04.02.11, 11:03 a który z nich jest pośredni (intermedia) ? pytam bo nie pamiętam jaki jest mój, zakwitł mi w początkach stycznia i kwitnie radośnie do teraz. mam wrażenie, ze jak zakwitnie i temperatura się obniży to on sobie tak kwitnie i kwitnie ... Odpowiedz Link
horpyna4 Re: A oczar 04.02.11, 11:33 Jak sama nazwa wskazuje, pośredni (intermedia) to mieszaniec, bodajże japońskiego z wielkokwiatowym. Pora kwitnienia jak u wielkokwiatowego, czyli właśnie teraz. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: A oczar 05.02.11, 09:13 I co? Twój już kwitnie??? Bo mój nawet jednego marnego czubeczka nie wysunął... Patrzyłam przed chwilą... Wawrzynek wilczełyko spęczniały, ale też jeszcze bezkwiatkowy. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: A oczar 06.02.11, 16:48 No to dobrze :))))))))))))))) Bo czemu masz mieć lepiej niż ja??? Mój ani drgnie. Ale w.wilczełyko coraz bardziej żywy. Odpowiedz Link
yoma Re: A oczar 06.02.11, 16:54 No to dobrze :) Bo jak twój ani drgnie, to znaczy, że i u mojego to normalne :) Od zeszłego roku go mam, to jeszcze nie wiem, co on i kiedy. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: A oczar 06.02.11, 17:09 No, jak taki młody, to będziesz wiedzieć dopiero po kilku latach, kiedy naprawdę powinien kwitnąć. Bo w naszym popieprzonym klimacie zdarzają się różne odstępstwa. I jak oczar zakwitnie pierwszy raz, to może się potem okazać, że to wcale nie jego pora. Że się jednorazowo wygłupił. Tak kiedyś (tylko jeden raz) wygłupił się u mnie wawrzynek wilczełyko - pełnia kwitnienia wypadła mu na Boże Narodzenie. Oczywiście ścięłam trochę do wazonu, chociaż była to nietypowa dekoracja jak na wigilijną. W mieszkaniu pachniało nie tylko choinką, ale i wawrzynkiem. Odpowiedz Link
yoma Re: A oczar 06.02.11, 17:12 Najpierwszej młodości nie jest. Jak go kupiłam, to było po nim widać, ze kwitł był. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: A oczar 06.02.11, 17:20 Mnie raczej chodziło o to, że masz go krótko, a nie o jego wiek. A zwyczaje roślin poznaje się czasem dopiero po kilkuletniej obserwacji. Co zresztą jest zaletą roślin - potrafią nas zaskakiwać. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: A oczar 06.02.11, 18:17 Wiesz Yomka, że żem żartowała :) A Horpyna ma rację, mój oczar pierwszy raz po posadzeniu zakwitł w październiku. Później się skurczył i tak przetrwał aż do marca. I teraz co roku kwitnie na przełomie lutego i marca. Na mojego więc jeszcze za wcześnie. Odpowiedz Link
yoma Re: A oczar 06.02.11, 18:22 Pewnie, że wiem :) No i oki, pewnie mój taki jak i twój. I stąd w ogóle moje pierwotne pytanie, bo jeszcze go nie znam. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: A oczar 06.02.11, 18:30 A tak długo kwitnie, aż mu liście nie urosną. A to zależy od okoliczności przyrody. Jak przychodzi zimno, to kwiatki się zwijają, śnieg je przysypuje i tak sobie siedzą. A jak przyjdzie słoneczko, to znów te niteczki wypuszcza. A później to już w ogrodzie jest tyle różnych innych fajnych fajóweczek, że ja nawet nie zauważam kiedy on już nie ma kwiatków, a ma liście. Odpowiedz Link