hesperia1
17.04.11, 18:06
Ja nie wiem co się dzieje że moja działka opóźniona w rozwoju:(U sąsiada za płotem forsycja kwitnie jak opętana,a u mnie na dwóch ogromnych krzakach dwie gałązki.Żonkile u innych można kosić,a u mnie tylko liście i nic więcej.Pierwiosnki anemiczne,a działkę dalej wielkie kwitnące kępy.Nawet piwonia rosnąca obok piwonii sąsiada jest o wiele mniejsza.Gołym okiem widać ze jej się nie chce rosnąć.Łubin u innych ma już porządne liściory,mój o mały włos nie został dziś wykopany bo nikt nie zauważył listka wielkości ziarnka ryżu.
Nie chodzi o to ze ja komuś zazdroszczę i że chce mieć lepiej i więcej.Chodzi o to że latam koło tych roślinek jak durna,odchwaszczam na kolanach,gadam,a one i tak maja mnie w dupie.