Dodaj do ulubionych

przybornik różomaniaka

30.05.11, 21:36
sekator, szmatka plus buteleczka z denaturatem do przecierania sekatora, co by jakiegoś świństwa nie rozwlec, torba papierowa na resztki roślinne i zwierzęce do natychmiastowego spalenia w piecu, okularki, aparat fotograficzny a od dziś jeszcze pistolet na wodę Młodego- fantastyczny wynalazek do strząsania mszyc z pędów. Nosiłam koszyk ale poważnie rozważam pas rewolwerowca:))
Obserwuj wątek
    • leloop Re: przybornik różomaniaka 30.05.11, 22:06
      ja mam taki teges na wiadro, znaczy się pas rewolwerowca co się zapina wokół wiadra, ma to trylion kieszonek i zawieszek, no a w środku wiadro na odpadki ;)
      popytaj może o taki pas dla cieśli i dachówkarzy, oni muszą mieć coby młotka i gwoździ w zębach nie nosić
      • asta6265 Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 12:42
        Mój mąż ma takich pasów kilka. Muszę od niego pożyczyć:). Mnie jakoś róże nigdy nie kręciły. W zeszłym roku męża siostra przywiozła taką zwiędłą różę pnącą - kupiła gdzieś wyprzedaży za grosze. Wsadziłam ją i zapomniałam, a tu wczoraj patrzę, a ona pięknie odbiła, jest zieloniutka i pewnie zakwitnie:)
        • lellapolella Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 13:15
          mam taki pas ale mało wygodny jest i gorąco w nim, szczególnie w taki upał jak teraz...
          tyle, że pistolet słabo pasuje do koszyka... miałam się zawsze za pacyfistkę ale teraz mnie rajcuje uganianie się z bronią, no i skuteczna jest:) Rozważam zakup większego kalibru, bo ten ma bardzo mały zbiornik;)
          • se_nka0 Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 13:34
            Rany - kałasza będziesz kupowała??? Podobno wszelki kaliber można teraz dostać... na targu :):)
            • doratos Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 13:59
              Nieźle by się uśmiali gdybyś powiedziała,że chcesz kałasza na mszyce:):)
              • dorkasz1 Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 16:50
                W okolicach Wielkanocy można takie kałachy kupić, mają chyba litrowy zbiornik.
                A ja do róż i nie tylko, mam cudowne ogrodowe spodenki jeansowe. Ze starych spodni oderwałam nogawki prawie przy samej doopie. I wyszedł mi ten model, w którym chodzą śliczne długonogie blondynki, taki co to ledwo im dupinę zasłania. Ale wygodne są, bo w tylnych kieszeniach noszę sekator i jakieś inne rzeczy, które w przednich kieszeniach mnie uwierają, gdy kucam lub się schylam. A gorąco nie jest, bo to bardziej do majtek podobne. Wyglądałabym bardzo, bardzo ślicznie... 15 kg temu, a teraz to tylko ślicznie. No co? Psom i kotom się podoba, mi też :)
                • yoma Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 17:01
                  Ja to jednak głupia jakaś jestem. CZemuś mi nigdy nie przyszło do głowy, żeby nosić sekator w tylnej kieszeni :)
                • leloop Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 18:19
                  a ja w ogrodzie najchętniej w piżamie, rano jak wyjdę to przychodzę po dwóch godzinach, piżama na ogół do prania jeżeli mokro ;) na słońcu nie wytrzymuje dłużej niż pół godziny, od razu jestem czerwona jak pomidor, a czacha aż buzuje, wsadzam wtedy głowę do beczki z woda. zejdę na udar, to pewne ;)
                  • lellapolella Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 18:41
                    mój dom jest raczej stary, czasem tu straszy ale niegroźnie, takie przebitki... Na przykład słychać, jak ktoś podśpiewuje, chociaż nikogo nie ma:) zgadałyśmy się kiedyś z sąsiadką i ona powiedziała, że mieszkało tu małżeństwo i kobitka pasjami lubiła sobie nucić przy robocie. No to pytam, czy żyje jeszcze? A sąsiadka na to, że nie, zmarło się biedaczynie przy praniu, maż przyjechał z pracy i znalazł ją z głową w pralce... w domu, naszym
                    tak mi się nasunęło
          • yoma Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 16:58
            Lella, dwulitrowa psiukwa ciśnieniowa, ciężar do udźwignięcia, a psiuk możesz ustawić na mgiełkę albo na miecz świetlny plus wszystko pośrednie. Dostałam na urodziny do nawilżania domowej zieleniny i bardzo sobie chwalę. Zaraz poszukam.
            • yoma Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 17:00
              www.pl.marolex.pl/produkt/domowe/master-1500-2000.html
              półtoralitrowe też są.
              • lellapolella Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 17:35
                he, he, dopadła mnie boska sprawiedliwość, co, Dorkasz?
                Zdecydowałam się używać pistoletu Młodego, tylko dorzucę flachę z wodą do koszyka, co by napełniać. Wstyd się przyznać ale podoba mi się właśnie to, że mam giwerę a nie ogrodniczą psiukwę:-O W końcu, nie mydlmy sobie oczu, chodzi tu o walkę z Wrogiem;) u nas pistolety jeszcze w sprzedaży, Wielkanoc trwa, jak to na Kaszubach;)
                Dorkasz, ja cię podziwiam za te spodenki. Moje obrywam najwyżej do kolan, bo jednak kończyny dolne mam już mocno niewyjściowe.
                • se_nka0 Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 17:51
                  Ajtam, ajtam , mało wyjściowe czy nie - wychodzę! Na działce nie w mieście. Krótkie, króciutkie lub kostium - zależy od pogody ;) Łydki opalisz a reszty człowieka nie ?? :)
                  • yoma Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 17:54
                    Ja się podpisuję pod Senką, u siebie jestem (no, prawie) i cellulit opalać mogę. A co. A szorty takie też mam.
                    • se_nka0 Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 18:05
                      No!I tak trzymać ;)
                      Od zawsze po podwórku/łące/polu chodziłam w kostiumie. Fakt - nigdy w bieliżnie, czego muszę przyznać - nie lubię u nikogo. Spodnie, spodenki, spodeneczki to bardzo wygodny ubiór :)
                      • se_nka0 Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 18:07
                        .. i jeszcze - moje ulubione jeżyny, też zbieram będąc w kostiumie. Zazwyczaj jest słonecznie i szkoda nie wykorzystać pogody ;)
                        NIE podrapałam się.
                        • dorkasz1 Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 19:12
                          Jak też chodzę w górze od stroju. A do lewego cyckonosza wkładam komórkę. Nie wiem dlaczego do lewego, ale tak jest. Wciąż sobie obiecuję, że sobie kupię coś takiego do zawieszania na szyi. Kiedyś nawet miałam, ale gdzieś poszło i z tego co mi się przypomina, to nie było zbyt wygodne. Zaczepiało się o gałęzie. W kieszeniach zwykle mam różne nasiona (koperek, maciejka) które wciąż wysiewam, druciki do przywiązywania, etykietki, mazak wodoodporny i na komórkę nie mam miejsca.
                          A paradowania w bieliźnie też nie lubię. Moja śp Babcia tak lubiła, a mnie to strasznie krępowało. W piżamie chodzę czasem na krótkie spacery z psami.
                          • leloop Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 19:25
                            A do lewego cyckonosza wkładam komórkę. Nie w iem dlaczego do lewego, ale tak jest.
                            bo sięgasz prawa ręką, logiczne (no chyba żeś leworęczna ;) ) kup sobie jednak coś bo komórka niekoniecznie może służyć twemu sercu :/ są takie futerały do przyczepiania do spodni.
                            • leloop Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 20:57
                              o taki zielony mam, tylko nie w dmuchawce ino w kwiatki :) były w discouncie za zeta, grzech było nie brać ;)
                              https://assets1.crackberry.com/store_images/product_images/accessories/large/2987.jpg
                              • leloop Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 21:02
                                znalazłam identyczny ;D tyle, ze sznurka nie uzywam
                                https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQqHv9P_0L8zykB38lz1tQqDaFotV_uVBDOqU4mMoejrRfE28PA
                          • horpyna4 Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 20:44
                            Dostałam od znajomej taki pokrowiec na komórkę, żeby ją mieć przy sobie w ogrodzie. Można go zawieszać na szyi, ale to jest do kitu; lepsza wersja to zakładanie na rękę jak bransoletkę: ma pod spodem taką małą obręcz z szerokiej, płaskiej gumy.
                            • yoma Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 21:34
                              A ja nie noszę komórki do ogrodu, la lalla la :) Jeszcze w ogrodzie będą mnie ścigać, a ucho...

                              No dobrze, Dorkasz musi, bo biznes.
                            • horpyna4 Re: przybornik różomaniaka 01.06.11, 10:12
                              Jeżeli się ma jakikolwiek szmaciany (w miarę sztywny) pokrowiec, to można doszyć mu taką gumę pod spodem. To jest naprawdę wygodne w porównaniu z dyndaniem na smyczy.
              • leloop Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 20:25
                psiuki jak ten bywają w LIDLu w cenie dużo przystępniejszej, u mnie circa about 3 eury. pizdolet na wodę u mnie droższy ;D
                • lellapolella Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 20:57
                  Młody twierdzi, że dal siedem złotych z drobnymi:)
                • yoma Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 21:33
                  Nie wiem, ile kosztowało, ale chodzi także o to, żeby dana psiukiew nie padła po tygodniu; a te maroleksy teraz ponoć lepsze od kaercherów.
                  • leloop Re: przybornik różomaniaka 31.05.11, 22:12
                    LIDLowe narzędzia ogrodowe są bardzo przyzwoitej jakości (psiukwe mam już kilka lat i nie dbam specjalnie a działa jak nowa), zwłaszcza w stosunku do ceny :) zresztą nie tylko ogrodowe dla majsterkowiczów tez, używam sporo to wiem ;) jak dla mnie nie musi nazywać się bosch czy inny decker ;)
                    boschowa szlifierka rozpergolila się mnie po trzech sezonach intensywnego jednakowoż używania, LIDLowy parkside jak ruski czołg, "nie miotsja nie lamiotsja"
                    nie mam nic do markowych sprzętów tylko czasem warto nie przepłacać :)
                    • yoma Re: przybornik różomaniaka 01.06.11, 09:42
                      A zgoda. Chlop sobie kupił właśnie w Lidlu całe stado rozmaitych narzędzi, szlifierki, tokarki, piły łańcuchowe i prawie musiałam się do drzewa przywiązywać...
                      • se_nka0 Re: przybornik różomaniaka 01.06.11, 11:15
                        Tyle narzędzi!! Za ,,rejtana,, będziesz robiła, broniąc wszystkiego co się pod piłę nawinie ;)
                        • yoma Re: przybornik różomaniaka 01.06.11, 11:38
                          Na szczęście jest stos drewna do pocięcia na opał... A co do Rejtana, to chłop nawiązuje przyjazne stosunki z wrogiem i wróg zażądał przycięcia klonu, co stoi na miedzy. Chłop już ruszał z piłą, ale powiedziałam, że po moim trupie - bo temu klonowi gałęzie się tak ścielą, że akurat zasłaniają widok przez płot. Jak rozumiem, że wróg chce kukać przez dziurę, ale ja właśnie wręcz przeciwnie. Wyperswadowałam chłopu, że wróg może se wziąc sekatorek i podciąć, co na jego stronę wystaje, bo własnie tak cudacznie ten klon rośnie. A mojego ścielącego się nie dam.
                          • leloop Re: przybornik różomaniaka 01.06.11, 12:50
                            i słusznie !
                            jak się tak rwie to przyślij go tutaj, będzie miał zajęcia na cale wakacje ;) mój pracuje cały tydzień fizycznie wiec w weekend jakoś mu się nie chce :]
                            • yoma Re: przybornik różomaniaka 01.06.11, 14:15
                              Możesz dostać, a co mi tam, tylko niech najpierw ten opał potną, bo drewutnia pusta :)
    • bei Re: przybornik różomaniaka 05.06.11, 14:01
      Trzeba kupic fartuch stolarski-(albo jakies tam monterski) i obcinasz go pod systemem kieszeni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka