yoma
08.11.11, 19:54
poprosiłam, żeby mi wracając kupił byle gdzie paczkę ziemi do przesadzenia pieprzu, no to przywlókł kwiota...
... i to jakiego, zjadło mnie, a mnie już nie jest tak łatwo zjeść. Wygląda tak. Z ziemi sterczy brunatny kijek, rozszerza się nagle i robi się kwadratowe, a raczej pięciokątne, bo ma pięć żeber, zielone cóś. Z cósia wyrastają pojedyncze liście, a każde żebro jest brązowo omszone. Do tego wszystkiego ma w kątach liści coś jakby kfiotki, ale niepozorne. A z dolnego kijka jeszcze rośnie młode. I to wszystko w lokalnej kwiaciarni.
Nawet nie wiem, gdzie tego zacząć szukać. Zacznę chyba od pachypodium... noc jest młoda.