Kruskafki :)

21.06.12, 19:14
Uwielbiam truskawki. Zapach, smak, no po prostu wszystko :) Nie specjalnie jadam dżemy, ale robię, bo są fajne jako małe prezenciki :) Dostałam w Tesco gratisa w postaci świeżego ananasa. A że jakoś nie miałam na niego ochoty, to dzisiaj zrobiłam dżemik truskawkowo-ananasowy ze szczyptą kardamonu. Całkiem udatnie mi to wyszło. Dodałam co prawda trochę "żelfixu", ale może ta odrobina chemii mnie nie zabije? Robicie całkiem eko? Czy też korzystacie z jakichś fixów? Myślę sobie, że truskawki całkiem nieźle komponują się z truskawkami. Chyba kupię jeszcze jednego ananasa i zrobię jeszcze jedną porcję. Mamci mojej zawiozę :)
    • horpyna4 Re: Kruskafki :) 21.06.12, 19:39
      U mnie w domu z truskawek robiło się konfitury. A najlepsze były murzynki, bo nie tylko miały intensywny kolor, ale i niepowtarzalny aromat... ech, rozmarzyłam się...
      • lellapolella Re: Kruskafki :) 21.06.12, 20:20
        w żelfiksie nie ma żadnej chemii:) jeśli robię truskawki to tylko z żelfiksem, bo zostają całe owoce, a nie papa. Lubię zżelfiksowane w galaretce porzeczkowej:)
        • horpyna4 Re: Kruskafki :) 21.06.12, 20:45
          Konfitury nie są papą, są w nich całe owoce. Tyle, że są mocno słodkie.

          Czasem syropu robi się tak dużo, że część trzeba odlać i potraktować jak sok wysokosłodzony (np. używać do napojów, czy polewania deserów lodowych). I zaznaczam, że piszę o konfiturze robionej metodą zasypywania cukrem, a nie smażenia w uprzednio przygotowanym syropie, więc woda pochodzi z samych truskawek. A żelfiks po prostu to wszystko zagęszcza i nie trzeba odparowywać.
          • newill6 Re: Kruskafki :) 21.06.12, 20:57
            ...mam jakieś zaburzenia....ślina wlewa mi sie na język:)
            • leloop Re: Kruskafki :) 21.06.12, 21:00
              > ...mam jakieś zaburzenia....ślina wlewa mi sie na język:)
              nie zalej klawiatury ;)
              • dorkasz1 Re: Kruskafki :) 21.06.12, 21:14
                Pierwszą partię zrobiłam właśnie tak, że 10 kg zasypałam 2 kg cukru. Podgrzewałam, zlewałam sok (wyszło 6 litrów) i dopiero pozostałą pulpę przesmażyłam trochę i zrobiłam dżem. Ale jednak jak się wyciągnie z nich sok, to są smaczne, ale takie blade. Te gotowane 3 minutki są czerwoniutkie i takie... truskawkowe :) Te pierwsze są dla Zuzki :)
                • dorkasz1 Re: Kruskafki :) 21.06.12, 21:22
                  Zawsze mam mieszane uczucia co lepiej. Gotować dłużej bez żelfiksów, ale jednak ubić sporą część witamin w czasie tego gotowania. Czy też gotować krótko, ale dodać żelfix. I jednak częściej robię z żelfiksami.
                  Podzielę się z Wami jeszcze jednym spostrzeżeniem. Co poniedziałek kupuję mleko od krowy. Około czwartku robię ser. Kilka dni temu kupiliśmy mleko w Lidlu. Takie w butelkach. Wczoraj okazało się, że warzy się przy podgrzewaniu, więc 3 litry zostawiłam aby skwaśniały. Zrobiłam tak jak robię z mlekiem od prawdziwej krowy. Zagotowałam słodkie mleko i wrzące wlałam do kwaśnego (w proporcji 2 części kwaśnego i 1 słodkiego). Po długich próbach i popełnieniu mnóstwa błędów, ten sposób jest rewelacyjny, ser wychodzi świetny. Przy prawdziwym mleku serwatka jest mętno-biaława, ta wyglądała jak rozpuszczony rivanol, była jaskrawo żółta. Strach się bać co jest w tym mleku... Ser nawet niezły, choć daleko mu do prawdziwego.
                • leloop Re: Kruskafki :) 21.06.12, 21:27
                  no widzisz a ja robię w tradycyjnych proporcjach 1:1 (prawie), nie muszę długo gotować bo cukier konserwuje.
                  • dorkasz1 Re: Kruskafki :) 21.06.12, 21:30
                    Takiego słodkiego to ja już całkiem do pyska nie wezne. Jak jest lekko kwaskowe, to z 10 słoików ze dwa zjem przez całą zimę. Reszta idzie do dobrych ludzi :)
                    • leloop Re: Kruskafki :) 21.06.12, 21:56
                      > Takiego słodkiego to ja już całkiem do pyska nie wezne.
                      tyle, ze one wcale nie są takie słodkie jakby się mogło wydawać. zresztą ja to mieszam owoce, najczęściej porzeczki z malinami albo truskawki z jabajbajem, dodaje tez soku z cytryny czasem.
                      poza tym ile tej słodyczy, dziennie nie więcej niż dwie łyżeczki :)
          • leloop Re: Kruskafki :) 21.06.12, 21:00
            ja robię jak Horpyna, zasypuje cukrem i potem ze trzy razy zagotowuje, nie mam problemu z nadmiarem syropu a i owoce nie są glamziowate. żadnych śmiksów-żelfiksów.
            • hesperia1 Re: Kruskafki :) 22.06.12, 07:59
              Ja uwielbiam dżem z czarnej porzeczki i agrestu.Agrest nie może być dojrzały.Albo malinowy.Nic prócz cukru.
              • horpyna4 Re: Kruskafki :) 22.06.12, 08:08
                Ja wolę z samej czarnej porzeczki, tylko nie może być do końca dojrzała i wtedy pięknie żeluje bez żadnych dodatków. Dojrzała to nadaje się na sok, a przede wszystkim na nalewkę. Smorodinówka jest dooobra.
                • hesperia1 Re: Kruskafki :) 22.06.12, 08:47
                  Smorodinówka jest dooobra.
                  Wiem:)Dwa lata temu robiłam.Mam jeszcze butelkę na specjalną okazję.W tym roku tez zrobię bo porzeczek mnóstwo.
                  Że też Asta nie wie co z porzeczkami robić!Nalewki!
                  • lellapolella Re: Kruskafki :) 22.06.12, 10:27
                    Konfitury są dla mnie za słodkie, a dzemy truskawkowe lubię lekkie, taki z kawą to niebo w gębie:) Z porzeczkami żaden problem, mają pektyn masę, robią się same:) Przecieram je, pestki mnie mierżą:) No i porzeczki to kopalnia witamin, nie wyrzekłabym sie.
                    • yoma Re: Kruskafki :) 22.06.12, 11:11
                      App kruskawków, kto ma moje kruskafki potwory i się na nie wkurza, niech da im jeszcze szansę do przyszłego roku. Moje się już ustatkowały, zachowują się jak kruskafki, a smaczne! Taka Honeyoye w porównaniu jest po prostu kwaśna.

                      Może one są murzynki właśnie?
                      • horpyna4 Re: Kruskafki :) 22.06.12, 12:40
                        Murzynki mają kształt nerkowaty (nie sercowaty), są ciemne i mają niesamowity aromat. Miałam na studiach koleżankę, która właśnie tego aromatu nie lubiła i zachwycała się nowomodną wtedy "wielkotowarową" sengą. Błeee...
                        • leloop Re: Kruskafki :) 22.06.12, 12:51
                          > Murzynki mają kształt nerkowaty (nie sercowaty), są ciemne i mają niesamowity a
                          > romat.
                          na temat aromatu sie nie wypowiem ale mam tubylcza stara odmiane, ktora pasuje do opisu. nazywa sie "Mara de bois", moze murzynki to jakies pociotki ?
                        • yoma Re: Kruskafki :) 22.06.12, 13:30
                          Czyli nie murzynki. Pewnie nie dojdziemy, ale przepyszne są.
                      • leloop Re: Kruskafki :) 22.06.12, 12:47
                        > App kruskawków, kto ma moje kruskafki potwory i się na nie wkurza,
                        nie wkurzam sie bo i tak nie ma szans na owoce wiec ciesze sie, ze mi sie rozlaza :) jedna mialam okazje sprobwac, rzeczywiscie byla bardzo poziomkowa :)
Pełna wersja