Gipsówkę

03.07.12, 08:13
(napisało mi się gpisówkę, drobiazg) zawsze chciałam mieć między różami. Posiałam i coś mi nawet wyrosło, ale jakieś takie nieborakie.

No więc stwierdzam, że żądany efekt daje też kolendra, jeśli dać jej kwitnąć, a przy tym jest pożyteczna. Będę siać kolendrę.
    • leloop Re: Gipsówkę 03.07.12, 08:19
      > No więc stwierdzam, że żądany efekt daje też kolendra, jeśli dać jej kwitnąć, a
      > przy tym jest pożyteczna. Będę siać kolendrę.
      gdybyś uważnie obejrzała moje irysowe zdjęcia zauważyłabyś tam kolendrę właśnie. a gdybyś czytała wszystkie posty pod nimi to wiedziałabyś już to dawno ;P
      • yoma Re: Gipsówkę 03.07.12, 08:21
        Sorki szefowo. Musiałaś zakładać ten wątek, jak byłam pod wiejskim internetem i siemi fotki nie otwierały :)

        Hale, dzieckiem Neostrady niedługo zostanę i będę hulać. Jak myśmy żyli i pracowali, jak tego internetu nie było?
        • leloop Re: Gipsówkę 03.07.12, 10:27
          to ci wklejam tu cobyś nie szukała
          fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/556961_3815200672644_769274858_n.jpg
          3 dolny od lewej
          • yoma Re: Gipsówkę 03.07.12, 10:32
            No pjikne to nie powiem, niezależnie od kolendry.
            • leloop Re: Gipsówkę 03.07.12, 10:44
              zdjęcie już historyczne :(
            • horpyna4 Re: Gipsówkę 03.07.12, 10:46
              Widziałam kiedyś krwawnik kichawiec "Perry's White" w roli wypełniacza między krzaczorami róż. Moim zdaniem ciut za wysoki, chociaż między dużymi i kolorowo kwitnącymi krzakami daje fajne białe tło. Tyle, że rozłazi się jak perz...

              A skojarzenie z nim miałam podwójne w tym wątku - znałam babę, która upierała się, że to jest gipsówka. A jak jej pokazałam prawdziwą gipsówkę, to ona twierdziła, że to jest ubiorek. "No bo przecież to jest ubiorek do kwiatów" - tak mówiła o gipsówce, której używała do dekoracji bukietów...
              • yoma Re: Gipsówkę 03.07.12, 10:47
                Pamiętam, opowiadałaś :)
                • lellapolella Re: Gipsówkę 03.07.12, 14:40
                  Krwawnikowi kichawcowi mówimy nie, ładny jest ale ogarnąć go nie sposób. Gipsówka jako towarzystwo dla róż wygląda dobrze głównie w wazonie, bo jak kępa jest duża, to się bardzo w kopułę rozwala i nie ma ruchu powietrza. Ona musi mieć miejsce.
                • dorkasz1 Re: Gipsówkę 03.07.12, 14:44
                  Krwawnik kichawiec nie za bardzo się nadaje. Tak jak wspomniałaś, rozrasta się jak perz. Jednej róży omal mi nie zabił. Ale i tak go lubię. Jakby ktoś chciał, to mam go dużo. Nie wiem jaka odmiana.
                  • yoma Re: Gipsówkę 03.07.12, 14:55
                    I na piachu tak zasuwa, powiadasz? Zawsze myślałam, że lubi wilgotno.
                    • horpyna4 Re: Gipsówkę 03.07.12, 15:40
                      Skoro na glinie udało mi się go zabić, to na piachu pewnie zasuwa zdrowo. Ma jedną wadę - podatność na wykładanie się. Prawdopodobnie można temu zaradzić przez silne przycięcie przed kwitnieniem; sporo wykładających się gatunków można tą metodą nieco utemperować - rozgałęziają się i nie rosną tak silnie w górę.
                    • dorkasz1 Re: Gipsówkę 03.07.12, 15:42
                      Kcesz? Bo jeszcze Ci wiszę słoneczniczek szorstki, com Ci go obiecała. Nie przypomniałaś mi, a z jakiegoś powodu nie wysłałam Ci go wiosną. Wczoraj zrobiłam porządek na tablicy korkowej i mi się karteczka odkryła, mogę dopisać.
                      • dorkasz1 Re: Gipsówkę 03.07.12, 15:43
                        Mój się raczej nie wykłada. Jak się który wyłoży, to go wyrywam.
                      • yoma Re: Gipsówkę 03.07.12, 17:48
                        A chętnie, jak u ciebie idzie, to co szkodzi spróbować, dzięki.
Pełna wersja