plony

02.08.12, 09:48
obfite jak cholera :/
dziś zerwałam pierwsza fasolkę i dojrzałam pierwsza malutka cukinie, normalnie o tej porze rzygamy fasolkami i cukiniami
dynie maja już cały metr długości i zaczynają kwitnąć, jak tak dalej pójdzie dojrzeją na Boże Narodzenie.
jedynie ogórki piękne, jak malowane, zieloniutkie w żółte kwiatki, tylko owoce jakoś nie chcą rosnąć
buraki maja liście jak brabanckie koronki
reszte dyskretnie przemilcze :}
    • hesperia1 Re: plony 02.08.12, 10:02
      Mam to samo,więc łączę się w bólu:(
      Ja nawet maleńkiej cukinki jeszcze nie mam,moja kwitnie dopiero.
      • yoma Re: plony 02.08.12, 10:23
        Mam trzy całkiem spore cukinie, dzisiaj zerwałam pierwszy pomidorek, natomiast fasola raczy zbierać się kwitnąć. Jak tak dalej pójdzie, to topinambury zakwitną wcześniej niż ona, zwłaszcza że co najmniej jeden też się zbiera.

        I dzielżan się zbiera. Dzielżan jesienny... A jabłek zatrzęsienie. Ale okazuje się, że w postaci placka rodzina je nader łatwo przerabia, więc chyba jednak nie będę miała zapasów na zimę :)
        • lellapolella Re: plony 02.08.12, 10:38
          u mnie wszytko w nadmiarze oprócz ogórków i to mnie cieszy. Wstawiam to, co jest na małosolne i wizja siedzenia w słoikach się odsuwa. Nie, żebym nie lubiła, ale zrobienie pierwszego weka to krok w inny, jesienny rodzaj bytu, przyjdzie czas i na niego ale nie teraz. Teraz zamiast jest kąpanie w jeziorze:)
          Wszystkie nadmiary lądują na razie w zamrażarce. Nawet truskawki i porzeczki- zabiorę sie za nie później:)
          • yoma Re: plony 02.08.12, 10:56
            masz dużą zamrażarkę :)

            Porzeczki i agrest zeżeram na bieżąco z krzaka i jest spokój...
          • se_nka0 Re: plony 02.08.12, 11:07
            Ogórki pomalutku się kończą.Miało być tyle, co na bieżąco. Było więcej. Skoro nie przejadłam, to parę słoików zawekowałam.Fasolkowy sezon trwa i ma się dobrze, jeszcze mi się fasolka nie znudziła. Pomidory dojrzewają i są sukcesywnie zrywane. Jak raz na bieżąco do jedzenia. Sałata wyrasta, nie wykorzystuję. Muszę ostrzej wziąć się za buraki, bo olbrzymy porosną. Albo susza je zniszczy. Ale chyba damy radę. ,,Rosołowe,, warzywa powschodziły, urosły i mam do dyspozycji. Pietruszka i marchewka bardzo marudziły, drugi raz siałam. Tyle co jest - wystarczy.
            Działkowi sąsiedzi już zaczęli ,,podrzucanie,, swoich plonów, bo nie mogą przerobić. Chcesz, bo mam za dużo? - dziękuję, swoje mam ;)
            Deszczu potrzeba!
            Moglaby ta aura wypośrodkować, ale nawet ja - młody działkowicz - wiem, że to nie możliwe. Raz tak, raz siak.
            • yoma Re: plony 02.08.12, 11:25
              Nooo, Senka... graty :)
              • lellapolella Re: plony 02.08.12, 11:31

                graty jak najbardziej:)
                Senka, wyguglaj sobie zupę krem z sałaty, jet fantastyczna, coś jak szczawiowa ale bardziej delikatna. Ja akurat jestem w dziurze sałatowej, czekam na dorośnięcie nowej i cierpię:)
                a zamrażarę mam wielką, fakt:)
                • se_nka0 Re: plony 02.08.12, 11:46
                  Dziękuje, nie ma za co, samo rosło ;) Żeby jeszcze było czym podlewać. Wszystko bylo malutkie w tym roku. I czarne porzeczki i maliny i truskawki. Nawet trawa skapcaniała. W mokrym roku ładniej rośnie, takie położenie działki. Jedyna korzyść - brak komarów!
                  • leloop Re: plony 02.08.12, 14:27
                    > Dziękuje, nie ma za co, samo rosło ;) Żeby jeszcze było czym podlewać.
                    zainwestujcie w zbiornik do deszczówki, nie beczkę, tylko zbiornik metr3. np. taki
                    https://images02.olx.pl/ui/2/49/59/18024059_2.jpg
                    to jest jednak 1000 litrów wody. trzeba tylko się zorientować jak znoszą mrozy, może wystarczy okryć matami.
                    • yoma Re: plony 02.08.12, 14:40
                      Rada dobra, tylko skąd brać deszczówkę...
                      • se_nka0 Re: plony 02.08.12, 17:22
                        Deszczówka rynną spływa mi do 2 beczek. Ta ilość musi wystarczyć. Podlewam to co musi być podlane.
                        • se_nka0 Re: plony 02.08.12, 17:25
                          A wlaśnie, ledwo 220 litrowa bekę deszczówka napełnia. Nie zawsze jest pełna, mało deszczu. Może jutro dopada? Upal za oknem, burzowo ma być.
                      • leloop Re: plony 02.08.12, 17:51
                        > Rada dobra, tylko skąd brać deszczówkę...
                        wiec właśnie wtedy gdy pada a niekoniecznie jeszcze rośnie, żeby zapas był, teraz to wiadomo znikąd
                        • andziaos Re: plony 03.08.12, 01:59
                          To i ja się pochwalę:)
                          Cukinia - całkiem sporo, chociaż nie tak dużo jak łońskiego roku. Żółte i zielone (jedna mała zielona nawet się ze skóry obrać nie dała, taaaka twarda cholibka była). Selery, bazylia prezentują swoje wdzięki. Pomidory "bawole serca" takoż.
                          Ale:
                          - dynie - te co się prężą to mają tylko męskie kwiaty:/
                          Kwiaty damskie mają tylko te, co ledwo zipią:(
                          - koperek - zdechł
                          - jagoda kamczacka- trafił ją szlag albo obraziła się na amen
                          - i tam parę innych.
                          Najbardziej szkoda mi dyni. I szczególnie tych ze szlachetnych (dzięks samapaniwiekomui!!)
                          • lellapolella Re: plony 03.08.12, 11:01
                            a, u nas z koperkiem w ogóle dziwnie, jakaś kosmiczna zaraza- nie ma w całej wsi, u mnie też. Nawet nie mszyce ani inne plugastwo tylko porosły nitki i padają jak muchi. Co rusz ktoś pyta, czy mam i wychodzi na to, że ogórki jak Cię mogę ale za to koper to rarytas. Dynie kombinują ale czy zdążą, kto wie, zwłaszcza, że znów ma lać. Zaczęłam obcinać dwa liście nad zawiązkami, z chytrosci;)
                            • hesperia1 Re: plony 03.08.12, 11:11
                              Posiałam koperek i nie mam nic.A ten który sam się posiał piękny i dorodny.
                            • yoma Re: plony 03.08.12, 11:37
                              U mnie koperek w ogóle nie wylazł, więc to jakaś ogólnopolska zaraza. Włoski posiałam, zobaczymy, co zrobi.
                              • se_nka0 Re: plony 03.08.12, 12:03
                                W ub. roku siałam i nic. Posłuchałam jak sąsiedzi działkowcy mówią, że najlepiej ,,ciepnąć,, go na grządkę, lekko zagrabić. I nie przejmować się. Tak zrobiłam i - wyobrażcie sobie - jest, urosł. Teraz biorę nasiona i rozrzucam gdzie się da, Niech sobie radzi.
                                • yoma Re: plony 03.08.12, 12:18
                                  Też tak robiłąm i nic, zero, null...
                                  • andziaos Re: plony 13.08.12, 21:28
                                    Mam jedną dyńkę - jest wielkości pomarańczy. Kilka maluchów jeszcze się zawiązało -mam nadzieję, że wytrzymają te chłody. Coś tu dzisiaj pisałyście o kożuchu - może dynie ubrać w półkożuszki? :)
                                    • yoma Re: plony 14.08.12, 09:55
                                      Też mam dyńkę. Wielkości małego melona :)

                                      Ale, wyhodowały mi się dynie bukietowe. Poważnie. Niesamowite stado kwiatów w kupie, bukiet właśnie, same samce. Dyń to z nich nie będzie, ale ładne, skubane, i robią wrażenie.
                                      • hesperia1 Re: plony 14.08.12, 09:58
                                        O,to ja też mam te dynie bukietowe:)
                                        • niebieska.kokardka Re: plony 15.08.12, 01:06
                                          A propos dyn. Rok temu w przedszkolu, w ogródku, obrodzily nam dynie ozdobne. Normalnie piach, cegły, folia a onet jak szalone rosły. Wśród nich było dużo takich małych, okrągłych, zielonych, ale nie tylko. Nazbieralismy z dzieciakami tych dyn i niesiemy do przedszkola. Spotykamy jedną mamę, która widząc nasze plony pyta całkiem serio: O, a co to? Arbuzy?
                                          Nie wiem, dla mnie to był tekst miesiąca:D no, ale ja się prawie na wsi wychowałam i dynie co roku były.

                                          A co do plonów, zjadłam pierwsze pomidorki koktajlowe, papryka jest jeszcze zielona ale może da radę. Pada i zimno, ale może jeszcze podojrzewa.
                                          Niebieska Kokardka
                                          • newill6 Re: plony 15.08.12, 02:54
                                            Niebieska Kokardko.....teraz oprócz uprawy warzyw i kwiatów potrafię uszyć stanik nocny..dzięki:)
                                            • se_nka0 Re: plony 15.08.12, 07:37
                                              Podobno każda nabyta umiejętność kiedyś się w życiu przydaje :)
                                            • niebieska.kokardka Re: plony 15.08.12, 21:15
                                              Hehehe.. Ciesze się bardzo, że na coś się przydałam, niech się dobrze śpi:D
                                          • hesperia1 Re: plony 15.08.12, 08:24
                                            Kokardko,choć mieszkamy w małym miasteczku i pasące się krowy można jeszcze u nas spotkać na obrzeżach,to zabiła mnie córeczka przyjaciółki,dość duża panna.Mój syn opowiadał podczas bardzo poważnej rozmowy ze mleko daje krowa,koleżanka stwierdziła natomiast:my pijemy mleko od biedronki:)
                                            • se_nka0 Re: plony 15.08.12, 09:22
                                              Dlatego ja - w pierwszym roku działkowania - posadziłam pare ziemniaków. Żeby Młoda widziała skąd się biorą i co się z nimi dzieje zanim urosną. Też było - ziemniaki biorą się z biedronki.
                                              • niebieska.kokardka Re: plony 15.08.12, 21:22
                                                Oj, z tymi przedszkolakami.. Dla mnie to oczywiste są takie rzeczy, ale nie ma co wymagać z jednej strony od dzieci urodzonych i wychowanych w wielkich aglomeracjach, że będą takie rzeczy wiedziały, i po to mają takich mądrych rodziców:D
                                                Ale czasami się zastanawiam jak to jest, czasami to aż żal, to jest chyba jakieś "upośledzenie społeczne". Ja się wychowałam prawie na wsi i tramwaje widziałam tylko na zdjęciach, ale wiedziałam co to jest i jak to jeździ, przecież tyle jest filmów, które można pokazać dzieciom, żeby wiedziały na jakim świecie żyją.
                                                Moja szefowa, pytała mnie czy rzodkiewka to z nasion czy z sadzonek wyrasta, eeeee.. No musiałam się powstrzymać;D
                                                • se_nka0 Re: plony 15.08.12, 21:28
                                                  Skrzyneczkę z ziemią na biurko szefowej, posiej i niech rośnie rzodkiewka. A szefowa będzie obserwowała jak rośnie. ;)
                                                  • yoma Re: plony 16.08.12, 12:12
                                                    Kumpla Austriaka kiedyś przywiozłam do Polski, jechaliśmy samochodem i on był zachwycony, jaki piękny ekologiczny kraj, krowy na polach stoją. Dowcip w tym, że w Austrii też krowy na polach stoją, tylko trzeba się poza Wiedeń ruszyć :)

                                                    No, po sprawiedliwości, może poza Burgenland, bo tam faktycznie same winnice.
                                                • leloop Re: plony 08.10.12, 16:19
                                                  > Moja szefowa, pytała mnie czy rzodkiewka to z nasion czy z sadzonek wyrasta,
                                                  paryskie dzieci są świecie przekonane, ze marchewka i inne taki to rośnie pod supermarketami. swoja droga ona wygląda i smakuje tak jakby rzeczywiście tak rosła :]
                                                  ale co tam paryskie, w szkole moich dzieci, dzieci producentów rolnych i innych wsiowych wyrobników na pytanie jakie rodzaje drzew rosną w lesie odpowiadały choinki (no bo to wiedza z Bożego Narodzenia). a chuinków u nasz na lekarstwo ;)
    • leloop Re: plony 08.10.12, 16:25
      ruk opfitości sie mnie dziś wysypał. poszłam miedzy deszczami do ogrodu i zlikwidowałam jedyne dynie co coś urosły. 2 duże i 4 małe butternuty i 4 hokkaido z czego jeden jeszcze na drzewie dojrzewa.
      urosły jedynie dlatego, ze kupiłam i posadziłam dużo wcześniej już mocno podrośnięte sadzonki, 10 innych odmian, które posiałam o czasie właśnie zaczyna zawiązywać owoce :]
      lepszy rydz niż nic choć znam takich co i tak nie będą zadowoleni z takiego obrotu sprawy ;)
Pełna wersja