Letnie prace

14.08.12, 16:19
Wyrwałam buraki liściowe, bo i tak nikt ich nie je. Ładne i owszem, ale rzodkiew 'Agatę' chcę posiać. Po jednej fasolce, którą wyrwałam już wczoraj, posieję rzepę 'Gold Ball'. Nigdy nie siałam, ciekawe co za jedna. Spróbuję jeszcze raz posiać dwa rządki rzepy z fioletowym kołnierzykiem z Franchi Sementi, tej co mi w ubiegłym roku nie wyszła. Po wczesnej marchewce, której resztkę wykopałam dzisiaj, posieję rukolę, roszponkę i cebulę zimującą 'Hiberna'. Po ogórkach (we wrześniu) planuję posiać zimowy szpinak i sałatę zimową. Wysiałam jeszcze dzisiaj trochę kruchej sałaty,posadzę ją w szklarni po pomidorach. No i to chyba będzie tyle wysiewów na ten rok? A może ostatni raz koperek sypnę.
I może jeszcze spróbuję w długaśnej starej skrzynce balkonowej posiać trochę pietruszki naciowej, zakopię ją później w szklarni. No i wakacje :)
    • lellapolella Re: Letnie prace 14.08.12, 17:56
      kurde bolek, dobrze Dorkaszu, żeś mi o tej cebuli przypomniała, bo mi umkło:)Szpinaku nie mogę posiać, bo nie ma nasion:( Nad rzodkwiami myślę, bo nikt ich jeść nie chce, ale może by znów jakieś kimczi zmajstrować?
      Marchew mam obleśną ponad ludzkie wyobrażenie: myszy ją żrą, poza tym dam sobie łeb uciąć, że to nie Flacoro, tylko bógwico. I pomyśleć, że na wiosnę wywaliłam skrzynkę na kompost...Dno.
      A buraki liściowe niejadalne są, cieszę się, ze się zgadzamy- cóś jak pomyje, choć nie próbowałam(pomyj)
      • dorkasz1 Re: Letnie prace 14.08.12, 21:00
        Moja Miła, właśnie dlatego się wymądrzam i wychwalam, bo mam nadzieję, że kiedyś ktoś też coś takiego zrobi i przypomni mi o czymś, o czym zapomniałam.
        Przywieźć Ci nasionuf szpinakowych? Kupiłam dzisiaj świeżutkie, a będę siała dopiero na zimową końsumpcję, tzn. na wiosenną, ale na zimowe przetrwanie. Jakaś odmiana, której nie znam 'Greta F1', wygląda nieźle. Wysiałam już 4 rządki 'Matadora', mam jeszcze resztkę nasion, ale naprawdę resztkę, wstyd Ci dawać. Nie kręp się, jak chcesz, przywiozę, sobie jeszcze kupię.
        Kiedyś już siałam tę cebulę 'Hiberna', ale wtedy posiałam dokładnie 25 sierpnia (koniec terminu), ale zrobiło się zimno i nie zdążyła dorosnąć do postaci, która umożliwiłaby jej przetrwanie zimy. I nie przetrwała. Zobaczymy jak będzie teraz.
        Rzepę siałam rok temu, ale była beznadziejna, więc nawet nie wiem czy lubię. Czarną rzodkiew lubię, a czy rzepa jest do niej podobna w smaku? Teraz posiałam tylko dwa rządki, bo mi się jakoś mało ziemi zrobiło. Wogle mam jakiś maluśki warzywnik. Albo mam za dużo pomidorów. Jak to za dużo? Nie, nie za dużo. Warzywnik za mały.
        • lellapolella Re: Letnie prace 14.08.12, 22:13
          Chcę nasionkuff szpinaku, jeśli to nie problem, jasne:) Przydałby się świeży wczesną wiosną, teraz mam nowozelandzki na już- dobry jest, smakuje jak prawdziwy a ma mniej wody w sobie.
          I miejsce mam, po cebuli, po truskawkach, jak nie zaszpinakuję to znów badziewia rozmaitego nawtykam, bo pustki nie lubię najbardziej i na przyszły rok zostanę z warzywnikiem jak chodnik;)
          • se_nka0 Re: Letnie prace 15.08.12, 09:28
            Wyrywałam suchy groszek i żal mi się zrobiło. Takie pyszności się skończyły ;) Więc wsadziłam parę ziaren i rosną! Mają już ok 10 cm. Zdąży urosnąć jeszcze zielony groszek do jedzenia? Zobaczymy.
            Od 3 dni pięknie podlewa, zielono i ślicznie się zrobiło. Liczę na to, że wszystko będzie w ekspresowym tempie rosło, bo coraz cieplej jest. Jutro sprawdzę, już mnie śśśie :)
            • yoma Re: Letnie prace 15.08.12, 11:26
              JAk nie do jedzenia, to na zielony nawóz urośnie, zawsze coś :)
              • se_nka0 Re: Letnie prace 15.08.12, 12:44
                Mży i ciepło ma warunki do szybkiego rośnięcia. Tylko parę świeżych strąków chcę, nie jestem zachłanna ;)
                • asta6265 Re: Letnie prace 15.08.12, 15:55
                  Ale Wam fajnie z tymi warzywkami, a u mnie nic:(
                • andziaos Re: Letnie prace 15.08.12, 16:00
                  Dzisiaj dopiero mogłam w miarę sucha nogą wejść na działkę. Z prac polowych było wyrywanie chwastów i szukanie śladów po sadzonym wiosną dyniowisku. Perz po pas, dynie chyba na stracenie a jeszcze ślimory je oblazły. Poziomki i truskawki całkiem zgniły :( Słoneczniki maciupkie - za dużo wody mają biedaki. Jedynie stara papierówka wytrzymuje to warunki. Jabłonie w tym roku to chyba wszędzie obrodziły.
                  Z prac w przydomowym ogródku dzisiaj będzie rozmnażanie floksów (wyczytałam na sąsiednim forum, że można z łodyżek). Muszę narobić sobie sadzonek. Jak trochę obeschnie działka to nawiozę ziemi i zacznę uprawiać ją od nowa. Już mam kilka własnych ukorzenionych sadzonek bordowej pęcherznicy z przeznaczeniem na ogrodzenie działki. Posiałam koperek, muszę przesadzić melisę. wyrwać parę krzaków cukinii która już wydała plony. Dobra, obiad i do ogródka - pocieszyć się po widokach działkowych.
                  • dorkasz1 Re: Letnie prace 15.08.12, 16:34
                    Ja podobnie jak Lella, nie mogę ścierpieć pustego miejsca. U mnie po groszku jest tak:
                    https://lh5.googleusercontent.com/-NJ-_rkPhP4Y/UCuSLICVBfI/AAAAAAAAIu8/_DyBEqY4Ngc/s600/DSC07635.JPG
                    Jak sałaty urosną, zrobią miejsce dla jarmużu, który zostanie aż do wiosny.
                    W drugiej części grządki jest trochę koperku i kalarepki 'Blanknyt', które okazały się być kalarepkowym odkryciem tego roku. Pyszne.

                    A grządka po wczesnej kapuście wygląda tak:
                    https://lh6.googleusercontent.com/-FcoOD3hAxT8/UCuSeKDmpOI/AAAAAAAAIu8/-_95FGLggaE/s600/DSC07608.JPG
Inne wątki na temat:
Pełna wersja