narząd

16.11.12, 20:52
nabyłam jakiś czas już temu ale nie było okazji się pochwalić. nie wiem jak to nazwać, to coś jak widły tylko, ze do kopania ziemi a nie przerzucania obornika. dwa wahadłowe ruchy do przód-tył, dwa gibnięcia na boki i ziemia spulchniona, żadnego przewracania, przeciążania kręgosłupa. z pieśnią na ustach mogę teraz przeryć cały ogródek i następnego dnia NIC MNIE NIE BOLI. dżdżownice tez mogą spać spokojnie, nikt ich nie wywleka na powierzchnie, chwasciory wychodzą jak z masła :)
fakt tanie nie jest ale i tak 3xtansze od tego, do którego się przymierzałam od kilku lat. kawal solidnego metalu, wygodna poprzeczka do przyciskania noga, ergonomiczna, obuta pianka kerownica. wreszcie nie muszę jęczeć i czekać, żeby jakiś frajer skopał mi nieudolnie grządkę ;)
gdybyście kiedyś na coś takiego się napatoczyły to jak w dym. polecam. to moje to jakieś australijskie cudo firmy Spear and Jackson, skąd tu takie nie wiem.
https://lh6.googleusercontent.com/-k4_ED1Fu8u0/UKaUd0zgENI/AAAAAAAAOzE/kzgZUgyCovA/s512/FxCam_1353074711617.jpg
    • se_nka0 Re: narząd 16.11.12, 21:15
      Jak widzę bardzo mądry przyrząd. Bardzo by mi się przydał. Ciekawe, czy u nas jest coś podobnego dostępne?
        • asta6265 Re: narząd 23.11.12, 07:21
          Super urządzono. Powiedz ile ta przyjemność Cię kosztowała?
          • leloop Re: narząd 23.11.12, 07:42
            niecałe 40 euro, wiem, ze tanio nie jest ale z 10letnia gwarancja. no i naprawdę, ból pleców odpada.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja