edziakrys 27.11.13, 08:42 Nadszedł w końcu ten smutny dzień... Właściwie noc... -5 i moje piękne pelargonie i wciąż kwitnąca na tarasie kobea umarły... To pierwszy taki przymrozek tej jesieni. No cóż, zima idzie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
horpyna4 Re: stało się 27.11.13, 09:55 U mnie też dziś pierwszy przymrozek, co prawda tylko -2, ale widać różnicę w wyglądzie roślin. Czy próbowałaś zimować kobeę? Bo ona jest byliną, tyle że nie w naszym klimacie. Jeżeli masz ją w donicy, która nie zmarzła na wylot, to może przytnij górę i wstaw donicę na zimę do chłodnego pomieszczenia (jeżeli masz takie, co w zimie jest w nim ok. +10 stopni). Podobno jak się porobi z takiego przezimowanego egzemplarza sadzonki (nie wiem, jakie - może korzeniowe?), to rośliny z tych sadzonek dużo wcześniej zaczynają kwitnąć, niż te z nasion. Odpowiedz Link
asta6265 Re: stało się 27.11.13, 10:47 Edzia Ty się ciesz, że dopiero teraz, bo u mnie -3 przymrozek nastał z dniem 30 września i wykosił wtedy wszystko co wrażliwe. To był ból okropny. U mnie zostały jeszcze starce niewzruszone żadnym przymrozkiem. Prezentują się pięknie, ale czytałam, że one do -12 wytrzymują bez uszczerbku. Więc przy wejściu do domu mam jeszcze starcową rabatę:) Odpowiedz Link
edziakrys Re: stało się 27.11.13, 13:28 Nie będę zimowała kobei bo rosną w kastrach betonowych służących za donice tarasowe i są duuuże, a do tego nie mam pomieszczenia do zimowania. Wysieję na wiosnę nowe, w tunel wstawię to wcześniej będą. Starców nie mam, ale mam calocephallus i też do wiosny może siedzieć bo wygląda nieźle. Odpowiedz Link