Dodaj do ulubionych

męska depresja czy tajemnicza choroba?

22.01.10, 20:06
Witajcie,
Moze ktos z Was mial podobny problem?Mój mąż zdaniem psychiatry, psychologa,
gastrologa i internisty cierpi na depresję. On sam jednak uważa, ze nasza
kiepska sluzba zdrowia nie jest w stanie zdiagnozowac i leczyc jakiejs
tajemniczej choroby na którą on cierpi. Ciagle go boli prawy bok, czasem
stawy, sztywnieje kark, bolą płuca. Badany byl na wszystkie strony i wszystkie
wyniki ma super, a twierdzi, ze ma zniszczona watrobe, trzustkę, kregoslup.
Nie pracuje i wiele razy na dzien popada w ponury nastrój, uwaza ze wkrotce
umrze na te chorobę. Nie pracuje i obwinia mnie o swoj stan ,ma pretensje, ze
jego chorobe nazwano depresją.Czy mozliwe, zeby depresja objawiala sie calym
szeregiem dolegliwosci somatycznych?A moze rzeczywiscie on jest chory na cos
innego?Lek antydepresyjny odstawil po dwóch tygodniach twierdzac, ze mu
szkodzi na watrobę i odbija się chemią.Czy ktos z Was lub Waszych bliskich
mial podobne objawy depresji i udalo mu sie z tego wyjsc-przestal odczuwac
cala te udreke cielesną?Proszę napiszcie. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • berta-live Re: męska depresja czy tajemnicza choroba? 22.01.10, 23:32
      Jak żadne badania nie stwierdziły żadnej choroby, jak tylu specjalistów niczego
      się nie dopatrzyło, to albo Twój mąż faktycznie zapadł na jakąś nieznaną nauce
      chorobę, albo jednak ma problemy psychiczne. I 2tyg łykania leków to za mało.
      Poprawa jest po min 6.
      • neuroleptyk Re: męska depresja czy tajemnicza choroba? 23.01.10, 00:37
        berta-live napisała:

        > Jak żadne badania nie stwierdziły żadnej choroby, jak tylu
        specjalistów niczego
        > się nie dopatrzyło, to albo Twój mąż faktycznie zapadł na jakąś
        nieznaną nauce
        > chorobę, albo jednak ma problemy psychiczne. I 2tyg łykania leków
        to za mało.
        > Poprawa jest po min 6.

        Nie jest prawdą iż poprawa jest po minimum 6 tygodniach.
    • lucyna_n Re: męska depresja czy tajemnicza choroba? 22.01.10, 23:44
      skoro trzech lekarzy uznało że to depresja to bardzo prwdopodobne że tak jest,
      takie objawy somatyczne są często spotykane w depresji, przygnębienie, uczucie
      że stan zdrowia się wyraźnie pogarsza, krążenie myślami wokół śmierci, no takie
      dosyć wyraźne te symptomy. Od życia wyraźnie odpadł, nie pracuje. Nie podejmie
      leczenia to będzie niestety ale coraz gorzej.
      Poprawa jak najbardziej jest możliwa, ale jeżeli on nei potrafi brać leków
      dłużej niż dwa tygodnie to nie wiem co Ci poradzić.
      • neuroleptyk Re: męska depresja czy tajemnicza choroba? 23.01.10, 00:49
        lucyna_n napisała:

        > skoro trzech lekarzy uznało że to depresja to bardzo prwdopodobne
        że tak jest,
        > takie objawy somatyczne są często spotykane w depresji,
        przygnębienie, uczucie
        > że stan zdrowia się wyraźnie pogarsza, krążenie myślami wokół
        śmierci, no takie
        > dosyć wyraźne te symptomy. Od życia wyraźnie odpadł, nie pracuje.
        Nie podejmie
        > leczenia to będzie niestety ale coraz gorzej.
        > Poprawa jak najbardziej jest możliwa, ale jeżeli on nei potrafi
        brać leków
        > dłużej niż dwa tygodnie to nie wiem co Ci poradzić.

        Przykro mi, ale to nie jest depresja, (może jako dodatkowa
        diagnoza). Raczej wszystko wskazuje na F45.
        Co prawda z punktu wiedzenia praktycznego na dzień dzisiejszy, czyli
        leczenia psychiatrycznego to i tak ma małe znaczenie.
    • mskaiq Re: męska depresja czy tajemnicza choroba? 23.01.10, 00:59
      Mialem podobne odczucia somatyczne tylko ze ja wiedzialem ze maja
      one podloze nerwicowe i ze zadne badania nie wykryja fizycznej
      dolegliwosci, zreszta nie wykryly.
      Wiedzialem ze nie moge zwracac na te odczucia uwagi bo natychmiast
      pojawi sie strach a takze ponury nastroj, poczucie ze jest sie
      powaznie chorym i cale zycie stanie sie ruina.
      Te wszystkie bole z czasem zniknely, pojawily sie inne problemy
      somatyczne ktore rowniez ignorowalem i w koncu wszystko wrocilo do
      normy.
      Bardzo trudno jest ignorowac bol, czy odczucia somatyczne bo razem z
      nimi pojawia sie strach i przekonanie ze cos zlego sie dzieje, ze
      lekarze nie potrafia znalesc choroby.
      Czasem potrafi pomoc dobry psychoterapeuta do ktorego ma sie duze
      przekonanie i bardzo sie mu wierzy.
      Jesli przekona ze nie ma powodu do strachu, ze nerwica to cos bardzo
      normalnego i powszechnego to problemy sie skoncza. Jesli nadal
      bedzie wierzyl ze jest chory to strach moze wywolac coraz wieksze
      problemy psychiczne.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • tlenoterapia Re: męska depresja czy tajemnicza choroba? 23.01.10, 01:50
      Wszystkiego to zbadac na pewno nie mogli...

      1-Mozna dac mezowi arytykuly/ksiazki na tematy maskowanych depresji,czy
      zaburzen psychicznych objawiajacych sie pod postacia somatyczna i liczyc ze cos
      zaskoczy w jego mysleniu.

      2-Wałkuj ten temat jak zdarta plyta az bedzie wolal lykac psychotropy niz Cie
      sluchac.

      3-Jak nie poskutkuje to zaproponuj wspolny wyjazd -przedsmiertna podroz np. do
      Grecji.
    • awanturka Re: męska depresja czy tajemnicza choroba? 23.01.10, 09:26
      Taka depresja nosi nazwę depresji maskowanej, do tego doszły jeszcze najwyraźniej objawy hipochondryczne.

      Mężą naprawdę boli, to prawdziwy, najprawdziwszy ból tyle, że rodzący się "w głowie". Leżałam w szpitalu psychiatrycznym z facetem, którego od miesięcy bolały zęby tak, że wył z bólu... I to była depresja, najprawdziwsza depresja !!!

      Wiele sporo ludzi ma taką formę depresji.

      Dużym problemem jest to, ze mąż nie wierzy lekarzom i nie chce się leczyć - a może by pogadał z kimś kto przeszedł depresję objawiającą się dolegliwosciami somatycznymi. A może jakąś lekturę na ten temat by mu podsunęć, może coś z netu?
    • awanturka depresja maskowana - link - poczytaj !!! 23.01.10, 09:37
      warszawa.pcts.pl/arts/CHOROBA-PSYCHOSOMATYCZNA-A-DEPRESJA-MASKOWANA-bezsennosc-kolki-zolciowe-swiad-skory-bole-glowy-brzucha-a1-18.html
      • neuroleptyk Re: depresja maskowana - link - poczytaj !!! 23.01.10, 09:51
        Nie ma czegoś takiego jak depresja maskowana.
        • awanturka do neuroleptyka 23.01.10, 10:02
          neuroleptyk napisał:

          > Nie ma czegoś takiego jak depresja maskowana.

          No, to bardzo ciekawe. Nie ma bo tak neuroleptyk powiedział?

          Przeczytaj.
          pml.strefa.pl/ePUBLI/133/24.pdf

          • awanturka Re: do neuroleptyka 23.01.10, 10:07
            Może miałeś na myśli, że nie ma takiej kategorii w klasyfikacji chorób psychicznych? Bo w terminologii psychiatrycznej taka nazwa funkcjonuje.

            Depresji agitowanej tez nie ma a psychiatrzy posługują się tym pojęciem. Co do depresji maskowanej to klasyfikuje się ją najczęściej jako depresję atypową (to dość pojemne pojęcie - wrzuca się tam wszystko co nie pasuje do typowych objawów depresji).
            • neuroleptyk Re: do neuroleptyka 23.01.10, 10:24
              awanturka napisała:

              > Może miałeś na myśli, że nie ma takiej kategorii w klasyfikacji
              chorób psychicz
              > nych? Bo w terminologii psychiatrycznej taka nazwa funkcjonuje.

              Nie ma takiej kategorii.

              Co do
              > depresji maskowanej to klasyfikuje się ją najczęściej jako
              depresję atypową (t
              > o dość pojemne pojęcie - wrzuca się tam wszystko co nie pasuje do
              typowych obja
              > wów depresji).

              Nie lepiej sklasyfikować jako konkretne zjawisko?
              • awanturka Re: do neuroleptyka 23.01.10, 10:42

                To sobie wrzuć w wyszukiwarkę "depresja maskowana" a wyskoczy Ci tysiące stron internetowych (mnie wyskoczyło 6,5 tys w tym strony z poważnymi pracami naukowymi w których ten termin występuje.


                > Nie lepiej sklasyfikować jako konkretne zjawisko?


                Nie wiem czy lepiej - pewnie tak. Ja nie pisze o tym czy lepiej czy gorzej tylko stwierdzam fakt występowania takiego terminu.
                • neuroleptyk Re: do neuroleptyka 23.01.10, 11:04
                  awanturka napisała:


                  > Nie wiem czy lepiej - pewnie tak. Ja nie pisze o tym czy lepiej
                  czy gorzej tylk
                  > o stwierdzam fakt występowania takiego terminu.

                  Słuchaj żeby była depresja, to musza być objawy depresyjne, nic
                  dziwnego, że facet nie przyjmuje takiego kitu jeszcze niezgodnego z
                  klasyfikacją. Depresja to jedno zjawisko z reszta, a te zaburzenia
                  somatyzujące to zupełnie co innego.
            • neuroleptyk Re: do neuroleptyka 23.01.10, 10:40
              Najbardziej to mi pasuje do tego z opisu.

              F45.2 Hypochondriacal disorder
              The essential feature is a persistent preoccupation with the
              possibility of having one or more
              serious and progressive physical disorders. Patients manifest
              persistent somatic complaints or
              persistent preoccupation with their physical appearance. Normal or
              commonplace sensations and
              appearances are often interpreted by a patient as abnormal and
              distressing, and attention is usually
              focused on only one or two organs or systems of the body. The feared
              physical disorder or
              disfigurement may be named by the patient, but even so the degree of
              conviction about its
              presence and the emphasis upon one disorder rather than another
              usually varies between
              consultations; the patient will usually entertain the possibility
              that other or additional physical
              disorders may exist in addition to the one given pre-eminence.
              Marked depression and anxiety are often present, and may justify
              additional diagnosis. The
              disorders rarely present for the first time after the age of 50
              years, and the course of both symptoms
              and disability is usually chronic and fluctuating. There must be no
              fixed delusions about bodily
              functions or shape. Fears of the presence of one or more diseases
              (nosophobia) should be classified
              here.
              This syndrome occurs in both men and women, and there are no special
              familial characteristics (in
              contrast to somatization disorder).
              Many individuals, especially those with milder forms of the
              disorder, remain within primary care
              or nonpsychiatric medical specialties. Psychiatric referral is often
              resented, unless accomplished
              early in the development of the disorder and with tactful
              collaboration between physician and
              psychiatrist. The degree of associated disability is very variable;
              some individuals dominate or
              manipulate family and social networks as a result of their symptoms,
              in contrast to a minority who
              function almost normally.
              Diagnostic guidelines
              For a definite diagnosis, both of the following should be present:
              (a)persistent belief in the presence of at least one serious
              physical illness underlying the presenting
              symptom or symptoms, even though repeated investigations and
              examinations have
              identified no adequate physical explanation, or a persistent
              preoccupation with a
              presumed deformity or disfigurement;
              (b)persistent refusal to accept the advice and reassurance of
              several different doctors that there is
              no physical illness or abnormality underlying the symptoms.
              Includes:body dysmorphic disorder
              dysmorphophobia (nondelusional)
              hypochondriacal neurosis
              hypochondriasis
              nosophobia
              Differential diagnosis. Differentiation from the following disorders
              is essential:
              Somatization disorder. Emphasis is on the presence of the disorder
              itself and its future
              consequences, rather than on the individual symptoms as in
              somatization disorder. In
              hypochondriacal disorder, there is also likely to be preoccupation
              with only one or two possible
              physical disorders, which will be named consistently, rather than
              with the more numerous and
              often changing possibilities in somatization disorder. In
              hypochondriacal disorder there is no
              marked sex
              differential rate, nor are there any special familial connotations.
              - 132 -
              Depressive disorders. If depressive symptoms are particularly
              prominent and precede the
              development of hypochondriacal ideas, the depressive disorder may be
              primary.
              Delusional disorders. The beliefs in hypochondriacal disorder do not
              have the same fixity as those
              in depressive and schizophrenic disorders accompanied by somatic
              delusions. A disorder in which
              the patient is convinced that he or she has an unpleasant appearance
              or is physically misshapen
              should be classified under delusional disorder (F22.-).
              Anxiety and panic disorders. The somatic symptoms of anxiety are
              sometimes interpreted as signs
              of serious physical illness, but in these disorders the patients are
              usually reassured by physiological
              explanations, and convictions about the presence of physical illness
              do not develop.
          • neuroleptyk Re: do neuroleptyka 23.01.10, 10:14
            awanturka napisała:

            > neuroleptyk napisał:
            >
            > > Nie ma czegoś takiego jak depresja maskowana.
            >
            > No, to bardzo ciekawe. Nie ma bo tak neuroleptyk powiedział?
            >
            > Przeczytaj.
            > pml.strefa.pl/ePUBLI/133/24.pdf

            Bla bla bla

            F45 Somatoform disorders
            The main feature of somatoform disorders is repeated presentation of
            physical symptoms, together
            with persistent requests for medical investigations, in spite of
            repeated negative findings and
            reassurances by doctors that the symptoms have no physical basis. If
            any physical disorders are
            present, they do not explain the nature and extent of the symptoms
            or the distress and preoccupation
            of the patient. Even when the onset and continuation of the symptoms
            bear a close relationship with
            unpleasant life events or with difficulties or conflicts, the
            patient usually resists attempts to discuss the
            possibility of psychological causation; this may even be the case in
            the presence of obvious depressive
            and anxiety symptoms. The degree of understanding, either physical
            or psychological, that can be
            achieved about the cause of the symptoms is often disappointing and
            frustrating for both patient and
            doctor.
            In these disorders there is often a degree of attention-seeking
            (histrionic) behaviour, particularly in
            patients who are resentful of their failure to persuade doctors of
            the essentially physical nature of their
            illness and of the need for further investigations or examinations.
            Differential diagnosis. Differentiation from hypochondriacal
            delusions usually depends upon close
            acquaintance with the patient. Although the beliefs are long-
            standing and appear to be held against
            reason, the degree of conviction is usually susceptible, to some
            degree and in the short term, to
            argument, reassurance, and the performance of yet another
            examination or investigation. In addition,
            the presence of unpleasant and frightening physical sensations can
            be regarded as a culturally
            acceptable explanation for the development and persistence of a
            conviction of physical illness.
            Excludes: dissociative disorders (F44.-)
            hair-plucking (F98.4)
            lalling (F80.0)
            lisping (F80.8)
            nail-biting (F98.8)
            psychological or behavioural factors associated with disorders or
            diseases classified elsewhere
            (F54)
            sexual dysfunction, not caused by organic disorder or disease (F52.-)
            thumb-sucking (F98.8)
            tic disorders (in childhood and adolescence) (F95.-)
            Tourette's syndrome (F95.2)
            trichotillomania (F63.3)
            • awanturka Re: do neuroleptyka 23.01.10, 10:23
              Co to za klasyfikacja _ DSM IV ?
              Słabo znam angielski, więc zrozumiałam to tylko z grubsza.

              To, że coś takiego nie występuje w klasyfikacji to nie znaczy, ze medycyna taką kategorią się nie posługuje. Klasyfikacja służy celom statystycznym a nie medycznym.
            • awanturka Re: do neuroleptyka 23.01.10, 10:34
              Wysiliłam się i zrozumiałam :)


              - to jednak nie to samo co objawy które składają się na depresję maskowaną - tutaj chodzi o demonstrowanie objawów, domaganie się badań, skupianie na sobie uwagi otoczenia.. Niewykluczone, że mąż założycielki postu coś takiego właśnie ma.

              Ale nie wykluczone też, że on poprostu ból odczuwa. Nie wiem - nie jestem lekarzem. Wycofuję swoje stwierdzenie, że to depresja maskowana i zastępuję takim, że może to być depresja maskowana (zresztą tak zawsze staram się formułować moje przypuszczenia tylko nie zawsze mi to wychodzi...)
              • neuroleptyk Re: do neuroleptyka 23.01.10, 10:54
                awanturka napisała:

                > Wysiliłam się i zrozumiałam :)
                >
                >
                > - to jednak nie to samo co objawy które składają się na depresję
                maskowaną - tu
                > taj chodzi o demonstrowanie objawów, domaganie się badań,
                skupianie na sobie uw
                > agi otoczenia.. Niewykluczone, że mąż założycielki postu coś
                takiego właśnie ma

                I to jest depresja tak??

                > Ale nie wykluczone też, że on poprostu ból odczuwa. Nie wiem - nie
                jestem lekar
                > zem. Wycofuję swoje stwierdzenie, że to depresja maskowana i
                zastępuję takim, ż
                > e może to być depresja maskowana (zresztą tak zawsze staram się
                formułować moje
                > przypuszczenia tylko nie zawsze mi to wychodzi...)

                Nie może być, jeśli już diagnozować psychiatrycznie to będzie to coś
                z działu F45 po to w końcu jest, zamiast tych twoich depresji
                maskowanych. Depresję można zdiagnozować dodatkowo jeśli spełnia się
                kryteria oczywiście z resztą jak każde inne zaburzenie, bo kto
                powiedział, że można mieć tylko jedno zabrzenie psychiczne??
                Ale po obwnianu autorki wątku, to mi się tu nie widzi depresja, z
                resztą jak już naisałem na początku tak czy siak terapia nie jest
                specyficzna, więc diagnoza ma znaczenie tylko w ramach statystyk i
                badań naukowych.
                • awanturka Re: do neuroleptyka 23.01.10, 10:59
                  No to wycofuję się z myśli, ze to depresja maskowana. Ale nie ustąpię w jednej kwestii ten termin funkcjonuje w psychiatrii
                  • neuroleptyk Re: do neuroleptyka 23.01.10, 11:17
                    awanturka napisała:

                    > No to wycofuję się z myśli, ze to depresja maskowana. Ale nie
                    ustąpię w jednej
                    > kwestii ten termin funkcjonuje w psychiatrii

                    No i co z tego jak ofcjalnie używay jest do nazwania tego
                    zjawiska/zjawisk inny termin/ny i nie jest to bynajmniej zaburzenie
                    afektywne.
                    • awanturka Re: do neuroleptyka 23.01.10, 11:40
                      Przecież ro0zmawiamy o tym czy termin czy termin funkcjonuje - przecież od tego zaczęła się ta dyskusja - twierdziłeś, że "nie ma czegoś takiego". A rzeczywiście (i już to przyznałam) objawy męża założycielki wątku bardziej pasują do tego co tu wkleiłeś. Nie odpowiedziałeś na pytanie co to za klasyfikacja - chcę znaleść i przeczytać po polsku.
                      • neuroleptyk Re: do neuroleptyka 23.01.10, 11:44
                        awanturka napisała:

                        > Przecież ro0zmawiamy o tym czy termin czy termin funkcjonuje -
                        przecież od tego
                        > zaczęła się ta dyskusja - twierdziłeś, że "nie ma czegoś takiego".
                        A rzeczywiś
                        > cie (i już to przyznałam) objawy męża założycielki wątku bardziej
                        pasują do teg
                        > o co tu wkleiłeś. Nie odpowiedziałeś na pytanie co to za
                        klasyfikacja - chcę zn
                        > aleść i przeczytać po polsku.

                        ICD-10
                        • dala.tata Re: do neuroleptyka 23.01.10, 11:57
                          taaaaa, neuroleptyku, moze ty zaczniesz od poczytania ICD-10, co? a moze nawet
                          zainwestujesz i sobie kupisz? bo wiesz, na internecie wszystkiego nie ma. i
                          twoje wymadrzanie sie jest tylko wymadrzaniem sie.
                          • neuroleptyk Re: do neuroleptyka 23.01.10, 12:11
                            dala.tata napisał:

                            > taaaaa, neuroleptyku, moze ty zaczniesz od poczytania ICD-10, co?
                            a moze nawet
                            > zainwestujesz i sobie kupisz? bo wiesz, na internecie wszystkiego
                            nie ma. i
                            > twoje wymadrzanie sie jest tylko wymadrzaniem sie.

                            Spieprzaj tyle ci powiem.
                    • dala.tata Re: do neuroleptyka 23.01.10, 11:55
                      powotrze: neuroleptyku, nie pieprz, nie wymadrzaj sie i najpierw poczytaj.
                      chocby ICD-10, wiesz, ten dluzszy tom ICD-10. tam poszukaj sobie kategorie F32.8
                      i znajdziesz kategorie 'masked depression'.
                      • neuroleptyk Re: do neuroleptyka 23.01.10, 12:12
                        > powotrze: neuroleptyku, nie pieprz, nie wymadrzaj sie i najpierw
                        poczytaj.
                        > chocby ICD-10, wiesz, ten dluzszy tom ICD-10. tam poszukaj sobie
                        kategorie F32.
                        > 8
                        > i znajdziesz kategorie 'masked depression'.

                        Nie ma takiej.
                        • lucyna_n Re: do neuroleptyka 23.01.10, 15:48
                          jak nie ma?
                          mnóstwo razy czytałam/słyszałam o takiej depresji, lekarka mi opisywała
                          przykłady, np jedyny objaw depresji to ustawiczny ból głowy czy innej części ciała.
                          • neuroleptyk Re: do neuroleptyka 23.01.10, 16:48
                            lucyna_n napisała:

                            > jak nie ma?
                            > mnóstwo razy czytałam/słyszałam o takiej depresji, lekarka mi
                            opisywała
                            > przykłady, np jedyny objaw depresji to ustawiczny ból głowy czy
                            innej części ci
                            > ała.

                            Niestety nie może być mowy o diagnozie depresji, kiedy jedynym
                            objawem jest ustawiczny ból czegokolwiek.

                            R52.1 Chronic intractable pain
                  • dala.tata F32.8 23.01.10, 11:52
                    taaaa. nie wycofuj sie! ten termin funkcjonuje w psychiatrii. co wiecej
                    funkcjonuje w literaturze, szczegolnie w literaturze dotyczacej mezczyzn, pisza
                    o tych Cochran i Rabinowitz w Men and depression, na przyklad.

                    co wiecej, lekarzy w UK uczy sie i trenuje w rozpoznawaniu maskowanej depresji,
                    wlasnie szczeoglnie u mezczyzn. takim wrecz klasycznycm przykladem dawanym
                    lekarzom jest mezczyzna przychdozacy z bolami plecow.

                    problem wynika miedzy innymi z tego, ze dzisiejsze kryteria diagnostyczne
                    depresji oparte sa glownie na obrazie depresji u kobiet, jako pacjentow bardziej
                    i czesciej dostepnych. stad zreszta wlasnie proby stworzenia osobnych kateogiri
                    diagnostycznych: depesji u mezczyzn i u kobiet - proby na razie bez powodzenia.

                    nie wycofuj sie zatem - maskowana depresja jest zwykla depresja.

                    co wiecej, nasze guru diagnostyczne nie doczytalo jak zwykle. otoz ICD-10 (opisy
                    kliniczne) wyraznie podaje ze maskowana depresje nalezy klasyfikowac jako F32.8.
                    i sprawa jest zakonczona nie?


                    awanturka napisała:

                    > No to wycofuję się z myśli, ze to depresja maskowana. Ale nie ustąpię w jednej
                    > kwestii ten termin funkcjonuje w psychiatrii
                    • neuroleptyk Re: F32.8 23.01.10, 12:09
                      Episodes should be included here which do not fit the descriptions
                      given for depressive
                      episodes described in F32.0-F32.3, but for which the overall
                      diagnostic impression
                      indicates that they are depressive in nature. Examples include
                      fluctuating mixtures
                      of depressive symptoms (particularly the somatic variety) with non-
                      diagnostic
                      symptoms such as tension, worry, and distress, and mixtures of
                      somatic depressive
                      symptoms with persistent pain or fatigue not due to organic causes
                      (as sometimes
                      seen in general hospital services).

                      Więc Dala.tata możesz równie dobrze walnąć 32.9, ale to niczego
                      konkretnego nie klasyfikuje. Więc twoje uwagi są chybione.
                      • dala.tata Re: F32.8 23.01.10, 15:16
                        neuroleptyku, kup sobie chlopie kisazke. F32.8 zawiera nastepujaca uwage:

                        Includes single episodes of 'masked' depression.

                        nie idz w zaparte. i przestan sie poslugiwac cytatami z internetu. bo ICD-10 to
                        nie jest to, co jest na internecie.

                        jak dla mnie koniec rozmowy. jak doczytasz, to bedziemy gadac.
                        • neuroleptyk Re: F32.8 23.01.10, 16:34
                          > neuroleptyku, kup sobie chlopie kisazke. F32.8 zawiera nastepujaca
                          uwage:
                          >
                          > Includes single episodes of 'masked' depression.

                          a "masked" depression w cudzysłowiu na dodatek.

                          single episodes of "masked" depression NOS

                          Tak jest dokładnie napisane bez przecinka i ja nie wiem co to
                          takiego??
                          but for which the overall diagnostic impression
                          indicates that they are depressive in nature.
                          to zupełnie mnie
                          nie przekonuje, co to jest overall diagnostic impression??.
                          Wystarczy zajrzeć do F45 i nie ma potrzeby korzystania z pustych
                          jednostek nozologicznych i overall diagnostic impressions. Jak
                          pacjent spełnia kryteria epizodu depresyjnego, to najwyżej ma dwie
                          diagnozy.
                          F 32.8 Other depressive episodes - psychiatra ma impresje, że to
                          depresja i nie zechciało mu się zajrzeć poza F32-F32.3, bo dlaczego
                          jeśłi nie spełnia się F32 - F32.3 to trzeba koniecznie szukąc pod
                          F3... tylko dlatego, że ma się impresję że to natura depresyjna? W
                          F45 nie trzeba mieć żadnych impresji a jedynie objawy, które tak
                          naprawdę nie można wytłumaczyć badaniami a pacjent nie wierzy, że to
                          przyczyny psychologicznej!! co oczywiscie jest bzdurą (Powinno być,
                          że chory mózg powoduje powstanie objawów imitujacych inne choroby na
                          płaszyźnie objawów, lub coś w tym stylu), plus pewna dezorganizacja
                          życia. Ale mimo, że też są bzdury, to jednak jest to lepsze niż sama
                          impresja, że to jest natury depresyjnej cokolwiek to znaczy.

                          Nie ma takiej jednostki nozologicznej jak depresja maskowana.
                          • dala.tata Re: F32.8 23.01.10, 20:29
                            neuroleptyku, pokrzycz jeszcze. bardzo mi przykro, ze znow niszcze twoj swiat,
                            jednak zacytowalem ci ICD-10, dokladnie, co do przecinka.

                            i mam zupelnie w nosie, czy ty sie z tym zgadzasz czy nie.

                            i stwierdzenie, ze nie ma takiej kategorii nozologicznej nie ma sensu. bo
                            wlasnie po to jest kateegoria F32.8, a zatem Other depressive episodes. po to to
                            jest, zeby mozna bylo do niej zaliczyc depresje o niestandardowym przebiegu.
                            wlasnie tak jak masked depression.

                            i to, ze ty sie z tym nie zgdzasz, nie ma najmniejszego znaczenia dal nikogo
                            poza toba samym.

                            a zatem, dalej, pokrzycz jeszcze!

                            • dala.tata PS 23.01.10, 20:31
                              'w cudzyslowie', a nie 'w cudzyslowiu'.

                              tak dla porzadku. :-) ale ty sie pewnie tez z tym nie zgadzasz i napiszesz se
                              swoja gramatyke, nie?
                              • neuroleptyk Re: PS 24.01.10, 03:14
                                dala.tata napisał:

                                > 'w cudzyslowie', a nie 'w cudzyslowiu'.
                                >
                                > tak dla porzadku. :-) ale ty sie pewnie tez z tym nie zgadzasz i
                                napiszesz se
                                > swoja gramatyke, nie?

                                Zaadaptuję twoją pisownię bez wielkiej litery na początku zdania i
                                bez polskich znaków diakrytycznych. Rozśmieszasz mnie zupełnie tym,
                                że to dla porządku. Twoje odpowiedzi są niechlujne jeszcze bardziej
                                niż moje i nie robię z tego wielkiego halo. I co to za słowo "se"?
                                może miałeś na myśli sobie?
                            • neuroleptyk Re: F32.8 24.01.10, 02:47
                              > neuroleptyku, pokrzycz jeszcze. bardzo mi przykro, ze znow niszcze
                              twoj swiat,
                              > jednak zacytowalem ci ICD-10, dokladnie, co do przecinka.

                              Ja też dokładnie

                              > i stwierdzenie, ze nie ma takiej kategorii nozologicznej nie ma
                              sensu. bo
                              > wlasnie po to jest kateegoria F32.8, a zatem Other depressive
                              episodes. po to t
                              > o
                              > jest, zeby mozna bylo do niej zaliczyc depresje o niestandardowym
                              przebiegu.
                              > wlasnie tak jak masked depression.

                              Ale jaka to wkońcu? Gdzie kryteria "masked" depression? Czym ona się
                              rózni od innych other depressive episodes? Jeżeli nie ma sposobu na
                              rozróżninie to F32.8 oznacza zawsze jakieś epizody depresyjne z
                              natury niesprecyzowane, a ich diagnza oparta jest tylko na impresji.

                              > i to, ze ty sie z tym nie zgdzasz, nie ma najmniejszego znaczenia
                              dal nikogo
                              > poza toba samym.

                              Ale musisz przynać bez "bicia" że F32.8 to Other deressive episodes
                              a nie "masked" depression, kategoria worek nic nie precyzująca. Bo
                              jak rozszyfrować czy F32.8 to akurat tajemnicza "masked" depression?
                              Mając F32.8 wiesz tyle, że psychiatra miał impresje, że to musi być
                              depresja mimo, że jej kryteria nie są spełnione. Pytanie dnia, po co
                              więc ICD-10 i te wszystkie kryteria? Skoro wystarczy mieć impresję i
                              nadal będzie to normalna depresja. Przychodzi pacjent i zawsze
                              możesz walnąc mu F32.9 na dzień dobry. Czy wg. ICD-10 jest jakaś
                              możliwość kiedy diagnoza ogólnie depresji nie jest słuszna?

                              > a zatem, dalej, pokrzycz jeszcze!

                              Widzę bezradność. Widzisz takie kategorie są problemem dla badaczy,
                              facet i tak będzie leczony według impresji antydepresantami, lub
                              terapią jeśli psychiatra uzna, że to urojeniowe to zapisze
                              antypsychotyczne leki, wszystko to tak naprawdę leczenie pt., a może
                              spróbojemy tym, a jak nie zadziała to tamtym. Najśmieszniejeszy jest
                              w tym wszystkim kwasi tautologiczny schemat, jeśli nie pasuje to do
                              konkretnych numerków w ICD-10 to zawsze jest specjalny numerek dla
                              tego co nie pasuje do innych :) ta jakby już żadna nowa choroba nie
                              mogła być odkryta. "To musi być jednak jakaś nietypowa
                              dapresja...nie pasuje do niczego innego" A może to nie depresja
                              jest maskowana, tylko sama szczerość nie daje przyznać, że nie
                              wiadomo co to takiego, to nic nowego, że niewyjaśnione notoryczne
                              skargi zaczyna się traktować z punktu widzenia psychiatrycznego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka