melaverde
24.11.06, 02:14
Ostatnimi czasy w naszym pieknym kraju rozpoczela sie na nowo dyskusja na temat aborcji. Prym w tej narodowej debacie wioda (co jest w koncu najzupelniej..logiczne) przede wszystkim mezczyzni i "matki polki" dla ktorych antykoncepcja nie rozni sie niczym od, dajmy na to, gwaltu czy zabojstwa. Szanuje opinie tej, wielce szacownej grupy, niemniej nadal wierze ze wolnosc wyboru, jest w Polsce mozliwa. Tak sie sklada ze zyje w kraju (katolickim w rownym z RP procencie) gdzie aborcja jest legalna do 12 tygodnia ciazy). Procent aborcji w stosunku do narodzin zywych dzieci jest przy tym porownywalny do sytuacji polskiej.
Prosze wiec (przygotowana z gory na oskarzenia i obelgi)o podpisanie petycji przeciw "nowelizacji" naszej konstytucji (tzn stawianiu "zycia" zygoty powyzej zycia kobiety): www.federa.org.pl/podpisy/
Dodam ze nie jestem czlonkiem grupy organizujacej protest.