edytunia86
20.12.10, 18:14
Roztałam się z lekarzem psychiatrą do którego chodziłam prywatnie. Raz nawet byłam w Środzie Wlkp. u tej lekarki. Trudno mi jest zaufać tej lekarce poszło o te telefony jak naprawde tego potrzebowałam. Co zrobić. Płakać mi się chce jestem załana. Trudno mi się zmotywować się do brania leków, które zapisała mi ta lekarka , która upała się przy dwóch tych samych leków jeden tylko o połowe większej dawce jeden inny do doraźnego brania leków.
Nie znam innego dobrego lekarza, który nie jest kolerzanką doktor Główczeskiej , ani kolegą tej lekarki . Nie powiedziałam tej lekarce , że do niej nie przyjde , ale dałam do zrozumienia tą złość, zniechęcenie , że nie ufam jejn przynajmniej na chwilę . Zanim powiedziałam , że nie lubię lekarki to ona sama chyba to dopowiedziała i na tym się nie kończy i to nie wszystko.