lynaaa
15.04.11, 14:12
Kiedyś jazda samochodem była samą przyjemnością.
W trakcie robienia kursu na prawo jazdy, początkowo kochałam godziny spędzone za kieorwnicą, pod koniec szkolenia zaszłam w ciążę i już wtedy szybka jazda powodowała mdłości,więc rezygnowałam z jazdy trasą z jednego miasta do drugiego, ograniczyłam się do jazdy po mieście.
Po zdaniu egzaminu na prawo jazdy przestałam jeździć (jako kierowca), nie wiem czemu? Przed każdą podróżą odczuwałam silny niepkój, lęk... rezygnowałam więc z jazdy. Z czasem jadąc jako pasażer czułam lęk, początkowo zamknięcie oczu pomagało,ale to się pogłębiało... Aktualnie jadąc jako pasażer czasem wpadam w panikę, zaczynam płakać, zamykam oczy, potwornie się boję, choć nie wiem czego. Ciągle powtarzam do męża,by zwolnił,ale on wcale nie jedzie szybko. Nie wiem co się ze mną dzieje... Czasem nawet rezygnuję z jakiegoś ważnego wyjazdu, bo dla mnie taka podróż to horror :(
Boję się,bo to ciągle się pogłębia, nie chcę kiedyś wyjść z domu , stanąć z rodziną przy aucie i ze strachu do niego nie wsiąść :( jak to zatrzymać?!