Dodaj do ulubionych

nerwica natrectw

IP: 10.34.16.* 27.03.02, 18:40
Czy ktos wyszedl z tego piekla ? jesli jak to jakimi metodami ?
Z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • Gość: olo Re: nerwica natrectw IP: *.wifak.uni-wuerzburg.de 02.04.02, 14:12


      A jak sie to objawia?
    • Gość: bojaca Re: nerwica natrectw IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.04.02, 14:29
      Chyba nie jest latwo z tego wyjsc. U mnie objawia sie to panicznym lekiem przed
      zarazeniem choroba zakazna. Strach przed kazdym zadrapanym, czy zaplastrowanym
      czlowiekiem, kontaktem z lekarzami, ciagle mycie rak (tak ze zniszczylam sobie
      caly naskorek), czyszczenie telefonow, klamek itd. Wczesniej mialam leki
      dotyczace niedoskonalosci moralnej (korzystanie z telefonu sluzbowego do rozmow
      miejscowych, za niski rachunek w sklepie, nieoddane ksiazki, antykoncepcja
      itd). Jestem wierzaca, ale nigdy nie bylam "panienka oazowa", a tu nagle
      zaczelam bac sie Boga i piekla. Na szczescie to troche mi przeszlo. Bralam leki
      i chodzilam na psychoterapie. Potem bylo troszke lepiej, zaprzestalam leczenia
      (ciaza) i doprowadzilam sie do takiego stanu, ze balam sie wychodzic z domu,
      chodzic do lekazy brac lekow, uzywac telefonu (bo brudny). Z trudem znioslam
      szpital i porod. Teraz jestem pod opieka psychiatry i psychologa. Biore
      seronil. Powoli jest coraz lepiej. Jestem z siebie dumna bo ostatnio nawet
      wyszlam z dzieckiem na spacer. Jedno co moge powiedziec, to ze nie nalezy
      poddawac sie i rezygnowac ze wszystkiego,bo czlowiek zaczyna sie bac coraz to
      nowych rzeczy, stopniowo zamyka sie w domu (ktory tez przestaje byc bezpieczny)
      i potem bardzo ciezko jest wrocic. Leki sa bardzo pomocne (przeciwdepresyjne i
      przeciwlekowe). Podobno moze tez pomoc psychoterapia (choc ja nie widze u siebe
      zadawalajacych efektow). Zycze duzo sily, odwagi, cierpliwosci i wsparcia wsrod
      najblizszych.
      • Gość: malgoska Re: nerwica natrectw IP: *.mad.east.verizon.net 13.04.02, 17:05
        Gość portalu: bojaca napisał(a):

        > Chyba nie jest latwo z tego wyjsc. U mnie objawia sie to panicznym lekiem przed
        >
        > zarazeniem choroba zakazna. Strach przed kazdym zadrapanym, czy zaplastrowanym
        > czlowiekiem, kontaktem z lekarzami, ciagle mycie rak (tak ze zniszczylam sobie
        > caly naskorek), czyszczenie telefonow, klamek itd. Wczesniej mialam leki
        > dotyczace niedoskonalosci moralnej (korzystanie z telefonu sluzbowego do rozmow
        >
        > miejscowych, za niski rachunek w sklepie, nieoddane ksiazki, antykoncepcja
        > itd). Jestem wierzaca, ale nigdy nie bylam "panienka oazowa", a tu nagle
        > zaczelam bac sie Boga i piekla. Na szczescie to troche mi przeszlo. Bralam leki
        >
        > i chodzilam na psychoterapie. Potem bylo troszke lepiej, zaprzestalam leczenia
        > (ciaza) i doprowadzilam sie do takiego stanu, ze balam sie wychodzic z domu,
        > chodzic do lekazy brac lekow, uzywac telefonu (bo brudny). Z trudem znioslam
        > szpital i porod. Teraz jestem pod opieka psychiatry i psychologa. Biore
        > seronil. Powoli jest coraz lepiej. Jestem z siebie dumna bo ostatnio nawet
        > wyszlam z dzieckiem na spacer. Jedno co moge powiedziec, to ze nie nalezy
        > poddawac sie i rezygnowac ze wszystkiego,bo czlowiek zaczyna sie bac coraz to
        > nowych rzeczy, stopniowo zamyka sie w domu (ktory tez przestaje byc bezpieczny)
        >
        > i potem bardzo ciezko jest wrocic. Leki sa bardzo pomocne (przeciwdepresyjne i
        > przeciwlekowe). Podobno moze tez pomoc psychoterapia (choc ja nie widze u siebe
        >
        > zadawalajacych efektow). Zycze duzo sily, odwagi, cierpliwosci i wsparcia wsrod
        >
        > najblizszych.


        Zauwazylam ze bardzo mi pomogla odpowiednia dieta, cos w rodzaju optymalnej ale
        nie zupelnie, bo nie stronie od swierzych warzyw i owocow. Wyeleminowalam
        zupelnie kofeine, alkohol i cukry oraz czesc weglowodanow. Bardzo pomocna dla
        mnie bylo ksiazka "Diet Cure" by
        Julia Ross, ktora w naukowy sposob wyjasnia jak niewlasciwa dieta wplywa
        na chemie naszego mozgu itd. Zawiera tez program jak wyjsc z depresji, lekow i
        obsesji przez odpowiednie
        odzywianie i wspomaganie takimi naturalnymi srodkami (kiedy naprawde trzeba ) jak
        5HTP, GABA, melatonin oraz cwiczenia fizycznych.
        Ze specjalistami od OCD mam zle doswiadczenia. Ostatnio jak po trzech sesjach
        zdecydowalam sie przerwac terapie (stwierdzilam ze zawsze sie gorzej czuje a
        poza tym nie mam zbyt duzo czasu, a takze szkoda mi tych 120 USD za kazdym
        razem), taki "specjalista" zadzwonil do mnie i zaczal mnie straszyc ze bedzie
        coraz gorzej itd i nic mi nie pomoze z wyjatkiem jego terapii itd.

        Zycze duzo zdrowia i wytrwalosci.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka