Dodaj do ulubionych

Oto najbardziej destrukcyjny nawyk :

15.12.14, 13:00
samooskarżanie. Konkretny i jak znam życie powszechny. To właśnie jest najszkodliwsze uwarunkowanie i psychiczny wór kamieni który targamy od dzieciństwa. Nawyk ten i jego rolę oczywiście łatwo wytłumaczyć behawioralnie. Z takich patologicznych komentarzy trzeba sobie zdawać sprawę natychmiast gdy się pojawiają. Samo takie uświadomienie sobie stanu rzeczy i jego przyczyn jest najlepszą terapią którą należy wzmacniać pozytywnym dialogiem wewnętrznym. Wymaga jednak gotowości do zmiany dobrze znanego patologicznego schematu.
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 15.12.14, 14:38
      samooskarżenie a co za nim idzie samobiczowanie
      dodalabym jeszcze do tej listy "szukanie winnego" "nadzieja, że ktoś się zmieni"
      "wiara w moc sprawczą modlitwy" "jakoś to będzie"
      • monika.libra36 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 15.12.14, 15:21
        Oboje macie rację :)
      • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 15.12.14, 16:28
        Samooskarżenie i samobiczowanie wystarczą do zrujnowania sobie życia.
        • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 15.12.14, 16:29
          pozostałe punkt służą do rujnowania go nie tylko sobie ale także otoczeniu.
          Jakkolwiek masz absolutnie słuszną słuszność, to wystarczy żeby od a do zet spie...ć sobie życie, nawet takie obiektywnie całkiem udane.
    • xawery39 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 15.12.14, 16:08
      Hm....temat do dyskusji, ale nie wylewajmy dziecka z kapielą ! Naprawę świata należy rozpoczynać od siebie . A czy spowiedz w chrzescijaństwie i publiczna samokrytyka w komunizmie nie miały być własnie tą drogą do samodoskonalenia ? A że , jak zawsze w praktyce dochodzi do wypaczeń , to już inna sprawa . W kazdej religii czy ideologii istnieje jej odmiana " abstrakcyjna " i odmiana "konkretna " .
      • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 15.12.14, 16:27
        Ano właśnie! Sam widzisz jak trudno z tego błota się wydobyć, to łatwo oblepia pod pozorem dobra i szlachetnej pokory. Samooskarżanie, pokuta czyli kara po której następuje wybaczenie i pogodzenie z rodzicami, Bogiem a po odpowiednim treningu i z samym sobą. To jest własnie ten chory mechanizm, tutaj tkwi pułapka, tu właśnie trzeba się zdobyć na odwagę. Dlatego zresztą religia jest batem i toksyną w swoich najpopularniejszych formach.
        • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 15.12.14, 16:28
          bingo!
          człowiek slaby to człowiek posłuszny, żadnej religii nie było nigdy na rękę wzmacniać psychicznie.
      • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 15.12.14, 16:27
        spowiedź typu jeden na jeden miała być raczej środkiem do kontrolowania co tam owieczki kombinują w głowach:) do samodoskonalenia służy rachunek sumienia.
        religie to zuo :)
    • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 15.12.14, 19:37
      Oczywiście pierwszym i najważniejszym następstwem samooskarżania jest fobia społeczna. "Piekło to inni" jak mówił egzystencjalista. Trzeba zacząć od identyfikowania tych samooskarżeń. To są zazwyczaj bardzo ulotne mysli pozostawiające uczucie beznadziei.
      • xawery39 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 15.12.14, 21:20
        W każdej religii i ideologii dochodzi do ekstremizmów i postaw fundamentalistycznych . Dotyczy to zwłaszcza monoteizmów. We współczesnym świecie jest to spadek po judaizmie . Politeizmy , a w naszej tradycji indoeuropeizm . są pod tym wzgłędem znacznie mniej narażone na te niebezpieczeństwa .
      • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 15.12.14, 23:24
        najważniejszym następstwem jest tzw niska samoocena a za nią idzie cały łańcuszek problemów, nie wiem czy fobia społeczna jest najważniejszym następstwem, pewnei zależy na kogo padnie i jakie rozmiary przybiera.
        • xawery39 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 16.12.14, 06:24
          Niska samoocena niejednokrotnie bywa silnym bodzcem do starań o wybicie się i walki o sukcesy . Wielu wybitnych ludzi kultury , sztuki i nauki było za życia nieszczęśliwymi i zyskało uznanie dopiero pośmiertnie .
          • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 16.12.14, 11:04
            Pośmiertne uznanie nie jest tym sukcesem jaki chciałabym osiągnąć. Uznanie wogóle nie jest tym co mnie interesuje. Interesuje mnie to żeby dobrze się czuć "w swojej skórze" tu i teraz.
            Wybitni ludzie często mają w pakiecie chorobę psychiczną. Dziękuję za takie "udane" życie.
      • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 18.12.14, 17:25
        Może poprecyzujmy o jakie konkretnie przejawy samooskarzania chodzi i spróbujmy to jakoś rozgryzc.
        Byłbym sklonny spróbować na to spojrzeć z trochę innej strony, mianowicie pod kątem nagminnych herezji w myśleniu i w konsekwencji przechodzenia ich w nawyk.
        Nie wiem co z tego wyjdzie , taki pomysł , a nóż do jakichś ciekawych wniosków dojdziemy.
        • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 18.12.14, 21:12
          OK, zacznijmy od doprecyzowania pojęcia "przechodząca w nawyk herezja w myśleniu" bo mnie zaintrygowałeś...
          • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 18.12.14, 22:35
            Chodziło mi o trwałe żywienie jakichś przekonań na swój temat, nie bedace jakimś impulsem pod wpływem zlosci czy paskudnego nastroju , lecz starannie pielegnowanym niezależnie od nastroju stanowiskiem , a ktorez to patrząc z perspektywy o ktorej mielibyśmy mówić jest herezja .
            • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 18.12.14, 22:43
              Czy moze nie tylko scisle przekonan na swoj temat , co bardziej na cala otaczającą nas rzeczywistość i nasza relacje do niej.
              • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 18.12.14, 23:05
                Ogólnie rzecz ujmując , chodzi mi o wytropienie herezji w naszym życiu .Jak rozumiem ,np. z punktu osoby niewierzacej (którą nie jestem) moze to być duzo trudniejsze , ale pytanie czy niemożliwe .Wydaje mi się , ze nie.
                Z drugiej strony moze się okazać , ze mienimy sie osobami wierzacymi, a w mysleniu cechuje nas podejście zgola heretyckie.
                No dobra tyle teorii ,jakieś pomysły jeśli chodzi o konkrety ?
                • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 19.12.14, 09:51
                  No właśnie, może podasz dla rozjaśnienia umysłu jakiś konkret dla owej herezji.
                  • o0.oo Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 19.12.14, 10:13
                    Ja podam: uważam że Matka Boska nie poczęła z Ducha św. tylko zwyczajnie, z Józefa i to doprowadza mnie do depresji. Mintaj, mam rację?
                    • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 19.12.14, 11:33
                      sęk był w tym że właśnie nie z Józefa, ale przecież i nie z ducha, tam był wmieszany tajemniczy trzeci.
                    • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 19.12.14, 12:18
                      Sprobujmy , nawet jesli zaczynamy od ironii.Co nam szkodzi. Spróbujmy to prześledzić pośrednio. Negujesz tutaj dogmat , więc z punktu widzenia wiary katolickiej tkwisz w błędzie .Błąd ten w konsekwencji pozbawia Bóstwa Jezusa .Pozbawiając Bóstwa Jezusa , zabieramy sobie niejako możliwość przebostwienia w Duchu Św. Bowiem to Chrystus jako posiadacz dwoch natur boskiej i ludzkiej jednoczy nas z Ojcem w Miłości zgodnie ze slowami iz "milosc Boza rozlana jest w naszych sercach przez Ducha Św. który został nam dany". Miłość natomiast będąca cnota teologalna , jak mówi inny dogmat jest utracalna i ginie przez grzech smiertelny.
                      Sw Jan od Krzyża mówi(fragment "Pieśni duchowej") :" ... zdrowiem duszy jest miłość Boża i gdy nie posiada ona pełni tej miłości , nie ma zupełnego zdrowia , jest chora. Choroba bowiem to brak zdrowia i dusza , która nie ma w sobie nic z miłości, jest umarła; gdy ma odrobinę tej miłości, jest żywa, lecz bardzo osłabiona i chora.I dopiero stopniowo , gdy miłość jej się zwiększa, odzyskuje siły. Gdy zaś osiągnie pełnię miłości , wtedy będzie się cieszyła zupełnym zdrowiem."
                      • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 19.12.14, 12:31
                        To z kolei w jakiś sposób łaczy się ze słowami z 1 Listu Jana Apostoła 4 "8 W miłości nie ma lęku,
                        lecz doskonała miłość usuwa lęk,
                        ponieważ lęk kojarzy się z karą.
                        Ten zaś, kto się lęka,
                        nie wydoskonalił się w miłości."
                        • o0.oo Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 19.12.14, 12:37
                          Zatem uważasz że zdrowie psychiczne zależy od wyznawania prawidłowych dogmatów katolickich? Z tego by wynikało że innowiercy a ateiści w szczególności powinni wyć w depresji i szaleństwie. Obawiam się że statystyki tego nie potwierdzają.
                          • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 19.12.14, 15:01
                            Nie , nie uważam tak , każdy ma inną historię ,inną wrażliwość , inne poranienia .Nie ma prostego przełożenia.Jednakże uważam ,że istnieją obiektywne przeszkody w procesie zdrowienia związane w jakiś sposób z percepcją rzeczywistości , a które w świetle religii katolickiej mozemy chyba nazywać herezjami .Np. wyłaczenie ze świadomości istnienia duszy, co rzecz jasna jest herezją , owocuje m.in. niepełnym obrazem swej istoty , a przez to niezidentyfikowaniem pochodzenia tej niewyobrażalnej tęsknoty za miłościa aktywującej się przede wszystkim w chwilach dojmującej samotności .
                            Człowiek nie zdaje sobie wówczas sprawy iz to "Głębia przyzywa głębię " , nie wie również że to "...3 On leczy złamanych na duchu
                            i przewiązuje ich rany... "PSALM 147 .

                            • o0.oo Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 19.12.14, 17:46
                              Wydaje mi się ze nieco bełkoczesz i nie odpowiadasz na zadaną kwestię. Jesli twój katolicyzm jest prawdziwy to reszta religii jest fałszywa o piekielnym ateizmie nie wspominając. Tak czy nie? Ergo: reszta świata brodzi w błędach i przekleństwie.
                            • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 19.12.14, 23:05
                              na samotności żerują wszystkie sekty, gdyż człowiek w naturalny sposób dąży do bycia w stadzie.
                            • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 20.12.14, 19:52
                              Ale co chcesz przez to powiedzieć? Że tylko ortodoksyjny katolik będzie zdrowy psychicznie? Przecież to oczywisty absurd zaprzeczający faktom.
                              • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 21.12.14, 08:03
                                Nie , ale po prostu zastanawiam się w jaki sposób herezja wyznawana ma wpływ na oglad rzeczywistości , jaki ten błąd ma konkretny wpływ na nasze myślenie o sobie i świecie i dalej w jaki sposób ten sposób myślenia i postępowania ma przełożenie na nasze życie.
                                Bo na przykład wyłączenie ze świadomości calosci rzeczywistości a wiec również jej wymiaru duchowego, niesie ze sobą masę konsekwencji , a trzeba pamiętać ze takie fragmentaryczne, materialistyczne podejście jawi się jako heretyckie.W tym świetle nasz światopogląd to nie tylko rownouprawniona opinia o świecie , bez konkretnego i szczegolnego znaczenia dla naszej osoby, ale zasadniczo prawdziwa lub błędna wizja swiata z bezpośrednim przelozeniem na nasza osobę a w konsekwencji i na innych.I właśnie o tym przełożeniu miałem zamiar podyskutować.
                                • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 21.12.14, 14:05
                                  Dla mnie w pewnym sensie "herezją" jest wiara w dogmaty katolickie. Urojeniem jest wiara w życie po śmierci, fikcją jest wiara w piekło i niebo. Kiedyś w to wierzyłam, i było mi z tym naprawdę źle zwlaszcza że nielogiczność, branie na wiarę to nie moja bajka, zawsze mnie to męczyło że w tych wszystkich naukach nic się kupy nie trzyma, a ksiundz dobrodziej z reguły gada z ambony straszne głupoty ktore nawet dziecku wydawały się infantylne, i niedorzeczne, a prywatnie jest człowiekiem niemiłym i robiącym to czego w kościele zabrania. zaryzykowałabym nawet stwierdzenie że katolicyzm unieszczęśliwia, jest świetną pożywką dla nerwicy, depresji itp. Powoduje że ludzie a zwłaszcza kobiety tkwią latami w beznadziejnie złych dla siebie sytuacjach pocieszając się "nagrodą w niebie" albo z lęku przed potępieniem wiecznym i wykluczeniem ziemskim. Ewenualnie fałszywie pojmując poświęcenie i swoją "winę". Religie to wymysł szatana:)
                                  • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 21.12.14, 18:36
                                    Nie nie, myślę że religia spełniała i częściowo spełnia wiele róznych ról, np. społeczną (gdzie dwóch lub trzech zbierze się w imię moje ...itd) rozrywkową (chóry anielskie) lub uspokajającą (opium dla ludu - K. Marks). Osobiście z pewnymi zastrzeżeniami podpisuję się pod sądem Bertranda Russela "Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że ona wniosła pewien wkład do cywilizacji. Ona pomogła we wczesnych czasach ustalić kalendarz i spowodowała, że kapłani egipscy tak starannie rejestrowali zaćmienia, że byli w stanie je przewidywać. Te dwie zasługi jestem gotów uznać, ale nie wiem nic o żadnych innych." Tym nie mniej mamy i takie jednoznaczne opinie: "Religia jest dla ludzi bez rozumu" - J. Piłsudski lub łagodniej: " Na mą cześć przyjacielu, nie ma tego wszystkiego o czym mówisz: nie ma diabła, nie ma piekła" - Fryderyk Nietzsche. Rolę religii co bystrzejsi spostrzegli już w starożytności: " Dla ludu religia jest prawdą, dla mędrców fałszem, a dla władców jest po prostu użyteczna " - Seneka Młodszy
                                    • lelum3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 21.12.14, 18:50
                                      zoliborski_goral napisał:

                                      > "Religia jest dla ludzi bez rozumu" -
                                      > J. Piłsudski lub łagodniej: " Na mą cześć przyjacielu, nie ma tego wszystkiego
                                      > o czym mówisz: nie ma diabła, nie ma piekła" - Fryderyk Nietzsche. Rolę religii
                                      > co bystrzejsi spostrzegli już w starożytności: " Dla ludu religia jest prawdą,
                                      > dla mędrców fałszem, a dla władców jest po prostu użyteczna " - Seneka Młodszy
                                      A dla chorych na depresję wydaje mi się być bez żadnego znaczenia.
                                      • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 21.12.14, 20:30
                                        Takoż i ja mintajowi rzeczę. Chociaż czytałem o przypadkach depresji o podłożu religijnym, wywołanej lękiem przed piekłem alboli diabłami rogatymi . O tym czytałem.
                                        • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 22.12.14, 13:21
                                          zoliborski_goral napisał:

                                          > Takoż i ja mintajowi rzeczę. Chociaż czytałem o przypadkach depresji o podłożu
                                          > religijnym, wywołanej lękiem przed piekłem alboli diabłami rogatymi . O tym czy
                                          > tałem.

                                          A czytałeś o przypadkach nagłego uzdrowienia z głębokiej depresji ?
                                          • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 22.12.14, 19:47
                                            Na oddziałach psychiatrycznych chyba nie słyszano aczkolwiek nie wykluczam w przypadku depresji egzogennej, np. wygraniu przez bezrobotnego na loterii kilku milionów albo szczęśliwym rozwiązaniu jakiejś beznadziejnej sprawy dołującej człowieka. Chociaż po ważnej spowiedzi i komunii świętej należałoby się tego regularnie spodziewać, nieprawdaż? :-D
                                            • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 22.12.14, 23:21
                                              Ja jestem takim przypadkiem i nie na oddziale tylko w domu , w totka też nie wygrałem .Uzdrowienie bylo rownoczesne z nawróceniem , tak więc spowiedź i komunia jak najbardziej była , ale już trochę później .
                                              Trochę lat minęło , chyba ok.9 , Lucyna być może pamięta moje ówczesne neofickie zapędy .
                                              • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 22.12.14, 23:48
                                                Pamiętam Cię bardzo dobrze, co prawda nie zgadzamy się co do przekonań religijnych, ale nadal uważam że jesteś bardzo dobrym człowiekiem i bardzo Cię za to cenię i w sumie choć nie znam ale lubię:)
                                                • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 23.12.14, 08:46
                                                  Tez mam dużo sympatii dla Ciebie:)
                                              • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 23.12.14, 10:09
                                                To zgłoś to gdzieś może, bo zdarzył się prawdopodobnie cud. Skądinąd jesli uważasz że odrzucenie herezji przez pacjenta może prowadzić do ustąpienia depresji to ...hm. Sam nie wiem.
                                                • monika.libra36 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 23.12.14, 10:22
                                                  "Oto he­rez­ja tych czasów ro­zumu - al­bo coś po­dob­ne­go. - Widzę i zgadzam się, co słuszne, ale ro­bię to, co niesłuszne".
                                                  Anthony Burgess
                                                • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 23.12.14, 11:13
                                                  Zglaszalem kiedyś na forum :) A te luźne dywagacje na temat herezji nie mają nic wspólnego z tamtym wydarzeniem.W ogóle używanie tego pojęcia jest chyba dość niefortunne , bo przywodzi na myśl niekoniecznie te treści które przede wszystkim miałem na myśli ,a i tu nie twierdzilem ze odrzucenie herezji moze prowadzić do ustąpienia depresji , jakkolwiek niepelna wizja rzeczywistości która byłaby w istocie błędna , na pewno nie bylaby tu pomocna skoro pomijalaby pewne aspekty kondycji człowieka .
                                                  • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 23.12.14, 11:15
                                                    Po pierwsze: czy byłeś hospitalizowany psychiatrycznie przed swoim uzdrowieniem?
                                                  • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 23.12.14, 12:02
                                                    Nie
                                                  • monika.libra36 Hiob 23.12.14, 12:39
                                                    "Wody twardnieją jako kamień.
                                                    I ścina się wierzch przepaści..."
                                                    Księga Hioba 38, 30

                                                    "Księga Hioba to pierwszy w historii ludzkości opis depresji. Hiob ma silną
                                                    depresję. Nic dziwnego, że uznał to za wielką próbę, na jaką wystawił go Bóg,
                                                    chociaż nie nagrzeszył. Warto o tym pamiętać: depresja nie jest karą. To los.
                                                    A przede wszystkim prawie na pewno „chemia mózgu ".
                                                    Tomasz Jastrun
                                                  • monika.libra36 Obecność Boża w życiu Hioba" abp Stanisław Gądecki 23.12.14, 17:25
                                                    "Wreszcie, na końcu przemawia sam Bóg do Hioba. Przemawia do niego "z wiatru" (38, 1). Przekonuje Hioba o wyższości Bożej potęgi i mądrości nad mądrością ludzką. O swojej miłości do stworzeń. Hiob, po oczyszczeniu swojego umysłu, uznaje wszechmoc Bożą (42, 2) oraz swoją niepojętność, odwołując to, co poprzednio powiedział i kaja się w prochu. Chociaż nadal nie uzyskał odpowiedzi na swoje pytanie (jest winny czy niewinny, jaki jest sens cierpienia człowieka sprawiedliwego), przestaje się jej domagać. Kto chce poprawiać Boga, sam musi mieć boską wiedzę i wszechmoc. Lecz rzecz zadziwiająca, dopiero wtedy może wyznać: Dotąd Cię znałem ze słyszenia, obecnie ujrzałem Cię wzrokiem (42,5). Spotkanie Boga twarzą w twarz. Zamiast odpowiedzieć Bogu "zrozumiałem Twoja naukę", odpowiada: "ujrzałem Cię". Mowa Jahwe stała się dla niego objawieniem, teofanią Mówcy. Ona też jest punktem kulminacyjnym całego dialogu polemicznego, jaki toczył Hiob ze swoimi przyjaciółmi, z Elihu i z Bogiem. Za pośrednictwem Słowa Bożego poznany został przez niego Bóg. Odtąd nic - w myśleniu Hioba - nie kładzie granic panowaniu Boga".
                                                    Głos Karmelu 4/2006
                                                  • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 23.12.14, 20:44
                                                    A leczyłeś się u jakiegoś profesjonalisty?
                                                  • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 23.12.14, 21:31
                                                    Tak
                                                  • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 23.12.14, 22:00
                                                    No i co on lub oni na to?
                                                  • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 23.12.14, 22:11
                                                    Nic , bo juz do nich więcej nie poszedłem , nie kontaktowalem się z nimi w żaden sposób .
                                                  • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 23.12.14, 23:24
                                                    No wiesz, takich anegdot o cudownych uzdrowieniach po przeczytaniu Pisma św. nie można brać jako reguły w terapii. Może miałeś po prostu szczęście i opium religijne skutecznie cię znieczuliło? Ludzie z powodów religijnych walą samolotami w wieżowce albo rozrywają się bombami, dlaczego inni nie mieliby się np. poczuć lepiej na umyśle z tychże powodów? Religia to potęga, islam nawet dużo bardziej spektakularnie niż katolicyzm.
                                                  • mintaj3 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 24.12.14, 03:49
                                                    Napisac o znieczuleniu opium religijnym czy o"poczuciu się lepiej na umyśle" o tamtym wydarzeniu ,to trochę tak jakby napisać ze sw.Pawel po długiej filozoficznej debacie konwertowal na chrzescijanstwo.
                                                    Ale mniejsza z tym ...
                                                  • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 24.12.14, 13:34
                                                    Sam widzisz że to wszystko jest płynne i nieokreślone. Katolicyzm nie gwarantuje ani jakiejś wyjątkowej nauki bo gdyby różnił się czymś istotnym od innych wyznań miałby pewnie pozycję dominująca jeśli nie monopol a nie ma. Nie daje nawet lepszego zdrowia psychicznego bo choćby z tego powodu wszyscy by się nawracali a w katolickiej Polsce ( a jeszcze gorzej jest na ultrakatolickiej Litwie tak samo jak w Irlandii) mamy więcej samobójstw i zabójstw o przypadkach alkoholizmu (czyli praktycznie narkomanii - ciekawe, bo nawet jako opium religia nie do końca spełnia swoje zadanie) na 100 tys. mieszkańców niż w prawie całkowicie ateistycznych Czechach czy Szwecji. Religia to generalnie bzdet i rodzaj zbiorowej choroby psychicznej.
                                                  • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 24.12.14, 13:40
                                                    ateistyczna Szwecja
                                                    no nie do końca.
                                                  • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 24.12.14, 20:07
                                                    Z hasła "Religia w Szwecji": " Współcześnie Szwedzi uchodzą za jeden z najbardziej zsekularyzowanych narodów na świecie. Według ośrodka badań społecznych Gallup dla 83% Szwedów religia nie odgrywa ważnej roli w ich życiu, a jedynie 2-4% z nich bierze udział w regularnych praktykach religijnych. ", dla Czech: " liczba osób praktykujących katolików wynosi 5% (głównie w diecezjach Ołomuniec i Brno), a praktykujących protestantów 1% ". Kiedys juz podawałem statystyki samobójstw i zabójstw i są wyraźnie na naszą katolicko-religijną niekorzyśc ale łatwo je znaleźć więć nie będę się powtarzał.
                                                  • monika.libra36 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 25.12.14, 09:36
                                                    "Ja, który chorobę terminalną próbuję zamienić na chorobę przewlekłą, żądam takiego paszportu. I chcę go mieć u siebie w domu. Mam dość tyranii państwa i Kościoła. Chcę być sobą. Bycie sobą to również prawo do niebycia. Prawo, aby odejść godnie - bez wysokich pięter, torów, wanien krwi. Śmierć to czasami jedyne lekarstwo na życie. Chcę mieć do niego prawo. Chcę mieć na nie receptę, niech leży przy łóżku. I nie zawaham się jej użyć. Agonia w torturach z nagrodą w zaświatach? Pozostawiam ten radosny przywilej biskupom. I proszę mnie nie mamić, że cierpienie uszlachetnia. Że jest źródłem mądrości. Cierpienie jest bezcelowe, okalecza, odbiera rozum. Nawet na Krzyżu. Nikt mnie nie namówi, żeby w tym smutnym kraju, jakim jest Polska, dorzucać do puli swoje cierpienie.

                                                    Proponuję raczej: załóżmy Muzeum Powstania przeciwko Cierpieniu. Wyjdziemy na nim lepiej niż na wszystkich dotychczasowych rocznicach. Muzeum Empatii. Muzeum Radości Życia - ja chcę iść przez te sale. "Nie zasady, ale radość życia" - oto moja perspektywa. Polacy, idźmy na barykady rozbierać je. Leczmy się z wielowiekowej depresji. Wpuśćmy życie do kościołów przede wszystkim".
                                                    Krzysztof Krauze
                                                  • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 25.12.14, 12:13
                                                    "Wpuśćmy życie do kościołów"? Ale jak?  Przede wszystkim KK to wielka machina ekonomiczna z której żyje kilkaset tysięcy ludzi. To nie jest kwestia radosnego hop-siup, to biznes i walka o dochody czyli faktycznie przetrwanie tej organizacji.
                                                  • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 29.12.14, 21:46
                                                    Przykładowo, dzisiaj na mszy pogrzebowej kilka razy wezwania o "ofiary", Amway normalnie a nie msza za zmarłego.
                                                  • skory1 Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 18.01.15, 19:19
                                                    zoliborski_goral napisał:

                                                    > Amway
                                                    > normalnie a nie msza za zmarłego.

                                                    Co ma AMWAY do pogrzebu??? o_0
                                                  • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 18.01.15, 21:07
                                                    No właśnie nie powinien mieć dokładnie NIC. A ma.
                                • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 21.12.14, 17:56
                                  Myślisz że ktoś może dorobić się depresji zwątpiwszy czy ma duszę? Albo że dogmat o Trójcy Świętej (3 w 1) tchnie czystym absurdem? Nie słyszałem jeszcze o takim przypadku nawet na tym forum. Zresztą absurd religijny jest normą ( credo quia absurdum!) inaczej religia nie byłaby religią tylko nauką lub co najwyżej filozofią. Prawdę powiedziawszy nie rozumiem co masz na mysli. Może podaj jakiś teoretyczny przykład w formie przypowieści.
                                  • 85wera Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 19.01.15, 01:50
                                    Mam tyle lat ją przy sobie ... to nie jest dusza tylko cholerny ciężar ....tyle lat leczenia terapii szpitali...i jeszcze większe nic .....depresja....a może nerwica lekowa.... a to wiemy psychoza maniakalno-depresyjna ...dwubiegunowa ...sytuacyjna a może mało słońca....a ze strachem to wszyscy się czegoś boją.....Radze sobie przez 15 lat znam zestawienia leków po kolorze;-] i w szpitalnym wydaniu....wiecie co ? młodzi piękni.... ja już przestałam oczekiwać.znów się zastanawiam po co to wszystko...miałam i elektro- wstrząsy[dawno] i to jest nic ......ciągle nie chce mi się żyć.
                                    • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 19.01.15, 09:57
                                      Nie patrz innym młodym pięknym w metryki bo pewnie byś osłupiała.15 lat leczenia??? To dopiero startujesz...Spójrz na takiego Xaverego, gość wychowywał się jeszcze pod hitlerowskimi bombami a cały czas zaciera ręce w nadziei na nową metodę. W twoim wieku moim zdaniem konsekwentne powtarzanie "i co z tego" ma wszelkie szanse powodzenia na zmianę podejścia do problemu.
                                      • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 19.01.15, 12:59
                                        pozory mylą, zwłaszcza na tym forum
    • lucyna_n gazeta nawet artykuł Ci na ten temat zamieściła 16.12.14, 18:03
      zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105806,17106714,Poczucie_winy___kiedys_zrobilem_cos__czego_dzisiaj.html#TRCuk
      przyznaję nie przeczytałam całości, takie mniejsze pół:)
      • zoliborski_goral Re: gazeta nawet artykuł Ci na ten temat zamieści 16.12.14, 20:31
        Moim zdaniem sprawa jest bardziej fundamentalna niż poczucie winy jak w artykule. Bo poczucie winy to ale jednak co prawda ważny ale tylko fragment szerszej całosci nawykowego samooskarzania czyli negatywnego oceniania siebie pod wieloma wzgledami, nie tylko zachowań ale rzeczy zupełnie od nas niezaleznych. A nawet w piśmie jest piekne i terapeutyczne zdanie Jezusa: nie sądźcie abyscie nie byli sądzeni! Mozna powiedziec: nie potępiajcie innych i samych siebie.
        • lucyna_n Re: gazeta nawet artykuł Ci na ten temat zamieści 16.12.14, 20:47
          było jeszcze miłuj bliźniego swego jak siebie samego, czyli masz jako podstawę miłować siebie samego czyli dbać o siebie i tak samo jak o siebie dbać o innych, ale o tym to już kościół dawno zapomniał.
          • o0.oo Re: gazeta nawet artykuł Ci na ten temat zamieści 16.12.14, 21:59
            nie wszystkie myśli biblijne są trafne, sądzę. to przykazanie oparto na założeniu że człowiek siebie samego miłuje i chyba w to powątpiewa żoliborski z tym nawykiem potępiania.
    • o0.oo Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 27.12.14, 22:45
      Generalnie przywiązuje się zbyt duża wagę do myśli i emocji. Dla człowieka z problemami to jest właśnie ich przyczyną. Ten fałszywy pogląd zawdzięczamy właśnie religii katolickiej ( bo nie wiem jak jest w innych) która każe nam się spowiadać z grzechów popełnianych w pierwszym rzędzie "w myśli" a dopiero potem "w mowie i uczynku". Przeciętny zrównoważony człowiek nie przywiązuje po prostu aż tak dużej wagi do tych aspektów życia. Pewien mędrzec powiedział nawet że "myśl jest tandetna" a my robimy z niej boga, to samo można powiedzieć o emocjach. Tak naprawdę są o tyle ważne o ile przywiązujemy do nich wagę.
      • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 28.12.14, 17:04
        No i co z tego?Kierujemy się myślami i emocjami tak czy inaczej. Bo niby czym innym?
        • o0.oo Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 28.12.14, 17:25
          Nie twierdzę że sie nie kierujemy tylko że o wiele za wiele przeceniamy ich znaczenie. A twoje pytanie "i co z tego" jest najlepszą szczepionką która sobie powinniśmy powtarzać gdy cos nas gryzie. Ktos coś sobie o mnie pomyśli? I co z tego? Coś stracę, zbłaźnię się albo wyjde na idiotę? No i co z tego? Nosi mnie lęk? I co z tego? To jest uniwersalna formuła.
          • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 28.12.14, 18:15
            Uważasz że to jest klucz? Może. Spróbujemy takiego podejścia w takim razie.
            • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 29.12.14, 00:09
              moim zdaniem warto spróbować, ryzyka nie ma, wiele do zyskania, do stracenia właściwie w większości depresyjnych już nic.
              • o0.oo Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 29.12.14, 15:33
                Moje doświadczenie wskazuje że można dobrze to praktykować na nachodzących nas nieznośnych wspomnieniach.
                • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 29.12.14, 17:53
                  chyba sobie przykleję kartki z tym tekstem gdzieś w widocznych miejscach żeby w momencie stresiora rzucily się w oczy, dobry, mocny, prosty przekaz.
                  • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 29.12.14, 19:27
                    Tak, coś w tym jest.
                    • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 02.01.15, 21:04
                      Baaaardzo ciekawa technika. Przypomina mi metodę intencji paradoksalnej Frankla ale jest zdecydowanie praktyczniejsza. Także do stosowania prewencyjnego.
                  • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 09.01.15, 13:16
                    No i jak? Stosujesz zmianę podejścia?
                    • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 09.01.15, 15:59
                      ja już od dawna podobne zmiany wprowadzam, czasem idzie to lepiej czasem stare nawyki wygrywają, się nie będę rozkminiać na forum, ale ogólnie jest progres i żyje się łatwiej mimo depresji, bo w moim przypadku ona i tak będzie się pojawiać, nie ma co zaklinać rzeczywistości, ważne żeby do depresji nei dodawać sobie jeszcze błędnych nerwicowych schematów, bo to się robi straszne bagno.

                      "i co z tego" dopisane jest do mojej osobistej listy wiszącej przy moim kompie, bo lubię takie zintegrowane mocne przekazy, które łatwo przywołać w chwilach stresu.
                      • zoliborski_goral Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 09.01.15, 23:27
                        Zapytałem bo zauważam pewien intrygujący efekt ulgi w chwilach zapętlania.
                        • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 10.01.15, 19:05
                          zdecydowanie tak
          • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 29.12.14, 00:08
            prawda, wiele cierpień można sobie zaoszczędzić trenując wytrwale z formułką "no i co z tego", jakkolwiek -lęk- co z tego- to jednak nie takie łatwe, zbyt wiele przyczyn, zbyt mało uchwytne żeby każdy lęk tak potraktować, taki związany np z fobią spoleczną podda się takiemu myśleniu, lęk bezpostaciowy, lęk ugruntowany na pierwotnym lęku przed śmiercią niestety nie, mamy zbyt silny instynkt przetrwania, nie da się go tak łatwo uśpić.
    • bsrttsw Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 03.01.15, 02:01
      Samooskarzanie to jeden z objawów depresji. Samodzielna diagnoza tej choroby jest trudna, ale nie jest niemożliwa. Warto zadac sobie pytanie: - czy jest jakakolwiek rzecz, na ktora dzisiaj mam ochote? Jeśli przez dluzszy czas odpowiedz brzmi "nie", to najprawdopodobniej mamy do czynienia z depresja (lub zaawansowanym lenistwem :))

      Z ciekawostek: bie znam nikogo, kto twierdzi, ze z depresji wyszedl dzieki lekom (chyba ze sie uzaleznil). Warto popróbować innych sposobow: sposoby-na-depresje.blogspot.com/
      • o0.oo Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 03.01.15, 10:29
        Wpadłes sam w pułapkę. "Lenistwo" to typowy wyrzut otoczenia przy depresji.
      • lucyna_n Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 03.01.15, 22:00
        ot powiedział co wiedział
        niestety bzdury
      • nativeau Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 20.01.15, 17:11
        utrafiles w samo sedno, gdyz 'to najprawdopodobniej mamy do czynienia z depresja (lub zaawansowanym lenistwem :)) " zostalo zauwazone przez Seligmana jako "syndrom wyuczonej bezradnosci" czyli tak naprawde wlasnie zaawansowanego (depresja???) lenistwa.
        Na tapczanie siedzi len,
        Nic nie robi caly dzien
        Nudzi mu sie, kombinuje
        Zwija w klebek w rece pluje
        Ma depresje ciagle twierdzi
        Tapczan pod nim mocno smierdzi
        Bez depresji zcyia nie ma
        W kolko kreci sie ta sciema
        Wszyscy widza co jest grane,
        Tyle patrzec sie w te sciane
        Lepszy proszek jutro wyjdzie
        moze lekarz do mnie przyjdzie
        Pomazana szybka w oczach
        Znowu we lbie bedzie obciach

    • aa_propos Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 14.01.15, 19:19
      Idąc tropem podstawowej przyczyny dochodzimy raczej do spontanicznie występującego (tzw. endogennego) napięcia wegetatywnego często uświadamianego a czasem podprogowego. Oczywiście nawyk samooskarżania stanowi element podtrzymywania i zwiększania owego napięcia. Ten nawyk należy sobie uświadamiać i świadomie zmieniać żeby nie pogarszać problemu ale podstawowa praca musi dotyczyć obniżania owego stanu pobudzenia. Zazwyczaj robi się to medykamentami ale być może równolegle należy zastosować inne techniki.
      • nativeau Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 20.01.15, 16:56
        "Zazwyczaj robi się to medykamentami ale być może równolegle należy zastosować inne techniki."
        masz racje, ale zapomniales o elektrostrzasach, napojeniu klienta woda z weza ogrodniczego lub tez lamaniu kolem, dla szczegolnie odpornych na perswazje.
    • nativeau wlasciwie to prawie ze masz racje 20.01.15, 17:22
      gdyz samooskarzanie jest WTORNE. Pierwotnym zdaje sie byc wytyczenie sobie nierealistycznych celow ew. nieosiagnietych (nieosiagalnych?) celow. Niespelnione ambicje sa zrodlem depresji.

      Konkurencja z rodzenstwen jest zrodlem depresji.

      Sytuacyjnosc jest zrodlem depresji (jestem nie tam gdzie nie powinnam byc, robie to co nie powinnam robic. A u kobiet szczegolnie- dlatego cierpia wiecej na depresje: NIE MAM TEGO CO POWINNAM MIEC)
      Robin Williams sie powiesil bo cierpial na depresje. G. prawda, powiesil sie bo mu sady przywalily alimenty.
      Podejrzewam ze teraz po tej aferze szwajcarskiej bedzie masa ludzi walila drzwiami i oknami do P-logow i P-chiatrow. Glownie prlowskich inwestorow.
    • nativeau Re: Oto najbardziej destrukcyjny nawyk : 20.01.15, 19:17
      aha i dziekuje lucynie za przewspaniala perelke ludzkich przemyslen: "...nie oczekiwac, ze ktos sie zmieni". Blyskotliwe i zaluje, ze to ja na to nie wpadlem. Ciagle wpadam w te sama pulapke wierzac ze ktos sie zmieni a przeciez to jest fundamentalna cecha ludzka ze my sie nie zmieniamy, co najwyzej ladujemy na bocznicy wiekszej lub mniejszej. Taka bocznica wieksza ludzkiego zycia jest wlasnie depresja. Wpadamy tam sami albo jestesmy na nia wrecz wpychani przez innych, przez okolicznosci lub jedno i drugie. Pociag jedzie glownym torem i cieszy sie ze inni sa juz zepchnieci na boczny tor, ze to nie na nich padlo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka