jestemnawzgorzu
15.07.24, 02:56
Nie będę analizować swojego życia. Było jak było. Jest jak jest. Pół roku temu zaczęłam terapię aby poznać odpowiedzi i nadal ich nie znam. Wpadam w stany kiedy zaczynam się psychicznie maltretować...i każda taka myśl powoduje szczękościsk, to uczucie ucisku na dolne partie szczęki i przełyk. To potrafi trwać sekundy ale i 30 sekund. Taki ciąg trwa czasem pół godziny. Moja terapeutka powiedziała, że to globus histerikus ale mnie w klatce ściska najmniej i trwa to (wg. definicji) zbyt długo. Potrafię pomyśleć, jak jestem zepsuta i się zaczyna....ścisk, kolejny...i trwa i trwa...Dokładnie jest to miejsce ścisku, gdzie często ktoś łapie ofiarę (na filmach) chcąc ją udusić...powyżej szyi zaraz nad...tuż pod brodą. Czy ktoś tak ma? Czy to ma nazwę? Jak sobie z tym radzić? Czy jestem kosmitką?