agorafobia+alkoholizm

18.12.04, 10:56
Witam,
Moja matka ma agorafobie, do tego jest alkoholiczką nie mającą świadomości
swojego problemu.
Od wielu lat bierze leki psychotropowe, które w połączeniu z alkoholem sami
wiecei jaki efekt dają.Całkowicie zniszczyła swoją rodzine i siebie.
Potrzebuje Waszej pomocy.
Jeli ktoś znał lub zna podobny przypadek, jeżeli ktoś zna ośrodki, szpitale,
psychiatrów, psychologów, którzy mogliby pomóc, bardzo prosze o info.
Bardzo chciałabym jej pomóc.
Jej ostatni psychiatra powiesił się, więc wątpie
czy jego pomoc miała jakikolwiek sens, chyba teraz jest jeszcze gorzej.
Z niecierpliwością czekam na info.
ps. jestem z Warszawy, ale czekam na info o całym kraju.
    • giuseppe_pulkownik Re: agorafobia+alkoholizm 20.12.04, 03:38
      Co to jest agorafobia przy alkoholizmie leczonym z przymusu.Nic.
      Nie wyleczysz uzaleznienia jesli ktoś sam go nie widzi i leczyć się nie chce.
      Wsydzi się,więc pewno wyolbrzymia wszystko inne, byle nie padlo slowo
      alkoholizm.Cholera wie czemu narod taki zacofany,bo alkoholizm jest chorobą.Jak
      każda inna.Zacznij od szukania dobrych ośrodkow leczenia uzależnien.Jest tego
      duzo w kraju teraz.
      A swoją albo cudza drogą,skoro ktos jej przepisywal psychotropy wiedząc o
      alkoholizmie byl durniem.Jesli przepisywal i nie wiedzial, to, sorry, bylas
      niemądra,że nie powiedzialaś,skoro matka się z tym kryje.Najpierw
      nałog.Uświadomić właściwą chorobą,nieleczona jest śmiertelna.Dopiero potem
      pierdoły jaką jest przy uzależnieniu fobia.
      pułkownik
      • arrabiata13 Re: agorafobia+alkoholizm 22.12.04, 13:09
        dziekuję pułkowniku za odpowiedź.

        całkowicie się z Toba zgadzam, dlatego poprosiłam Was o pomoc w znalezieniu
        jakiegoś ośrodka lub lekarza, bo myślałam ze może ktoś ma podobny problem.

        Co do psychotropów. Niestety pani psychiatry nie inetresował alkoholizm, mimo
        że wspominaliśmy jej wiele razy o tym problemie. Napomknęła nawet mojej matce
        że na nią skarżymy i opowiadamy jakieś głupoty.

        Niestety wydaje mi się, że te dwie choroby trzeba leczyć jednocześnie, bo moim
        osobistym zdaniem jedna wynika w pewnym sensie z drugiej.

        Alkoholika trzeba zostawić samemu sobie, żeby upadł na dno i sam się podniósł.
        Ale jak go zostawić skoro jest psychicznie chory i jest po wielkokrotnych
        próbach samobójczych?

        jeszcze raz dziękuje za odpowiedź i jeżeli ktoś spotkał się z podobnym
        problemem, prosze o kontakt.
    • norbertszczecin Jej ostatni psychiatra powiesił się - DOBRE :-) 22.12.04, 20:05
Pełna wersja