ster_nick
28.06.05, 09:20
Czy spotkaliście w swoim życiu kogoś, kto nie mając depresji, rozumiał Wasze
problemy, kto Wam pomógł? Oczywiście nie pytam o psychiatrów czy psychologów.
Po prostu o bratnią duszę. Czy ktoś kto tego nie doświadczył, potrafi w ogóle
zrozumieć tę czarna otchłań, człowieka, który w niej tkwi?