Gość: sven_sven
IP: *.ramtel.com.pl
03.09.02, 12:03
Witajcie! Od jakiegos czasu leczę się na depresję lękową nawracającą.
Niestety ostatnie leczenie farmakologiczne nie przynioslo żadnych pozytywnych
rezultaatów, no może zmniejszenie poziomu lęku...Lekarz zdecydował o zmianie
leków i od jakiegos miesiąca zażywałem Petylyl a25mg 4x1, Afobam 0.25mg 3x1,
i Lorafen jedną przed snem.Przez ostatni miesiąc czułem się fatalnie, a
jedyny pozytyw, to zmniejszenie lęku o czym już wspominałem...Poinformowałem
lekarza o moich obawach i delikatnie zasugerowałem, że chyba mi ta terapia
nie służy, ale on niewiele sie tym przejął i powiedział, że cztery tygodnie
to za krótki okres aby pojawiły sie pierwsze symptomy poprawy. Skądinąd wiem,
że pierwsze efekty obserwuje się po okolo dwóch tygodniach...a ja zażywałem
lek trójpierścieniowy, a więc powinno pójść to szybciej... W efekcie wizyta
skończyła się przepisaniem następujących leków: Petylyl a25mg 4x1, Doxepin
a10mg 3x1, Afobam a0,25mg 3x1, Nitrazepam jedna przed snem. Szczerze mówiąc
wyszedłem trochę rozczarowany, bo powątpiewan,czy ta terapia mi pomoże czy
czeka mnie kolejny miesiąc męczarni... Dodam, że studiuję, a pażdziernik tuż
tuż... Jestem przerażony...Co myślicie o tych lekach, czy jest jakaś szansa
na poprawę? Czy może zmienić lekarza i zacząć stosować coś innego, ale co? A
może po prostu nie trafiłem na swój lek? Napiszcie, co sądzicie o takiej
terapii... i co wam pomogło...może jest jakiś lek, który stawia na nogi i
pozwala wrócic do normalnego życia...