11.09.05, 17:40
czy ktoś wyleczył się z niepokoju ruchowego,niepokoju(nie moge usiedziećw
miejscu) ,zagubienia(w tłoku nie wiem gdzie się podziać gdzie się ruszyć żeby
na kogoś nie wpaść,a o kierowaniu samochodem już nie wspomne
,problmów z koncentracją(pustka w głowie "umysł nieaktywny" ciągłe potykanie
się rozdeptywanie zapominanie,problemy z organizacją,planowaniem,brak
pomysłów)obniżony nastrój, niechęć do zrobienia czego kolwiek,żadnych
zainteresowań ,nic niesprawia radośći
jeśli ktoś z tego wyszedł to czy mógł by mi powiedzieć jaki lek mu pomógł?
w chwili obecnej biore amitryptyline od ponad miesiąca ale oprócz drobnej
zmiany nastroju i zmniejszenia lękówżadnej poprawy a na tych pozostałych
najbardziej mi zależy nie wiem może te objawy potrzebują więcej czasu albo ja
potrzebuje innego albo dodatkowego leku
prosze o opinie
Obserwuj wątek
    • bruce-wayne33 Re: zagubiony 11.09.05, 18:37
      tzn. z tym niechceniem to nie tak do końca prawda bo chodze czasami piłke pokopać ale przyjemność znikoma brak zaangażowania radości emocji takie puste kopanie szy7bko sie nudzi
    • bruce-wayne33 Re: zagubiony 11.09.05, 19:22
      czy ten przewlely brak aktywnośći umysłowej emocjonalnej(wyłączenie) możę być spowodowane zażywaniem neuroleptyków?? bo na pewno po lekach
      • suchyxxx Re: zagubiony 11.09.05, 19:44
        Nie do końca bo właśnie czasami chorzy na depresję kiepsko myślą i
        pamiętają.Właśnie po lekach czuję się lepiej i mają więcej energii.Chocia są też
        ci którzy w depresji czują smutek itp. ale mają jasny i bystry umysł a po lekach
        jest gorzej.Ja jestem takim typem co po lekach ma słabą pamięć ale wolę to niż
        bycie smutnym i bojaźliwym non stop oraz od dostawania histerii i paniki.Może i
        ta osoba zażywa leki i dlatego jest gorsza sprawność ale jak się przerywa
        leczenie znaczy kończy się z lekami to sprawność wraca.Z samochodami jest tak
        samo bo jak nie brałem leków to chciałem isc na prawko a jak brałem leki to
        cholernie się bałem prowadzić samochód.To było po lekach jako skutek uboczny
        tego e słabiej myślałem i bałem się że spowoduję wypadek.a zresztą nie wiem
        nareście
        asa
        • hasanet Re: zagubiony 11.09.05, 19:51
          Bierz sobie asę, jak chcesz. Mnie to nie przeszkadza.
          nasa
    • hasanet Re: zagubiony 11.09.05, 19:47
      Znam doskonale stan, o którym piszesz. Beż żadnych leków można go opanować, z
      tym że w moim przypadku powraca i tak kilkakrotnie w ciągu dnia. Spokój
      zaczynam rozprowadzać od głowy. Dobrze jest wtedy zająć też czymś ręce. Staram
      pozostawić w zamotanej głowie jedną myśl, szczególnie taką, która przynosi
      uśmiech. Kiedy kokofonia się wyciszy, idę się położyć. W pokoju wprost
      fizycznie potrzebuję samotności i mroku. Leżę na wznak i wpatruje się w sufit.
      Kiedy czuję, że spłynął na mnie pożądany relax, przystępuje do lektury wierszy,
      a to głownie dlatego, że są to krótkie texty i łatwo mi je ogarnąć. Wymaga to
      sporo wolnego czasu, ale wstaje jak nowo narodzona.
      nasa
      • suchyxxx Re: zagubiony 11.09.05, 19:54
        Wiecie czego się dowiedziałem?Że lorazepam czyli ten wychwalany lorafen jest
        podawany ludziom przy atakach drzenia ciała i wstrząsach-nawet niemowlakom.To te
        niemowlaki muszą być na niezłym haju
        • hasanet Re: zagubiony 11.09.05, 20:09
          suchyxxx napisał:

          > lorafen jest
          > podawany ludziom przy atakach drzenia ciała i wstrząsach-nawet niemowlakom.To
          t
          > e
          > niemowlaki muszą być na niezłym haju
          Myślę, że cieżką odpowiedzialność za naćpanie noworodka ponoszą zbyt młode
          matki i nieodpowiedzialni ojcowie.
          nasa
      • hasanet Re: zagubiony 11.09.05, 20:03
        Ach, zapomniałam dodać, że trzeba uważać trochę ze wspomnieniami zabaw z
        dzieciństwa, bo można przekroczyć granicę i zamiast się wyciszyć, zacząć ryczeć
        ze śmiechu i nalapać dodatkowej energii. To przecież nie zawsze wypada.
        Wiadomo, jak w życiu.
        nasa
        • euforyk Re: zagubiony 11.09.05, 20:05
          granice to przekroczysz jak zaczniesz sie moczyc
          • suchyxxx Re: zagubiony 11.09.05, 20:07
            Albo weźmiesz za dużo xanaxu
            nreście
            • hasanet Re: zagubiony 11.09.05, 20:15
              Było Ci kiedy za wiele? Pisałeś, że to Twój ulubiony lek. Gdy się kończył,
              zleciałeś wszystkie apteki. Poszedłeś na włam. Zrobiłeś zapasy.
              nasa
          • hasanet Re: zagubiony 11.09.05, 20:11
            Po co mam się moczyć? Jestem nie do zgięcia.
            nasa
            • suchyxxx Re: zagubiony 11.09.05, 20:18
              Nie zrobiłem zapasów i tego nie biorę:( Przykro mi że tak piszesz
              • suchyxxx Re: zagubiony 11.09.05, 20:27
                A po lekach antydepresyjnych jakie brałem a w zasadzie chodzi o moklar to
                chciałem powiedzieć "chodźmy" a mówiłem bułka itp
                • euforyk Re: zagubiony 11.09.05, 20:28
                  pewnie mama jak cie uczyla chodzic to bulke przed nos przystawiala na zachete :-)
                  • suchyxxx Re: zagubiony 11.09.05, 20:29
                    Chyba nie ale zreszt ą njie wiem bo nie pamiętam tego:P
                    • suchyxxx Re: zagubiony 11.09.05, 20:31
                      Może tak na mnie wpłynoł występ mandaryny?
    • bruce-wayne33 Re: zagubiony 12.09.05, 13:02
      dziękuje bardzo za dobre rady, ale czy ktoś z was brał lek który mu na to
      pomógł
      jeśli tak to jaki to lek??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka