lumpenliberalo
26.10.06, 17:50
Mam problem.
Mieszkam z osobą w depresji. Ma ona typowe objawy depresji, mówi że nie
ulożyło jej się życie, że nic ciekawego jej nie spotka już, robi awanturę o
byle co, i z upodobaniem sprząta, np. pokój.
Kiedy proponuję jej terapię, odmawia - bo "psycholog nic mądrego nie powie, a
lekami nie chce się faszerować"...
Naprawdę ciężko tak prosperować. Żal mi jej, a przy okazji ja też cierpię.
Co radzicie? Dzięki serdeczne za wszystkie dobre rady.
Poydrawiam was.