ptak8
30.04.03, 17:06
.......od jakiegos czasu.
1. sen - znow trzeba isc spac, sen jest ciezki, zmuszam sie zeby spac chociaz
wieczorem jestem juz bardzo zmeczona a wrecz czuje sie tak "ze padam na
pysk". sny sa tez raczej ciezkie, partner ciagle mnie w nich zdradza, wszyscy
oszukuja, robia jakies swinstwa, a ja zloszce sie, krzycze, placze i czuej
bezsilnosc a jednoczesnie agresje i chec wykrzyczenia. budze sie od razu w
zlym humorze. budze sie duzo przed budzikiem, tak jakby totalnie wyspana,
rzeska ale tajk tylko jest do momentu przyjazdu do pracy, siadam z abiurkiem
i czuje ze ogarnia mnie zmecenie i sennosc.
2. zawsze rano w pracy boli mnie brzuch. tylko zasiade za biurkiem czuje jak
narasta, narats i spedzam z 10 minut w toalecie. upierdliwa przypadlosc.
czasami nie wiadomo czemu mam nawet biegunki
3. brak motywacji do pracy i dzialania - juz nie mam sily starac sie i
pracowac solidnie. kazda nadgodzine wyrzucam sobie, ze znow dalam sie
wykorzystac a nie mam z tego zadnej satysfakci i pieniedzy. prywatnie? - tez
wiele rzeczy olewam bo juz nie chce mi sie angazowac i starac, myslec,
dzialac. nie mam sily rozmawiac z parnerem zeby wzial sie do pracy albo
wreszcie skonczyl studia po 5 latach przeciagania. przekonywac, zeby cos
zrobil, ruszyl sie, zebysmy mogli zaczac razem zycie, zalozyc rodzine.
oddzielic od rodzicow, meczy mnie wracanie wieczorem samej do domu, czasami
zasypiam u niego, dobrze mi sie spi ale musze w nocy wstawac i wracac do
domu. dobrze ze jest taki czuly i opikeunczy, rozumiemy sie i kochamy
naprawde jest dobrze tylko nier wiem czemu przez 5 lat on nie moze sie ruszyc
i skonczyc studiow.
4. nie moge wysiedziec w pracy. mieli zmienic stanowisko, juz 3 miesiac mnie
zwodza. robie za dwie a pensja w polowie nastepnego miesiaca.
5. czesto boli mnie glowa, krzyz, brzuch, ciagle cos - mloda staruszka:-))
6. czuje sie samotna. czuje jakby odeszly niektore ososby, krag znajomych sie
pomniejszyl - czemu?? zawsze jestem mila i pomocna, zawsze komus wysiwadcze
przysluge.
i tak mecze sie soba, robie sie coraz smutniejsza..........