galerium
17.05.03, 12:21
Wczoraj siedzialam na czacie z perfidnym zamyslem obrazania ludzi, wyzywania
sie na nich. Chcialam odegrac sie, zmescic... nawet nie wiem za co. Nie
przynosilo mi to bynajmniej ulgi lecz nadal czulam potrzebe wyladowania na
kims swojej zlosci.
Moje zycie nie ma sensu, nie mam celu, przyjaciol, przyszlosci - przelewam
frustracje na nieznajome osob. Odbija mi totalnie.