Dodaj do ulubionych

mianserin, hydroksyzinum

12.03.08, 20:18
czy ktos z Was zazywal???
Prosze o opinie - jak sie po tym czuliscie? jakies efekty uboczne?
pozdrawiam cieplutko
Obserwuj wątek
    • i_am_the_army Re: mianserin, hydroksyzinum 12.03.08, 20:46
      Mianseryna to antydepresant. Mnie nie wyciągnął z depresji. Do tego strasznie
      mnie zmulała i "puchłam" po niej (zatrzymywała mi się woda w organizmie). Za to
      spałam po niej jak niemowlę. Poza dobrym snem nie mam dobrych wspomnień.
      PS. Brałam mianserynę nie w postaci Mianserinu tylko Lerivonu.

      Hydroxyzyna? Podstawowa wada: uzależnia...
      • mishamisha Re: mianserin, hydroksyzinum 12.03.08, 20:57
        Ja biorę lerivon (ta sama sub. czynna) na wieczór. Bardzo dobrze po
        nim spię, ale mam po nim niesamowity apetyt i nie potrafie
        powstrzymać się przed jedzeniem. To chyba jedyny efekt uboczny jaki
        mam po tym leku.
      • lucyna_n Re: mianserin, hydroksyzinum 17.03.08, 20:07
        hydroxyzyna nie uzależnia.
    • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 13.03.08, 20:57
      sama nie wiem czy te leki są dla mnie, szczegolnie mianserin...nie
      chodzi o to tycie, to mam gdzies...tylko ja u siebie zaobserwowalam
      typowo nerwicowe objawy - taki syf w glowie ze nie moge zdania
      dokonczyc. Mecza mnie materialy ubran ktore nosze, swendzi, boli,
      ludzie sa obrzydliwi, gryze policzki i usta, mam wrazenie ze zaraz
      wyjde z siebie...nie przesiaduje godzinami i nie becze w
      koncie..tylko sie wylaczam czasami. swira dostaje. a mianserin to
      lek antydepresyjny....co myslicie o tym??? prosze napiszcie.
      Pozdrawiam.
      • mishamisha Re: mianserin, hydroksyzinum 14.03.08, 07:58
        W depresji wystepuje taka nerwowość, która może zaskakiwać samą
        Ciebie. Ja byłem do tego stopnia nerwowy, ze obawiałem się, ze
        kiedyś "wybuchnę". No w sumie kiedyś wybuchłem i skonczylo sie to
        fatalnie. Do tego dochodzą kłopoty z koncentracją no i w moim
        wypadku to, co nazwałaś "syfem w głowie". Tez myslałem na początku
        choroby, że mam nerwicę, ba na początku myslalem, że totalnie
        oszalalem. Leki antydepresyjne poowolutku mnie z tego wyciagają.
        Mianserin (lerivon) pozwala mi spokojnie spac, co ma pozytywny wplyw
        na caly dzien moj dzien. O hydroksyzinum nic nie wiem, ale zaufaj na
        razie swojemu lekarzowi i daj szanse lekom na to, zeby zadzialaly.
        • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 14.03.08, 15:43
          dziekuje zadpowiedz mishamisha. zrobie jak radzisz, nie mam wyboru,
          chyba. poczekam. Spie faktycznie dobrze. Rano zamulka i taka
          potworna suchosc w ustach. Po poludniu sie zaczyna-jest wtedy 10x
          gorzej niz bylo. Rozsadza mnie, trace koncentracje, nie moge ustac,
          usiedziec, świr-kompletny świr.I dokladnie to uczucie, ze wybuchne.
          Jest mi bardzo źle. Bardzo.Ile mam czekac na poprawe???? w sumie
          dopiero zaczelam brac.
          Mam nadzieje że Ty sie czujesz dobrze, a prznajmniej lepiej niz ja.
          Tego Ci zyczę.
          Wsparles mnie troche na duchu. Dziekuje.
        • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 14.03.08, 15:45
          hydroxyzynum mam brac doraznie. doraznie czyli kiedy??? nie wiem juz
          nic...Tsk to tylko ten Mianserin-na noc. Na dzien nie mam nic i
          świruje. Jestem wariatem. I jestem ciagle glodna. ciagle.
    • mishamisha Re: mianserin, hydroksyzinum 14.03.08, 20:03
      Leki mogą zacząć działać od razu, tj. efekt placebo. Ja tak mialem
      kiedys, po 3 dniach (kiedy pierwszy raz zaczalem sie leczyc)
      wydawalo mi sie, ze czuje sie lepiej. Tzn faktycznie czulem sie
      lepiej! teraz wiem, ze czulem sie lepiej, bo uwierzylem, ze wezme
      tabletke, no i mialem psychiczne wsparcie, tj. bralem leki-->czyli
      robilem cos, zeby mi pomoglo, wykonalem pierwszy krok:) Co do
      prawdziwego dzialania lekow, to trzeba poczekac, wydaje mi sie, ze
      najmniej 2 tyg. Po miesiacu juz musza dzialac, a jesli nie
      dzialaja , to znaczy, ze moga byc zle dobrane, ale nie jestem
      lekarzem, nie wiem wszystkiego, wiec prosze, nie sugeruj sie tym co
      pisze:)hydroxyzynum jest lekiem na stany lękowe, niepokoj, napiecie.
      Jesli lekarz powiedzial Ci, ze masz brac doraźnie, znaczy to, ze w
      momencie kiedy odczuwasz lek/niepokoj, to bierzesz. Jesli czujesz
      sie ok, to nie bierzesz. Aha, jak to bierzesz, to koniecznie myj
      zeby po kazdym posilku, jesli oczywiscie tak nie robisz, bo mozna
      sobie je popsuc latwo:)
      Ciesze sie, ze moglem Ci jakos pomoc i podniesc na duchu:) Pamietaj
      tylko, ze zadne forum nie zastapi lekarza. Pozdrawiam !!
      • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 14.03.08, 20:25
        wiem że lekarz to lekarz, ale dobrze jest tez posłuchać kogoś kto
        czuje/czuł "podobnie"albo przynajmniej miał podobne obawy...
        nie chce żebyś czuł sie w jakikolwiek sposób zobowiązany aby mi
        odpisywać, ale chciałam Ci jeszcze coś przedstawić...piszesz że
        czułeś się lepiej juz po 3 dniach - efekt placebo...widzisz, ja
        czuje sie gorzej niz przed braniem pigułek! to dopiero 3cia doba,
        ale teraz to dopiero ten świat stał sie koslawy, teraz dopiero mam
        problemy ze sobą. Albo jestem 3x bardziej senna, alnbo 3x bardziej
        nerwowa niż byłam :(((. Jeśli chodzi o Hydroxizynum, to dzis się nim
        wspomogłam ok 15, jak zaczęło mną trząść...mysle ze bede brala
        codziennie tak ok 15 bo schemat sie poki co powtarza :( - wściekłe,
        okropne popludnie. I tak bez sensu - pol dnia na mule i kolejne pol
        z nerwica.Samopoczucie fatalne. Dzis stwierdzilam, bardzo na serio,
        ze jestem obrzydliwa, okropna...przestalam kompletnie sie lubic i
        tolerowac. tragedia.nie patrze w lustro. bez
        sensu.poczekam.Pozdrawiam.m
      • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 14.03.08, 20:26
        bardzo dziekuje za to ze jestes mishamisha
        • mishamisha Re: mianserin, hydroksyzinum 14.03.08, 20:30
          odezwij sie do mnie na gg, jesli posiadasz i masz ochote oczywiscie.
          moj nr. 2660517 .
          • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 14.03.08, 21:23
            bardzo bym chciala ale mam problem z instalacja gg (moze to przez
            Viste?)...sprobuje jeszcze, moze cos ruszy.
            Bardzo Ci dziekuje
            m
            • mishamisha Re: mianserin, hydroksyzinum 14.03.08, 21:39
              dobreprogramy.pl/index.php?dz=2&id=18&GaduGadu+7.7+build+3725
              7.7 powinien dzialac. Ja zarzucilem niedawno lerivon, wiec nie wiem
              ile wytrzymam czasu:) jesli nie zadziala, to mozemy pogadac na
              jakims czacie, mimo, ze czaty omijam zawsze wielkim lukiem.
              • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 16.03.08, 16:24
                po wielu probach, niestety gg odmowilo wspolpracy. Pozostaje czat.
                Niestety a moze stety. Nie mam za bardzo pojecia jak sie z Toba
                umowic na czacie -ktorym i kiedy. Czekam na odpowiedz z Twojej
                strony mishamisha, o ile jeszcze masz ochote i czujesz sie dobrze.
                Pozdrawiam Cie cieplo.m
                • mishamisha Re: mianserin, hydroksyzinum 16.03.08, 19:09
                  Ja jestem on-line teraz. jakby cos, to siedze na czacie na onecie,
                  na warszawie. moj nick to mishamisha. jednym slowem tam pelnie teraz
                  dyzur:)
                  • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 17.03.08, 19:23
                    mishamisha, niestety wczoraj wieczorem juz bylam "nieobecna". Bede
                    dzis sporadycznie zagladac na czat. Rowniez jutro ok 9 rano, i
                    wieczorem ok 21 (na 100%). Mam nadzieje ze uda mi sie z Toba
                    porozmawiac. Na razie jako jedyny powodujesz ze widze jakikolwiek
                    sens tego wszystkiego:( Pozdrawiam cieplo.

                    Mam nadzieje ze trzymasz sie dobrze po odstawieniu leku :)
    • ecicha-3 Re: mianserin, hydroksyzinum 16.03.08, 21:31
      Mianserini,czyli Lerivon,biore go od 8-mcy,i dziekuje
      lekarzowi,ktory na to wpadl.Wszystkie inne antydepresanty dzialaly
      na mnie albo zle,nie moglam normalnie funkcjonowac.Albo mnie
      uzaleznialy,tzn.przychodzila godzina brania,czulam
      niepokoj,platanine jezyka itd.a poprawy jako takiej
      zadnej,m.in.hydroksyzina tez tak niedobrze dzialala,a przy tym
      mialam niesamowite trudnosci z zasypianiem,lekarka zaczela
      faszerowac mnie estasolamem,i to juz byla masakra.Ten ostatni
      lekarz,odrazu kazala odstawic estasolam,mowiac,ze to potwornie
      szkodliwe swinstwo i zalecil lerivon.Nie wiem czy ktos zwrocil
      uwage,ale sa rozne dawki zalecane do stosowania,ja zaczelam od
      10mg,stopniowo dochodzac do 30 mg,i tej dawki juz nie zwiekszam.
      • kct.kct Re: mianserin, hydroksyzinum 16.03.08, 23:28
        hydroxyzyne bralam doraznie po smierci taty,ale potem dopadl mnie
        taki dol,ze zmienilam leki na ponoc silniejsze,ale nie widze
        poprawy.mam mysli samobojcze i wielkiego dola.nie chce mi sie
        wstawac z lozka i zyc.
        • ecicha-3 Re: mianserin, hydroksyzinum 16.03.08, 23:41
          Wspolczuje Ci,moze sproboj ten Lerivon,gdy bralam ten estasolam,tez
          mialam mysli samobojcze.Roznie to bywalo,i tez doly takie,ze
          masakra.Tylko papieros i izolacja.A teraz jestem nie ta sama
          osoba.Rowniez przezylam smierc bliskiej mi osoby.Oczywiscie kazdy
          reaguje na lek subiektywnie,ale sprobowac warto.Trzymaj sie.
          • kct.kct Re: mianserin, hydroksyzinum 17.03.08, 00:30
            No wlasnie,a wiesz co jest najgorsze,ze moj tata popelnil
            samobojstwo.po prostu nie umiem sie z tym pogodzic,mam ogromne
            poczucie winy,ze nie pomoglam,nie porozmawialam tyle,ile bylo
            trzeba.po prostu makabra.i martwie sie o mame bardzo,bo ona tez
            przezywa zalamanie,to ponad moje sily naprawde.w dodatku zawalilam
            uczelnie i przed samym koncem pewnie wylece.co dalej
            ech........dobra to niewazne,kazdy ma swoje problemy.pozdrawiam
            • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 17.03.08, 19:15
              przeczytakam na ulotce ze nie powinno sie stosowac mianserin-u
              jezeli posiada sie silne mysli samobojcze. Ja osobiscie dopiero
              teraz odplynelam - po lekach. Moze to dlatego ze dopiero poczatek.
              Strasznie muli, bardzo.A popoludniu mam wrazenie ze puszcza (biore
              mianserin tylko na noc) i wtedy ratuje sie hydroxyzinum, i
              faktycznie, mam problemy z zasnieciem. Co prawda spie w nocy, ale
              zanim usne, to mijaja z 3,4 godziny po zazyciu mianserinu. Dziwnie
              sie czuje. Nie wiem czy mi lepiej. Prawie jestem pewna ze jest mi
              gorzej...
              pozdrawiam Was, trzymajcie sie - damy rade.
    • mishamisha Re: mianserin, hydroksyzinum 17.03.08, 19:27
      Magda, bedzie dobrze, poczekaj troche jeszcze. A co do ulotki, to
      producenci wypisuja tam mase rzeczy. Robia tak zeby sie
      ubezpieczyc "na wszelki wypadek". Moje leki antydepresyjne moga
      powodowac depresje... Mam nadzieję, że mimo wszystko szybko
      odczujesz poprawę. Kiedy masz nastepną wizytę u lekarza??
      Pozdrawiam ciepło!
      • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 17.03.08, 20:07
        wizyte mam u pychiatry 9/04. Psychoteriapia 3/04. Ja nie mam teraz
        mysli samobojczych, w sumie nie mialam, ale robilam rozne dziwne
        rzeczy jak "odplywalam" i myslalam roznie. Mysle ze z czasem by to
        przyszlo.Jestem tego pewna. Teraz jestem tak "odmóżdzona" ze
        kompletnie nic mi do glowy nie przychodzi. Mysli koncza sie w
        polowie. O tych myslach samobojczych pisalam w kontekscie
        poprzednich postow. Jesli masz ochote to jestem teraz na czacie. Nie
        musisz sie pojawiac na onecie, nie musisz rozmawiac, o czym z
        pewnoscia wiesz. chce tylko zebyc byl pewien, ze ja niczego nie
        oczekuje od Ciebie, i nie bedzie mi przykro, bo i tak "rozmawiamy".
        Jeszcze raz dziekuje misha.

        p.s: nie pozostaje mi nic oprocz czekania na "lepsze":)
        • mishamisha Re: mianserin, hydroksyzinum 17.03.08, 20:20
          wcale nie jestes odmozdzona, gdybys byla, to pisalabys bez sensu:)
          Jestem na czacie i chetnie pogadam.
        • ecicha-3 Re: mianserin, hydroksyzinum 17.03.08, 22:56
          Nie piszesz Magda jaka dawke bierzesz? Bo ja biore raz dziennie 30mg
          wieczorem.Moze bierzesz za duza dawke?Ja przed braniem
          Lerivonu,mialam takie doly,ze nie chcialabym tego przezywac jaszcze
          raz.Nawet przyznam sie uciekalam w alkohol,a to juz byla katastrofa
          zupelna.Moze tez wplywac gorzej ta paskudna pogoda,ja jestem
          meteopatka np.Pozdrowienia.Glowa do gory.
          • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 18.03.08, 20:05
            biore miasnerin 10mg. jedna pigulke na noc. co prawda spie lepiej,
            tzn nie budze sie notorycznie w nocy i nie nawijam, nie obijam sie
            przez 4 godziny, ale z zasnieciem mam dalej problemy. rano
            zamulka.mysli, ale nie jest mi zle z tym w porownianiu do tego co
            sie dzieje poznym popoludniem. jakas paranoja, taka nerwowka. mam
            wrazenie ze wybuchne, nic nie moge a robie wszystko, boli, wszystko
            przeszkadza, pozabijalabym ludzi ktorzy sie do mnie zbliza - wtedy
            ratuje sie hydroxyzinum 20mg, ale to nie daje spodziewanego
            rezultatu, mule sie lekko, ale dalej gryze usta, dalej nienawidze
            ludzi. w ogole nie poznaje siebie w lustrze, rzeczywistosc płynie
            obok mnie. tak jest caly dzien...nie wiem co robic, nie uslyszalam
            nawet zadnej diagnozy od psychiatry..
            • ecicha-3 Re: mianserin, hydroksyzinum 18.03.08, 20:20
              Tak sobie mysle,czy nie powinnas zwiekszyc dawki,a odstawic
              hydroksyzinum,bo ta glupia uzaleznia i pamietam,ze tez sie po niej
              zle czulam,zamiast byc spokojna to bylam jak ta mieszanka
              wybuchowa.A belkotem sie nie przejmuj,ja 8 m-cy temu nawet nie
              potrafilam skladnie powiedziec co mi naprawde jest.Aha psychiatre
              jest czasem dobrze zmienic i to kilka razy niekiedy.Pozdrawiam.
            • ecicha-3 Re: mianserin, hydroksyzinum 18.03.08, 20:26
              A jeszcze Ci dodam,ze gdyby mi ktos 8-mcy temu kazal napisac w
              internecie cos sensownego,to wyszlaby z tego masakra,nie mowiac o
              tym,ze wcale nie mialam cierpliwosci aby wysluchiwac problemow
              innych,ale tych bezbroblemowcow,nienawidzilam jeszcze bardziej.A
              jeszcze jak mi ktos mowil,ze przyklada glowe do poduszki i spi,to
              moglabym zamordowac.Meza,ktory nigdy nie mial problemow ze snem
              wywalilam do drugiego pokoju,bo nie moglam sluchac jego miarowego
              oddechu.Zreszta do teraz tam spi haha.
              • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 18.03.08, 20:31
                jja odkad pamietam nie moglam usnac przytykajacym budziku,tak samo
                jkest z tym oddechem. jakas paranoja. jamm sie mnie psychiatra
                zapytal co sie dzieje - tak na start-to myslalam ze go udusze.
                beznadziejnnie sie czuje. hydroxyzyna mi narazie zycie ratuje
                wieczorami popoludniami ale po 18 jest docholery sajgon,m =nnie mam
                sily juz.mozesz polecic psychhiatre w warszawie? panstwowego
                najlepiiej.samej zwieekszyc dawke?// wybuchhnezaeraz
            • samotna25 Re: mianserin, hydroksyzinum 19.04.08, 15:04
              MAM WSZYSTKIE TE SAME OBJAWY!
              • samotna25 Re: mianserin, hydroksyzinum 19.04.08, 15:08
                ZACZYNAM BRAC MIANSERIN ZOBACZYMY CO Z TEGO BEDZIE.WCZORAJ WZIELAM
                3O MG POPOLUDNIU I TAK MNIE ZMULILO ZE ZASNELAM O 6 POPOLUDNIU I
                WSTALAM DOPIERO NA DRUGI DZIEN O 6 RANO,A POTEM JESZCZE CALY DZIEN
                CHCIALO MI SIE SPAC.CZY TA ZBYTNIA SENNOSC PRZEMINIE?TRUDNO Z NIA
                NORMALNIE W PRACY FUNKCJONOWAC.
                • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 20.04.08, 19:56
                  Ja do tej pory nie brałam Mianserinu (Lerivonu) w ciagu dnia. Na noc
                  działa jak trzeba choć stwierdzam że coraz słabiej :/

                  Ogólnie lek mi bardzo pomógl, jestem zadowolona, zaczełam jako-tako
                  funkcjonowac tzn. chodzic do pracy, wykonywac normalne codziennie
                  prozaiczne czynnosci :). Na nerwówke mam Chlorprotexin (chyba dobrze
                  napisalam ;) ) w odstawke poszło Hydroxyzinum, choc swojego czasu
                  rowniez bardzo mi pomoglo.
                  Trzymam kciuki samotna25 :)
          • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 18.03.08, 20:06
            pozdrawiamm, przepraszam za belkot
            • ecicha-3 Re: mianserin, hydroksyzinum 18.03.08, 20:38
              Sproboj zwiekszyc dawke,a w zamian odstaw hydroksyzinum,no to
              jestesmy rowno walniete,ja tez nie znosze tykania zegara.Mam taki
              duzy zabytkowy,wiszacy,notorycznie stoi.Niestety dobrego psychiatre
              to ja teraz mam ale w Poznaniu.
    • zoltanek Re: mianserin, hydroksyzinum 19.03.08, 09:32
      straszne zmułki, wolę już w nocy oglądnąć sobie kilka filmików.
    • dance_macabre Re: mianserin, hydroksyzinum 21.03.08, 08:26
      Biorę lerivon od listopada 2006. W tej chwili jest to dawka już 120 mg. Kiedyś
      mnie zmulał, teraz zupełnie nie działa nasennie. Wieczorem biorę jeszcze 30-40
      mg hydroksyzyny i co? I nic. Tylko mi niedobrze po takiej dawce chemii. Nie
      potrafię normalnie zasypiać, ratuje mnie tylko zolpic.
      • ecicha-3 Re: mianserin, hydroksyzinum 21.03.08, 11:28
        To chyba trzeba odstawic Lerivon 120 mg,przez tak dlugi okres
        czasu,to chyba bez sensu,to juz w koncu nie pomaga.Ja sobie
        zalozylam,ze pomalu zobacze czy dam rade egzystowac i spac bez
        Lerivonu.
        • dance_macabre Re: mianserin, hydroksyzinum 22.03.08, 21:26
          Mój lekarz tak nie uważa. Czyżby sponsoring firmy farmaceutycznej
          produkującej lerivon? :-) A tak serio to ja go nie biorę na
          niespanie, tylko skutecznie leczył i leczy moje inne dolegliwości
          psychiatryczne.
          • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 22.03.08, 22:14
            2 tygodnie i 5 kilo do przodu :((( efekt mianserin-u :(((

            Mam cukrzyce - otyłośc nie jest najlepsza dla mnie :((( tak samo jak
            i napady głodu.

            Przez pierwszy tydzień brałam 10mg na noc. W dalszym ciągu nie
            mogłam usnąć. Ale jak spałam to nie budziłam się i nie łaziłam po
            nocy. Zwiększyłam dawke, ale to chyba nic nie zmieniło.

            W dzień miałam się ratowac Hydroxyzinum.
            Po mianserinie, a dokładnie po mule i jakimś takim odrealnieniu
            które mam do południa, dopadała mnie okropna nerwówka, napięcie,
            jakieś głosy, mnustwo myśli...tak jakby to wszystko to co miałam
            przed leczeniem przez całą dobę, teraz łapało mnie w skondensowanej
            wersji.
            Efekt jest taki, że nie stosuje Hydro doraźnie (tzn. raz na jakiś
            czas)tylko 20mg ok 12:30 w południe i ok. 17:30 20mg, póxniej juz
            tylko 20mg mianserinu...
            Hydro pomaga, nie muli, ale napięcie dalej jest.Czasami dół.

            Czy ktoś z Was zażywał dokładnie taki zestaw???
            A może zażywaliście coś innego na podobne objawy, cos co nie
            powodowało tycia i faktycznie pomagało?

            U mnie głównym problemem była noc - spanie po 2 godziny, brak
            kontroli nad tym co sie robi w nocy (lunatykowanie, gadanie,
            robienie głupot). Także nienawiśc do ludzi, zła reakcja na dotyk, na
            materiały, wieczny stres, pospiech, niepokój, panika i stany kiedy
            odpływałam i nie wiedziałam gdzie jestem.

            Przepraszam za wywód.
            Czekam na odp.Pozdrawiam
            • ecicha-3 Re: mianserin, hydroksyzinum 22.03.08, 22:49
              Rzeczywiscie,po Lerivonie sie tyje,dla mnie to akurat nie
              problem.Ale wracam do przeszlosci,zalecono mi stosowanie
              hydroksyzinum z lorazepanem,czulam sie fatalnie,lekarka kazala
              odstawic lorazepam,bralam tylko hydroksyzinum i tez
              katastrofa,znowuz na spanie ten estasolam,ktory owszem
              zasypialam,ale za 2 godziny pobudka,bralam dodatkowa dawke,i rano
              nie nadawalam sie do niczego.O nadpobudliwosci to juz nawet nie chce
              mi sie mowic,zachowywalam sie jak wariatka,totalnie gnebilam moje
              otoczenie,bez wzgledu,kto to byl.Dlatego tak teraz cenie sobie
              Lerivon,przebudzenia sa mniej dokuczliwe,bo po jakims czasie
              zasypiam na nowo.Ale ten moj nowy psychiatra zadecydowal zeby
              lerivonu nie mieszac,i chyba mial racje.Te dawke 30 mg aplikuje
              sobie sama.Psychiatra powiedzial,ze jak dlugo czuje sie w miare
              dobrze,to tak trzymac.Przesladuje mnie wizja,ze cos sie schrzani,i
              znowuz bede szukala nowego leku.
    • tijgertje Re: mianserin, hydroksyzinum 29.03.08, 11:43
      Hydroxyzyne przepisala mi w czasie studiow "madra"pani kardiolog.
      Badania niewykazaly nic, wiec uznala, ze "nie ma sie czym
      przejmowac, bo to TYLKO nerwica". Bralam przez prawie pol roku,
      bylam uzalezniona pstychicznie, przed wyjsciem z domu po kilkanascie
      razy sprawdzalam torebke, czy jej nie zapomnialam:-( Jak dzialala?
      otepiajaco. Na poczatku spalam po niech nawet na stoe w czasie
      obiadu, dobudzic sie mnie nie mozna bylo, potem bylam senna, ale
      jakos juz to kontrolowalam (tak mi sie wydawalo). Tyle, ze caly
      okres mam jakby wykreslony z zyciorysu, nie kontaktowalam, pzrez
      ulice przechodzilam na oslep, nie bylam w stanie nad niczym sie
      skupic, zylam jak we snie. Dzieki temu, ze mialam zaleglosci przez
      problemy ze zdrowiem a potem jechalam na hydroxyzynie, to skonczylo
      sie tym, ze mialam zdawac komis. Przed egzaminem wzielam tabletke,
      reszte pamitam jak przez mgle. Wiem,z e weszlam do sali, cos do mnie
      gadali, ale nie wiedzialam co, nawet nie potrafilam odpoiwiedziec na
      pytanie o swoje dane personalne. No i niestety rok zawalilam, na
      szczescie poszlam po rozum do glowy i wywalilam hydroxyzyne. Jakis
      czas potem bylo ciezko, ale wyszlam z tego jako tako. Obiecalam
      sobie,z e nigdy w zyciu wiecej tego swinstwa do ust nie wezme. Jak
      masz brac doraznie, to moze i ok, ale najlepiej wlasciwie w
      sytuacji, jak nie mozesz spac przez wyatkoiwe zdenerwowanie. To lek
      uspokajacy, uspokoisz sie, ale leczy objawy i w niektoryc sytuacjach
      przez jakis czas moze byc pomocny, ale nie rozwiaze problemu. Tyle,
      ze pomoze zasnac albo sie wylaczyc z rzeczywistosci (odradzam, jesli
      prowadzisz samochod abo masz sdie np opiekowac dziecmi.
      • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 29.03.08, 14:13
        Chciałabym odstawić Hydroxyzinum a raczej zamienić na inny lek,
        ponieważ nie działa na mnie do końca tak, jakbym chciała.

        Puki co musze ja brac bo bez niej nie będę w stanie w ogóle
        funkcjonować :/
        Przedwczoraj pobiegłam (tak tak) do mojego Psychiatry o pomoc
        ponieważ tak fatalnie sie czułam - haos, rozdrażnienie, wręcz ból.

        Teraz biore na noc 30mg Lerivonu i 10mg Mianseri do tego na noc
        dochodzi Diphergan 25mg. Iśpie jako tako. Ciężko mi usnąć, wierce
        sie strasznie, ale usypiam. Rano mam lekkiego muła ale wstaje
        normalnie i tak całkiem dobrze mi jest gdzies do godz 12.
        Później jakbym nie wzięła Hydro - byłaby tragedia.
        Więc biore (wg.zaleceń) 3x po 25 mg Hydroxizinum. Faktycznie
        fizycznie lepiej. Ale niepokój i jakiś dziwny smutek i niechęć do
        wszystkiego jest. Do tego zero koncentracji :/

        Czekam aż antydepresanty zaczna działać jak powinny, albo na zmianę
        leku na dzień.

        W tej chwili nie jestem w stanie nic zrobic oprócz sprzątania (chyba
        jakaś nerwica natręctw) i siedzenia na kompie.

        Może ktoś z Was miał podobne problemy? Jesli tak - to czy też Was
        leczono Hydroxyzinum???

        Pozdrawiam Ciebie tijgertje i Wszystkich
        życzę uśmiechu na buzi:)
        M
        • ecicha-3 Re: mianserin, hydroksyzinum 30.03.08, 19:40
          Alez pisalam Tobie,ze Hydroksyzina b.zle na mnie dzialala,a poza tym
          uzaleznia.Sproboj nie brac,byc moze 1-sze dni bedziesz czula sie
          fatalnie,bo mozesz byc uzalezniona,ale potem powinno byc
          lepiej,tylko na Lerivonie.
          • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 30.03.08, 19:51
            Wiem, pamiętam ecicha-3 jak o tym pisałaś. Juz próbowałam odstawić
            Hydroxizynum (nie brałam przez 5 dni), z racji zwiększenia dawki
            Lerivonu, ale było tak samo jak przed braniem leków a na to nie moge
            sobie pozwolić, bo zrobie sobie krzywde albo komus :/...
            Wątpie żebym była uzależniona, biorę dopieo ok 20 dni Hydro. Zreszta
            rózne sa opinie natemat uzależnień od Hydroxizynum.
            Pozdrawiam,
            Magda
            • ecicha-3 Re: mianserin, hydroksyzinum 30.03.08, 20:22
              No wlasnie 5 dni nie bralas,gdybys moze sprobowala dluzej,a Lerivon
              mozna bodajze brac nawet 90 mg,ale mozna tez dzielic np.40 mg,50
              mg.Zawsze jest rozna tolerancja lekow,ale ciekawe dlaczego ja sie
              tez tak zle czulam przy hydroksyzinie,nie pamietam juz,czy ona ma
              tez w skladzie diazepam?
              • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 30.03.08, 21:11
                Na ulotce nie ma nic o diazepamie.
                Biore Lerivon tak jak mi zalecił psychiatra - 40mg na noc. Czuję sie
                po tym dobrze - śpie całkiem nieźle, poranki ok. Poźniej dostaje
                furii, męcze się nieslychanie (juz o tym pisalam zreszta) i w tym
                pomaga mi Hydroksyzyna, tyle ze nie jestem do konca zadowolona z
                jej dzialania. Wewnetrznie przez caly czas jestem "rozbiegana" ( o
                tym tez pisalam ). Podsumowując - Hydroxyzyna mi pomaga, ale
                chcialabym brac inne leki (zamiast niej), albo umiec przynajmniej
                jakos sobie z tym poradzic.
                Czy to duza dawka 75mg Hydro/dzien?
                P.s: piszesz zebym spróbowała dłużej nie brać. Ok - ale musze mieć
                cos w zamian.Efekt mojego 5cio dniowego odstawienia była taki jak
                opisałam we wcześniejszym poście - nieciekawy.
                Pozdrawiam ciepło
                • ecicha-3 Re: mianserin, hydroksyzinum 30.03.08, 22:10
                  Wiesz,Magdusiu,naprawde ucieszyla by mnie wiadomosc,ze cos sie u
                  ciebie zmienilo,bo sama przeszlam gehenne,i wiem co znacza takie
                  stany.Najbardziej mnie denerwuja opinie otoczenia,ze co to za
                  choroba depresja i stany z nia zwiazane.Dlaczego mowie,zebys
                  sprobowala byc na samym lerivonie,bo moj psychiatra twierdzi,ze
                  najlepiej dziala sam.Nie wiem,czy pisalam,ze pierwsze dni tez
                  zastosowal z hydroksyzinum,ale nie bylo dobrze,i wtenczas ja
                  odstawil.Moze ja szybciej sobie dalam rade,bo przez pewien czas
                  wylaczylam sie ze wszystkich obowiazkow.Ok 6 tygodni zylam na
                  luzie,staralam sie robic to na co mialam ochote.Towarzysko malo sie
                  udzielalam,trwa to zreszta do teraz,no bo przy tych lekach alkohol
                  niewskazany,to juz tez przerabialam,ale to bylo lato ubr. i staralam
                  sie byc duzo w ruchu.
                  • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 30.03.08, 22:33
                    Na razie nic sie nie zmienia. Ciesze sie że rozpoczęło sie leczenie.
                    I ciesze się że zdarzył sie taki fatalny dzień że wylądowałam u
                    psychiatry, bo dał mi szanse na to że będzie ok. JA na samym
                    początku brałam tylko Mianserin(ta sama sub.aktywna co Lerivon). Gdy
                    przestałał działa ć nad ranem, zaczynało sie wszystko co najgorsze -
                    wszystko to co działo sie ze mna przed leczenie w ciągu całej doby -
                    nagle pojawiało się ze zdwojona siłą. Myslłam że to może moj
                    organizm tak reaguje na pierwsze dawki Mianserinu. Musiałam się
                    ratować tym Hydro...później, gdy została zwiększona dawka tzn
                    przeszłam na 40mg Lerivonu, odstawiłam Hydroxyzinum, z nadzieją że
                    będzie ok. I starałam sie zyc na luzie, chodzic na spacery, robic to
                    co lubie (chociaż z reguły nic mi sie nie chciało, albo wszystko
                    drazniło, lub tez brakowało koncentracji żeby przeczytać ulubioną...
                    książke)ale nie dałam rady - dostałam świra. Dzień wczesniej leżałam
                    3 godziny pod drzwiami w kurtce i butach z odczuciem ze
                    umieram,gnije. A nastepnego dnia, jak tylko "wybudzilam sie" z mula
                    po Lerivonie, czulam sie tak fatalnie, ze bieglam do szpitala, z
                    mysla o tym , ze jak nie bedzie psychiatry to stane i zaczne
                    krzyczec. To bylo okropne. Nie chce tak wiecej. Chce zyc normalnie,
                    nawet jesli mialoby to oznaczac wieczne branie lekow. Aktualnie nic
                    mi nie idzie, nic nie moge. A studia czekaja, praca sie wali. MAm
                    wrazenie ze bedzie coraz gorzej jak nic sie nie zmieni.
                    Hydroxizynum pomaga mi fizycznie, psychicznie-muli - i to tez dobre
                    w moim przypadku. Ale powoduje tez ze nic czlowiek nie jest w stanie
                    zrobic. A moze to nie Hydroxizinum to powoduje, tylko ja?...sama nie
                    wiem. Byc moze jest lepszy lek dla mnie. Dlatego sie pytam o Wasze
                    objawy i o to co bierzecie. Ecicha-3 - Ty miałas takie
                    stany "nadwrażliwości", rozdrażnienia aż do bólu, poczucia nieładu i
                    obsesyjnego sprzątania? zagłuszałaś to Hydro?
                    • ecicha-3 Re: mianserin, hydroksyzinum 30.03.08, 22:59
                      U mnie choroba objawila sie bezsennoscia,na poczatku udawalam,ze
                      moge egzystowac nie spiac.Zaczynalo byc oczywiscie coraz
                      gorzej,odwracanie wzroku od ludzi,pomysl,ze jak sie zmecze to
                      zasne,nastepnie ktos mi podpowiedzial,ze jak nie moze zasnac to
                      wypija drinka,sprobowalam i tego,w rezultacie konczylo sie na
                      niejednym piciu do lustra,zasypialam na chwile,i koniec ze
                      spaniem.Gdy zaczelam brac 1-sze leki,to bylo mi przez tydzien,dwa z
                      reguly dobrze,bo wreszcie odsypialam zaleglosci,ale wkrotce wszystko
                      wracalo.Zawsze bylam uwazana za silna osobe,dlatego nikt nie chcial
                      mi wierzyc jak mi zle,pracowalam na wlasny rachunek,wiec przez jakis
                      czas walilam glowa w mur,i staralam sie wszystko robic,ale potem
                      leki dzialaly na mnie okropnie.Nie moglam sie skupic,gadalam bez
                      ladu i oczywiscie znowuz nie spalam,wtedy jakis przepraszam
                      glupek,powiedzial,ze leki mi odstawi,a spac mam po estasolamie,tylko
                      nie powiedzial,ze to g-no,dopiero uzaleznia.No i dopiero zrobila sie
                      ze mnie niezgorsza wariatka,tyle tylko,ze dodatkowo
                      zbrzydlam,schudlam,zyc mi sie nie chcialo.Tak bylo niedawno 8-mcy
                      temu.Dopiero ten psychiatra lerivonem postawil mnie na nogi,ale
                      zabronil uzywania innych psychotropow.Najbardziej mnie wkurza,bo ten
                      lerivon istnieje juz od lat,stracilam tyle czasu.
                      • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 30.03.08, 23:41
                        Dobrze że się udało - dobrze że jestes na właściwej sobie drodzę
                        (wnioskuję po tym co piszesz o Lerivonie) - to najwaziejsze. Sama
                        mam kłujące poczucie straconych chwil, możliwości iulatniającej się
                        z dnia na dzień własnej tozsamości, ale damy radę. Musimy, bo nic
                        innego nie pozostaje.
                        Też zawsze byłam postrzegana jako silna osoba, i rowniez u mnie
                        zaczelo sie od bezsennosci. Teraz gdy juz wiem ze jestem chora, i
                        zaczelam sie nad tym zastanawiac, dostrzegam u siebie wiele innych
                        objawów które od dłuzszego czasu tak na prawde mi towarzyszą, np:
                        ogromna agresja do ludzi - szcegolnie tych plytkich lub do tych
                        ktorych zycie pelne jest sukcesow, natretne sprzatanie (np - nie
                        wyjde z domu do pracy puki nie upewnie sie czy wszedzie jest
                        porzadek, czy jest "rowno"), wstret do ogladania wlasnych starych
                        zdjec, odczuwanie silnego niepokoju wrecz lęku bez konkretnej
                        przyczyny, itd itp...

                        Ja nie wiem, czy u mnie bedzie tak jak u Ciebie, tzn - leki po
                        pewnym czasie zaczna mi szkodzic. Ja mam zwyczajnie wrazenie ze one
                        przestaja po prostu dzialac. Ale wiem...cierpliwosci...ech...

                        Biorę 3 dzień Lerivon 40mg - pierwszego dnia mnie "ululał" do snu po
                        jakiś 2 godzinach. Drugiego juz niestety nie - i tak do teraz - bede
                        musiala o tym porozmawiac z psychiatra, moze cos jeszcze dostane na
                        sen oprocz wspomagajacego 25mg Dipherganu...

                        Wspolczuje Ci złych doswiadczen z lekarzami i lekami ktore Ci
                        przeisywali. Przezywajac istny koszmar idziesz do człowieka, ktoremu
                        musisz zawierzyc bo nic innego Ci nie pozostaje. Po czasie okazuje
                        sie ze tak na prawde wyrzadzil Ci krzywde.
                        Trzymaj sie cieplutki ecicha. Głowa do góry - jestes na prostej
                        drodze:) Pozdrawiam
                        • ecicha-3 Re: mianserin, hydroksyzinum 01.04.08, 00:01
                          Dzisiaj padam doslownie na twarz,z braku kasy musialam sie podjac
                          bzdurnej,dolujacej mnie pracy,ale podejrzewam,ze bez Lerivonu bym
                          absolutnie wysiadla.Zycze Ci zebys nie stracila cierpliwosci,a im
                          mniejszy koktail lekowy,tym lepiej.Moj login,to moj mail,wiec jakbys
                          chciala to mozesz pisac.Pozdrowienia
                          • donella Re: mianserin, hydroksyzinum 19.04.08, 22:11
                            Wiecie, co? Ja, chyba czegoś nie rozumiem...
                            A mogę, bo jestem od wielu lat depdesyjna.
                            To forum czytam b.często, odpowiadam rzadko i tylko, wówczas, jesli
                            uznam za konieczne.
                            B. dużo. pisała Madzia o lerivonie.
                            Miejcie zaufanie do psychiatry, albo mówcie mu czczerze.
                            Prawda jest taka, że po lerivonie się tyje.
                            Po lerivonie sie nie je, tylko, żre(sorry).
                            Wiem, to po sobie.
                            Po wywiadzie p. doktor zapisała mi flupksetynę (andepin).
                            Rewelacja.
                            Lerivon do odstawki, tym bardziej, że nie pomagał zasnać.
                            Dobranoc.

                            Tzn. nie mamtzw. doła, jakkolwiek obniżenia nastoju są przykre.
                            • magd-a84 Re: mianserin, hydroksyzinum 19.04.08, 23:07
                              Czy równiez masz po tym nowym leku napady "obżarstwa"?
                              Moglabys porownac dzialanie Lerivonu i tego nowego leku na Ciebie?
                              Ciesze sie ze jestes zadowolona :)
    • obatala Re: mianserin, hydroksyzinum 20.04.08, 17:40
      hydroksyzyna - anksjolityk, uspokajacz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka