Dodaj do ulubionych

anoreksja...

05.02.09, 15:39
Chyba właśnie przechodze na ten typ trawienia ... własnego ciała.
To taki mój wyraz, że ten swiat normalny nie jest !!!! a normalnym
mozna zostać tylko pod waruznkim, gdy wokoło sa ku temu sprzyjające
warunki. No i dobrze się w zyciu wybiera.
Obserwuj wątek
    • ollaboga77 Re: anoreksja... 05.02.09, 15:41
      anoreksja-nieee.blog.onet.pl/
      • lejdi111 Re: anoreksja... 07.02.09, 09:29
        jeszcze nie tak dawno wyglądałam podobnie jak panie na dwóch pierwszych fotach.
        Wyglądałam świetnie i czułam się świetnie.
        • lucyna_n Re: anoreksja... 07.02.09, 12:51
          ale te panie nie wyglądają świetnie
          z ciekawości zapytam, czy w anoreksji wogóle nie odczuwa się głodu?
          • lejdi111 Re: anoreksja... 07.02.09, 13:03
            głód odczuwa sie w pierwszej fazie odchudzania
            • lambda85 Re: anoreksja... 07.02.09, 14:03
              ja chorowalam na anę rok
              głód towarzyszyl mi co dnia
              nigdy nie bylo tak zebym nie jadla nic, jadlam ok 700 kkcal i mialam
              bmi ponizej 15
              • lambda85 Re: anoreksja... 07.02.09, 14:04
                i ciągle byłam głodna
                • lucyna_n Re: anoreksja... 07.02.09, 14:41
                  dzięki za odpowiedźi
                  bardzo trudno mi zrozumieć jak można tak długo wytrzymywać głód, to przecież
                  taka pierwotna potrzeba, ludzie z głodu wariują, a dziewczyny chore na anoreksję
                  żyjac otoczone jedzeniem wytrzymują głód.
                  • nienill Re: anoreksja... 07.02.09, 14:48
                    jak pojdziesz na jakas operacje to tez boli, a jakos sie wytrzymuje
                    bo trzeba
                    bo nie ma innego wyboru


                    wiec w tym przypadku pewnie tez trzeba i tez nie ma sie innego wyboru
                    wiec sie trwa

                    tylko powody nalezy sobie znalezc odpowiednie
        • ollaboga77 Re: anoreksja... 09.02.09, 15:16
          czy anoreksja boli?

          A co powiesz o 3 fotce? dziewczyna jest nie do uratowania?
    • marouder.eu A zasejfowalas sobie juz jakiegos.. 05.02.09, 17:28
      ...wieloryba?
      • ollaboga77 Re: A zasejfowalas sobie juz jakiegos.. 06.02.09, 14:57
        narazie to ja jestem wielkim wileorybem, ale kiedy sie nie je jest
        wiele + miedzy innymi nie czuje sie zbyt a głownire to, że jest sie
        lekkim !!!!!! i to jest swietne
    • nie_mam_nic_do_zaoferowania Re: anoreksja... 06.02.09, 23:02
      znowu zmiana diety. olly, bylas juz na atkinsie, wegetarianizmie, diecie
      strukturalnej, jedzeniu surowizny, az wreszcie zrozumialas maska ze Siebie Sobie
      i Samemu i przeszlas na diete wlasnego ciala
      • ollaboga77 Re: anoreksja... 09.02.09, 15:13
        a kim jestes że znasz mój życiorys...

        Na atkinsie nie ale na optymalnej tak i nikomu nie polece, bo to
        gwóźdź do trumny z której po przytyciu sadło bedzie sie wylewało!!


        Oj tak.. grunt to polegac na sobie samej i nie na masku ;)

        Spoko przeżyje choć narazie nie potrafie całkowicie wyeliminowac
        jedzenia...

        Czasem wypije Kubusia
        A Ty lejdi czemu zaczełas się odchudzać? Czy niejedzenie może wejśc
        całkowicie w krew, tak na stałe???
        • zdazyc_przed_panem_prezesem Re: anoreksja... 09.02.09, 16:09
          wyrozniasz sie tutaj. tu zwykle sie skomle w kwestiach samooceny, a ty nie, ty w
          kwestiach potrzeb : jedzenia, chlopa, mieszkania.
          • ollaboga77 Re: anoreksja... 09.02.09, 16:14
            Nigdy nie miałam problemu z samooceną!!

            Byłam ta która wyciagała ludzi, była dla nich słuchała itd... no i
            dawała radość nadzieje. Wiem, że urodziłam się psychologiem, matką
            itd...

            tyle, że nie wypełniam żadnejz tych ról... i to mnie boli, bo
            zwaliłam sobie życie masakrycznie...

            A depresja to jakiś niedościgniny dla mnie stan... był....., bo
            teraz wiem czym to pachnie...


            Ale nieważne... ja przegrałam by inna wygrała, prote prawda???
          • ollaboga77 Re: anoreksja... 09.02.09, 16:16
            BTW wyprawszam sobie słowo: skomleć..
            widzisz trzeba się cenić !!! tzreba widziec sieibe w pozytywnych
            barwach, ale nie zawsze to jest mozliwe... trudno jest gdy człowiek
            jest niespełniony, gdzieś uwiera...

            tak mam teraz choc przeszłośc była inna.... OPTYMISTYCZNa... kiedyś
          • ollaboga77 Re: anoreksja... 09.02.09, 16:19
            kwestiach potrzeb : jedzenia, chlopa, mieszkania.



            ja to wszytsko miałam, ale kiedyś... teraz mi sie nie chce już nawet
            za bardzo myslec a tym bardziej zabiegac o cokolwiek... anoreksja
            jest dobrym rozwiązaniem, bo to poprostu moja odpowiedz na zdarzenia
            z przeszłości... na przegraną!
            • zdazyc_przed_panem_prezesem Re: anoreksja... 09.02.09, 16:30
              kazdy cos stracil, cos przegral i moze nawet to samo, ale ty mnasz poczucie
              deprywacji potrzeb w tych samych sytuacjach a inni samoocene zanizona. to
              ciekawe, bo jakos mi uonacznia to co pisza o roznego rodzaju osobowosciach, i ze
              w nich tkwi problem.
              • ollaboga77 Re: anoreksja... 09.02.09, 16:38
                COOOOOOOOOO?

                nie rozumiem o tym TY wogóle piszesz !!!!

                Może i każdy stracił, ale kwestia co to było i jak było wazne? !!!!
                Ja straciłam bardzo wiele !! zbyt wiele !
              • ollaboga77 Re: anoreksja... 09.02.09, 16:42
                włascieie to mozna powiedziec powinnam była zdbać o zaspokojenie
                swoich potrzeb wszelakich ... i to był priorytet !

                Brac ile sie da... i tworzyć swoje królestwo !
              • ollaboga77 Re: anoreksja... 09.02.09, 16:58
                JA UWAŻAM,ŻE ZASŁUZYŁAM NA WSZYTSKO CO NAJLEPSZE!
                i TO DOSTAWAŁAM...


                Nie miałam problemu z osobowośica, zresztą psycholog miec ich nie
                może ... cóż... miałóam ogromne mozliwości by wygrywać, ale
                wlazłamw coś co mi nie dawało satysfakcji i co nie było warte
                świeczki !!

                Tak nie wolno robić. Kazdy ma rolę do wykonania na tym padole,
                talenta i trzeba z tego korzytsać
              • ollaboga77 Re: anoreksja... 09.02.09, 17:23
                o roznego rodzaju osobowosciach, i ze
                w nich tkwi problem.


                Problem tkwi w tym czy jest się odpornym psychicznie czy raczej
                podatnym na wpływy zewnętrzne. I czy umiesie zaspokajać potrzeby i
                brac to co komu potrzeba od świata !
                • paulina_1989 Re: anoreksja... 15.02.09, 15:59
                  Przepraszam, ale pleciesz bzdury,,,albo masz jakiś swój własny świat,którego ja nie potrafię zrozumieć... Też wydawało mi się,że jestem gruba,,,odchudzałam się niemiłosiernie...do bólu,,,doprowadziłam się do takiego stanu,że przy wzroście 160 ważyłam 35 kg. I wiesz co było w tym najgorsze? To uczucie,że jestem tak strasznie głodna ,,,a nie mam siły nic zjeść,bo co zjem to zwymiotuje.Takie zamknięte koło. Niemal bez odwrotu. Poddałam się leczeniu.Dzięki Bogu. Teraz ważę 47 kg, wciąż mam niedowagę. Ale w porównaniu z tym jak czułam się rok temu teraz jestem szczęśliwa,że mogę normalnie żyć...i przede wszystkim wyglądać jak człowiek,,,a nie jak trup,któremu widać każdą kostkę...Anoreksja to choroba. Nie pozwól się jej ogłupić.Walcz o siebie,a zobaczysz jakie życie jest piękne,,,ale w sumie po co ja to piszę...w sumie jestes psychologiem i takie rzeczy wiesz lepiej ode mnie. Pozdrawiam serdecznie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka