Dodaj do ulubionych

~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    • kristopherh Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 25.11.13, 05:51

      Hannah Arendt i Martin Heidegger
      Autor:
      Antonia Grunenberg
      Tytuł oryginału:
      Hannah Arendt und Martin Heidegger. Geschichte einer Liebe

      Jesienią 1924 roku mieszkanka Królewca Hannah Arendt przyjechała do Marburga kierowana wieściami, że na tamtejszym uniwersytecie można u pewnego filozofa nauczyć się nowego myślenia. Żądna wiedzy osiemnastoletnia studentka poznała trzydziestopięcioletniego Martina Heideggera. Mimo, że był żonaty, połączyła ich miłość i fascynacja myśleniem filozoficznym. Wdają się w ryzykowną namiętność będącą początkiem pełnej przygód drogi myślowej, która ich rozdziela i łączy. Z tą historią potomni mają kłopot. Niemało współczesnych nadal jeszcze uważa ją za skandal. Jak Żydówka mogła się zadawać z nazistą in spe? Jak mogła po wojnie, gdy widać było dzielącą ich przepaść, ponownie szukać więzi?
    • kristopherh Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 26.11.13, 02:24
      - Artur Andrus – Przeczytałem, że Tyrmand, jeszcze przed emigracją z Polski, porzucił jazz, bo jazz przestał być muzyką sprzeciwu, konstetacji. Tyrmand wspominal,że nie interesują go jazzmwni w ganiturach, grający w filharmonii. Odszedl w stronę roc’n rolla.
      -Wojciech Karolak - Ja nigdzie nie odchodziłem, ale zawsze miałem do tego podobny stosunek. Tyrmand kochał ten sam jazz, ktory ja kochałem, czyli jazz, który jest .... jazzowy. To byla muzyka z ogromną siłą rytmu i wydawało się, że ten jazz, który lubimy, już się skończył i dlatego odwrócil sie od tej muzyki. Jeśli tak było, to absolutnie go rozumiem.
      - Artur Andrus – Tyrmand twierdził, że jazz stal się muzyką dworską.-Wojciech Karolak - Może miał na myśli to, że stał sie wszechobecny i przez wszystkich akceptowany, a tego przecież buntownicy nie lubią. Wystarczy przejrzeć polskie filmy z lat sześdziesiątych, żeby zobaczyć w jak wielu pojawia się muzyka jazzowa, często zupelnie bez sensu, bo powinna tam być normalna muzyka ilustracyjna, pisana przez kompozytorów muzyki poważnej, a był jazz. Najlepszym przykładem jak to wtedy wyglądało może być historia z filmem „Pociąg” Kawalerowicza. My czołówka polskich jazzmenów, zostaliśmy zaproszeni do Łodzi, wpuszczono nas do studia i powiedziano, żebyśmy grali cokolwiek, a oni potem sobie coś z tego wybiorą. Zrobiła sie z tego później afera, bo Kawalerowicz wybrał m.in. wokalizę śpiewaną przez Wandę Warską, która była po prostuamerykańskim standardem „Moonray”Artie Showa, a z racji tego, że kierownikiem muzycznym tego przedsiębiorstwa był Andrzej Trzaskowski, w napisach podano informację: „muzyka Andrzej Trzaskowski” i pojawiły się od razu oskarżenia o plagiat. Nieważne, sposób w jaki powstała do tego filmu, czyli: „grajcie co chcecie, a my sobie z tego coś wybierzemy”, pokazuje jakie to były czasy, odreagowanie socjalizmu. Parę lat przedtem za granie jazzu można było wylądować na UB, a potem jazz był wszędzie.

      Cytaty dotyczące Leopolda Tyrmanda znalazłem w książce "MARIA CZUBASZEK WOJCIECH KAROLAK w rozmowie z Arturem Andrusem, BOKS NA PTAKU, czyli każdy szczyt ma swój CZUBASZEK i KAROLAK", wydawnictwa Prószyński i S-ka.
    • seremine Jak Proust może zmienić twoje życie 26.11.13, 11:09
      https://i.wpimg.pl/r,id,d14yMTQ7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA2LzQzLzAwMDY0Mzk4X29yaWdpbmFsXzE1MjgxMkZBRTc2RDkwNEIuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x.jpg
    • jutta_t "Mnóstwo czasu" 27.11.13, 04:58
      https://i.wpimg.pl/r,id,d14yMTQ7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA2LzIzLzAwMDYyMzg2X29yaWdpbmFsX0NDMUYzMThDM0JGMTRGODkuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x.jpg
      • jutta_t Re: "Mnóstwo czasu" 27.11.13, 04:59
        Zbiór błyskotliwych, zaskakujących opowiadań o ludziach, którzy – jak zaznacza w przedmowie autor – „nie pasują do otoczenia, pozostają w swoistym konflikcie z przytłaczającym ich światem”. Pewien mężczyzna po kolejnym zwykłym dniu pracy porzuca żywot przedstawiciela wyższej klasy średniej i zmienia się w kloszarda. Absolwent koledżu z kaprysu podejmuje pracę na zmywaku, po czym wikła się w aferę kryminalną, poślubiwszy piękną imigrantkę w zamian za korzystną ofertę pieniężną. Mechanik samochodowy tworzy sektę religijną, której członkowie poddawani są „praniu mózgu”. Mieszczuch wybiera się na poranną przebieżkę i dochodzi do wniosku, że metropolia, którą znał od urodzenia, zmieniła się w całkiem inne miasto. To tylko niektóre z historii zawartych w tym kapitalnym zbiorze, pełnym napięcia, tajemnic i dociekań moralnych, jakie cechują całą twórczość E.L. Doctorowa.
    • jutta_t Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 30.11.13, 00:40
      https://j.wpimg.pl/r,id,d14yMTQ7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA2LzE3LzAwMDYxNzJDX29yaWdpbmFsX0M4QUZCQkJDOTMwNzIyQjQuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x.jpg
      • jutta_t Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 30.11.13, 00:41
        Książka autorstwa Ellen F. Brown i Johna Wileya Jr. poświęcona głośnej powieści Margaret Mitchell - Przeminęło z wiatrem. Przeminęło z wiatrem. Od bestselleru do filmu wszech czasów to fascynująca podróż w głąb historii powstawania najsłynniejszej amerykańskiej powieści, która odniosła olbrzymi sukces komercyjny i trzy lata po premierze doczekała się kultowej ekranizacji w Hollywood.
        Autorzy książki: Ellen F. Brown i John Wiley Jr. otrzymali bezprecedensowy dostęp do dokumentacji i korespondencji związanych z Przeminęło z wiatrem. W swojej publikacji spróbowali wyjaśnić jedną z największych tajemnic sukcesu dzieła Margaret Mitchell: w jaki sposób nieuporządkowany i niekompletny maszynopis nieznanej pisarki z Południa został odkryty przez wielkiego, nowojorskiego wydawcę i stał się jedną z najpopularniejszych i najbardziej dochodowych powieści w historii literatury?
        Dokładnie prześledzili historię Przeminęło z wiatrem, od jej źródeł w wojnie secesyjnej, aż do dzisiejszego statusu najsłynniejszego melodramatu, który stał się wzorem hollywoodzkich produkcji i został nagrodzony ośmioma Oscarami.
        Książka ukazała się po raz pierwszy na rynku amerykańskim w czerwcu 2012 roku i zebrała bardzo pozytywne komentarze czytelników i recenzje krytyków. W tym roku mija 75 lat od pierwszego wydania powieści Przeminęło z wiatrem w Polsce, a premiera filmu odbyła się u nas dokładnie pół wieku temu.
    • nefretete993 Czy istnieli Borgiowie? 30.11.13, 00:47
      https://i.wpimg.pl/r,id,d14yMTQ7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA2LzRDLzAwMDY0QzM4X29yaWdpbmFsXzEzQThDOEUyRkIwQzgzRkUuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x.jpg
      • nefretete993 Re: Czy istnieli Borgiowie? 30.11.13, 00:48
        Czy naprawdę istnieli Borgiowie, o których mówią legendy? G.J. Meyer, opierając się na wyczerpujących badaniach i materiałach źródłowych, do których niewielu przed nim dotarło, odkrywa fascynującą prawdę o ludziach zaklętych w powtarzanym od wieków micie. Poruszająca historia o jednym z najsławniejszych rodów w dziejach zostaje ujawniona w wyjątkowej, nowej pracy uznanego autora, G.J. Meyera.
        Odrzucając plotki, oszczerstwa i przekłamania, które od stuleci spowijały losy Borgiów, Meyer odkrywa nieznany wcześniej obraz niesławnej rodziny i osławionej epoki, w której żyli jej członkowie. W ciągu burzliwego półwiecza – jako papieże, mężowie stanu, żołnierze, kochankowie i żądni przygód polityczni awanturnicy o ambicjach sięgających tego, co nieosiągalne – zajmują centralne miejsce na wspaniałej, lecz skąpanej we krwi scenie włoskiego renesansu. Są w samym środku walk o władzę, w których europejscy królowie i włoscy watażkowie ścierają się ze sobą na śmierć i życie.
        Równie pouczające jest światło, które autor rzuca na wybitnych ludzi, wśród których obracali się Borgiowie, i dynamiczną, ekscytującą epokę, której pomogli nadać kształt. Epokę, w której zachodnia cywilizacja z jednej strony zniżała się do zwierzęcej brutalności, a z drugiej osiągała wyżyny humanizmu i estetyki. Epoki, której wojny i polityczne turbulencje odbijają się echem do dziś.
    • seremine "Antyrak. Nowy styl życia." 30.11.13, 02:14
      https://j.wpimg.pl/r,id,d14yMTQ7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA2LzRBLzAwMDY0QTJGX29yaWdpbmFsXzkyMjEzNTVENUQ1NzZFMDMuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x.jpg
      • seremine Re: "Antyrak. Nowy styl życia." 30.11.13, 02:15
        Antyrak odpowiada na pytania kluczowe dla zdrowia większości ludzi: Jaki tryb życia prowadzić, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka?, Co robić, aby zahamować jego rozwój?, Co jeść i jakie stosować diety?, Czego i jakich potraw unikać? Dr Servan-Schreiber jest neurochirurgiem i psychiatrą, zajmuje się terapią osób cierpiących na nowotwory i inne ciężkie choroby. Piętnaście lat temu wykryto u niego guz mózgu; przeżył dwie operacje i nawrót choroby. Choć jest zwolennikiem niekonwencjonalnych metod leczenia, nie odrzuca sposobów tradycyjnych.
    • seremine "Wolni, aby kochać" 30.11.13, 02:18
      https://i.wpimg.pl/r,id,d14yMTQ7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA2LzNDLzAwMDYzQ0E2X29yaWdpbmFsXzQ2QUVBQUZEQzY3ODk0MjYuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x.jpg
      • seremine Re: "Wolni, aby kochać" 30.11.13, 02:18
        Tajemnicy spotkania z drugim człowiekiem, tajemnicy miłości, zagrażają zawsze dwie skrajne postawy: z jednej strony odrzucenie, a z drugiej zbytnia fascynacja tymże człowiekiem. Tylko osoba w pełni zintegrowana, dojrzała i odpowiedzialna, buduje zdrowe relacje z innymi. Tylko taka osoba jest naprawdę wolna, a bez tego nie da się prawdziwie kochać. Ciągłe dorastanie do wolności to najistotniejszy etap dojrzewania – zadatek szczęśliwego życia i spełnionej miłości.
        • mala200333 Re: "Wolni, aby kochać" 29.12.13, 01:04
          Warto sięgnąć po te pozycje.
    • mala200333 "Listy ze strefy zerowej" .... 30.11.13, 20:29
      https://j.wpimg.pl/r,id,d14yMTQ7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA2LzRDLzAwMDY0QzQ1X29yaWdpbmFsXzcxNjgxMTBFOUZEODdBNEQuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x.jpg
      Dlaczego w wyniku decyzji ludzi w XX wieku śmierć poniosło 183 mln obywateli? Odpowiedź na to pytanie próbuje znaleźć w swoich esejach historycznych Peter Englund.
      W swoich szkicach autor stara się pokazać ten problem w wielu punktów widzenia, przedstawiając nam plejadę postaci, zarówno sprawców, jak i ofiary XX-wiecznych tragedii. Do tych pierwszych autor zalicza m. in. Stalina, Jeżowa, Hitlera, ale też Arthura Harrisa (dowódcę lotnictwa bombowego RAF) i Alberta Speera, głównego architekta III Rzeszy.
      Niektóre sceny w tej książce są, jak sam autor przyznaje, wstrząsające. Ale to właśnie ta dbałość Englunda o szczegóły, nawet te najbardziej drastyczne, stwarza wrażenie, że czujemy się tak, jakbyśmy byli świadkami procesu zagazowania Żydów w Bełżcu, wybuchu bomby atomowej w Hiroszimie, czy tragedii Drezna po nalocie bombowców Harrisa.
    • mala200333 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 03.12.13, 03:07
      https://i.wpimg.pl/r,id,d14yMTQ7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA2LzA0LzAwMDYwNDVCX29yaWdpbmFsXzQyQjBFNDUyOUExMEQzOUQuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x.jpg
      • seremine Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 21.12.13, 00:19

    • kaczorek_dwa Inny Mickiewicz 05.12.13, 03:52
      https://j.wpimg.pl/r,id,d14yMTQ7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA2LzRCLzAwMDY0QjIwX29yaWdpbmFsX0RENjYyNEI2NDkxOUJEQzQuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x.jpg
      • kaczorek_dwa Re: Inny Mickiewicz 05.12.13, 03:53
        „Inny Mickiewicz” to poeta interpretowany inaczej. Z jednej strony – dzięki nawiązaniu do współczesnych języków interpretacji, które pozwalają czytać teksty dawne jako ciągle żywe oraz dostrzec w tych tekstach to, co uprzednio nie było zauważane. Z drugiej strony – przez poszukiwanie wątków dotychczas marginalizowanych, skrywanych, a nawet cenzurowanych przez poetę, związanych z nowatorskim i oryginalnym wymiarem jego dzieła. Mickiewicz wyłaniający się z rozdziałów tej książki to twórca dzieła, w którego centrum znajduje się doświadczenie nowoczesności, próba jej diagnozy i odpowiedzi na nią. Odpowiedź ta ma w dziele poety rozmaity wyraz: począwszy od przyjęcia, przez odrzucenie, po parafrazy i przepracowania. Bohater Innego Mickiewicza to przede wszystkim pisarz sprzeczności, aporii, doświadczenia, które jest niemożliwe i zarazem konieczne. Określa je wiele porządków znaczeń, które różnicują tekstowe ujęcia podejmowanych zagadnień. Zjawisko to manifestuje się w utworach poety w związku z formułą pisania, kategorią podmiotowości, wizją historii, przeżyciem rzeczywistości, konstruowaniem projektów ideologicznych i kulturowych, problematyką poznawczą, a także religijnością. Te zagadnienia stanowią lejtmotywy książki i powracają w różnych odsłonach w kolejnych rozdziałach, ukazywane z rozmaitych perspektyw.
        • mala200333 Re: Inny Mickiewicz 12.02.14, 20:30
          Ciekawa..
    • mala200333 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 07.12.13, 21:02
      https://i.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_32474_anna-arno-galczynski-niebezpieczny-poeta-siw-znak-2013-11-18.jpeg.jpg
    • jane_doe_hej Przez lata badał sprawę, o której wiedzieli .. 10.12.13, 04:02
      Przez lata badał sprawę, o której wiedzieli wszyscy. W końcu zdecydował się opisać mechanizmy działania Wojciecha Kroloppa, pedofila, który przez ponad 40 lat krzywdził chłopców z chóru "Polskie Słowiki".
      W swojej książce "Maestro" oddaje głos ofiarom, ich rodzicom oraz samemu oprawcy.
      • seremine Re: Przez lata badał sprawę, o której wiedzieli . 13.02.14, 20:48
        Tyle lat wszyscy wiedzieli, jakie to smutne!
    • mala200333 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~"Gnoj" 11.12.13, 03:13
      „Nie mieli pomysłu na starość, tak jak wcześniej nie mieli pomysłów na życie. Byli już starsi, niż to sobie wywróżyli w dzieciństwie, i nie wiedzieli co z tymi nadgodzinami począć. Wszystko już się skończyło, kurtyna opadła, trzask krzesełek dawno ucichł, a oni pozostali na pustej scenie z odegranymi już rolami, zostali bez tekstu, bez reżysera i bez widowni. Nie odróżniali już dni, o świętach dowiadywali się z telewizorów i radioodbiorników, wtedy kupowali droższe niż zwykle wędliny, ciasto, butelkę wina i zasiadali w milczeniu do stołu, żegnali się machinalnie przed jedzeniem, wytrzymywali ze sobą przy stole tych kilkadziesiąt minut, a potem się chowali po kątach, każde przed swój ekranik, wracali do swoich jaskiń, zapatrzeni w cienie na ścianach. Rytuały przeszły w nawyki.”
      - Wojciech Kuczok (z książki Gnój)
    • seremine "Orzeł niezłomny" 14.12.13, 21:15
      "Orzeł niezłomny", w oryginale "The Eagle Unbowed", pióra Brytyjki polskiego pochodzenia, doktor Halik Kochanski, jest pierwszym na Zachodzie wszechstronnym opisem losu Polaków na frontach i bezdrożach drugiej wojny światowej.
      • seremine Re: "Orzeł niezłomny" 14.12.13, 21:16
        https://culture.pl/sites/default/files/images/imported/literatura/okladki/orzel_niezlomny.jpg
        • seremine Re: "Orzeł niezłomny" 14.12.13, 21:17
          Oryginalna wersja "Orła niezłomnego. Polski i Polaków podczas II wojny światowej" adresowana jest dla zachodniego czytelnika, któremu autorka tłumaczy wiele zjawisk, tradycji, obyczajów czy zaszłości historycznych, jakich rdzennym Polakom wyjaśniać nie trzeba. Ale i taką powtórkę materiału rodak znad Wisły przerabia z zainteresowaniem, odnajdując sporo szczegółów dotąd nieznanych, pomijanych w dawnych, albo i aktualnych podręcznikach historii. Słowem, jest to zwięzłe kompendium wiedzy, wskazujące przeszłe i obecne miejsce Polski na mapie Europy i świata; nie tak znowu poczesne, jak mogłoby się nam wydawać.

          Książka wydaje się bezcenna w sposobie ukazywania faktów z perspektywy gry interesów politycznych największych mocarstw zaangażowanych militarnie na frontach drugiej wojny. Pokazuje walkę z hitlerowskimi Niemcami, w której dla przywódców Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych liczącym się partnerem był jednak Związek Radziecki, a nie rozgromiona w kampanii wrześniowej Polska. Osierocona przez dowództwo wojskowe i naczelne władze państwa, szukające schronienia poza granicami kraju.

          Kraju podbitego przez Niemców i Sowietów, które z nagła opanował totalny chaos. W Przemyślu "kolumny Żydów uciekających przed niemieckimi prześladowaniami mijały się z kolumnami Żydów uciekających przed radziecką nędzą i zaklinały się nawzajem, by zawracać". Najazd hord Armii Czerwonej na sparaliżowaną niemieckim Blitzkriegiem Polskę sprawił jednak dość powściągliwe reakcje Zachodu.
          • seremine Re: "Orzeł niezłomny" 14.12.13, 21:20
            Książka rozwiewa również wiele mitów, między innymi o niedostatecznej roli Armii Krajowej w udzieleniu pomocy żydowskiemu ruchowi oporu. "Ostatnie badania dowodzą jednak, że wiosną 1943 r. każdy bojownik ŻOB był lepiej uzbrojony niż przeciętny żołnierz AK w czasie powstania warszawskiego". Z wielu wypowiedzi na temat polskiej pomocy Żydom warto przytoczyć dwa głosy: "Jak wspominał Adolf Berman - Żyd i swego rodzaju łącznik między polskim za żydowskim ruchem oporu - nazbyt wiele napisano o zagrożeniach dla ukrywających się Żydów, za mało zaś o Polakach ryzykujących dla nich życie: 'Śmieci i wyrzutki na powierzchni burzliwej rzeki są bardziej widoczne niż czysty nurt pod spodem, ale nurt ten istniał'." Z kolei zdaniem "Sprawiedliwego wśród narodów świata" Władysława Bartoszewskiego: "Z moralnego punktu widzenia trzeba jasno stwierdzić, że nie dość zostało zrobione w Polsce czy gdziekolwiek indziej w okupowanej Europie. 'Dość' uczynili tylko ci, którzy zginęli udzielając udzielając pomocy."

            Żeby jednak "Orzeł niezłomny" nie był wyłącznie książką życzeń i zażaleń, jakimi nasi rodacy zasypywali zachodnich sojuszników, autorka nie zapomina o typowo polskim piekiełku. Rwący się do walki za ojczyznę żołnierze wszelkich formacji, zarówno zakonspirowani w kraju, jak i wstępujący do wojska poza jego granicami, zadziwiająco często nie mieli wsparcia odpowiedzialnych przywódców. To jeden z tych aspektów, dla których książka Halik Kochanski powinna stać się lekturą obowiązkową - zwłaszcza dla dzisiejszych eksponentów życia politycznego w Polsce.
        • mala200333 Re: "Orzeł niezłomny" 29.12.13, 15:52
          Może nie na Sylwestra, ale warto.
    • seremine "Jakuck" 14.12.13, 21:22
      Z oczywistych względów daleka Syberia nie kojarzy się Polakom zbyt dobrze. Postać sybiraka, zesłania powstańców i gułagi zapisały się na stałe w historii i literaturze, stając się nieodłącznym składnikiem narodowej martyrologii.
      Mało kto jest dziś tak szalony, żeby z własnej, nieprzymuszonej woli wyruszyć na wschodnie rubieże Rosji i badać Syberię dla niej samej. Michał Książek szaleńcem z pewnością nie jest, chociaż jego fascynacja zimną i rozległą Jakucją musiała się wydać miła i zarazem dziwna studentom i profesorom uniwersytetu jakuckiego, zastanawiającym się, co też tu między nimi robi ten przybysz z dalekiej Polski. Pewnie szpion, szeptali niektórzy z nich.
      • seremine Re: "Jakuck" 14.12.13, 21:22
        https://culture.pl/sites/default/files/images/imported/literatura/okladki/michal-ksiazek-jakuck-wydawnictwo-czarne-2013-08-05.jpg
        • mala200333 Re: "Jakuck" 05.02.14, 22:00
          Warto siegnac...
    • seremine "Umarł mi" 14.12.13, 21:25
      Znana krytyczka i literaturoznawczyni oraz autorka znakomitych książek prozatorskich (powieści „Bambino”, „Ku słońcu” i „Na krótko” oraz tom opowiadań „Smaki i dotyki”wink w „Umarł mi” podejmuje próbę zapisu żałoby, choć – jak sądzi mama pisarki – jest „za delikatna na śmiertelność”. Sprawozdawczy i rzeczowy, a w wielu fragmentach surowy i pozornie beznamiętny „raport z rozpaczy” porusza od pierwszych zdań (opis „tego” telefonu odebranego w hotelowym pokoju) i trzyma czytelnika za gardło do samego końca („Prawdopodobnie jakoś to będzie, tato. Damy radę”wink. Całość zajmuje niespełna 130 stron niewielkiego formatu, ale ukrytym w nich ładunkiem emocjonalnym można by obdzielić kilka dużo obszerniejszych tomów.
      Już na pierwszych stronach autorka przyznaje, że nie jest gotowa na autobiografię, ale tym razem nie może udawać, iż proces pisania jest od niej oderwany:
      „Nie wiem, czy dobrze robię, ponieważ nie wierzę w terapie, w żadne terapie poza tabletkami i samokontrolą, więc nie mogę tego pisania uznać za lekarstwo”.
      I nieco wcześniej: „Nie lubię autotematycznych wstawek, mam wrażenie, że zastępują opowieść, gdy przychodzi impas, zagadują, zapisują pustkę”. Iwasiów przezwycięża tę niechęć do ekshibicjonistycznych wyznań samokontrolą właśnie – jej studium utraty jest silnie zdyscyplinowane i formalnie uporządkowane. Następujące po sobie zdania, choć pełne bólu i rozpaczy, są jednocześnie – gdy tylko jest to możliwe – powściągliwe i subtelne. To, co na pierwszy rzut oka może wyglądać na ucieczkę przed szczerym wyznaniem i tłumienie emocji, w istocie jest mozolną próbą ich przepracowania – w sensie literackim i, jak można się domyślać, psychologicznym, czysto osobistym.
      Skromne objętościowo, ale niesłychanie treściwe, esencjonalne „Umarł mi” to nie tylko notatki z żałoby i brutalnej konfrontacji ze śmiercią rodzica, ale także literacki portret ojca oraz hołd złożony jego zegarmistrzowskiej profesji, kronika śmierci innych bliższych i dalszych autorce osób (w rozdziale „Doświadczenie” Iwasiów prezentuje coś na kształt wypisów z osobistej „księgi umarłych”wink, rozprawa na temat funeralnej etykiety, trochę uwag o rodzimych zakładach pogrzebowych czy cmentarzach, wreszcie – zbiór wspomnień, fragmenty autobiografii, mozolna rekonstrukcja wadliwej pamięci.
      • seremine Re: "Umarł mi" 14.12.13, 21:26
        https://culture.pl/sites/default/files/users/sylwia.wyslowska/inga-iwasiow-umarl-mi-notatnik-zaloby-wydawnictwo-czarne-2013-10-23-488x800.jpg
    • black_jotka Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~"Jan Karski" 14.12.13, 21:48
      https://culture.pl/sites/default/files/images/imported/literatura/okladki/karski_fotobiografia/jan_karski_fotobiografia-kopia.jpg
      • black_jotka Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~"Jan Karski" 14.12.13, 21:49
        Pod koniec 2013 roku dostajemy wizualno-tekstową opowieść o życiu Jana Karskiego. To dobry moment – wszystko wskazuje na to, że 2014 poświęcony będzie właśnie legendarnemu kurierowi podziemnego państwa.
        To dobry moment, bo o Karskim wciąż wiemy jakby za mało – czy raczej nasza wiedza o nim zamyka się w micie, który nie pozwala na bardziej krytyczne i nieschematyczne spojrzenie. Ten mit w skrajnie uproszczonej postaci mówi o odważnym posłańcu, który sam próbował powstrzymać Holokaust, nadaremnie informując Zachód o Zagładzie. Wydana właśnie "Fotobiografia" pomaga to niezwykłe życie ogarnąć, udziela pierwszego wglądu, a także pokazuje, że wciąż skrywa ono sporo tajemnic i białych plam.
        • black_jotka Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~"Jan Karski" 14.12.13, 21:50
          Karski to pseudonim – zresztą jeden z wielu - słynnego kuriera, który urodził się w 1914 roku w Łodzi jako Jan Romuald Kozielewski. Chłopak wychował się w wielodzietnej rodzinie, w bardzo religijnym i patriotycznym domu, gdzie żywy był kult Piłsudskiego.
          Właśnie kult Piłsudskiego i religię wymienia jako dwie tradycje, które go ukształtowały:
          "Matka fanatycznie wielbiła Piłsudskiego, tak, w domu panowała atmosfera uwielbienia dla Piłsudskiego. Nigdy nie mówiła o nim marszałek Piłsudski – tylko Ojciec Ojczyzny" - pisze Karski w autobiograficznym tekście "Emisariusz. Własnymi słowami"
          Właśnie tak - własnymi słowami Karskiego - opowiadane jest w "Fotobiografii" jego życie. O swoim rodzinnym mieście pisze jako o miejscu biednym ale tolerancyjnym, gdzie obok siebie żyli Polacy, Żydzi i Niemcy.
          • black_jotka Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~"Jan Karski" 14.12.13, 21:51
            https://culture.pl/sites/default/files/images/culture.pl/karski_fotobiografia_1.jpg
            • black_jotka Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~"Jan Karski" 14.12.13, 21:52
              W 1931 roku Karski przeprowadza się do Lwowa, gdzie na Uniwersytecie Jana Kazimierza zaczyna studiować prawo i dyplomację. Po ukończeniu studiów odbywa trzymiesięczną praktykę konsularną w niemieckim Opolu, a potem kurs oficerski w Szkole Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim. Wkrótce wstępuje do służby dyplomatycznej i zaczyna pracę w MSZ w Warszawie. "Chciałem wstąpić do służby dyplomatycznej, bo chciałem reprezentować mój naród. Byłem dumnym obywatelem wielkeigo mocarstwa - Polski. Wierzyłem w potęgę Polski - wojskową, gospodarczą, pod każdym względem" - napisze po latach
              • black_jotka Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~"Jan Karski" 14.12.13, 21:53
                Duma i wiara w Polskę obecne są w większości wypowiedzi Karskiego opisujących stan jego ducha przed wojną. Może właśnie dlatego kampania wrześniowa i okupacja były dla Karskiego takim szokiem.
                "Polski nie było. Przestała istnieć. Wraz z nią moje dotychczasowe życie".
                "Fotobiografia" odnotowuje kolejne kluczowe momenty wojennej działalności Karskiego – od pobytu w radzieckim obozie Kozielszczyna ("Wtedy jak każdy młody człowiek, czułem pogardę dla Rosjan niechęć. Brudasy, dzicz. Niemcy to cywilizowany naród"), przez obóz niemiecki w Kielcach (ucieczka) i Warszawę, w której rozpoczyna działalność konspiracyjną.
                W styczniu 1940 Karski odbywa swoją pierwszą tajną misję (dom siedziby rządu polskiegoo we Francji). Podczas kolejnej misji w czerwcu 1940 r. zostaje aresztowany na Słowacji przez gestapo i przewieziony do więzienia w Prezowie. Jest torturowany, nie chcąc zdradzić tajnych informacji podejmuje próbę samobójczą, zostaje jednak odratowany. Ucieczka ze szpitala w Nowym Sączu (przy pomocy personelu szpitala i ludzi podziemia) to pierwszy heroiczny epizod jego legendy.
      • jutta_t Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~"Jan Karski" 14.12.13, 21:59
        Dlaczego Karski – po tych ciężkich przejściach i wbrew woli i sugestiom swoich przełożonych - już po kilku miesiącach wraca do pracy w konspiracji, aby podjąć się jednej z najtrudniejszych misji w historii konspiracji – jest pierwszą wielką tajemnicą tej biografii. Kiedy Karski wraca do Warszawy we wrześniu 1941 r., jego rysopis jest znany gestapo, ma wybite zęby, a na przegubach obu dłoni wciąż wyraźne są blizny...
        W Warszawie działa w Biurze Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK. W październiku 1942 r. po raz pierwszy wchodzi do getta warszawskiego: "To nie działo się naprawdę. To nie byli ludzie. To było jakieś piekło" - powie później w rozmowie z Claude'em Lanzmannem.
        Do warszawskiego getta wejdzie jeszcze raz. Potem w przebraniu strażnika niemieckiego (lub ukraińskiego) wejdzie jeszcze do obozu tranzytowego w Izbicy Lubelskiej, skąd Niemcy transportowali Żydów do obozów w Bełżcu i Sobiborze.
        Jeszcze na jesieni tego samego roku (1942) dociera do Londynu, gdzie przekazuje emigracyjnemu rządowi szczegółowe informacje o polskim państwie podziemnym i Zagładzie. Dopiero w lutym 1943 spotyka się z ministrem Spraw Zagranicznych Wielkiej Brytanii Antonym Edenem, któremu przekazuje informacje o eksterminacji Żydów.
        W maju 1943 w Londynie samobójstwo popełnia Szmul Zygielbojm (w tym samym czaasie w Warszawie dogorywa powstanie w getcie).
        "Zapamiętam ten dzień do końca życia. [...] Zastanawiam się, ilu ludzi potrafi zrozumieć, co to znaczy, umrzeć tak, jak on umarł. Był jedną z najbardziej tragicznych postaci tej wojny" - napisał o Zygielbojmie w "Tajnym Państwie".
        • jutta_t Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~"Jan Karski" 14.12.13, 22:00
          Wczerwcu 1943 wyrusza z misją informacyjną do USA. Z prezydentem Franklinem Delano Rooseveltem spotyka się w lipcu. Odbywa kolejne spotkania z najważniejszymi amerykańskimi politykami. Jego raport spotyka się z niedowierzaniem i brakiem reakcji.
          W 1944 ponownie zostaje wysłany do USA z zadaniem doprowadzenia do realizacji filmu o polskiej konspiracji. Rozmowy w Hollywood nie przynoszą jednak rezultatu; w efekcie przystępuje do pisania wspomnień – relacji ze swoich misji.
          Książka "The Story of a Secret State" ("Tajne Państwo") ukazuje się na wiosnę 1945 i bardzo szybko staje się bestsellerem (nakład 400 tys. egzemplarzy) – jest też tłumaczona na inne języki. Karski był wielkim propagandystą polskiego ruchu oporu, mimo to potrafił być do bólu szczery: "Wojna bez naszego udziału nie byłaby dłuższa nawet o jedne dzień. Wojnę wygrali alianci bo zbudowali dziesiątki tysięcy okrętów, bombowców, czołgów. One wygrały wojnę, a nie ruch podziemny. Czy warto było pomnosić tyle strat?" - pisał po latach w książce "Emisariusz. Własnymi słowami".
          To kolejna tajemnica i paradoks – Karski mimo całego swojego idealizmu, był jednocześnie skrajnym realistą. Jego kolega z lat wojny określił jego oceny jako "zimne, nieomal cyniczne".
          • jutta_t Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~"Jan Karski" 14.12.13, 22:03
            Okres powojenny to na pewno najmniej znany okres w życiu Karskiego. Na zlecenie FBI prowadzi wykłady w Pentagonie. Bierze ślub z córką ambasadora Wenezueli (małżeństwo trwa niecałe dwa lata). Rozpoczyna studia doktoranckie na Uniwersytecie Georgetown, na którym później będzie wykładał historię dyplomacji. W 1965 bierze ślub z tancerką i choreografką żydowskiego pochodzenia Polą Nireńską. Do Polski przyjedzie po raz pierwszy dopiero w 1974 roku.
            1978 rok wyznacza punkt zwrotny w życiu Karskiego – po przeszło 30 latach milczenia opowiada o tym, co widział w getcie Claude'owi Lanzmannowi w jego filmie.
            Może ostatnia i największa tajemnica biografii Karskiego to tajemnica jego wiary. Głęboka religijność towarzyszyła mu do końca życia: "Bóg wyznaczył mi zadanie mówienia i pisania w czasie wojny, gdy - jak mi się wydawało - mogło to w czymś pomóc. Ale tak się nie stało" - mówił w swoim słynnym przemówieniu z października 1981 roku.
            Holokaust i poczucie winy dręczyły Karskiego do końca życia. W tym samym przemówieniu mówił: "Jestem praktykującym katolikiem. I chociaż nie chciałbym wygłosić tu jakiejś herezji, moja wiara wciąż mówi mi, że ludzkość popełniła drugi grzech pierworodny. Ten grzech będzie prześladował ludzkość do końca czasów. Ten grzech prześladuje mnie. I chcę, aby tak było."
            To poczucie winy, którą Karski dobrowolnie bierze na siebie, to jedna z najbardziej charakterystycznych cech jego moralnej postawy.
            • jutta_t Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~"Jan Karski" 14.12.13, 22:04
              https://culture.pl/sites/default/files/images/culture.pl/karski_fotobiografia_4.jpg
            • jutta_t Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~"Jan Karski" 14.12.13, 22:06
              Karski miał świadomość, że tragedia Żydów jest nieporównywalna z niczym w historii. Przestrzegał przed przywłaszczaniem sobie terminu Holokaust przez narody i rządy - uważał, że należy do Żydów. I sam poczuwał się do wspólnoty z nimi.
              "Potem zostałem Żydem. Podobnie jak rodzina mojej żony, która siedzi tu na widowni, wszyscy którzy zginęli w gettach, obozach koncentracyjnych, komorach gazowych - wszyscy pomordowani Żydzi stali się moją rodziną. Ale ja jestem chrześcijańskim Żydem" - mówił w 1981 roku. W styczniu 1994 roku Karski otrzymał honorowe obywatelstwo Izraela. Zmarł 13 lipca 2000 roku.
              29 maja 2012 roku prezydent Barack Obama pośmiertnie odznaczył Karskiego Medalem Wolności, najwyyższuym amerykańskim odznaczeniem cywilnym.
              • mala200333 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~"Jan Karski" 16.12.13, 04:18
                Karski to wspaniała postac.
                • seremine Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~"Jan Karski" 13.03.14, 21:58
                  mala200333 napisała:

                  > Karski to wspaniała postac.
                  Był super!
    • mala200333 Janusz Korczak 14.12.13, 22:46
      https://culture.pl/sites/default/files/images/imported/literatura/okladki/fotobiografia%20janusz%20korczak%20okladka/fotobiografia%20janusz%20korczak%20okladka_6468515.jpg
      • mala200333 Re: Janusz Korczak 14.12.13, 22:47
        ...album "Fotobiografia. Janusz Korczak".
        Formuła fotobiografii - formatu, który na polskim rynku wydawniczym jest wciąż w zasadzie nieobecny - zakłada, że życie człowieka można w ten sposób pokazać: żadnego autorskiego komentarza, interpretacji, historycznych przypisów czy uściśleń. To same obrazy mają mówić, dopowiadane przez własne słowa bohatera. Te jednak często padły w zgoła innym momencie i w innych okolicznościach - w fotobiografii za jedyny kontekst mają obraz. W efekcie mamy do czynienia z nową autorską całością.
        Jej autorem jest grafik Maciej Sadowski. Podczas spotkania promocyjnego poprzedniej fotobiografii Macieja Sadowskiego poświęconej Marii Skłodowskiej-Curie, które odbyło się w grudniu 2011 roku, prelegenci starali się umieścić "Fotobiografię" w kontekście współczesnej kultury obrazkowej, porównując ją do dzisiejszych pism kolorowych, w których obraz jest samoistnym elementem przekazu. Także niniejsza "Fotobiografia" miałaby być właśnie rodzajem odpowiedzi na współczesny głód obrazów i wykorzystaniem ich wielkiego potencjału do opowiedzenia o Korczaku.
        Ale ta analogia nie do końca działa. Nowa "Fotobiografia" Sadowskiego nie jest pulpową, okrojoną wersją Korczaka, jakimś "Korczakiem pauperum". W przeciwieństwie do powierzchownej lektury prasy kolorowej, po której nasze oczy się tylko ślizgają, a palce przewracają stronę za stroną, oglądając fotobiografię Korczaka jesteśmy zachęcani do studiowania każdego zdjęcia ze zdwojoną uwagą - zagłębiamy się w szczegóły, wciągamy się w zamnknięty świat tych fotografii, szukając ich znaczeń.
        • mala200333 Re: Janusz Korczak 14.12.13, 22:48
          Obok zdjęć samego Korczaka zaprezentowana została szeroka panorama czasów, w których żył. Archiwalne obrazy Warszawy pomagają zrozumieć, w jakim mieście wychował się i spędził całe życie Korczak: rosyjskie szyldy sklepów i przypominający bardziej cerkiew Pałac Staszica były codziennym krajobrazem jego dzieciństwa. Zreprodukowane zostały okładki jego książek, niekiedy wyjątkowej urody (Korczak był w międzywojniu przede wszystkim znanym autorem książek dla dzieci), a także okładki "Małego Przeglądu", gazety dla dzieci stworzonej według zamysłu Korczaka. Pojawiają się też faksymile różnych dokumentów i rękopisów Korczaka, przez co możemy jeszcze bardziej zbliżyć się do jego osoby. Fotobiografia jest więc też świetnym źródłem historycznym, pokazującym rzeczywistość i codzienność Korczaka.

          Wszystko oczywiście kończy się w getcie – na Umschlagplatzu, bo tam się musi skończyć. Ale w tych obrazach nie ma patosu, jakiegoś nieludzkiego heroizmu, świętości czy martyrologii, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Widać raczej zmęczonego, starego człowieka, który choć u kresu wytrzymałości, nie poddaje się. Taki jest właśnie Korczak na ostatnich zdjęciach z getta – także na szarym zdjęciu zrobionym w jego pokoju, na którym Stary Doktor leży w łóżku, chory. Jeszcze inne zdjęcie pokazuje tylko czarny kontur jego twarzy na tle, jasnego, czystego nieba za oknem.
    • seremine Kapuściński 14.12.13, 22:53
      https://culture.pl/sites/default/files/images/imported/literatura/okladki/kapuscinski%20%20%20fotobiografia/foto%20kapuscinski%20obwoluta%20mala_6971835.jpg
      • seremine Re: Kapuściński 14.12.13, 22:55
        W "Fotobiografii" Kapuścińskiego wehikułem opowieści stają się zdjęcia - to one dopełnione krótkim komentarzem muszą unieść i opowiedzieć życie człowieka.
        To kolejna po fotobiografiach Marii Skłodowskiej-Curie i Janusza Korczaka książka według formuły: duże zdjęcie i krótki fragment tekstu - pochodzący z reguły od samego bohatera (zaczerpnięty z jego wierszy, wspomnień czy reportaży). W przypadku Kapuścińskiego zadanie, przed którym stanął twórca cyklu Maciej Sadowski, było szczególnie ciekawe, bo Kapuściński - jak wiadomo - zarówno pisał, jak i robił zdjęcia. "Fotobiografia" obficie korzysta z tego materiału - w książce pojawiają się niepublikowane dotąd fotografie reportera, a także wiele zdjęć prywatnych, z życia codziennego pisarza. Obok nich są też zdjęcia wykonane z ukrycia, przez służby bezpieczeństwa krajów, które Kapuściński odwiedzał.
        • seremine Re: Kapuściński 14.12.13, 22:56
          https://culture.pl/sites/default/files/images/imported/literatura/okladki/kapuscinski%20%20%20fotobiografia/foto%20kapuscinski%203_6971681.jpg
          • seremine Re: Kapuściński 14.12.13, 22:58
            Fotobiografia ma układ chronologiczny: Ryszard Kapuściński urodził się 4 marca 1932 (pod znakiem Ryb) w Pińsku na Polesiu (dzisiaj na Białorusi). Jego matka - Maria, pochodziła z Małopolski, z Bochni, ojciec z Kielecczyzny. Poznali się dopiero na wschodzie.
            W 1944 roku rodzina ucieka - przez Lwów, Przemyśl i Kraków - pod Warszawę. Od 1945 rodzina osiada w Warszawie. W 1950 roku Kapuściński zdaje maturę w gimnazjum im. Staszica i zaczyna studia na wydziale polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Od 1951 roku studiuje też historię.
            W 1955 roku w "Sztandarze Młodych" ukazuje się jego reportaż "To też jest prawda o Nowej Hucie", po którym zmuszony jest się ukrywać. W 1956 odbywa pierwszą podróż zagraniczną - do Indii (dociera także do Pakistanu i Afganistanu). Rok 1960 to jego pierwszy pobyt w Afryce (wojna domowa w Kongo - to wtedy zostaje skazany na śmierć i uratowany przez żołnierzy ONZ). Przez całe lata 60. a także później Kapuściński będzie jeździł po Afryce i relacjonował tamtejsze konflikty. "Spędziłem w Afryce blisko sześć lat w jej najbardziej burzliwym i niespokojnym okresie, zresztą pełnym dobrych - choć czasem za łatwych - nadziei. Był to przełom dwóch epok - kończył się kolonializm, zaczynała niepodległość. Tę zmianę, ten przewrót, tę rewolucję starałem się opisywać" - napisze potem.
            • seremine Re: Kapuściński 14.12.13, 22:59
              https://culture.pl/sites/default/files/images/imported/literatura/okladki/kapuscinski%20%20%20fotobiografia/foto%20kapuscinski%2010_6971709.jpg
              • seremine Re: Kapuściński 14.12.13, 23:00
                W 1967 roku wyjeżdża do ZSRR - rok później ukazuje się tom jego reportaży "Kirgiz schodzi z konia" poświęcony republikom azjatyckim i zakaukaskim
                Od 1968 przebywa jako korespondent Polskiej Agancji Prasowej w Ameryce Łacińskiej. W 1969 komentuje dla PAP kilkudniowy konflikt Salwadoru z Hondurasem ("wojna futbolowa"). W 1970 roku ukazuje się "Dlaczego zginął Karl von Spreti".
                W 1969 roku ukazuje się tom "Gdyby cała Afryka". "Najbardziej lubią fotografować się dzieci, zwłaszcza kiedy są w grupie. Dzieci są niewinne, nie usztywnia ich gorset kultury, dla nich pozowanie jest zabawą, grą, aktorstwem. Na widok aparatu pędzą w stronę fotografa, proszą, aby zrobić im zdjęcia - sto zdjęć - stroją miny, dokazują, przepychają się, bo każde chce być widoczne. Z ufnością i entuzjazmem pozdrawiają - za pośrednictwem obiektywu - wszystkich ludzi, świat cały, wierząc jeszcze, że los przyniesie im to, co najlepsze - napisał w tomie "Z Afryki"


                W 1978 ukazuje się "Cesarz" poświęcony etiopskiemu władcy Hajle Sellasje - jedna z najgłośniejszych książek Kapuścińskiego, cztery lata później zaś "Szachinaszach" (1982), a w 1993 "Imperium" o Związku Radzieckim. Cały czas ukazują się kolejne tomy "Lapidarium". W 1998 wychodzi "Heban", a w 2004 Kapuściński wydaje swoją ostatnią książkę "Podróże z Herodotem". Umiera po rozległym zawale serca 23 stycznia 2007 roku. Większość tych książek powstaje w gabinecie pisarza w jego domu przy ul. Prokuratorskiej w Warszawie. Jak widać na zdjęciu gabinet ten (zachowany do dziś w stanie sprzed śmierci pisarza) to bardziej biblioteka niż normalne miejsce pracy.
                • seremine Re: Kapuściński 14.12.13, 23:02
                  https://culture.pl/sites/default/files/images/imported/literatura/okladki/kapuscinski%20%20%20fotobiografia/foto%20kapuscinski%20ksiazki%20waskie_6972993.jpg
              • seremine Re: Kapuściński 14.12.13, 23:04
                https://culture.pl/sites/default/files/images/imported/literatura/okladki/kapuscinski%20%20%20fotobiografia/foto%20kapuscinski%205_6971685.jpg
                • seremine Re: Kapuściński 14.12.13, 23:05
                  Trudna i ciekawa postac.
    • mala200333 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 15.12.13, 19:16
      https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/999805_10151764660446556_512738506_n.jpg
    • mala200333 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 15.12.13, 22:31
      https://scontent-a-ord.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q71/s720x720/1469796_189035681286577_663628734_n.jpg
    • seremine Dekada buntu 17.12.13, 02:03
      https://bi.gazeta.pl/im/4d/88/e6/z15108173Q,_Dekada_buntu_.jpg
    • seremine Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 17.12.13, 02:07
      https://bi.gazeta.pl/im/fb/eb/e6/z15133691Q.jpg
      • seremine Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 17.12.13, 02:07
        Murakami wciąż Nobla nie dostał, co nie znaczy, że premiery kolejnych jego książek w Polsce (ale żeby tylko!) nie stają się wydarzeniami. Autor "Norwegian Wood" i "Kroniki ptaka nakręcacza" to wciąż bez wątpienia jeden z najbardziej znanych współczesnych pisarzy. Co tym razem? Brzmi znajomo: realne miesza się z nierealnym, fikcja z fantazją, a i tak nas wszystkich zbawi miłość. Choć i to nie do końca. Dla fanów pisarza i nie tylko. Na świecie bestseller.
    • seremine The Beatles 17.12.13, 02:09
      https://bi.gazeta.pl/im/f8/c4/e5/z15058168Q,_The_Beatles__Jedyna_autoryzowana_biografia_.jpg
      • seremine Re: The Beatles 17.12.13, 02:09
        W latach 1967-1968 Hunter Davies spędził osiemnaście miesięcy z Beatlesami, którzy wówczas definiowali gusta nowej generacji i tworzyli fundamenty współczesnej muzyki popularnej. Jako ich jedyny autoryzowany biograf miał nieograniczony dostęp nie tylko do Johna, Paula, George'a i Ringo, ale również do ich przyjaciół, rodzin i znajomych. Podczas współpracy z zespołem i jego otoczeniem zebrał pokaźne bogactwo materiałów - często intymnych i odsłaniających nieznane fakty. "The Beatles" to rzetelne i kompletne dzieło, które aktualizuje historię członków zespołu o informacje na temat ich solowych karier i życia prywatnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka