mala200333 Re: Rosja, Putin... 01.01.17, 17:12 — Nie będziemy stwarzać problemów amerykańskim dyplomatom. Nikogo nie będziemy wydalać. Nie będziemy zakazywać ich rodzinom i dzieciom korzystania z miejsc wypoczynku, w których przywykli odpoczywać w czasie świąt — powiedział Putin. Odpowiedz Link
seremine Re: Rosja, Putin... 02.01.17, 15:17 Samolot z 35 rosyjskimi dyplomatami wydalonymi z USA wraz z ich rodzinami wylądował w nocy z niedzieli na poniedziałek na lotnisku w Moskwie. Dyplomatów wydalono w ramach sankcji za ingerencję Rosji w amerykańskie wybory. Grupa 96 osób opuściła Stany Zjednoczone na pokładzie przysłanego przez rosyjskie władze Iła-96, należącego do administracji prezydenta Władimira Putina. Rosyjscy dyplomaci mieli 72 godziny na opuszczenie terytorium Stanów Zjednoczonych. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Rosja, Putin... 09.01.17, 20:27 Stany Zjednoczone wysyłając swoje siły i sprzęt wojskowy do Europy zamieniają ją w beczkę prochu i powinny spodziewać się ostrej reakcji ze strony Rosji – stwierdził wiceprzewodniczący Komitetu Obrony Rady Federacji Franc Klincewicz. Odpowiedz Link
black_jotka Re: Rosja, Putin... 09.01.17, 23:11 Pięciu Rosjan z szefem Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej Aleksandrem Bastrykinem na czele zostało wciągniętych na amerykańską czarną listę osób, których aktywa w USA są zamrożone i które mają utrudniony dostęp do transakcji bankowych. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Rosja, Putin... 09.01.17, 23:51 Rosjanie śmieją się Obamie w twarz, bo pobili Amerykanów ich własną nawet nie bronią, lecz internetową zabawką. Pokazali, że globalną sieć społecznościową Facebooka można wykorzystać nie tylko do dzielenia się fotkami, ale też do manipulowania nastrojami społecznymi. Żółte kaczątko z napisem „LAME” – takie zdjęcie wrzuciła na Twittera rosyjska ambasada w Wlk. Brytanii, gdy 29 grudnia prezydent Barack Obama poinformował o wydaleniu z USA 35 rosyjskich dyplomatów podejrzanych o cyberszpiegostwo. „Lame duck” (dosłownie „kulawa kaczka”) to potoczne określenie politycznego nieudacznika. Czapki z głów przed pracownikami rosyjskiego wywiadu, którzy jako pierwsi odkryli, że na Facebooku dezinformację da się rozpowszechniać równie łatwo jak zdjęcia kotów. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Rosja, Putin... 10.01.17, 00:04 2017 to będzie najważniejszy rok w karierze Władimira Putina twierdzi słynny rosyjski szachista Garri Kasparow. Prezydent Rosji już zaczął odzyskiwać pozycję międzynarodową, a teraz rozpocznie się prawdziwa gra o wszystko. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Rosja, Putin... 10.01.17, 00:18 Podziały w Europie to z kolei „wymarzona okazja” dla Rosjan – piszą analitycy Stratfor. Dzięki rozbiciu jedności Unii Moskwie będzie łatwiej negocjować zniesienie nałożonych na nią sankcji. Pozycji Rosji na arenie międzynarodowej na pewno będzie także sprzyjać administracja Donalda Trumpa, który już w trakcie kampanii wyborczej zapowiadał ocieplenie stosunków z tym krajem. Odpowiedz Link
black_jotka Re: Rosja, Putin... 13.01.17, 20:45 Rosja wzmocni obronę powietrzną na granicach z państwami NATO, w tym z Polską. Jak poinformował rzecznik Zachodniego Okręgu Wojskowego płk Igor Migunow, chodzi o cztery dywizjony systemów rakietowych S-400 Triumf. Odpowiedz Link
seremine Re: Rosja, Putin... 15.01.17, 20:27 Niewykluczone, że atomowe sukcesy Berii pozwoliły mu chwilowo odzyskać zaufanie Stalina. Ale starzejący się i schorowany dyktator popadał z każdym kolejnym rokiem w coraz większą paranoję. Nie ufał nikomu – zaostrzył międzynarodowy kurs, strasząc Zachód wojną, a podwładnych rozgrywał przeciw sobie. Przełom lat 40. i 50. zapowiadał kolejne czystki, w tym antysemicką, czego objawem była sprawa tzw. spisku lekarzy. Z kolei wobec Berii Stalin wysyłał sygnały, że wiąże go ze "sprawą megrelską", czyli śledztwem w sprawie "nacjonalistycznego" spisku w Gruzji. Żądał zresztą od śledczych "wydobywania" takich zeznań, które uderzałyby w Berię. Skądinąd jest faktem, że jeszcze za życia Stalina Beria bez jego wiedzy ściągnął do Gruzji grupę antybolszewickich repatriantów – być może po to, aby w razie wybuchu III wojny światowej i/lub śmierci Stalina mieć pod ręką niekomunistyczną elitę z kontaktami na Zachodzie. Krwawy karzeł upadał z płaczem Kazał zabijać i więzić żony oraz dzieci wrogów ludu. Posłanie człowieka na śmierć zajmowało mu mniej niż trzy minuty. Z nazwiskiem Nikołaja Jeżowa kojarzą się najkrwawsze lata stalinowskiego imperium Zobacz więcej Beria już od dawna dyskretnie się bowiem dystansował od "jastrzębiej" polityki Stalina. Wodzowi podsuwano np. noty świadczące, że armia nie jest gotowa do konfliktu z Zachodem. Beria ukrywał też, że prowadził rozmowy na temat zjednoczenia i neutralizacji Niemiec – już za życia Stalina dostrzegł, że idea NRD to katastrofa, bo wschodnioniemieccy komuniści są dla miejscowej ludności całkowicie niewiarygodni. W ostatnich miesiącach życia Stalina Beria oraz pozostający z nim w taktycznym sojuszu Georgij Malenkow podsycali lęki i obsesje dyktatora – w jakimś sensie po to, by go skompromitować i podkopać autorytet. Beria np. fabrykował pogłoski o planowanych zamachach na jego życie i dbał o to, aby o antysemickich czystkach słyszano na Zachodzie. Biografka Berii opisuje to jako początki "destalinizacji za życia Stalina". Dyktator umiera na początku marca 1953 roku i Beria jest tym z jego podwładnych, który w kremlowskim "kłębowisku węży" odnajduje się najszybciej. Pozostali członkowie Politbiura są sparaliżowani kompleksem niższości i przyzwyczajeni do ról posłusznych wykonawców woli Stalina. A Beria już wtedy ma przygotowany plan reform. Dziś jest już jasne, że jego odwilżowe pomysły sięgały znacznie dalej niż to, co trzy lata później miał zaproponować Nikita Chruszczow. Odpowiedz Link
seremine Re: Rosja, Putin... 15.01.17, 20:28 Zachodni obserwatorzy i dyplomaci byli zaskoczeni tym, jak błyskawicznie po śmierci Stalina pojawiły się oznaki tej odwilży. Francuski ambasador odnotował, że "psychozę okrążenia zastąpiły słowa odprężenia". Sowieci nieco cieplej zaczęli się wypowiadać o ONZ, którą wcześniej uznawano za imperialistyczny instrument w rękach USA. Wyciszono też propagandę antyzachodnią i pojawiły się sygnały, że Kreml jest gotów rozmawiać o pokoju w Korei. W kraju działy się rzeczy nie mniej zdumiewające. Obniżono podatki, którymi obłożone było chłopstwo. Resort rolnictwa dostał zezwolenie, aby kołchozy i sowchozy przekształcać na indywidualne gospodarstwa. Do góry nogami wywrócono budżet, przeznaczając część gigantycznych środków z puli "przemysł ciężki i zbrojenia" na przemysł lekki i rolnictwo. Zaczął też Beria reformę terytorialną, która miała na celu decentralizację władzy – chodziło o to, aby partyjna kontrola nad republikami federalnymi i autonomicznymi nieco zelżała. Kontrolę nad granicami oddano poszczególnym republikom (co potem wykorzystano przeciw Berii, oskarżając go o "ułatwienie obcym służbom przerzucania szpiegów"). Oparciem dla Berii było Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (MWD) dopiero co połączone z MGB (bezpieka). Zaczęły w nim powstawać specjalne wydziały zajmujące się np. rolnictwem, przemysłem itp. Skądinąd słuszne były późniejsze zarzuty wobec Berii, że ze "swojego" superministerstwa chciał uczynić zaplecze dla rządu. Na rozkaz Berii zwolniono z więzienia (parę dni po śmierci Stalina) żonę Mołotowa. Niemal natychmiast ustała antysemicka kampania, czego wyrazem było "ukręcenie łba" sprawie kremlowskich lekarzy. Mało tego: z początkiem kwietnia 1953 r. krytyka pod adresem Stalina w związku ze sprawą lekarzy przedostała się na łamy "Prawdy". Sowiecka prasa po raz pierwszy przyznała, że w procesie wymuszano od oskarżonych zeznania torturami. Z punktu widzenia zasad, jakimi rządziło się państwo stalinowskie, to było coś niebywałego. Amnestia zamiast obozu "Mamy ogromną liczbę więźniów, trzeba ich uwolnić i przestać wysyłać ludzi do obozów" – mówił Beria do Anastasa Mikojana. Co najmniej od wojny (jak wynika ze wspomnień jego syna) Beria kwestionował wydajność pracy niewolniczej i już wtedy przez pośredników proponował, aby nie wysyłać do obozów Gułagu np. drobnych przestępców. Teraz przeforsował błyskawiczną amnestię, m.in. dla osób starszych i chorych czy kobiet z dziećmi mającymi mniej niż 10 lat. Tylko w marcu’53 wolność odzyskało 180 tys. z ponad 2,5 mln więźniów Gułagu. Liczba więźniów miała spadać aż do momentu usunięcia Berii. Przesadzał, mówiąc o tym, że "uwolnił milion ludzi", ale i tak oznaczało to koniec państwa rozumianego jako jeden wielki obóz koncentracyjny – zwłaszcza, że amnestiom towarzyszyło złagodzenie nieludzkiego kodeksu karnego. Złagodzono też reżim więzienny, pozwalając na paczki, listy i wizyty. W biografii Berii czytamy, że to nie były z jego strony posunięcia obliczone na zyskanie popularności. Np. wydany przezeń zakaz stosowania tortur w śledztwach wprowadzono okólnikiem ministerialnym, a więc: w tajemnicy. 10 miliardów dolarów okupu za Niemcy Beria uznał też, że należy zmienić metody na Litwie czy Zachodniej Ukrainie. W czasach stalinizmu prowadzono tam, pod płaszczykiem walki z nacjonalistami i utrwalania władzy sowieckiej, intensywną rusyfikację. Beria dostrzegł, że wielkie operacje wojska czy służb przeciw miejscowym ruchom oporu tylko zrażają miejscową ludność, a prześladowania inteligencji czy rugowanie języka są po prostu niepotrzebne. Zaczął wymieniać partyjne kadry w republikach, co się oczywiście nie mogło spodobać ani "aparatowi", ani np. Chruszczowowi, który był zwolennikiem sowietyzacji Ukrainy. Jednak konflikt o władzę na Kremlu ujawnił się po raz pierwszy w kontekście międzynarodowym. Beria parł do odprężenia w relacjach z Zachodem – przyznawał, że NRD to porażka i Niemcy powinny być zjednoczone, a potem na łamach "Prawdy" ogłosił, że Moskwa jest gotowa rozmawiać z Amerykanami o "spornych kwestiach". Przeprowadził czystkę wśród rezydentów i agentów wywiadu w krajach zachodnich, a z krajów "bratnich" wycofał doradców MWD. Zredukowano też personel sowieckiej bezpieki w NRD. To właśnie kwestia niemiecka bezpośrednio przyczyniła się do upadku Berii. Deklarował, że zamierza pozwolić na zjednoczenie Niemiec w zamian za swoisty okup – gospodarka NRD, która nie była w stanie nakarmić jej własnych obywateli, stałaby się zmartwieniem państw zachodnich, a ZSRS otrzymałby od nich 10 mld dolarów m.in. na rozbudowę sieci kolejowej. "Z Niemiec trzeba utworzyć demokratyczny, burżuazyjny kraj. Nie należy narzucać kołchozów, które zmuszają chłopów do ucieczki na Zachód" – mówił Beria na forum Politbiura. Chruszczowowi i Mołotowowi dosłownie oczy wychodziły z orbit. O wszystkich sowieckich dogmatach Beria wypowiadał się jak heretyk i dla jego wrogów było to jak deptanie po odciskach. A on sam niewiele robił, by utrwalić poparcie chwilowych przyjaciół takich jak Malenkow (i jego oskarżył o udział w antysemickich kampaniach Stalina). "Najpierw zamknąć, a potem dyskutować" Na Zachodzie jeszcze o tym nie wiedziano, ale mniej więcej po dwóch miesiącach rządów Berii stało się jasne, że na Kremlu dojdzie do "czołowego zderzenia". Centralną postacią spisku był zapewne Chruszczow. "Sprawy zaszły za daleko" – powiedział Kaganowiczowi, a Mołotowa i Malenkowa przekonał, że Berię trzeba usunąć. Niebawem dowiedział się, że MWD podsłuchało jego pijacką rozmowę, w której opowiadał o tych planach. Musiał działać szybko. Na dzień przed aresztowaniem Berii osobiście odprowadził go do domu, aby uśpić jego czujność, a na koniec ściskał jego dłoń "długo i wylewnie". Berię aresztowano 26 czerwca 1953 roku, kiedy przyszedł na posiedzenie Rady Ministrów. Mołotow powiedział mu, że się "zdegenerował". a Chruszczow, że "nigdy nie był komunistą". Niektórzy członkowie Biura Politycznego oponowali wobec aresztowania, ale Chruszczow uciął temat: "Najpierw trzeba go zamknąć, a potem o nim dyskutować". Zabrano go do aresztu zawiniętego (według niektórych źródeł) w dywan. Nie sposób ustalić, czy Beria planował zamach stanu przy pomocy wojsk MWD – takie zarzuty pojawiają się w świadectwach jego wrogów, ale nie znajdują potwierdzenia w dokumentach. Na partyjnym plenum, które zaczęło się parę dni po jego aresztowaniu, wylano na niego kubeł pomyj zgodnie z całym stalinowskim repertuarem. Berii zarzucono "działalność dywersyjną wobec państwa sowieckiego w interesie zagranicznego kapitału" oraz tworzenie "państwa w państwie" przez wyrywanie MWD spod partyjnej kontroli – także w republikach. Nie pominięto takich detali jak trzymanie przezeń w sejfie damskiej bielizny czy wulgarnej korespondencji, chodzenie do prostytutek i zmaganie się z syfilisem (podczas procesu dorzucono zarzut kilkadziesiąt gwałtów). Skoro nie można mu było zarzucić, że sabotował budowę bomby wodorowej, to stwierdzono, że próbę tej bomby przeprowadzono bez namaszczenia Komitetu Centralnego... Odpowiedz Link
seremine Re: Rosja, Putin... 15.01.17, 20:47 Wypowiedzi Stalina (przy roznych okazjach): Jedna smierc to tragedia. Milion smierci - to statystyka. Amerykanie sa jak Rosjanki; im wiecej ich tluczesz, tym bardziej ciebie kochaja. Wprowadzenie komunizmu w Polsce byloby podobne do nalozenia siodla na krowe. Zapros rosyjskiego chlopa do domu a on polozy nogi na stole. Mieszkancy Kraju Rad lubia Polakow, ale wladze Kraju Rad moga popelniac pomylki. Gdy czlowiek sprawia klopoty, powinno sie usunac czlowieka. Wtedy pomylki takze znikna. Pojednanie istnieje tylko na cmentarzach. Trzeba duzo odwagi zeby byc tchorzem w Armii Czerwonej. Rewolucji nie robi sie w jedwabnych rekawiczkach. Zaplanowac dzialanie, wybrac ofiare, dzialac bezlitosnie, a potem isc spac - nie ma nic lepszego na swiecie. Nie wierze nikomu. Nawet sobie. Ci co glosuja, nie decyduja. Ci co licza glosy, decyduja o wszystkim. Najsilniejsza bronia naszej partii jest drukowane slowo. Kiedy jakis zagraniczny minister nalega na "pokojowa konferencje", mozna byc pewnym, ze jego rzad juz buduje pancerniki i samoloty. Historia dowodzi, ze nie ma niezwyciezonych armii. Kazdy wprowadza swoj system tak daleko, jak siega jego armia. Wole, gdy ludzie popieraja mnie ze strachu niz z przekonania. Przekonania sa zmienne, strach zawsze jest ten sam. Przez 300 lat Rosja była pod dyktatura Romanowow. Teraz będzie pod moja aż umrę. Odpowiedz Link
seremine Re: Rosja, Putin... 16.01.17, 17:45 Piewca „wielkiej Noworosji”, Igor Girkin (Striełkow) skomentował sytuację w ŁNR i DNR. Były szef obrony Donbasu twierdzi, że „premier” Płotnicki już niedługo utrzyma się na swoim stanowisku i czekać go może nawet likwidacja. Płotnickiego ma, według Girkina, zastąpić Walerij Bołotow, który na taką okazję czekał dwa lata. W sprawie Zacharczenki ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, ale wiele wskazuje na to, że – jak twierdzi Girkin – do liderowania w DNR powróci zamiast niego Aleksander Borodaj. Przypomnijmy: przywódca samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej na Ukrainie Walerij Bołotow podał się do dymisji w sierpniu 2014 roku. Jego miejsce zajął ówczesny „minister obrony” Igor Płotnicki, jednak Bołotow zastrzegł, że rezygnuje tylko tymczasowo, gdyż jest ranny. Zapowiedział, że powróci, kiedy rany się zagoją. Tydzień przed nim zrezygnował z przywództwa również „premier” Donieckiej Republiki Ludowej Aleksandr Borodaj, a jego następcą został Aleksandr Zacharczenko. Po dwóch latach „rany” Bołotowa już się wygoiły, a i Borodaj jeszcze może się do czegoś przydać. To może i Girkina znowu do Donbasu wyślą? Igor Girkin w maju 2015 roku przepowiadał, że Stany Zjednoczone zamierzają ostatecznie zlikwidować Rosję jako samodzielne państwo. „W tym celu Rosję trzeba: maksymalnie wyczerpać, docisnąć ekonomicznie i zachwiać poparciem ludności dla władz” – wyliczał Girkin dodając, że „sankcje, kryzys ekonomiczny i napięcie społeczne same nie znikną, Zachód nie wypuści z paszczy raz schwytanej zdobyczy, a władze (Rosji) czeka wtedy wariant: Miloszewicz – Saddam – Kaddafi – Janukowycz”. „W takiej sytuacji nikt nie zmusi nawet najbardziej zagorzałych patriotów, takich jak ja, do dalszego popierania prezydenta. A na samych najemnych urzędnikach i „tituszkach” nikt jeszcze – jak wiadomo – nie dojechał dalej niż do Hagi” – ostrzegał Girkin. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Rosja, Putin... 17.01.17, 18:05 Rasputin a… prezydent Putin Przejdźmy do teorii spiskowych o Władimirze W. Putinie, jakich wiele krąży po rosyjskiej sieci. Mówią one o jego prawdziwym pochodzeniu i rzekomych odwiecznych związkach jego rodziny z władzami carskiej Rosji i ZSRR. Oficjalnie prezydent Federacji Rosyjskiej ma korzenie chłopskie, a awans społeczny odnotował dopiero jego dziadek, Spirydion I. Putin (1879-1965), który został szefem kuchni i miał gotować m.in. dla… Rasputina, a potem także dla Lenina i Stalina. Inna teoria spiskowa, dużo mniej sensacyjna, mówi o tym, że dziejowa rola Rasputina została nieco wyolbrzymiona przez historyków radzieckich, by ukazać stopień moralnego i intelektualnego zepsucia elit za czasów carskich. Zresztą jego rodzina jako symbol minionej epoki była prześladowana przez komunistów. Syn Rasputina zmarł w 1933 r. w obozie na terenie dzisiejszego Norylska, a dwie córki emigrowały. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Rosja, Putin... 17.01.17, 18:09 Rasputin aspirował do miana "świętego starca", jak w tradycji prawosławnej nazywa się mnichów lub pustelników, którzy dzięki szczególnej bliskości z Bogiem zyskują zdolność jasnowidzenia. Zgodnie z relacjami Rasputin miał wypowiedzieć kilka słynnych proroctw dotyczących jego samego, dynastii Romanowów oraz przyszłości świata. Jak mówiła jego córka Matriona, mistyk przepowiedział, że zginie z ręki zamachowców, którzy zostaną potem wypędzeni z ojczyzny (taki los czekał inicjatora jego zamachu, ks. Jusupowa). Mówił też, że "dopóki on żyje, żyje też dynastia". Rasputin przewidywał także wielkie kataklizmy pod koniec XX w., wieszcząc, że słońce będzie wówczas ronić łzy, a na ziemię spadnie "jadowity deszcz". Zapowiadał również konflikt kultur, którego finałem ma być wielka bitwa dwóch kniaziów – wschodniego i zachodniego. Zachodni kniaź Griagor ma pokonać swego przeciwnika, ale wkrótce potem sam padnie martwy. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Rosja, Putin... 18.01.17, 19:58 Niektórzy obserwatorzy sugerują, że Moskwa wkrótce stanie się, jeżeli nie miastem muzułmańskim, to z pewnością miastem z najwyższym w Europie odsetkiem obywateli wyznających islam. Obecnie, według niektórych szacunków, w Moskwie mieszka od 2 do 2,5 mln muzułmanów. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Rosja, Putin... 19.01.17, 23:46 PAP dzisiaj 21:53 Miedwiediew: administracja Obamy zrujnowała relacje z Rosją Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew zarzucił administracji ustępującego prezydenta USA Baracka Obamy, że zrujnowała relacje z Rosją. Amerykańskie sankcje gospodarcze określił jako nieprzemyślane, a sankcje personalne - jako śmieszne i niezauważalne. Odpowiedz Link
black_jotka Re: Rosja, Putin... 21.01.17, 18:30 Rosja: nie możemy usunąć Iskanderów z Kaliningradu z powodu tarczy antyrakietowej Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Rosja, Putin... 23.01.17, 17:34 Duże manewry Rosjan w obwodzie kaliningradzkim. Sprawdzają gotowość bojową Jednostki nabrzeżne Floty Bałtyckiej rozpoczęły manewry na poligonach obwodu kaliningradzkiego. Jak informuje resort obrony Rosji, celem ćwiczeń jest sprawdzenie gotowości bojowej oddziałów. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Rosja, Putin... 24.01.17, 01:52 Trump i Władimir Putin będą rozmawiać telefonicznie Jest decyzja. Prezydenci Stanów Zjednoczonych i Rosji mają wkrótce odbyć rozmowę telefoniczną - zapowiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Odpowiedz Link
dunant Re: Rosja, Putin... 25.01.17, 17:55 Wojska rosyjskie, które przybędą na Białoruś latem tego roku na manewry „Zachód-2017”, najprawdopodobniej pozostaną tam na stałe (przynajmniej częściowo).Takie rozwiązanie daje Federacji Rosyjskiej kilka istotnych korzyści, uważa Arestowicz Odpowiedz Link
dunant Re: Rosja, Putin... 25.01.17, 18:23 Drugi cel Rosji, – zdaniem eksperta – to stworzenie bezpośredniego zagrożenia dla Litwy i Polski. „Jedna sprawa – to złowieszcze oświadczenia i przeloty myśliwców, a druga – rozmieszczone w bezpośredniej bliskości zgrupowania wojsk. Polacy, kraje bałtyckie, a wraz z nimi inni Europejczycy nagle odczują, że wojna nie jest gdzieś tam daleko w Syrii czy w Donbasie, ale tuż za progiem. Poczują, że mały, przytulny świat elektrowni wiatrowych i dobrych dróg, stał się potencjalnym obszarem konfliktu militarnego NATO – Rosja – ze wszystkimi jego urokliwymi konsekwencjami dla ludności, przemysłu, ekologii i geografii „- pisze Arestowicz. Ekspert uważa, że w takiej sytuacji Putin może naciskać podczas negocjacji z Europą na „nowe monachijskie porozumienie”, i tym sposobem uzyskać Ukrainę. Szczególnie teraz, gdy jest nowy amerykański prezydenta, który obiecał zminimalizowanie zaangażowania USA w bezpieczeństwo europejskie. Odpowiedz Link
black_jotka Re: Rosja, Putin... 27.01.17, 02:07 Kijów i Moskwa od kilku lat spierają się o to, gdzie mają wrócić drogocenne eksponaty z czterech krymskich muzeów, które w 2013 roku wysłano do Niemiec i Holandii. Chodzi o dobra kultury wchodzące w skład wystawy „Krym - złoty półwysep nad Morzem Czarnym”, na której prezentowane są wykonane ze złota skarby. To między innymi biżuteria, broń oraz elementy zbroi wytworzone i używane przez starożytny lud Scytów. Moskwa żąda, aby eksponaty z muzeum w Amsterdamie wróciły na Krym. Z kolei ministerstwo kultury w Kijowie nie chce słyszeć o takim rozwiązaniu. W resorcie tłumaczą, że gdy eksponaty wyjeżdżały na Zachód, Krym był częścią Ukrainy. Ukraińcy zwrócili się do Rady Europy, by pomogła w rozwiązaniu kryzysowej sytuacji. Jeszcze w 2014 roku minister kultury Rosji Kirił Rybak oznajmiał, że zbiory scytyjskiego złota muszą wrócić na Krym. – Pretensje Ministerstwa Kultury Ukrainy nie powinny przeszkadzać w realizacji kontraktów na przeprowadzenie wystawy i powrocie eksponatów do krymskich muzeów – przekonywał. W jego ocenie eksponaty są częścią spuścizny archeologicznej półwyspu. Muzeum w Holandii początkowo zdecydowało, że nie odda złota ani Ukrainie, ani Krymowi. Holendrzy postanowili zwrócić eksponaty tylko wtedy, gdy obydwie strony osiągną porozumienie w tej sprawie. 14 grudnia 2016 roku sąd okręgowy w Amsterdamie zdecydował jednak, że wystawa pojedzie na Ukrainę, a nie zajęty przez Rosjan Krym. Teraz apelację od tego orzeczenia wnosi "minister kultury" zaanektowanego półwyspu Arina Nowosielskaja. – Kosztowności muszą wrócić na krymską ziemię, gdzie zostały odnalezione i gdzie były od zawsze – utrzymuje. Zdaniem Dyrektor muzeum Tavrida w Symferopolu, rozpatrywanie skargi przez holenderski sąd apelacyjny potrwa co najmniej przez rok. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Rosja, Putin... 29.01.17, 22:33 po Putinie Igor Sieczin, szef Rosnifetu, uznawany jest za najpotężniejszego człowieka w Rosji, zaraz po Władimirze Putinie. To właśnie dzięki przyjaźni z obecnym prezydentem Rosji zawdzięcza swoją imponującą karierę od filologa przez polityka po szefa największego koncernu paliwowo-energetycznego świata jakim jest Rosnieft. Lojalność i oddanie swojemu przyjacielowi sprawia, że pozycja Sieczina coraz bardziej się umacnia. Teraz to on stoi za najważniejszymi gospodarczymi wydarzeniami w Rosji, kształtując obecną politykę energetyczną kraju. Pomimo międzynarodowych sankcji, jakie zostały na niego nałożone w związku z konfliktem na Ukrainie, udało mu się dopiąć pod koniec ubiegłego roku prywatyzację Rosnieftu. 19,5 proc. akcji koncernu kupiło konsorcjum katarskiego funduszu państwowego i grupy Glencore. To dowód na to, że zagraniczne firmy przestały się obawiać sankcji nałożonych na Rosję. Teraz Igor Sieczin umacnia się jeszcze bardziej i to za sprawą zmiany głównego lokatora w Białym Domu. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Rosja, Putin... 29.01.17, 22:36 Przyjaciel w USA Pozycja Igora Sieczina, niczym niezagrożona dzięki koneksjom z Putinem, teraz jeszcze bardziej się umacnia i to na scenie międzynarodowej. Wszystko za sprawą wygranej Donalda Trumpa, który do swojej administracji zaprosił Rexa Tillersona, szefa ExxonMobil. Ma on zostać sekretarzem stanu, a jeszcze nie tak dawno ten naftowy magnat odbierał z rąk Władimira Putina najwyższe, rosyjskie oznaczenie - order przyjaźni. To właśnie Rex Tillerson negocjował z Sieczinem wielomiliardową umowę współpracy Exxona z Rosneftem na Arktyce. Porozumienie zawarte w 2011 r. przypieczętowało długą przyjaźń obu panów. Teraz Sieczin jest wskazywany jako osoba, która może pełnić funkcję pośrednika między Moskwą a Waszyngtonem. Jak wyglądała jego droga na szczyt? Odpowiedz Link
mala200333 Re: Rosja, Putin... 02.02.17, 04:10 Puti chce podwyższyć wiek emerytalny. Trwają już dyskusje o konkretnych progach i grupach obywateli, których ma to dotyczyć. Decyzja zostanie ogłoszona w 2018 roku - podał dziennik "Izwiestija". Problem w tym, że po zmianach mężczyźni w Rosji mogą nigdy nie dostać świadczeń, bo ich nie dożyją. Odpowiedz Link