29.11.11, 18:08
www.youtube.com/watch?v=PA6-jHEW68A&feature=related
Obserwuj wątek
    • black_jotka Grieg: Peer Gynt, Op. 23 - Arabian Dance, Anitra's 29.11.11, 19:47

      www.youtube.com/watch?v=3uUBPDkSMDA&feature=related
      • black_jotka Peer Gynt Suite No.1 - In the Hall of The Mountain 29.11.11, 19:49
        www.youtube.com/watch?v=jq5k-7iRGSo&feature=related
        • black_jotka Re: Peer Gynt Suite No.1 - In the Hall of The Mou 07.12.21, 15:50
          Podoba sie?
          • black_jotka Re: Peer Gynt Suite No.1 - In the Hall of The Mou 12.03.22, 08:18
            No właśnie?
          • mala200333 Re: Peer Gynt Suite No.1 - In the Hall of The Mou 05.08.22, 04:58
            Pisz!!
            • seremine Re: Peer Gynt Suite No.1 - In the Hall of The Mou 11.09.22, 20:30
              O tak
    • dunant A ja to.. 30.11.11, 00:18
      www.youtube.com/watch?v=4rxpG6pP4Wk&mid=53
      Grzegorz Turnau - Późnojesienny wiersz Pana Cogito
      • mala200333 Re: A ja to.. 30.11.11, 23:01
        Tyz pikne jak mowil Pyrkosz w "Janosiku".
      • dunant Re: A ja to.. 08.12.11, 01:10
        I tez piknie!
    • rawik-is-me Re: ♪ 01.12.11, 15:12

      www.youtube.com/watch?v=JwZOzJ94_lc
      A ja toto.
      • mala200333 Re: ♪ 01.12.11, 15:43

        www.youtube.com/watch?v=AFxrvZhBogg&feature=related
        Jego tez..
      • seremine Re: ♪ 04.11.21, 05:02
        Klikam
      • black_jotka Re: ♪ 01.04.22, 05:45
        Good!
      • mala200333 Re: ♪ 30.11.22, 05:46
        Znowu posłucham..
    • black_jotka Re: ♪ 01.12.11, 16:35
      A gdzie to flisy1 zniknal?
    • mala200333 Shostakovich Symphony No. 5 02.12.11, 21:47
      www.youtube.com/watch?v=LVICiQPzo_w&feature=related
    • samanta_ewa Solo Variation - Anitra's Dance 02.12.11, 22:29
      www.youtube.com/watch?v=zmFFxrXdtWA&feature=related
      • mala200333 Re: Solo Variation - Anitra's Dance 03.12.11, 15:33
        Prosimy o wiecej.
        • dunant Re: Solo Variation - Anitra's Dance 03.12.11, 23:51
          mala200333 napisała:

          > Prosimy o wiecej.
          Yes, yes!
          • jerzy_55 Re: Solo Variation - Anitra's Dance 01.01.13, 18:41
            Spać mi się dziś chce
            • jutta_t Re: Solo Variation - Anitra's Dance 26.05.13, 16:38
              A mnie.. Nie!
            • dunant Re: Solo Variation - Anitra's Dance 18.08.13, 23:59
              To Posluchaj cos.
      • mala200333 Re: Solo Variation - Anitra's Dance 20.08.13, 20:16
        poslucham..
        • seremine Re: Solo Variation - Anitra's Dance 14.05.14, 20:33
          I ja tudziez.
    • seremine Re: ♪ 02.12.11, 22:41
      Ale dzis na powaznie jest!
    • jane_doe_hej Re: ♪Andre Rieu Medley 07.12.11, 02:17
      www.youtube.com/watch?v=fmxdGkl0oWg&feature=player_embedded
    • jane_doe_hej Re: ♪Paso Doble-Andre Rieu 07.12.11, 02:19
      www.youtube.com/watch?v=4Z81q8ke0iE&feature=related
      Dobrej Nocy!
      • nefretete993 Re: Paso Doble-Andre Rieu 30.08.13, 01:55
        Cudo!
    • mala200333 Re: ♪ 08.12.11, 15:02
      www.youtube.com/watch?v=n2lLpflbQSE&feature=share
      A moze takie tango?
    • rawik-is-me Marek Grechuta - Wiosna, ach to ty 09.12.11, 16:18
      www.youtube.com/watch?v=q80BAs4QjQQ&feature=related
      • mala200333 Re: Marek Grechuta - Wiosna, ach to ty 01.06.12, 15:36
        Bo skoro jest wiosna..
    • seremine Re: ♪ 28.05.12, 17:22

      www.youtube.com/watch?v=3uUBPDkSMDA&feature=related--
      Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
    • mala200333 Re: 16.03.13, 18:27
      Posłucham..
      • dunant Re: 18.03.13, 22:59
        I ja...
    • rawik-is-me The Roots w Krakowie kolejny raz potwierdzili .. 20.04.13, 12:36
      The Roots w Krakowie kolejny raz potwierdzili klasę. Trudno powiedzieć, czy lepiej bawiła się publika czy sami artyści. Rootsi biegali po scenie, tańczyli, grali solówki i rywalizowali ze sobą nawzajem - czysty jam, bez żadnych ram i ograniczeń. Nie bez przyczyny The Roots uchodzą za najlepszy hiphopowy skład live.
      • seremine Re: The Roots w Krakowie kolejny raz potwierdzili 16.08.13, 06:53
        Brawo!
    • kristopherh Re: 21.04.13, 17:32

      Wiera Gran, właściwie Weronika Grynberg - polska piosenkarka, aktorka kabaretowa i filmowa - urodziła się 20 kwietnia 1916 r. w Rosji, zmarła 19 listopada 2007 r. w Paryżu. Śpiewała w języku polskim i francuskim. Muza warszawskiego getta, po wojnie prześladowana oskarżeniami o kolaborację z Niemcami.
      • kristopherh Re: 21.04.13, 17:32
        Urodziła się w rodzinie żydowskiej jako córka Eliasza i Luby Grynbergów. Miała starsze siostry Hindę (Helenę) i Marjem (Marylę). Początkowo mieszkała w Wołominie, a od 1931 r. w Warszawie, gdzie uczęszczała do szkoły tańca Ireny Prusickiej (m.in. ze Stefanią Grodzieńską i Franciszką Mann).

        Młoda, piękna artystka, o lekko orientalnych rysach, matowym kontraltem wykonywała w warszawskich kabaretach piosenki o miłości. Do wybuchu wojny nagrała ich 60 na 28 płytach. Od wiosny 1942 r. była artystyczną sensacją Café Sztuka w warszawskim getcie.

        Przeżyła okupację jako jedyna z rodziny. Do końca życia odpierała zarzuty, że wyjście z getta okupiła kolaboracją z gestapo. Mimo oświadczeń i wygranych procesów wciąż spotykała się ostracyzmem ludzi dających wiarę oskarżeniom. Pragnienie oczyszczenia się z pomówień - czemu poświęciła m.in. książkę "Sztafeta oszczerców: Autobiografia śpiewaczki" (1980) - przybrało u niej formę obsesji.

        Zainspirowaną jej losami powieść "Bądź moim Bogiem" (2007) napisał Remigiusz Grzela. Agata Tuszyńska poświęciła jej książkę "Oskarżona: Wiera Gran" (2010). Los pieśniarki wciąż fascynuje twórców, którzy piszą o niej słuchowiska ("Pani Ka" Tuszyńskiej) i sztuki teatralne ("Gran operita" Marcina Przybylskiego, "Wiera Gran" Anny Burzyńskiej), kręcą filmy ("Wiera Gran" Marii Zmarz-Koczanowicz).
        • kristopherh Re: 21.04.13, 17:33
          Odkrycie zdolności piosenkarskich zawdzięcza przypadkowi. Albo i wypadkowi - siedząc z nogą w gipsie za kulisami warszawskiego Paradisu przy Nowym Świecie, gdzie była tancerką, zaczęła śpiewać. Koledzy muzycy namówili ją do występów wokalnych. Początkowo śpiewała w Paradisie spoza kurtyny. Dopiero po uwolnieniu nogi z gipsu, 1 lutego 1934 r. stanęła po raz pierwszy oko w oko z publicznością, wykonując "Tango brazylijskie".

          "Sympatyczna Wiera Gran, jedna z większych atrakcji Paradisu, nagrała nową płytę, która pod każdym względem stoi o wiele wyżej od poprzednich - pisał jeden z recenzentów prasowych w 1936 r. - Nareszcie znalazła właściwy swój rodzaj; jest to typowa 'diseuse', która nigdy nie powinna nadużywać swego głosu."

          Wiosną 1937 r. grała przez miesiąc w Teatrze Wielka Rewia w programie "Wiosenna parada gwiazd", u boku Miry Zimińskiej, Lody Halamy, Kazimierza Krukowskiego, Ludwika Sempolińskiego. Straciła angaż, gdy nie przyszła na przedstawienie.

          Śpiewała w radiu i w modnych kawiarniach w Warszawie. Koncertowała gościnnie w Krakowie, Łodzi, Lwowie, Brześciu, Bydgoszczy, Gdyni. Jej gaża z 25 zł dziennie wzrosła do 150. Za występy w radiowych "Podwieczorkach przy mikrofonie" dostawała po 300 zł.

          W 1939 r. reżyser Aleksander Marten dał jej rolę piosenkarki Bessy w nakręconym w języku jidisz filmie "Bezdomni" ("On a Hajm-bal shuwe"), gdzie wystąpiła obok słynnej żydowskiej aktorki Idy Kamińskiej. Gran miała kontrakt z firmą fonograficzną Syrena Record, nagrywała również dla francuskiego Odeonu.
          • kristopherh Re: 21.04.13, 17:33
            Jesienią 1939 r. pracowała we Lwowie. W 1940 r. wróciła do mieszkania na Hożej w Warszawie, skąd ją wraz z matką wyrzucili Niemcy. Pojechała śpiewać do kawiarni Polonia w Krakowie. W marcu 1941 r. dobrowolnie weszła do warszawskiego getta, żeby połączyć się z matką i siostrami. Antoni Marianowicz wspominał jej występy w Café Sztuka przy ulicy Leszno 2:

            "Kawiarnia ta miała duże powodzenie dzięki występom Wiery Gran ('List, pierwszy miłosny list'). Ślicznej Wierze akompaniował doskonały duet fortepianowy: Władysław Szpilman i Adolf Goldfeder, a jej największym szlagierem była dokonana przez Szpilmana 15-minutowa przeróbka 'Casanovy' Różyckiego, zatytułowana 'Jej pierwszy bal' (słowa Szlengla)."
            [Antoni Marianowicz, "Życie surowo wzbronione", Warszawa 1995]

            W połowie 1941 r. Gran występowała w sali kinoteatru Femina na Lesznie w rewii "Szafa gra" Jerzego Jurandota wraz z m.in. Michałem Zniczem, Stefanią Grodzieńską i Dianą Blumenfeld. Brała udział w benefisach na Dom Sierot Korczaka czy na pomoc pianiście Leonowi Boruńskiemu.

            2 sierpnia 1942 r. Wiera Gran wyszła z getta przez gmach sądów dzięki pomocy swego życiowego partnera Kazimierza Jezierskiego. Ukrywała się do końca wojny w Babicach jako jego żona. Jezierski był Żydem o tak zwanym bezpiecznym wyglądzie. 10 czerwca 1944 r. urodziła syna, Jerzego Zbigniewa, który przeżył trzy miesiące.

            Ze starszym o dwa lata Jezierskim łączył Wierę Gran długoletni związek, choć formalnego małżeństwa prawdopodobnie nie zawarli. Po wojnie Jezierski był chirurgiem w Szpitalu Wolskim. Pracował dla Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (do 1954 r.) jako lekarz kontraktowy w więzieniu na Rakowieckiej. Stwierdzał zgony więźniów, na których wykonano wyrok śmierci, m.in. rotmistrza Witolda Pileckiego i innych polskich patriotów. W 1963 r. wyjechał z Polski. Z Wierą Gran utrzymywał kontakty, głównie listowne, do 1975 r., kiedy się ożenił. Zmarł w 1994 r.
            • kristopherh Re: 21.04.13, 17:34
              Po wyjściu z getta Wiera Gran została oskarżona przez aktora i reżysera Jonasa Turkowa o kolaborację z Niemcami. Po wojnie osobiście zgłosiła się do prokuratury, chcąc oczyścić się z zarzutów. Formułowano je różnie: współpraca z gestapo lub utrzymywanie stosunków z osławioną "trzynastką", agenturą gestapo w warszawskim getcie.

              Sprawę komplikował fakt, że występy w getcie, czyli w strefie skrajnej nędzy, były przeznaczone dla bogatej, uprzywilejowanej klienteli, co w tym czasie oznaczało głównie Judenrat, żydowską policję oraz hochsztaplerów, po części uwikłanych w interesy z Niemcami. To sprawiało, że zatrudniani tam artyści unikali później na ten temat zwierzeń.

              Prokuratura Specjalnego Sądu Karnego po wielomiesięcznym dochodzeniu umorzyła śledztwo (XI 1945) "wobec braku cech przestępstwa". Sąd koleżeński ZASP-u pod przewodnictwem Aleksandra Zelwerowicza (X 1945) uznał, że "zachowanie Wiery Gran-Jezierskiej podczas okupacji niemieckiej było bez zarzutu". Komisja Weryfikacyjna Związku Zawodowego Muzyków stwierdziła (IV 1946), że Wiera Gran "nie uchybiła w niczym honorowi Polki" i posiada pełne prawo do wykonywania zawodu.

              Sąd Obywatelski przy Centralnym Komitecie Żydów Polskich po półtorarocznych przesłuchaniach świadków ogłosił wyrok uniewinniający (I 1949). Dokumentacja tego procesu zawiera wypowiedzi Jerzego Jurandota, Krystyny Żywulskiej i Izabeli Czajki-Stachowicz, stwierdzające, że zarzuty wobec Gran to "insynuacje i wyssane z palca brednie". Antoni Marianowicz stwierdzał:

              "Uważam je za żenujący idiotyzm. Wiera Gran była najpopularniejszą pieśniarką getta i nigdy nie słyszałem złego słowa na jej temat. Przeciwnie, znana była z uczynności i filantropii. Pretensje, że 'zadawała się' z żydowskimi gestapowcami, uważam za nieuzasadnione. […] Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś zarzucił jej złą konduitę, albo wykorzystanie znajomości do niecnych celów. W oskarżeniach chodzić więc może wyłącznie o osobiste animozje i zwykłą zawiść".
              [Antoni Marianowicz, "Życie surowo wzbronione", Warszawa 1995]

              Podobne stanowisko zajmuje Joanna Szczęsna wykazując, że zarzuty wobec Gran opierały się na plotkach i pomówieniach. Inicjatorem jej artykułu ["To nie była agentka", "Gazeta Wyborcza", 23 listopada 2010] rehabilitującego pamięć Wiery Gran, był Marek Edelman, który tym samym odwołał swoją tuż powojenną opinię, nieprzychylną artystce.

              Wychodzi na to, że jedyną "winą" Wiery Gran był jej głos i talent. I że miała większe wzięcie u publiczności niż inna kandydatka do kabaretowej sławy, Diana Blumenfeld. Prywatnie, dodajmy, żona Jonasa Turkowa.
              • kristopherh Re: 21.04.13, 17:35
                Tragedia utalentowanej młodej artystki, którą wojna pozbawiła całej rodziny, a gdziekolwiek w świecie się pojawiała, trafiała na mur niechęci, oporu i wrogości, znacząco odbiła się na jej psychice. Z czasem Wiera Gran nabawiła się manii prześladowczej, co doprowadziło ją do tego, że wśród żydowskich policjantów dostrzegła nawet sławnego pianistę, akompaniującego jej w gettowej kawiarni Sztuka, o czym pisała w "Sztafecie oszczerców", nie ujawniając jednak jego nazwiska.

                "Wśród nieludzkich, rozdzierających krzyków, milicjanci żydowscy wywlekali siłą wszystko, co nosiło głowę na karku. Na widok okładanej pałką kobiety, miałam ochotę krzyczeć!
                Tę haniebną robotę wykonywały ręce… pianisty! Widziałam go jak na dłoni! Przeżył wojnę. Doskonale mu się powodzi. Chcę by wiedział, że widziałam. Choć mam dane przeciw niemu, nie czuję potrzeby bezlitosnej zemsty."

                Agata Tuszyńska w książce "Oskarżona: Wiera Gran" dopowiada, że jej bohaterka miała na myśli Władysława Szpilmana. Rodzina pianisty zaskarżyła autorkę książki i Wydawnictwo Literackie o zniesławienie.

                "Nie miałem wtedy informacji, że Szpilman był w policji; nie wiedziałem w ogóle, że jest on w getcie - zeznawał 91-letni Władysław Bartoszewski, ostatni żyjący członek Rady Pomocy Żydom podczas procesu (Sąd Okręgowy w Warszawie, 8 kwietnia 2013). - Uważam, że gdyby człowiek tej rangi był policjantem w getcie, to jest wykluczone, aby nie rozniosło się to wtedy w środowisku żydowskim."
                • kristopherh Re: 21.04.13, 17:36
                  Powojenne losy artystki

                  Wiera Gran wróciła do śpiewania występem w Polskim Radiu z orkiestrą Stefana Rachonia (XI 1945). Śpiewała "Jej pierwszy bal", na fortepianach akompaniowali jej Władysław Szpilman i Czesław Aniołkiewicz. W Łodzi na zaproszenie Ludwika Sempolińskiego dała (XII 1945) koncert w Teatrze Syrena. W 1946 r. występowała w krakowskiej kawiarni Casanova, nagrywała też w Poznaniu dla firmy Odeon. Rok później śpiewała z Mieczysławem Foggiem w Łodzi.

                  Występowała w kabarecie Kukułka, koncertowała z orkiestrą Rachonia. Wzięła udział w radiowym Teatrze Eterek w programie "Dancing widmo" Jeremiego Przybory (lipiec 1950). Jako Lola van Szezlong śpiewała pierwszą wersję piosenki "Prysły zmysły", nie tylko ze słowami, ale i z muzyką Przybory.
                  • kristopherh Re: 21.04.13, 17:36
                    W listopadzie 1950 r. wyemigrowała do Izraela. Odebrano jej wtedy polskie obywatelstwo. W Izraelu jednak dogoniły ją oskarżenia o współpracę z Niemcami. W lipcu 1952 r. wyjechała do Francji, gdzie zaczęła występować w hotelu Comodor i kabarecie Dinarzade.

                    W połowie lat 50. stała się gwiazdą piosenki francuskiej, zyskując uznanie widzów i krytyki. Śpiewała w teatrze Alhambra Maurice'a Chevaliera, współpracowała z Charlesem Aznavourem i Jacques'em Brelem, nagrywała francuski repertuar. W Londynie grała gościnnie w teatrze polonijnym Mariana Hemara i Feliksa Konarskiego (Ref-Rena).

                    "Ma silnie zaakcentowaną osobowość sceniczną, niski głos o zmysłowej barwie, czystą dykcję, upodobanie do fortissima w interpretacji wokalnej i giętką ekspresję dramatyczną. Z urozmaiconej skali uczuć duszy kobiecej najszczerzej oddaje oburzenie i gniew" - pisał o Gran Zygmunt Kon ["Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", Londyn, 31 sierpnia 1959]

                    Koncertowała w Szwecji, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Hiszpanii, Szwajcarii, Belgii, Meksyku. Wystąpiła w filmie "Le temps du ghetto" w reżyserii Frederica Rossifa. Nagrywała piosenki dla Radia Wolna Europa i polskiej sekcji Radia France Internationale.

                    W 1965 r. przyjechała na trzymiesięczne koncerty do Polski, gdzie wzięła udział w programie sylwestrowym Telewizji Polskiej. Nagrała też płytę długogrającą z zespołem Jerzego Abratowskiego. Pod kierunkiem Władysława Szpilmana dla Polskiego Radia nagrała "Jej pierwszy bal" z nowym tekstem pióra Bronisława Broka.

                    Dała recital w Carnegie Hall w Nowym Jorku (czerwiec 1969) i w Salle Pleyel w Paryżu (1970). W 1971 r. pojechała do Izraela, gdzie jej odmówiono występów. Uratowani z obozów koncentracyjnych więźniowie zagrozili, że na występ tej "gestapowskiej kurwy", przyjdą w pasiakach. Wróciła do Paryża i zaczęła pracę nad książką "Sztafeta oszczerców", którą wydała własnym nakładem w 1980 r. W latach 70. wracała do Izraela na rozprawy sądowe o zniesławienie, zwykle odkładane "ze względów proceduralnych" - Jonas Turkow z reguły się na nie nie stawiał.

                    "Jej błyskotliwy intelekt i sprawny umysł z czasem coraz bardziej pozostawał w niewoli lęków, uprzedzeń i nieufności: nierzeczywistość stawała się rzeczywistością, a złe duchy przeszłości, mieszając się z nieliczną już garstką bliskich i życzliwych, zaczęły pukać nocą do drzwi i okien zagraconego mieszkanka przy Chardon Lagache, grożąc i przypominając o sobie" - napisał Jerzy Płaczkiewicz w komentarzu do płyty "Legendarna Wiera Gran 1916-2007" wydanej przez Polskie Nagrania.

                    Pod koniec 2006 r. Wiera Gran trafiła jako pensjonariuszka do domu polonijnego w Lailly-en-Val. Zmarła 19 listopada 2007 r. w Domu Świętego Kazimierza przy 119 rue Chevaleret w Paryżu, (gdzie 23 maja 1883 r. dokonał życia inny polski emigrant, Cyprian Kamil Norwid). Tydzień później została pochowana na cmentarzu żydowskim w podparyskim Pantin. Na uroczystości pogrzebowej było trzynaście osób, w tym cztery zakonnice, dwóch rabinów i mistrz ceremonii. Miejsce jej spoczynku została wykupione tylko na dziesięć lat.

                    W dniu śmierci Wiery Gran Marcin Przybylski w radiowej Jedynce przeczytał ostatni wybrany fragment powieści "Bądź moim Bogiem", inspirowanej historią artystki. Po lekturze radio podało informację o jej śmierci.
                    • kristopherh Re: 21.04.13, 17:37
                      Wiera Gran zyskała popularność wieloma szlagierami: "List" (muz. Eddy Courts), "Wir tańca nas porwał", "Gdy odejdziesz", "Trzy listy", "Fernando", "Ciemna dziś noc" (rosyjskie tango z polskim tekstem Juliana Tuwima), "Varsovie de mon enfance", "Ma Patrie", "Mazowiecki wiatr". W 1946 r. w Poznaniu nagrała dla Odeonu piosenkę "Nasza ulica", z muzyką Olgierda Straszyńskiego i tekstem Janusza Odrowąża. "Ulicę Niecałą" z tekstem Mariana Hemara nagrała po wojnie na płycie z dopisaną dla niej aktualną, emigracyjną zwrotką.

                      "Fascynowała słuchaczy pięknym niskim, aksamitnym głosem, prostotą interpretacji, naturalnym sposobem bycia, bezpretensjonalnością. Jej repertuar był ambitny. Niebanalne teksty przeznaczone dla publiczności inteligentnej, intelektualnie wybrednej, ekskluzywnej. Reprezentowała własny styl wykonawstwa. Ta gładko uczesana brunetka z dużym kokiem, w czarnej zapiętej pod szyję sukni z długimi rękawami, robiła duże wrażenie. Przebijała się do wielkiej sztuki bez krzykliwych reklam i sprytnych impresariów, wykorzystując własną energię i zdolności. Szybko też zyskała powodzenie. Kiedy porównuje ją ze współczesnymi gwiazdami estrady, sądzę, że była chyba najbliższa Ewie Demarczyk."
                      [Marian Fuks, "Z diariusza muzycznego", Warszawa 1977/1981]

                      Na płycie "Polskie tango 1929-1939" znajduje się jedno z jej tang. W 2008 r. Polskie Nagrania wydały płytę "Legendarna Wiera Gran" z nagraniami piosenek: "List", "Gdy odejdziesz", "Piosenka o zagubionym sercu", "Gdy w ramiona bierze mnie", "Ciemna dziś noc", "Samotna czekam", "Deszcz", "To niewiele", "Fernando", "Trzy listy", "Maria Dolores", "Dwa serca", "Madonna" (reedycja wydania z 1965), a także z piosenkami: "Bez śladu", "Tango Notturno", "Już wiem", "Wir tańca nas porwał", "Jej pierwszy bal". Komentarz do płyty opracowali Jerzy Płaczkiewicz i Remigiusz Grzela.

                      W 2006 r. z okazji 3. Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Retro Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Kazimierz Michał Ujazdowski przyznał "Pani Wierze Gran, Nestorce Polskiej Piosenki, Dyplom Honorowy za całokształt działalności artystycznej związanej z twórczością i popularyzacją okresu dwudziestolecia międzywojennego". Także w 2006 r. otrzymała honorowe wyróżnienie Złoty liść retro Mieczysława Fogga.

                      Autor: Janusz R. Kowalczyk, kwiecień 2013
                      • kristopherh Re: 21.04.13, 17:37
                        https://www.culture.pl/image/image_gallery?image_id=6889991&t=1366333016894
                        • seremine Re: 19.11.13, 17:36
                          Piekna!
                • seremine Re: 16.08.13, 06:52
                  Ciężkie życie miała..
              • mala200333 Re: 05.08.22, 04:59
                Tragic news czasy..
    • seremine Re: ..Wiera Gran 21.04.13, 18:09
      Gdyby jej autobiografię napisał swego czasu ghostwriter, przybrałaby zapewne inną formę. Gran nie była pisarką i nie zatrudniła nikogo, kto by ją w pisaniu wyręczył, kto by wykonał taką pracę, jak swego czasu Jerzy Waldorff, spisując wspomnienia pianisty, Władysława Szpilmana. Dlatego jej autobiografia jest, jaka jest. Sztafeta oszczerców. Autobiografia śpiewaczki została opublikowana po polsku w 1980 roku we Francji na koszt autorki.
      • rawik-is-me Re: ..Wiera Gran 21.04.13, 20:22
        Pieknosc prawdziwa.
    • seremine Re: 09.06.13, 16:52
      Jeszcze!
    • rawik-is-me Re: 10.06.13, 05:10
      Trakcie dalej..
    • jane_doe_hej Re: 08.08.13, 15:01
      Dajcie trochę muzyki!
    • dunant Re: 09.08.13, 02:24
      Bohaterem koncertu „Polish Icons” podczas tegorocznej edycji krakowskiego festiwalu Sacrum Profanum będzie Witold Lutosławski.

      Finałowy koncert Sacrum Profanum będzie interpretacją kompozycji Lutosławskiego przez Orkiestrę Kameralną AUKSO pod batutą Marka Mosia. „Preludia i fuga” to kompozycja z lat 70., rozpisana na 13 instrumentów smyczkowych. Na scenie z utworami mistrza zmierzą się m.in. Clark, Oneohtrix Point Never, Mira Calix, Emika i Skalpel. Igor Pudło z duetu Skalpel zapowiada: „rozbijemy Preludia na atomy i wywołamy reakcję łańcuchową. Zakładamy duże uczestnictwo przypadku, ale dzięki kontrolerom midi podłączonym do komputerów będzie to aleatoryzm kontrolowany.”.

      Koncert odbędzie się 22 września w hali ocynowni ArcelorMittal Poland. Bilety (99zł) dostępne na Eventim.pl oraz w trzech punktach sieci informacji miejskiej InfoKraków: przy ul. św. Jana 2, w Pawilonie Wyspiańskiego i w Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego.
    • smieszka-on-line Re: 09.08.13, 04:52
      Zanim zniknę..
      m.youtube.com/watch?feature=share&list=PLB-eBcuod0ENNF8JyYcZrtWKuT4HUSoYM&v=W5WOJlkBxvM&desktop_uri=%2Fwatch%3Fv%3DW5WOJlkBxvM%26feature%3Dshare%26list%3DPLB-eBcuod0ENNF8JyYcZrtWKuT4HUSoYM
      • jerzy_55 Re: 09.08.13, 17:37
        Slucha sie..
    • mala200333 Re: ♪ 09.08.13, 20:37
      Jeszcze, plis!
    • nefretete993 Re: 15.08.13, 01:41
      m.youtube.com/watch?list=PLB-eBcuod0ENvPPTS7Q-qAEjDcxo_K5oJ&feature=share&v=1OEron4rXfk&desktop_uri=%2Fwatch%3Fv%3D1OEron4rXfk%26feature%3Dshare%26list%3DPLB-eBcuod0ENvPPTS7Q-qAEjDcxo_K5oJ
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka