jerzy_55 Re: TAK TO SOBIE 12.05.18, 19:49 WSZYSCY CHCĄ IŚĆ DO NIEBA, ALE NIKT NIE CHCE UMIERAĆ. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: TAK TO SOBIE 12.05.18, 19:53 42-letnia aktorka nie boi się żadnego wyzwania. Już nie raz udowodniła, że do roli w filmie jest gotowa się oszpecić, za co zresztą dostała Oscara w 2004 r. Tym razem, Charlize wcieliła się w postać wiecznie zmęczonej i sfrustrowanej mamy trójki dzieci. Przytyła 25 kg. Zmiana jest naprawdę widoczna. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: TAK TO SOBIE 12.05.18, 19:54 Marlo jest matką trójki dzieci, w tym jednego, które dopiero co uroddziła. Świat widziany jej oczyma nie jest zbyt miły. Marlo nieudolnie stara się pogodzić obowiązki mamy z obowiązkami żony i kochanki. Za namową męża zgadza się zatrudnić nianię, dzięki której małżonkowie w końcu będą mogli o siebie zadbać. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: TAK TO SOBIE 12.05.18, 19:55 Rola Cesarzowej Furiosy nie była dla niej łatwa. Theron wraz z ekipą pracowała w trudnych, pustynnych warunkach mierząc się z suchym klimatem i upałem. Jakby tego było mało, nie polubiła się ze swoim filmowym partnerem, Tomem Hardy'm. Podobno aktorka postarała się o zakaz zbliżania się do niej. Do filmu nie tylko zgoliła głowę, ale również dużo trenowała. Cesarzowa Furiosa była bowiem silną i odważną wojowniczką, która chciała wyzwolić słabsze kobiety z niewoli. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: TAK TO SOBIE 12.05.18, 19:55 W "Dalekiej północy" zagrała Josey Aimes, młoda matkę maltretowaną przez męża. Uciekając z dziećmi od toksycznego partnera, Josey wraca do rodzinnej miejscowości w stanie Minnesota i zatrudnia się w kopalni, gdzie razem z innym dziewczynami jest molestowana przez pracowników fabryki. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: TAK TO SOBIE 12.05.18, 19:56 Przełomem w jej w karierze była postać Aileen Wuornos, tytułowej "Monster", prostytutki, która mści się na mężczyznach, mordując ich z zimną krwią. Charlize Therone przeszła prawdziwą przemianę do filmu. Każdego dnia spędzała długie godziny w fotelu, w którym oddawała się w ręce utalentowanych charakteryzatorów. Ale również do perfekcji dopracowała męski chód i surową mimikę twarzy, tak przypominające autentyczną bohaterkę. Również i do tej roli musiała przybrać kilka dodatkowych kilogramów. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: TAK TO SOBIE 12.05.18, 19:57 Charlize zagrała też w filmie "Droga", który jest adaptacją powieści Cormaca McCarthy'ego. Gra tam żonę głównego bohatera, który podróżuje z synem przez postapokaliptyczną Amerykę. Theron nie boi się małych ról ani brzydoty, a jej wybory sugerują, że odcina się od etykiety "ładnej celebrytki". Dzięki takim rolom udowadnia, że w świecie filmu najważniejszy jest talent, a wygląd ma drugorzędne znaczenie. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: TAK TO SOBIE 12.05.18, 19:58 "Tully" miał swoją światową premierę w styczniu 2018. Podczas pierwszego tygodnia zajął szóstą pozycję a amerykańskim "Box office", a do polskich kin trafił 11 maja. - Nie przeżyłam 30-godzinnego porodu, okresu ciąży, nie przeżyłam tych wszystkich fizycznych aspektów. Zatem nie miałam problemu, żeby wstawać w nocy co dwie godziny. Niektóre kobiety to uwielbiają, inne nie. Nadszedł czas, aby pokazać, że depresji poporodowej nie da się wcisnąć do ciasnego pudełka - powiedziała w jednym z wywiadów o swojej roli. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: TAK TO SOBIE 12.05.18, 20:18 Zakochaj się w sobie. Ta miłość cię nie opuści. Odpowiedz Link
jutta_t Re: TAK TO SOBIE 13.05.18, 08:05 danych analizowanych w badaniu, nie ma konkretnej przyczyny wzrostu, ale naukowcy mają teorię. Ta tendencja wzrostowa mogła wystąpić poprzez wiele czynników stylu życia ludzkości. Wśród tych czynników nawiązano do innych badań, które łączą guzy mózgu z użyciem telefonów komórkowych. Nie ma pewności, czy telefony mogą powodować raka mózgu, jednak według Alasdaira Philipsa, głównego autora badań, wydaje się to najbardziej prawdopodobne. Guzy znajdują się przede wszystkim w okolicy płatów czołowych i skroniowych, czyli w okolicach uszu oraz oczu. To zwiększa jeszcze podejrzenie. Autor badania sugeruje, aby nie panikować. Jednak mówi, że warto dmuchać na zimne i przypadku prowadzenia długiej rozmowy korzystać ze słuchawek. Odpowiedz Link
jutta_t Re: TAK TO SOBIE 13.05.18, 18:43 Żyd w sadzie: -Jesteście skazani na 500 złotych grzywny za znieważenie funkcjonariusza publicznego. -Czy chcielibyście coś powiedzieć w swojej obronie? -Chciałbym! Ale przy takich cenach... Odpowiedz Link
jutta_t Re: TAK TO SOBIE 13.05.18, 18:45 -Oj,jakbym chciał mieć harem - marzy Żyd. -Harem? Po co tobie harem? Przecież nie jesteś Muzułmaninem. -Po co? Harem, to przecież coś wspaniałego. -Pierwszej zonie powiem,ze poszedłem do drugiej,drugiej,ze poszedłem do trzeciej,a trzeciej,ze poszedłem do pierwszej. A sam pójdę spać jak sułtan Odpowiedz Link
jutta_t Re: TAK TO SOBIE 13.05.18, 19:17 Ten co wie dużo, zazwyczaj jest małomównym,a ten co nic nie wie dużo gada (Lao Cy) Odpowiedz Link
jutta_t Re: TAK TO SOBIE 13.05.18, 22:41 Wieża Ariańska w Krynicy powstała na początku XVII w. i jest najstarszym na terenie Polski grobowcem zwieńczonym konstrukcją w kształcie piramidy. Było to miejsce ostatecznego spoczynku szlachcica, podkomorzego chełmskiego Pawła Orzechowskiego. Ponieważ był on arianinem - wyznawcą doktryny, która odrzuca dogmat Trójcy Świętej - z góry wiadomo było, że nie będzie dla niego miejsca na cmentarzu dla katolików. Dlatego właśnie szlachcic zdecydował się na tak ekscentryczny pochówek - uważają badacze. Do tej pory nie powstał szczegółowy plan wzgórza, na którym położony jest grobowiec. Na przełomie stycznia i lutego br. naukowcy ustalili, że przez wzgórze przebiegały wały - do tej pory o nich nie wiedziano. "Wiele wskazuje na to, że są to pozostałości wczesnośredniowiecznego grodu" - powiedział PAP archeolog z Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie i doktorant Instytutu Historii UMCS w Lublinie, Konrad Grochecki. Odkryć dokonano dzięki lotniczemu skanowaniu laserowemu, które umożliwia wykonane bardzo dokładnych pomiarów. Mapę przygotowała, na podstawie danych z Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii, Anna Kubicka z Politechniki Wrocławskiej. Przeanalizował je Grochecki. Zarysy wałów na powierzchni ziemi bardzo trudno jest dostrzec, dlatego do tej pory nie były znane nawet lokalnemu konserwatorowi zabytków. Jednak bardzo dokładna aparatura pomiarowa wychwyciła niewielkie różnice w wysokości terenu. Zdaniem Grocheckiego kształt, wielkość i rozplanowanie wałów wskazuje, że jest to grodzisko. Jak opowiada archeolog, wzgórze posiadało dwie linie wałów - te oddzielały niższą część wzgórza od tej bardziej stromej i wyższej, gdzie znajduje się też mauzoleum zwieńczone piramidą. Szerokość wału zewnętrznego wynosi ok. 8 m. Jego maksymalna wysokość wynosi obecnie ok. 40 cm. Zdaniem Grocheckiego podobne wymiary miał zapewne wał wewnętrzny. Natomiast przestrzeń zamknięta w wałach wynosiła 1,4 ha. Grochecki zastrzega, że koncepcja nt. grodu to wciąż hipoteza, ale na jej rzecz przemawiają nawet dokumenty historyczne. Wzgórze w momencie budowy mauzoleum (pocz. XVII w.) określano jako "horodysko" – miejsce po dawnym grodzie. Oznacza to być może, że jeszcze 400 lat temu jego relikty były bardziej wyraźne - uważa archeolog. Dodatkowo w tekście intercyzy syna Pawła Orzechowskiego (dla którego wykonano piramidę) pojawia się informacja, że chce on być pochowany w piramidalnym mauzoleum "razem ze swoimi przodkami". "To określenie wskazuje nam, że wzgórze znane było ze swojej wcześniejszej, długiej historii, być może związanej z przeszłością wczesnoplemienną, czyli z czasami przed powstaniem państwa polskiego" - uważa Grochecki. W 1 poł. XVII w. rody szlacheckie, budując swoją tożsamość, sięgały nieraz do bardzo odległych, a nawet mitycznych tradycji. Naukowiec ma również drugą koncepcję dotyczącą funkcji umocnień i sugeruje, że w miejscu tym istniał innowierczy cmentarz, który mógł być ogrodzony. "Obojętnie, która z hipotez jest prawdziwa; wszystko wskazuje na to, że wzgórze wybrano pod budowę piramidy ze względu na jego długą historię - obok też znajduje się górujące nad otoczeniem wzniesienie, ale nie zostało wybrane pod budowę mauzoleum" - opowiada Grochecki. Archeolog planuje zweryfikować swoje koncepcje. Mają w tym pomóc wykopaliska w miejscach, w których znajdują się relikty wałów. W zeszłym roku przebadał jedynie fragment fundamentów mauzoleum. W czasie tych wykopalisk nie odkryto jednak żadnych fragmentów naczyń czy innych pozostałości, które pomogłyby w potwierdzeniu hipotezy o usytuowaniu w tym miejscu średniowiecznego grodu. W ocenie Grocheckiego mauzoleum jest w kiepskim stanie technicznym. Dlatego w przyszłym roku dzięki finansowaniu urzędu gminy w Krasnymstawie odbędzie się jej renowacja. Ostatnie szeroko zakrojone prace konserwatorskie zabytku miały miejsce w latach 50. XX, gdyż mauzoleum zostało uszkodzone w czasie drugiej wojny światowej. Odpowiedz Link
jutta_t Re: TAK TO SOBIE 13.05.18, 22:51 proprius12.05.2018, 05:57 Smutna, ale przygnębiająco prawdziwa konstatacja. Rob Riemen ma rację. I przypomina trochę Kasandrę, której nikt nie chce słuchać i wszyscy odwracają wzrok, nawet gdy z trojańskiego konia wyszli już ci skryci w jego wnętrzu. Tak, tak, zapewniajmy się, że przecież nie muszą mieć aż tak złych intencji... A skąd w ogóle ta recydywa faszystowskich nastrojów? Rekomenduję świetną, wydaną niedawno w polskim książkę Jeana Louisa Voullierme "Lustro Zachodu". Autor doskonale udokumentował tezę, że niebagatelny udział w triumfalnym pochodzie faszyzmu i nazizmu miały także państwa późniejszej koalicji antyhitlerowskiej, a stopień intoksykacji brunatną ideologią wcale nie był aż tak znów znacząco mniejszy. Hitler był wręcz zafascynowany Ameryką i tym jak biali zapewnili tam sobie "przestrzeń życiową" kosztem niższych, bardziej prymitywnych ras. Podziwiał też brytyjski imperializm. Idee eugeniczne zrodziły się w anglosaskim kręgu kulturowym. Niemcy je tylko powielali. Pomysł by chorych psychicznie i innych nieprzystosowanych likwidować w komorach gazowych zrodził się w Ohio jeszcze przed I wojną światową. Przypomnę też, że linczów na kolorowych dokonywano na amerykańskim południu jeszcze w latach '60-tych. Ech, długo by pisać... We względnie komfortowych warunkach społeczno-ekonomicznych warstewka przyzwoitości, ogłady i tolerancji miewa się całkiem nieźle. Ale gdy tylko się one pogarszają - na skutek kryzysu (gospodarczego, środowiskowego, demograficznego) - zanika bardzo szybko. Stare pytanie o wolność dla wrogów wolności powraca z całą mocą. Niestety, klasyczny liberalizm został zredukowany niemal wyłącznie do wymiaru ekonomicznego i to idąc znacznie za daleko w fetyszyzowaniu wolność słowa i (dowolnych) przekonań. I pozostając w błogim i całkowicie falszywym przeświadczeniu, że wystarczy podporządkować wszystko mechanizmom rynkowym a wytwarzanie większej ilości dobr złagodzi lub wyeliminuje konflikty i napięcia. No, ale dość wyrzekań. Jeszcze nie jest za późno. Odpowiedz Link
jutta_t Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 04:04 Polscy kolaboranci. Ilu ich było i co chcieli osiągnąć, współpracując z hitlerowcami? Aktorzy. Sędziowie. Policjanci. Część Polaków z różnych powodów decydowała się na współpracę z nowymi, okupacyjnymi władzami. Tych, którzy liczyli na wykorzystanie jej do własnych celów, czekało jednak gorzkie rozczarowanie. Największymi wrogami polskich kolaborantów okazali się bowiem… sami Niemcy. Odpowiedz Link
jutta_t Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 04:04 opracowanym w 1942 r. przez Delegaturę Rządu na Kraj raporcie "Trzy Warszawy” szacowano, że 5 procent jej mieszkańców to "Warszawa haniebna”, 70 procent jest biernych, ale życzliwych ruchowi oporu i w końcu 25 procent to "Warszawa walcząca”. Można założyć, że poza stolicą, będącą centrum politycznego, militarnego i ekonomicznego oporu, proporcje były gorsze. Wszędzie też do tej grupy "haniebnej” zaliczano donosicieli, ludzi szantażujących, wyłapujących, wydających (a nieraz i zabijających) Żydów, członków konspiracji czy radzieckich jeńców wojennych, utrzymujących i demonstrujących zażyłe kontakty z okupantami, urzędników ze zbytnią gorliwością wykonujących polecenia władz (lub nawet je uprzedzających). Są to przykłady ewidentne, już podczas okupacji budzące odrazę i karane przez podziemne sądy. Odpowiedz Link
jutta_t Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 04:05 Trudniej jest ocenić np. ludzi kultury, którzy znacznie chętniej niż się powszechnie sądzi, nie podporządkowywali się zaleceniom bojkotu i zarejestrowali się u okupacyjnych władz. Dawało to im możliwość występów np. w oficjalnych teatrzykach, grania w niemieckich filmach, pisania do oficjalnej prasy. Tylko w Warszawie było pięć tysięcy takich przypadków! Z drugiej strony trudno się dziwić aktorom czy muzykom, że chcieli występować (pisarze czy naukowcy mogli jeszcze pisać „do szuflady”). Nieraz też zatrudnienie w niemieckiej instytucji dawało doskonałą "przykrywkę” dla działalności konspiracyjnej (jak np. część naukowców zatrudnionych w krakowskim Instytucie Niemieckiej Pracy Wschodniej). Ale żeby nie popadać w skrajność – takich przypadków była mniejszość! Odpowiedz Link
jutta_t Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 04:07 Domena publiczna Podziel się REKLAMA Niełatwe są zwłaszcza oceny zachowań w Generalnym Gubernatorstwie, traktowanym przez Niemców podobnie jak Brytyjczycy traktowali swoje kolonie, gdzie najniższe szczeble władzy oddawano w ręce "tuziemców”. Polskie były więc w znacznej części wymiar sprawiedliwości, policja, administracja lokalna. Np. w 1943 r. w dystrykcie radomskim, na 2,3 mln nie-Niemców przypadało zaledwie 400 niemieckich urzędników cywilnych, jeden na 56 tys. ludności i 45 km²! Polscy sędziowie, policjanci, burmistrzowie bezsprzecznie współpracowali z władzą, ale nie ulega równocześnie wątpliwości, że bez nich okupacyjna codzienność byłaby jeszcze trudniejsza. Wśród tzw. granatowych policjantów były osoby wysługujące się władzy, gorliwie tropiące szmuglerów czy Żydów, ale jednocześnie około jednej trzeciej z nich było związanych z konspiracją! Od strategii przetrwania po "Dywizjon Orła Białego” O ile też w Generalnym Gubernatorstwie, gdzie nie było przymusu germanizacyjnego, Volksdeutschów postrzegano jako ewidentnych zdrajców to na Górnym Śląsku czy Pomorzu przyjmowanie III grupy DVL było akceptowaną – również przez Rząd na Uchodźctwie – strategią przetrwania. Podobnie część górali, zawsze pozostających w stanie nieformalnej autonomii i utylitarnie traktujących każdą władzę, zaakceptowała ofertę okupantów utworzenia „narodu góralskiego”, traktując to w kategoriach strategii dostosowawczej, a nie kolaboracji. Jednocześnie Podhale stało się jednym z istotniejszych ośrodków zbrojnego oporu. Odpowiedz Link
jutta_t Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 04:10 też w Generalnym Gubernatorstwie, gdzie nie było przymusu germanizacyjnego, Volksdeutschów postrzegano jako ewidentnych zdrajców to na Górnym Śląsku czy Pomorzu przyjmowanie III grupy DVL było akceptowaną – również przez Rząd na Uchodźctwie – strategią przetrwania. Podobnie część górali, zawsze pozostających w stanie nieformalnej autonomii i utylitarnie traktujących każdą władzę, zaakceptowała ofertę okupantów utworzenia „narodu góralskiego”, traktując to w kategoriach strategii dostosowawczej, a nie kolaboracji. Jednocześnie Podhale stało się jednym z istotniejszych ośrodków zbrojnego oporu. REKLAMA Przywódca "ruchu góralskiego” Wacław Krzeptowski, powieszony przez oddział AK 20 stycznia 1945 r., w 1942 r. podjął nieudaną próbę utworzenia "legionu góralskiego”. Usilnie zabiegał też u Hansa Franka o powołanie samodzielnego państwa góralskiego. Władze niemieckie odmówiły mu, podobnie jak wcześniej innym Polakom, mającym nadzieję na powtórkę z I wojny i utworzenie jakiegoś kadłubowego "Reststaat” z własnym rządem i wojskiem, które pomoże w zwycięstwie nad ZSRR. Zwłaszcza bezpośrednio po zakończeniu kampanii wrześniowej, poglądy o konieczności dogadania się z Niemcami były, choć na pewno nie powszechnie, to jednak zauważalne. Władysław Studnicki, czołowy polski germanofil, zapewne nie przesadzał, pisząc że jesienią 1939 r.: Przychodzili do mnie ludzie z różnych środowisk społecznych, reprezentujących różne kierunki polityczne. […] Uważali oni, że należałoby pertraktować z Niemcami, utworzyć Komitet Narodowy, wysłać do Berlina jakąś delegację, że trzeba ratować co się da. Mówili, że jest moim obowiązkiem wziąć sprawy w swoje ręce. Na zdjęciu: Jednym ze zwolenników werbowania Polaków do współpracy był Hans Frank REKLAMA Bundesarchiv/CC-BY-SA 3.0 de Podziel się Studnicki wielokrotnie próbował przekonać Niemców o wspólnym uderzeniu na ZSRR, jego propozycje jednak odrzucono, a germanofil ostatecznie wylądował w więzieniu. Wspólny wróg – ZSRR – był najczęstszą platformą ewentualnego porozumienia. Pogłoski o tworzeniu polskich oddziałów mających walczyć u boku Wehrmachtu przeciwko "Krajowi Rad” kursowały latem 1940 r., po agresji Niemiec na ZSRR rok później, czy zwłaszcza po odkryciu zbrodni katyńskiej, kiedy przez Polskę przeszła fala nienawiści do radzieckich komunistów. Wydaje się też, że gdyby wtedy Hitler zgodził się na propozycje, wychodzące jednocześnie z dwóch rywalizujących z sobą kręgów narodowosocjalistycznego establishmentu: wokół Hansa Franka i Heinricha Himmlera, powołania Polaków pod broń, jakaś "Dywizja Orła Białego” nie tylko by powstała, ale rzucono by ja, z odpowiednim propagandowym rozgłosem, do walki. Hitler ustąpił dopiero jesienią 1944 r. Polskie oddziały zaczęto wtedy formować, nie było już jednak możliwości i czasu ich użycia. Trzeba przyznać, że Polacy mieli podczas wojny trochę szczęścia, że gotowość i chęć współpracy nie występowała równocześnie po obu stronach. Odpowiedz Link
black_jotka Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 17:06 Paweł Pawlikowski triumfuje w Cannes "Zimną wojną". Sukces obrazu świętował ze wspaniałą aktorską ekipą, a przede wszystkim z żoną Małgorzatą Belą. Mimo że dzieli ich 20 lat różnicy są szczęśliwą i zgodną parą. Odpowiedz Link
black_jotka Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 17:13 "W 2012 roku na całym świecie zmarło około 56 milionów osób; 620 tysięcy z nich zginęło w wyniku ludzkiej przemocy (wojna pochłonęła 120 tysięcy ofiar, a przestępczość kolejnych 500 tysięcy). Natomiast 800 tysięcy popełniło samobójstwo, a 1,5 miliona zmarło na cukrzycę. Cukier jest obecnie groźniejszy niż proch (...) (...) W 2010 roku otyłość i powiązane z nią choroby były przyczyną śmierci około trzech milionów ludzi, podczas gdy terroryści zabili w sumie na całym świecie 7697 osób, w większości w krajach rozwijających się. Dla przeciętnego Amerykanina lub Europejczyka dużo bardziej śmiertelne zagrożenie niż Al-Kaida stanowi Coca-Cola (...) (...) Zredukowaliśmy umieralność w wyniku głodu, choroby i przemocy: teraz będziemy zmierzali do tego, by pokonać starość, a nawet samą śmierć. Wydźwignęliśmy ludzi z koszmarnej udręki: teraz zajmiemy się tym, by dać im szczęście. Podnieśliśmy ludzkość ponad właściwy zwierzętom poziom walki o przetrwanie: teraz naszym celem będzie awansowanie ludzi do poziomu bogów i przekształcenie gatunku homo sapiens w homo deus" / Harari, Homo deus. Krótka historia jutra / Odpowiedz Link
black_jotka Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 17:13 "Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... ...i przychodzi w życiu taki czas, kiedy wszystko się kończy…" dla naszego znajomego dziś przyszedł taki dzień a nasze życie trwa nadal do j u t r a Odpowiedz Link
black_jotka Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 17:14 " Nie ma jak marzenia , aby stworzyć przyszłość . Utopia dzisiaj , ciało i kości jutro . " Victor Hugo Odpowiedz Link
black_jotka Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 20:24 Królik na polskim stole. Jeden z najzdrowszych rodzajów mięsa Teraz kupisz w dyskoncie Delikatne, soczyste i bardzo zdrowe mięso o wyjątkowym smaku. Choć Polska jest jednym z czołowych producentów króliczego mięsa w Europie, rocznie zjadamy go zaledwie ok. pół kilograma. Warto to zmienić. Odpowiedz Link
black_jotka Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 21:47 Aktorka miała 69 lat. Margot Kidder zasłynęła z roli Louis Lane w filmach o Supermanie (z Christopherem Reeve w roli tytułowej). Informację o śmierci artystki zamieścił dom pogrzebowy Franzen-Davis. Czytamy, że aktorka odeszła wczoraj, w domu. Odpowiedz Link
black_jotka Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 22:34 Ty tez możesz nałożyć sankcje na Rosję... Nie zapłać rachunek za gaz... Odpowiedz Link
black_jotka Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 22:39 Pewna kobieta przechodziła obok domu publicznego, gdzie odbywała się wyprzedaż sprzętów. Kupiła papugę w klatce, przyniosła ją do domu. Klatka była przykryta płachtą, którą kobieta podniosła. ?- O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa się papuga. ?Kobieta szybko zakryła z powrotem klatkę płachtą. Po jakimś czasie ze szkoły przychodzą córki i dopominają się, aby im pokazać papugę. Matka postanawia zaryzykować i odkrywa klatkę: ?- O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki... ?Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy mąż i też chce widzieć papugę. Kobieta postanawia dąć jej ostatnia szansę i odkrywa klatkę: ?- O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko Zygmuś ten sam stary, wierny klient... Odpowiedz Link
black_jotka Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 23:29 Co alkohol nam daje? Bardzo duzo. Pod wpływem alkoholu można nareszcie bez wstydu nareszcie być sobą... Odpowiedz Link
black_jotka Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 23:30 -Różo,słyszałaś, Cyla już piątego męża do krematorium zawiozła! -Zycie jest niesprawiedliwe. Niektóre kobiety nie maja nawet jednego męża,a niektóre nimi pala piece... Odpowiedz Link
black_jotka Re: TAK TO SOBIE 14.05.18, 23:34 z netu...to co teraz napiszę wydaje się niemożłiwe, a jednak - jakiś czas temu (20 lat) zaadaptowaliśmy na letniskowy dom starą stodołę. Po pewnym czasie ujawniły się w niej szerszenie, które miały swoje gniazdo gdzieś pośród belek strychu. Z początku latały, buczały, ale nas nie atakowały, tak jakby zaprzyjaźniły się z nami. Kiedy zjawiał się u nas jakiś gość im nieznany, to starały się go wystraszyć, a gdy ich obecność stawała się zbyt natrętna, to chwytałem je do szklanki, "podbierając" sztywną kartką pocztową i wypuszczałem na strychu. Czasem siadały mi na ręce i robiły sobie toaletę, czyściły odwłok, czułki cichutko mrucząc. Nasz sąsiadka (mieszka 300 m od nas) pani Janeczka, opowiedziała nam, że od dawna też i u niej szerszenie są Jej przyjazne, ale gdy raz przyjechał do niej jakiś kuzyn i trochę "podchmielił", to go szerszeń użądlił. Według niej, szerszenie traktują dom (stodołę) jako swoje gniazdo i wszystkie żyjące w nim istoty uważają za członków szerszeniej rodziny i bronią je przed obcymi. To są piękne i mądre owady i po coś kiedyś zostały "stworzone", może po to abym mógł je pokochać .... .................................................... ot takie to są moje "miłości na starość" Odpowiedz Link