seremine
04.10.13, 00:21
~WUHA
Kiedyś p. Tomuś błyszczał na salonach swoją inteligencją, refleksem (z francuska duch esprit), oraz całą masą cudownych przymiotów, ja w swej zdolności zimnej oceny, rachunku jego sumienia, uprzedzałem, taki mężczyzna może zostać samotnym żaglem na firmamencie zimnej dali, żadna nawet najgłupsza, nie zaufa temu agentowi, nawet ja mądry i spokojny, wiem, jego słowa o przyjaźni, miłości, bliskości, upragnionego ciepła, to zwykły ociekający podejrzeniem, brakiem zaufania, jad, trucizna, sprzedawczyka spojrzenie, w nim zawsze będzie Don Pedro z Krainy Deszczowców, ale mam propozycję, niech tam zostanie i nauczy się tam żyć, kiedy z przyjemnością strącał do niebytu otchłani głupie i naiwne, niech sobie kupi brzydkiego i śmierdzącego kota, który mu będzie regularnie sikał i robił kupy do łóżka, a kiedy zrozumie swoje grzechy, niech wstąpi do zakonu milczków i pozostanie tam na wieki nawet bez oznaczonego grobu. Za to co zrobił, tylko to mu pozostało, a zrobił jedno zło, najgorsze jakie może zrobić agent, który działa pod przykrywką, on to robił z przyjemnością, on sam sobie się podobał i sam sobie imponował, teraz samotność niech będzie jego przyjaciółką do ostatnich dni, a kiedy nawet spotka kogoś sympatycznego, to niech sam cierpi katusze braku wiary czy ta sympatia dla niego czy dla jego pieniędzy, bo ja wiem że kiedyś ktoś go orżnie dokładnie, i tak koło się zamknie, nosił wilka razy kilka, ponieśli i wilka, no i każda kosa kiedyś na swój kamień trafi, idź i gnij, niech ci to zostanie!!!!!!!!!!!!!!!!