zamyslona_7
13.10.13, 22:10
Często myślimy, że aloes jest kaktusem, tymczasem należy do rodziny liliowatych – podobnie jak cebula – i liczy około 400 gatunków. Dzięki temu występuje pod tak różnymi szerokościami geograficznymi. Za co był kiedyś ceniony?
Niektórzy używali proszku z jego startej żywicy jako pachnidła odświeżającego pościel i ubranie. Jednak zasłużoną sławę zyskał jako środek łagodzący i przyspieszający gojenie się ran. Żel uzyskany po przełamaniu liścia stosowano na oparzenia, zmiany skórne, ukąszenia owadów, odmrożenia.
O tym, że dawni medycy nie mylili się, świadczą współczesne badania. Naukowcy znaleźli w aloesie aminokwasy pomagające w regeneracji tkanek, substancje przeciwzapalne i przeciwbólowe.
Wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenia spowodowała, że aloes trafił na parapety okienne naszych babć, jako składnik żywej apteczki. Współcześnie, nawet jeśli nie mamy go w domu, to i tak możemy korzystać z jego dobrodziejstw.
Koncerny farmaceutyczne chętnie wykorzystują – głównie gatunek Aloe Vera – do celów leczniczych i kosmetycznych. Znajdziemy go więc zarówno w składzie kremów i szamponów, jak i preparatów odchudzających czy wzmacniających odporność organizmu. A już przywrócony do łask sok z aloesu robi ostatnio prawdziwą karierę.
Na wzmocnienie odporności i kłopoty żołądkowe....
Sok powstaje z wyciśniętych liści aloesu, w których skórce znajduje się aloina i emodyna – kluczowe substancje wykorzystywane m.in. w preparatach na problemy trawienne (zaparcia), ale także odchudzających. Dlaczego? Obie podrażniają, czyli przeczyszczają przewód pokarmowy. Składniki soku powodują także efektywniejszą absorpcję protein, eliminują toksyny, łagodzą zgagę. Stosuje się go wspomagająco w owrzodzeniach żołądka czy zespole jelita drażliwego. Aloes przywraca bowiem prawidłowe pH żołądka (ok. 5,5) oraz hamuje wydzielanie kwasu solnego i pepsyny, które drażnią jego śluzówkę.
Inne jego zasługi zdrowotne, to na przykład obniżanie poziomu glukozy we krwi. Dzięki zawartości wielocukrów, łatwo przyswajalnych witamin (m.in. A, B1, B2, B6, B12, C i E) i minerałów (m.in. wapń, żelazo, potas, chrom, magnez, miedź i cynk), saponin i aminokwasów. Ponadto sok i nalewki z aloesu zaleca się osobom, które chcą wzmocnić organizm profilaktycznie lub po przebytej chorobie. Zawarte w tych napojach mukopolisacharydy doskonale bowiem pobudzają aktywność makrofagów, które niszczą bakterie i wirusy oraz stymulują układ odpornościowy.
Nasze babcie przygotowywały nalewki na wypadek problemów żołądkowych. My zaś możemy kupić soki i preparaty z aloesem – w coraz większym wyborze – w sklepie i w aptece. Ale wciąż, nie mniej skuteczny napój, możemy przygotować w domu.
Warunek? Roślina musi mieć 3-5 lat, jej liście ok. 20 cm, a tydzień przed oberwaniem liści (podobnie jak w przypadku sałaty nie używajmy noża) nie powinniśmy jej podlewać. Przygotowanie soku w wariancie z cytrusami jest wyjątkowo proste. Odrywamy kilka dolnych liści (garść albo dwie), bo zawierają najwięcej cennych składników. Aloes myjemy i wkładamy do lodówki na 24 godziny. Potem wydrążamy miąższ, dodajemy 1/2 litra soku z cytryny i/lub pomarańczy, miksujemy. Sok przechowujemy (do 7 dni) w ciemnej buteleczce w lodówce. Pijemy 1 łyżeczkę 2-3 razy dziennie.