Dodaj do ulubionych

A mój synek nie chce być w chuscie :(((((

10.05.07, 20:07
Witam i pozdrawiam serdecznie Wszystkich!!!, od dawna czytam to forum i jestem
w nim prawie zakochana, dzis postanowiłam napisac z prośba o rade...
Od kilku dni mamy wymarzonego , pięknego Hoppa, ktorego nawet nauczylam sie
wiązac. Tylko ze włozony do chusty Synuś, 8 tygodniowy, płacze i pręży sie i
ani mu w głowie korzystać z uroku zachustowania.....
Jeszcze sie nie zniechęcam, ale smutno mi ze nam nic nie wychodzi.
Czy Wasze początki tez były trudne???A moze mój Synek jest niechustowy???
Pytanie do Mysi, czy jeszcze są miejsca na warsztaty w Poznaniu????????
Obserwuj wątek
    • agamamaani Re: A mój synek nie chce być w chuscie :((((( 10.05.07, 20:54
      może za lekko wiążesz. moze musisz zmienić pozycję młodego ( np zrobić kołyskę,
      albo dla odmiany kieszonkę)
      czy młody jest wyspany?? najedzony??
      a może po prostu trzeba mu dac czas na zaaklimatyzowanie się w chuście (
      najpierw 5 potem 10 minut..
      moze mu za ciepło??
      • jazzoo Zgadzam sie ... 10.05.07, 21:19
        to samo chcialam napisac co agamamaani ;))
    • ithilhin Re: A mój synek nie chce być w chuscie :((((( 10.05.07, 21:19
      zwroc uwage jak ma ulozone nozki - tak przynajmniej wynika z mojego
      doswiadczenia - moj Michalek tez sie prezy i placze kiedy cos "schrzanie".
      no i maluch tez musi sie pryzwyczaic do nowosci - nie rob gwaltownych ruchow,
      poruszaj sie podczas wkladnia, mrucz albo "szuszaj", moze najpierw pobujaj go w
      hamaczku?

      wiecej tutaj:
      www.chustomania.pl/online/webshop.nsf/0/8B9C42FEEA43E7EDC125728A004D85D4
      • olivia38 Re: A mój synek nie chce być w chuscie :((((( 10.05.07, 22:36
        Co to znaczy szuszaj??
        • anie5 Re: A mój synek nie chce być w chuscie :((((( 10.05.07, 23:08
          olivia38 napisała:

          > Co to znaczy szuszaj??

          szszsz...szszsz... to uspakaja noworodki :-)
      • mamuk1 Re: A mój synek nie chce być w chuscie :((((( 10.05.07, 22:46
        Moje dziecko ma humory, czasem siedzi w chuście, a czasem sie drze. Wczoraj
        zasneła małżowi w kółkowej, a dzisiaj mi w kieszonce w Madricie.
    • olivia38 Re: A mój synek nie chce być w chuscie :((((( 10.05.07, 22:35
      Kochane, dzieki za pocieche, synus juz mocno spi, ale
      jutro ponowie proby korzystajac z waszych rad. :)
      • michalkowa1.nati Re: A mój synek nie chce być w chuscie :((((( 10.05.07, 23:46
        Nie przejmuj się, początki mogą być trudne, ale większość kłopoów mija z czasem.
        Mój Michałek też nie chciał być na początku noszony w Kołyskach, ale bardzo
        polubił Kieszonkę, Koalę i wszytkie inne wiązania.
        • ithilhin Re: A mój synek nie chce być w chuscie :((((( 11.05.07, 08:08
          to tak jak moj Michal :-)
    • kajkasz1 Re: A mój synek nie chce być w chuscie :((((( 11.05.07, 09:13
      tańcowały dwa Michały ... po forum
      • kajkasz1 Re: A mój synek nie chce być w chuscie :((((( 11.05.07, 09:17
        za szybko enter
        może spróbuj go obrócić bardziej do siebie, jak do karmienia
        lub nakarmić w chuście - na mojego to działało
    • mariken Re: A mój synek nie chce być w chuscie :((((( 11.05.07, 10:03
      chodzisz w chuście po domu? moja kalina protestowała ile miała sił, wyszłam z
      domu i protesty się skończyły ;))))

      joaska
      • kamyszkasia Re: A mój synek nie chce być w chuscie :((((( 11.05.07, 10:09
        o to to to :)
        Zośka też w domu strzela fochy a na dworze jest zachwycoona :)
    • olivia38 I jeszcze inne problemy :) 11.05.07, 11:26
      Dzieki, dzieki, dzieki!!!
      Za wszystkie rady, bede je probowala wykorzystac. O ile znow odwaze sie mlodego
      zapakowac w chuste. Na razie nawet jak go wloze to nie mam szans na chodzenie z
      nim nawet po domu bo uszy i serce mi peka od jego krzyku, na razie nic nie
      dziala, dopiero wysuplany sie uspokaja. Bo z natury jest dzieckiem pogodnym i
      spokojnym :)))
      Drugi moj problem to tesciowa,( z ktora mieszkamy) ktora widzac moje proby cala
      w nerwach kazala mi ich zaprzestac, bo wnuczkowi niewygodnie, bo kregoslup mu
      sie uszkodzi, bo to niezdrowo....itp. Jak ja przekonac, chyba tylko gdy zobaczy
      wnuczka spokojnego , zawinietego??? Tak wiec na razie jestem w rozterce, nie
      wiem co robic???
      Ogladam Wasze zdjecia z maluszkami i mam nadzieje ze niedlugo my tez tak
      :))))))))))))))))))(Musi sie udac)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka