smoczek5
19.08.05, 14:24
poszliśmy do sklepu zaopatrzyć się w pierwsze pieluszki, bo czas najwyższy.
Stoimy sobie przed półką, trochę zagubieni ilością tego wszystkiego. Nagle
dostrzegam pampersy newborn i z satysfakcją pokazuję mu - to te! A mój mądry
mąż bierze je do ręki i czyta 2 do 5 kg i robi wielkie oczy, a ma wielkie
nawet wtedy jak ich tak nie wyłupia i mówi - no nie chcesz dziecko trzymać z
pięciokilogramową kupą w pieluszce, przecież nikt tyle na raz nie robi! No
chyba, że ja czegoś nie wiem. To taka paczka starczy nam na parę mniesięcy!
Obok stały jakieś większe pieluszki. Pokazuję mu więc te (ciągle myśląc, że
on żartuje) i mówię - tak popatrz, a te przyjmują aż 18 kilo kupy to dopiero
technologia! I wtedy załapał, że coś jest nie tak i dostaliśmy takiego ataku
śmiechu, że nie zdążyłam do kibelka.
ON NAPRAWDĘ TAK MYŚLAŁ!
A on jest zupełnie normalny i inteligentny. Nie wiem, ostatnio ma alergię i
bierze jakieś leki. Może to przez nie taki spadek formy...