Gość: Patryk
IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net
16.08.04, 01:02
Mimo tytulu bedzie na powaznie.
Jaki jest status materialny lekarza w Polsce-lekarz lekarzowi nie musi
tlumaczyc.Jakim nakladem pracy i jakim kosztem osiaga sie przecietny status i
poziom zycia,to tez lekarz lekarzowi nie musi tlumaczyc.To ,ze dla wiekszosci
tzw.spoleczenstwa lekarz jest albo "ciezkim frajerem do wydojenia"
(sakramentalne:"a kto wam kazal isc na medycyne,wiedzieliscie jakie sa
zarobki" itd.) lub lapowkarzem bez skrupulow ("pokarz lekarzu,co masz w
garazu" + "a dziesiec razy tyle w kopertach")-to juz tez dobrze wiecie.
Zapomnialbym o niesmiertelnych "dyzurach,z ktorych macie druga pensje",
ktorych lekarzom kazdy zazdrosci,jakby w Polsce zaden pan Zdzicho albo pani
Stasia nie mogli po jednym etacie zatrudnic sie na kolejne pol jako nocny
portier w hipermarkecie albo sprzataczka w odpowiedniej firmie(nawet stawki
godzinowe sa podobne :-))
Ale do rzeczy-czy tak dalej byc musi?A moze skorzystac z idei innych
samorzadow zawodowych w Polsce
(m.in.notarialnych,adwokackich,radcowskich),skorzystac z formalnych
uprawnien,zawartych w ustawie o samorzadzie lekarskim-i zagrac wedlug
regul ,zgodnie z jakimi politycy i tzw.spoleczenstwo z nami graja?
Samorzad lekarski,pod jednym wzgledem stanowi wyjatek w kraju.
Jako jedyna z korporacji zawodowych NIE WPROWADZILA
tzw.cen minimalnych na swoje uslugi ( a dyskusja na ten temat miala miejsce
chyba w 95 r-wprowadzic czy nie).Maja swoje widelki notariusze,adwokaci,radcy
prawni,architekci.Kazdemu,kto zlamalby cene-groza powazne sankcje ,lacznie z
pozbawieniem winnego "niesuboordynacji" prawa do wykonywania zawodu-nadanie
go i odebranie lezy w gestii kazdej korporacji.
A teraz wyobraz sobie taka sytauacje:Naczelna Rada Lekarska uchwala,ze
np.godzinna stawka,za ktora lekarz moze podnajac swoje uslugi
(szpitalowi,prywatnemu wlascicielowi kliniki,przychodni publicznej lub
niepublicznej) to dla specjalisty od 80-250 zl,dla profesora 150-450 zl
a dla lekarza bez specjalizacji lub w trakcie45-140 zl (ceny podaje
realne,nie z sufitu,uwzgledniajac roznice w sredniej placy w USA,Europie i w
Polsce).I tak dalej,i tak dalej przez wszystkie procedury lacznie ze
stomatologia.Co sie dzieje z osobami podejmujacymi sie pracy za nizsze stawki?
Otrzymuja dwukrotne upomnienie (w odstepie miesiaca)a nastepnie pozbawia sie
je prawa do wykonywania zawodu "za godzenie w interesy samorzadu lekarskiego"
np. na 5 lat.Kto po takiej sankcji pracowalby nadal,popelnialby
przestepstwo "wykonywania zawodu lekarza bez wymaganych uprawnien"-a samorzad
pilnowalby prokuratora,zeby sprawe finalizowal w sadzie.
Niestety,to tylko hipotetyczny scenariusz.Ale znamienny dla mnie jest fakt,ze
tylko samorzad lekarski w Polsce ze wszystkich korporacji takich uchwal
jeszcze nie podjal...
P.S. Nie wiem jak w EU,ale w USA ten mechanizm tak wlasnie funkcjonuje.Za
przyjecie pacjenta za nizsza niz ustalona przez state board stawke ,traci sie
uprawnienia do wykonywania zawodu.
P.S.II.Uprzedzajac oburzonych "pacjentow"-dla was,kochani to nic nie
zmienia.Nikt w Polsce nie umrze z powodu tego,ze lekarz bedzie zarabial
godziwiej-wrecz przeciwnie!!!.Wy dalej przychodzicie do szpitali i
przychodni ,tak jak "drzewiej bywalo"("za darmo") ,nikt wam nie powinien
nawet wrecz probowac podniesc w jakikolwiek sposob podatkow czy skladek-bo
bylby to problem politykow ,nie wasz.Po prostu politycy musieliby mniej
pieniedzy ukrasc lub mniej wyrzucic w bloto!
P.S.III Przepraszam za brak polskich czcionek.