Dodaj do ulubionych

barszcz raz jeszcze

15.01.05, 19:21
Wiem,że na temat barszczu było już bardzo dużo.Ale ja mam z nim
problem.Jestem w gotowaniu całkiem niezła ale z barszczem nie potrafię sobie
poradzić.Nie wiem czy to tylko moje odczucie,ale buraki już nie smakują jak
kiedyś.I choćbym gotowała wywar z 5 kg to smaku buraczanego w nim nie
ma ,jeno kolor buraczany.Dla poprawy smaku muszę się posiłkować proszkiem z
torebki .Czy ja robię coś nie tak?
Obserwuj wątek
    • dispell Re: Nie kisisz buraków... 15.01.05, 19:24
      ...czyli nie ma tzw."smaku" Obierz cieniutko buraki, pokrój na plasterki, zalej
      gorącą wodą (możesz dodać soli i czosnku)i poczekaj tak z tydzień. Doskonałe
      również do picia jako napój...)))
      • greglis Re: Nie kisisz buraków... 15.01.05, 19:56
        Barszczyk z kiszonych buraczków jest u mnie zarezerwowany na wigilię,:)))
        teraz marzy mi się taki bardzo buraczany jak kiedyś moja babcia robiła,już
        niestety nie zdradzi mi receptury,ale smak pozostał
        • qubraq Re: Nie kisisz buraków... 16.01.05, 00:33
          greglis napisała:

          > Barszczyk z kiszonych buraczków jest u mnie zarezerwowany na wigilię,:)))

          a dlaczego ? czy to sprawa religii? dziewczyno pij zakwas ile tylko masz siły!
          Kwieta Ci moze to natychmiast wyjaśnic, że każdy litr winnego barszczu na zimno
          czy na gorąco to jeden dzień (albo tydzień, juz nie pamiętam!) zycia więcej!
          Andrzej
          • em_es Odkąd zakisiłam barszcz ... 16.01.05, 11:02
            .. po przeczytaniu Twojej Andrzeju dyskusji z Kwietą na temat kiszenia to chyba
            już nie będę jadać innego barszczu :) Doskonały smak, a produkcja banalnie
            prosta. Ugotowałam wywar z kilku buraków, jarzyn i kostki rosołowej, dolałam
            zakwasu, doprawiłam tylko solą, pieprzem, kminkiem, dodałam łyżeczkę masła -
            wyszedł gar poezji pt. barszcz :) Idąc za Waszymi radami po zlaniu zakwasu
            buraki zalałam ponownie, kolor ma już właściwy, więc pewnie jutro ugotuję.
            Ja się chyba uzależniłam od kiszonego barszczu, pasuje mi chyba do
            wszystkiego :)
            • em_es Barszczyk kiszony po raz enty :) 16.01.05, 22:58
              Dodam jeszcze w kwestii buraczków, że moim zdaniem najlepsze są takie podłużne,
              żadne inne takiego koloru i smaku nie mają. Bliżej wiosny napiszę jaki to
              gatunek - jak będę kupować nasiona, teraz nie pamiętam nazwy :)
            • Gość: Kapiszon Re: Odkąd zakisiłam barszcz ... IP: 80.51.233.* 17.01.05, 17:05
              A można linka do tej dysksji?
              Bo nie wiem w jakich proporcjach kisić ...
              A taki naturalny barszcz ze sklepu, to warty polecenia?
              • qubraq Re: Odkąd zakisiłam barszcz ... 18.01.05, 20:45
                Gość portalu: Kapiszon napisał(a):

                > A można linka do tej dysksji?

                Boże nie pamiętam zadzwonie do Kwiety i zapytam może ona pamięta a jak nie to
                posukam w moim archiwum bo interesujące mnie wątki przenoszę, choć nie bez
                trudności, ze względu na wprowadzone przez Gazetę makra, do swojego archiwum.

                > Bo nie wiem w jakich proporcjach kisić ...

                Napełniam wielki słój do połowy pociachanymi obranymi burakami takimi własnie
                jak napisano niezbyt dużymi i podłużnymi oraz pomiażdżonymi pięścią albo
                deseczką ząbkami ( na słój 3 litrowy ja akurat, lubiący czosnek daję pół
                główki!) czosnku razem z łupiną, w której, jak mówi Makło jest sam cymes,
                jesli sam wybieram z kosza to biorę takie jak piszę i patrzę czy jest
                dostatecznie czarny co wskazuje na jego tzw. "sokowość";
                zalewam toprzegotowaną jeszcze dość gorącą wodą i, jak nauczyła mnie Agata z
                Krasnowa, lekko solę np. solą morską gruboziarnistą albo kłodawską bez jodu.
                Nakrywam szmatką żeby mi octówki nie narobiły octu i na okno(Boze, czego na tym
                oknie nie ma!). U mnie to stoi 4-5 dni - nie pleśnieje pachnie cudownie, któraś
                z dziewcząt juz drugiego dnia nie wytrzymała i zaczęła jego spożywanie!
                Jak zleję pierwszy nalew to zalewam ponownie - jest troche słabszy ale nie
                gorszy!
                Ze wstydem przyznaję że jestem taki chamsko leniwy że nawet mi się nie chce
                gotować przwdziwego barszczu tylko robię z kostki bulion grzybowy dodaje drugie
                tyle bardzo gorącego ale niezagotowanego soku buraczano-jabłkowego f-my Hortex,
                który jak dla śmiechu nazywa sie u nich "Barszczykiem ...." a nie sokiem ale
                pies z nimi tańcował skoro jest odpowiedni dodaję ząbek czosnku utarty ze solą
                tak jak uczą w szkole Leith's w Londynie i dodaje do tego zakwasu tyle ile mi
                potrzeba do smaku - ja dodaję ok. połowę tego co soku buraczanego, o! i piję
                gorący do wszystkiego. Przysięgam, kiedys takim zakwasem ale jeszcze bez
                czosnku zakwaszałem zbyt słodkie wino różane i wyszło fajne, na prawdę!
                Smacznego

                > A taki naturalny barszcz ze sklepu, to warty polecenia? Tamten barszczyk
                chyba f-my Krakus jest dobry ale moim zdaniem trochę zbyt pieprzny ale może sie
                mylę kilka razy go próbowałem i zawsze ten sam efekt, zreszta Krakusowa zupa
                pomidorowa trochę zbyt mulista jest też moim zdaniem nadmiernie "upieprzona"!
                Tych koncentratów w sloikach czy butelkach nie próbowałem. Do dzis pamietam
                natomiast smak barszczu pitnego z koncentratu UNRRY z lat 1946-48. Był wtedy
                jeszcze taki pomarańczowy ser szwajcarski ale bez dziur, kawa neska w
                zlocistych torebeczkach takie małe konserwki z serem z szynką lub paróweczki w
                sosie pomidorowym, pamietam dokładnie smak każdego przysmaku!!!
                Andrzej


                • em_es Re: Odkąd zakisiłam barszcz ... 18.01.05, 22:35
                  Dziś spożyliśmy barszcz ugotowany na zakwasie na ponownie zalanych burakach -
                  wspaniały :) Je też leniwa, ale gotuję ze 4 obrane i pokrojone buraki z
                  włoszczyzna, grzybkiem, kostką rosołową,liściem laurowym i zielem angielskim,
                  odcedzam, po czym dolewam zakwasu (ok. tygodnia przy kominku stojącego) -
                  właściwie oprócz kminku, soli i pieprzu nic temu barszczowi nie trzeba. Z
                  racji, że się od kiszonego barszczu uzależniłam, to nabyłam 3-litrowy gliniany
                  garnek celem kiszenia buraków na okrągło :)
          • greglis Re: Nie kisisz buraków... 17.01.05, 09:36
            To nie jest sprawa religii,po prostu kiszony barszcz,podobnie jak smażony karp
            smakuje nam tylko w wigilię i tak już zostanie.A ja zastanawiam się tylko nad
            jakością buraków jaie są w sprzedaży,bo one nawet surowe czuć stęchlizną a nie
            burakiem
            • Gość: Cynamoon Re: Nie kisisz buraków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 10:21
              No coz.
              Z doswiadczenie wiem, ze zeby barszcz byl pyszny i mial piekny kolor nalezy uzyc
              do niego burakow ugotowanych osobno lub upieczonych.
              Najpierw gotuje sie wywar z warzyw (jak ktos musi to zapewne moze i miesno
              warzywny ugotowac), nastepnie do gotowego wywaru wrzuca sie ugotowane/upieczone
              i starte lub pokrojone buraki, dodaje natychmiast odrobine kwasku cytrynowego
              (to zachowuje piekny kolor) gotuje jeszcze ze 2 minutki, a potem wylacza gaz i
              wciska sie czosnek i trzyma chwilke pod przykryciem, zeby sie przegryzlo.
              Potem smietane ewentualnie i juz.

              Mowie o barszczu ze smieciami, do jedzenia, taki do picia robi sie podobnie,
              tylko warzywa odcedza i nie dodaje juz smietany.
    • qubraq Re: barszcz raz jeszcze 19.01.05, 00:54
      Brawo! Całuję Cię w Garnek pełen zakwasu buraczanego!!!
      Andrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka