Dodaj do ulubionych

dieta bezmleczna

25.01.05, 07:56
i bez produktów mlekopochodnych :( Muszę zrezygnować z mleka do kawy, moich
ulubionych jogurtów, twarożków, że o czekoladzie i tysiącu innych rzeczy nie
wspomnę. No i co ja teraz będę jeść? Poradzcie. Najgorsze, że ja specjalnie
mięsożerna to nie jestem :/
Obserwuj wątek
    • Gość: berenia Re: dieta bezmleczna IP: 81.210.125.* 25.01.05, 08:20
      Znam ten bol. Dieta bezmleczna wymaga wiecej zachodu i myslenia, ale przy
      odrobinie fantazji da sie przezyc. Najgorzej jest ze sniadaniami.

      Zupy: minnestrone, pomidorowa z mlekiem kokosowym, soczewicowa z mlekiem
      kokosowym i curry, krupnik, rosol, kapusniak, wszelkie zupy kremy miksowane bez
      smietany albo normalne zupy z ktorych odlewasz kubek, miksujesz i dodajesz do
      zupy, zeby zagescic, grecka zupa kurczakowa z cytryna i jajkiem

      Drugie: tu najlepiej czerpac inspiracje z kuchni azjatyckiej (chinska,
      japonska, hinduska), takze greckiej, gdzie potraw mlecznych jest niewiele.
      Mozna robic stir-fries z warzyw i kurczaka, fritaty, kluski z warzywami (np. z
      cukinia, czosnkiem i koperkiem, z brokulami, czosnkiem i papryczka chilli, z
      natka, czosnkiem i orzechami wloskimi). Oprocz tego ryby smazone, pieczone,
      kurczak w tysiacu wcielen.

      Na sniadanie mozna ryz ugotowany na mleku kokosowym z jablkami albo bananami,
      platki z sokiem pomaranczowym i owocami, kluski ze zmiksowanymi mrozonymi
      owocami i mlekiem kokosowym. Albo kanapki z wedlina bez masla (bleeee)
      • Gość: berenia Re: dieta bezmleczna IP: 81.210.125.* 25.01.05, 08:26
        Zapomnialam o pastach do chleba: z cieciorki z oliwa, tahini, czosnkiem i
        cytryna, z grochu z oliwa, czosnkiem i natka pietruszki, z jajek z majonezem i
        szczypiorkiem, z baklazana z oliwa, pietruszka, czosnkiem i kruszonymi
        migdalami.

        Dobre są tez brokuly z gremolata (oliwa, starta skorka z cytryny, natka,
        czosnek)
    • Gość: zorientowana Re: dieta bezmleczna IP: 213.17.230.* 25.01.05, 09:08
      Kiedy moje dziecko ćwiczyło alergię na mleko lekarka mi uprzytomniła, że z mięs
      nie wolno cielęciny, bo cielęta odżywiają się dużą ilością mleka.
    • pitahaya86 Re: dieta bezmleczna 25.01.05, 09:16
      Nie pekaj, dasz rade:)))
      Ja przestalam jesc wszystko co pachnie mlekiem jakies 5 miesiecy temu i mam sie
      naprawde swietnie. Dodam jeszcze, ze byl to tylko i wylacznie moj wybor.
      Nasluchalam sie troche wykladow pewnego profesora i cholera, gosc mie
      przekonal, ale niewazne... Kiedys codziennie zajadalam sie jogurtami, o serach
      juz nie wspomnie i nawet do glowy mi nie przyszlo, ze moglabym te pysznosci
      porzucic, a jednak:))
      Teraz zajadam sporo jajek, drobiu, chudych wedlin, o warzywach i owocach chyba
      nie musze mowic?
      Jedynym grzeszkiem na jaki sobie pozwalam to nalesniki i pizza (uwielbiam), ale
      oczywiscie nie za czesto, bardzo rzadko.
      Pozdrawiam Cie i zycze wytrwalosci!
      • Gość: Cynamoon Re: dieta bezmleczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 09:28
        Pough, a czemu u Ciebie taka dieta? (z ciekawosci pytam...)
        W wiekszosci przypadkow mleko krowie mozna zastapic sojowym, albo ryzowym czy
        nawet owsianym ;)
        No i z sojowego mozesz jesc tofu na rozne sposoby...
        Tal jak ktos juz wyzej wspomnial, pasty ze straczkow (najszybsza:zmixowac
        groszek zielony, sezam uprazony, czosnek, oliwa, sok z cytryny),pasty warzywne,
        paszety z pieczarek albo jajek.
        Oprocz tego kasze kasze i kasze- przerozne.
        W formie np. zapiekanek z warzywami. Albo mozna z nich robic kotleciki.
        Warzywa smazone w ciescie nalesnikowym (zamiast mleka uzyj piwa lub mleka z
        czeego innego albo wody)
        jest sporo mozliwosci wbrew pozorom.
        ja przeszlam przez to tez (dziecko ze sklonnosciami do alergii) i chociaz
        cierpilam na poczatku, jakdlam wcele smacznie i urozmaicenie :-)
        Tez nie za bardzo jem mieso, ale w czasie diety jadlam pieczona piers indyka
        faszerowana morelami lub figami i rodzynkami
        oraz pulpety (do kaszy jeczmiennej- pycha!)
        • pitahaya86 Re: dieta bezmleczna 25.01.05, 09:32
          Cynamoon, naprawde do nalesnikow "zamiast mleka, piwo"??? Jak to smakuje?:) A
          trzeba jakos inaczej je robic? I czy smakuje nalesnikopodobnie?
        • poughkeepsie to ja przepisy na te pyszności poproszę :) 25.01.05, 09:35
          a ta dieta u mnie stąd, że jestem bardzo silnym alergikiem, mam astmę i w
          ogóle. Moją podstawową alergią jest alergia na pleśń, ale jakiś czas temu
          nabawiłam się bardzo gustownej wysypki na pyszczku i moja lekarka ma hipotezę,
          że mogę mieć też alergię na mleko :( No i do czasu przeprowadzenia testów
          (zarezerowałam najwcześniejszy termin za półtorej miesiąca:) mam zakaz
          spożywania mleka i wszystkiego co mleko zawiera.
          Najgorsze, że zupełnie musze zmienić nawyki zywieniowe :/ Od lat jem na
          śniadanie jogurt z muesli, kawę piję tylko z mlekiem, wszelka czekolada to
          chyba też nie? No i masło do kanapek, ser biały, żółty, topiony. Buuu, co ja
          będę jeść :( Nadzieja w tym, ze się okaże, że to jednak nie mleko.

          Jakbys miałą chwilkę podrzuć mi jakieś przepisy na te pyszności, które
          wymieniłaś :) Muszę kupić sobie mleko sojowe, bo jakoś czarna kawa mi słabo
          wchodzi :)
          • Gość: mwookash Są więc także dobre strony IP: *.man.polbox.pl 25.01.05, 09:43
            Ile nowych smaków odkryjesz :)
          • cynamoon6 Re: to ja przepisy na te pyszności poproszę :) 25.01.05, 09:50
            Pitahaya, nalesniki z piwem zamiast mleka sa swietne. Smak nalesnikow z lekka
            nuta wytrawnosci. Zdecydowanie bardziej pasuja jednak do nadzienia wersji slonej ;-)
            No i sa pulchniejsze, dzieki piwnym bombelkom.
            Robi sie tak samo jak zwykle.

            Pough, juz doczytalam przy stole, dlaczego ;-)
            Wspolczuje Ci. Ale moze nie bedzie tak tragicznie...
            Najgorzej z maslem, bo jego nic nie zastapi. I z czekolada.
            Przepisy, hmmm...
            Co do sniadan, to moze nie bedziesz musiala ich az tak zmieniac- najpierw
            wyprobuj koniecznie mleko sojowe i ryzowe do tego muesli. Sa tez jogurty sojowe,
            calkiem dobre, minus: sa drogie i nie wszedzie dostepne. Co do kawy, tez sprobuj
            z sojowym mlekiem lub ryzowym. Mleko owsiane bardziej nadaje sie raczej do
            gotowania czy wypiekow, ale i kawa z nim ujdzie, chociaz na poczatku wydaje sie
            dziwne. Ale da sie przyzwyczaic.
            Ja od czasu mojej diety bezmlecznej wole czarna kawe. tesknilam do nije dlugo i
            jak juz wreszcie moglam ja pic to okazlo sie ze juz mi nie wchodzi...

            Co do przepisow, powiedz co Cie najbardziej interesuje, wstukam troszke pozniej
            bo teraz wychodze sie pokatowac na fitnesie (bleeee ale mi sie nie chce!!!!)
            Duzo inspiracji mozesz tez znalezc na www.uczta.vege.pl i tutaj:
            puszkkka.spinacz.pl/lista.php3
            • poughkeepsie dzięki :) 25.01.05, 09:51
              może jednak nie umrę z głodu ;-) są u nas na wiosce ;-) jakieś sklepy ze zdrową
              żywnością może się trafi jakieś alternatywne mleko :)
              • apolka Re: dzięki :) 25.01.05, 11:32
                Dasz radę!
                Zastanawiam się tylko, co z jajkami?
                Tak czy inaczej, większość makaronów ich nie posiada, można poszaleć. Naleśniki
                polecam na bazie wody gazowanej, drożdży i mąki, wychodzą pyszne, tak samo
                można zrobić racuchy z jabłkami czy czymkolwiek...
                Polecam mrożonki: mieszanki warzywne, solówki też, zwłaszcza strączki, (ze
                wskazaniem na barszcz ukraiński - wystarczy doprawić czosnkiem, mieszanki
                chińskiej + posiekane mięso, sos pomidorowy, robi to hortex), owoce...
                Ryby, owoce morza - ja bardzo lubię taką zupkę - rosół z tego, dodaję sporo
                pora (ale to brzmi! sporopora :o)), mrożony groszek, marchewkę, cytrynę ...
                Można poszaleć, chociaż wyjątkowo niefortunnie Ci to wypadło, bo gdyby chociaż
                wiosna/lato było - wtedy świeżej różności na straganach pełno, i jakoś mniej
                się tego mleka chce...
                Co do zabielania kawy to Ci raczej nie pomogę, ale może spróbujesz inaczej ją
                dosmaczyć, np. odrobiną kakao, wanilii? Czasem zamiast nędznego zastępnika
                lepsza "insza inszość". Ale to już Twój smak descyduje.
                A do porannego musli polecam sok, jak dla mnie jabłkowy najlepszy, ale myślę
                sobie, że i jakiś bananowy lub winogronowy byłby niezły.Mnie najbardziej musli
                smakuje z ... "wczorajszą" sałatką owocową, dużo soku, kawałeczki owoców (w tym
                koniecznie jabłko i winogrona...), pychota.
                powodzenia
                • poughkeepsie jajka na razie mogę, 25.01.05, 11:37
                  bo jem ich mało, więc lekarka stwierdziła, że aż tak mnie katować nie będzie :)
                  Tylko mam nie jeśc więcej niż teraz. To muesli z sokiem na pewno wypróbuję,
                  dzięki :) Myślę, że pragnienie słodkości jakoś zatkam suszonymi owocami. Z ta
                  kawą to najgorzej, bo ja takiej czarnej, no nie mogę i już :) Muszę też
                  pomyśleć o jakiś pastach na kanapki, bo za wędliną jakoś specjalnie nie
                  przepadam :]
                  Wielkie dzięki, muszę się obkupić w mrożonki i też poszaleję ;-)
                  • apolka Re: jajka na razie mogę, 25.01.05, 11:56
                    W kwesti past: kup strączkowych rozmaitości (soja, fasola, soczewica...),
                    ugotuj, do tego dodatki: marchewka, ziemniak, papryka (wyłacznie czerowna),
                    pomidory,cebula, czosnek,..., ziarna: słonecznik, dynia, sezam...,
                    przyprawy:... rozmaite, ale polecam kminek (do strączków), zioła ..., a potem
                    łącz to rozmaicie, puszczaj przez maszynkę (ziarna polecam miksować z dodatkiem
                    jakiegoś dobrego oleju), doprawiaj i zapiekaj (niekoniecznie), część do
                    lodówki, część w porcje i do zamrażalki (no bo jak długo można jeść jeden
                    pasztet?, a trochę zabawy z tym jest).
                    Nie podaję przepisów bo zawsze improwizuję, ale też zawsze jestem zadowolona z
                    efektów więc może i Ty będziesz? Acha, nie żałuj tłuszczu - pasta na kanapki
                    nie może być sucha, polecam raczej neutralny, dobry olej, chyba, że idziesz ze
                    smakiem w jakimś konkretnym kierunku ;) - wtedy może być oliwa, olej sezamowy,
                    coś aromatyzowanego, np. grzybami...
                    Będzie dobrze!
                    A co do kawy - nie wiem, co jest w tych "zabielaczach", ale z mlekiem/śmietanką
                    to nie ma chyba nic wspólnego, może to się nada? Tyle, że to właśnie taka
                    namiastka...
                    • poughkeepsie wielkie dzięki apolko :) 25.01.05, 11:59
                      Twoje rady są nieocenione, bo spadło to na mnie zupełnie znienacka i trochę
                      jestem pogubiona, bo muszę zupełnie, przynajmniej na razie, zmienić dietę :) Na
                      szczęście warzywka to ja bardzo, więc te paszteciki będą jak znalazł :)
                      Dziękuję bardzo jeszcze raz :)
                      • yildiz bez mleka jak bez ręki 25.01.05, 12:13
                        Cieszę się, że wyszłaś z tematem mleka. Ja chyba nie mam uczulenia na mleko,
                        ale mój trzylatek ma no i jestem w ciąży, więc alergolog mojego synka zabroniła
                        mi profilaktycznie jeść mleko. A mleko to podstawa mojego żywienia. Sery,
                        budynie, naleśniki itd. Ograniczyłam, ale rzucić nie potrafię.
                        Teraz mam problem z synkiem. Nie wilno mu mleka, jajek i kakao. Nie lubi
                        nowości, mlekiem sojowym pluje (pewnie bo smakuje inaczej), czekoladek i
                        ciastek mu nie wolno (kakao i jajka). Może tylko żelki i landrynki (a to psuje
                        zęby bardziej).
                        Co dziwne, pozwoliła mu na jogurty i kefir, jako, że mleko przetworzone to już
                        nie alergen. Nie wiem, czy ser to mleko przetworzone.
                        I tak mój syn odkąd nie może tego co lubi jje tylko chleb z margaryną lub suchy
                        i brdzo się martwię.
                        • pitahaya86 Re: bez mleka jak bez ręki 25.01.05, 12:15
                          a czemu jajek tez nie?
                        • poughkeepsie Ty się nie martw tylko 25.01.05, 12:19
                          niech Ci lekarz wymysli zbilansowaną dietę dla synka! Jak to możliwe żeby
                          dziecko jadło suchy chleb albo margarynę :( Mnie lekarka powiedziała jakimi
                          produktami mam zastąpić produkty mleczne. Chcę tylko w jakiś ciekawy sposób je
                          przetworzyć żeby były smaczne. Ale z rozwijającym dzieckiem to nie żarty,
                          powinno mieć porządną, zdrową i zbilansowaną dietę, która nie może się skończyć
                          na wyrzuceniu mleka i nabiału. Jeśli chodzi o sery to z przetworzonego mleka
                          jest na pewno żółty, białego nie powinien, nie wiem jak z topionymi. Powinnaś
                          to wszystko ustalić z lekarzem. I poczytaj, w internecie jest sporo o tej
                          alergii u dzieci. Wystarczy wklepać w google :)
                          • jottka puu 25.01.05, 12:33
                            żywo współczuje w kwestii kawy bezmlecznej, ale spróbuj sie rozejrzec po
                            zabielaczach w proszku, tak jak mówiła apolka, na półkach dla diabetyków i w
                            innych zdrowych żywnościach, może da sie znaleźć takie nie na mleku, tylko
                            jakimś roślinnym zastępniku
                            • Gość: Cynamoon Re: Kilka pomyslow IP: *.it-net.pl 25.01.05, 14:04
                              Zabielacze do kawy oprocz rozmitych roslinnych substancji zawieraja laktoze.
                              Chociaz w sumie alergenem jest bialko a laktoza to weglowodan...?

                              Tak mi sie jeszcze przypomnialo, ja jadlam w okresie bezlecznosci (i pozniej
                              tez, bo polubilam) galaretki warzyne:
                              Gotowalam rozmaite warzywa (marchew, cebula, seler, kalafior brokul i co tam
                              wpadlo w reke plus np. male pieczarki w calosxci w bulionie warzywnym vege lub
                              z kostki knura ;-) Jak sie ugotowalo wyjmowalam warzywa a w bulionie
                              rozpuszczalam zelatyne (ilosc zgodnie z instrukcja na opakowaniu zelatyny)
                              nastepnie zalewalam tym warzywa. Potem jak zastyglo skrapialam sokiem z limonki
                              (polecam!) lub cytyny
                              Bardzo fajna przekaska lub lekka kolacja czy sniadanie.

                              A do pasztetow ze straczkow nalezy koniecznie dodac chociaz garsc platkow
                              owsianych (namoczonych) lub jeczmiennych lub dowolnej kaszy ugotowanej gdyz
                              wtedy uzyskuje sie optymalny zestaw aminokwasow co czyni ow pasztet
                              pelnowartosciowym daniem :-)
                              Ja najbardziej lubie pasztet z ugotowanej i zmielonej soji, z dodatkiem tyllko
                              cebulki i czosnku przysmazonych plus garsc platkow owsianych, jajko , galka
                              muszkatolowa, sol, pieprz.
                              Fajny jest tez z zielonej soczewicy z dodatkiem kaszy gryczanej.
                              I z fasoli jas (ugotowac, zmielic z cebulka usmazona na szklisto,kminek itd...)
                              albo z pieczarek samych pasztet...

                              Z past do chleba przypomniala mi sie jeszcze taka: 2 cebule, 3/4 szkl ziaren
                              slonecznika. Cebule udusic w malej ilosci oleju na szklisto, na suchej patelni
                              urprazyc slonecznik, zmiksowac z cebula ui majerankiem.

                              A zamiast kakao czy czekolady popytaj o karob (korab?) w sklepach wege.

                              I jeszcze mi przychodza do glowy pieczone w piekarniku pierozki samosa.
                              Ciasto jak na tarte w to farsz z warzyw najlepiej przyprawionych po hindusku
                              jakas masala i do piekarnika.
                              • poughkeepsie nie no, jesteście istną skarbnicą wiedzy :) 25.01.05, 14:13
                                i pomysłów. Bardzo dziękuje, powoli widmo śmierci głodowej tudzież suchej bułki
                                z plasterkiem wędliny zaczyna się oddalać ;-)
                                A z tego co wiem laktoza to cukier :)
                                • Gość: Cynamoon Re: nie no, jesteście istną skarbnicą wiedzy :) IP: *.it-net.pl 25.01.05, 14:22
                                  Do uslug ;-)))

                                  A laktoza to cukier czyli weglowodan :-P
                                • Gość: Cynamoon Re: nie no, jesteście istną skarbnicą wiedzy :) IP: *.it-net.pl 25.01.05, 14:26
                                  Do uslug ;-)))

                                  A laktoza to cukier czyli jak najbardziej weglowodan :-P
                                  • poughkeepsie :) 25.01.05, 14:27
                                    nie no, aż tyle mój mały móżdzek humanisty nie opanował. Cukier to cukier ;-)
                              • Gość: skarolina Re: Kilka pomyslow IP: *.magma-net.pl 25.01.05, 15:05
                                Zabielacze do kawy, to przede wszystkim zawierają białka mleka (czasem sprytnie
                                ukryte pod jakąś chemiczną nazwą, nie pamiętam dokładnie, ale coś z kazeiną),
                                tak więc odpadają zupełnie.
                  • mika_p Re: jajka na razie mogę, 25.01.05, 15:52
                    poughkeepsie napisała:

                    > bo jem ich mało, więc lekarka stwierdziła, że aż tak mnie katować nie
                    będzie :)
                    > Myślę, że pragnienie słodkości jakoś zatkam suszonymi owocami.


                    Zawsze możesz sobie upiec kruche ciasteczka :) Margaryna może być przecież
                    bezmleczna, a skoro jajko możesz...
                    • yildiz Re: jajka na razie mogę, 26.01.05, 09:29
                      No widzicie, mój syunek nie może ani mleka ani jajek. To chyba nie jest bardzo
                      silne uczulenie bo na jaja i mleko ma po jednym plusiku, a na kota ma aż
                      cztery. Dlatego na razie odstawiłam mleko w czystej postaci i jaja w domu.
                      Wiem, że w przedszkolu je jaja w panierce i mleko w zabielanej zupie, ale w
                      porównaniu z tym ile jadł wcześniej, to ilości śladowe.
                      Inaczej musiałabym zabrać go z przedszkola, a nie chcę, szczególnie, że wkrótce
                      urodzę i nie dam rady niewyspana z dwójką dzieci sama cały dzień.
                      Dobra rada z tym poproszeniem lekarza o skomponowanie diety.
                      Czy myślicie, że są jacyś dietetycy bezpłatni? Przy fundacjach czy sama nie
                      wiem gdzie. Dietetyk zrobił by to lepiej niż lekarz, który rzuci dwa słowa bo
                      dużo ludzi czeka w poczekalni.
                      • poughkeepsie no myslę, że są, 26.01.05, 09:39
                        bezpłatni dietetycy, ale oni niekoniecznie muszą się znać na alergiach, chociaż
                        powinni - tak mi sięwydaje. Tak naprawdę to powinien Ci przynajmniej założenia
                        diety dać alergolog i może skierowanie do dietetyka?Byłaś z tym swoim małym u
                        pediatry czy alergologa?Ja polecam alergologów, ale ze specjalizacją, nie
                        lekarzy innych specjalności, którzy udają, że się znają na alergiach ;-)
                        • yildiz Re: no myslę, że są, 26.01.05, 10:05
                          Chodzi do alergologa. Właśnie tam dzwoniłam i powiedziała (na szczęście), że
                          odstawić mleko i żółte sery. Na razie niech je twaróg i jogórty, a śladowe
                          ilości jaj jak w panierce też mogą być.
                          Mam nadzieję, że to naprawdę wystarczy i zobaczymy.
    • anet22 Re: dieta bezmleczna 25.01.05, 15:26
      JA jestem na diecie bezmlecznej juz 11 miesięczy, bo karmie piersią małego
      alergika. Dzewczyny dały Ci juz mnóstwo przepisów, ja tylko dodam, ze jeśli
      ktoś mam alergię na baiłko krowie, nie może spożywać również wołowiny i
      cielęciny - bo mięso to rownież bałko i uczula tak samo.
      Ale uwaga! Chodze do takiej bardzo mądrej i nowoczesnej pani alergolog i ona
      kazała nam wprowadzić masło - prawdziwe masło. Nie żaden mix z dodatkiem
      olejów , czy śmietanki tylko prawdziwe - 83% tłuszczu i twarde. bo niestety
      polskie firmy są nieuczciwe i choć czasem pisze, ze zawartość tłuszczu to 83%
      to masło jest dziwnie miękkawe, tzw smarowne. A to znaczy,ze dodali śmietany.
      Dlatego trzeba na to zwracać uwagę i kupować masło twarde jak kamień - takie
      nie uczula!
      Wierzyć mi się samej w to nie chciało, ale taka jest prawda. Mojego syna
      wysypuje natychmiast po spożyciu przeze mnie choćby łyka kefiru, a chlebek z
      masłem sam wcina i skórę ma czystą.
      Ja też na pocżątku miałam problem z piciem kawy bez mleka. Bez kawy nie umiałam
      funkcjonować, a bezmleczna mi nie samkowała. Ale w końcu się przyzyczaiłam i to
      do tego stopnia, ze gdy kiedyś robiliśmy próbę - tzn, mogłam zjeśc coś z
      mlekiem - zrobiłam sobie właśnie zabielaną kawę. I wiesz co? nie mogłam jej
      wypić! Taka była niedobra! Kojarzyła mi się z mydlinami, czy czymś takim...
      blee. A zrobiłąm ją dokładnie w ten sam sposób, co kiedyś...
      Teraz muszę wypróbowac ten sposób z... cukrem! za dużo słodzę...
      Naleśniki robię z mleka sojowego (pkolo 8 zł za litr mleka) - są mleka sojowe
      msakowe, przepyszne, moje ulubione to waniliowe.
      Podaję przepis na przepyszne, delikatne naleśniki z dowolnego mleka (krowiego
      lub sojowego):
      2 szklanki mleka
      1,25 szklanki mąki
      5 dag rozpuszczonego masła
      2 jajka
      szczypta soli.
      Zmiksować i smażyć - każdorazowo smarując patelnię kawałkiem słoninki nadzianej
      na widelec.
      Samacznego!
      Pozdrawiam serdecznie
      Anet
      • cynamoon6 Re: dieta bezmleczna 25.01.05, 15:32
        Z tym maslem to jest tak, ze jezlei ktos nie jest silnie uczulony, to moze.
        Maslo to glownie tluszcz (przynajmniej powinien byc :-P) a uczulaja bialka.
        W masle jest niewielka ilosc bialek. Mozna je zlikwidowac klarujac maslo, czyli
        robic ghee. Jest pyszne, o orzechowym posmaku, ale do smarowania sie nie
        nadaja,a le do innych celow jak najbardziej.
    • irenka_n Re: dieta bezmleczna 25.01.05, 15:35
      mi lekarka pozwoliła pić mleko kozie i takie właśnie używam do kawy
      ma troche słodszy smak no i jest tłustsze od wcześniej używanego przeze mnie
      0,5% mleka krowiego
      • Gość: g Re: dieta bezmleczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 09:46
        mozna dostać też mleko kozie granulowane,jest mniej tłuste
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka