Dodaj do ulubionych

Co mam jej doradzic?

26.04.05, 22:34
Przyszła do mnie przed chwila przyjaciółka , która w sobote ma/miała brać
ślub!Jest w 4m ciązy a dziś dostała z "płaskiej" od lubego, gdy zobaczyła to
przyszła teściowa zaczeła na niego krzyczeć, a on wziął stół wycelował w
CIĘŻARNĄ narzeczoną, na szczęście nie celnął, stolik sie połamał, wzioł noge
od stolika i zaczoł z nią biec w strone dziewczyny!Matka jego go złapała,
silą go powstrzymywała, nie chcąco sama oberwała , krzyczała dziewczyny, by
uciekała.Dziewczyna wybiegła i przyszła do mnie.Dokładnie mi to wszystko
opowiedziała. Żal mi jej strasznie, jutro chce isc do ksiedza odwołać
ślub.Już sama nie wie co ma robic, czy sobie poradzi sama.Ona niestety nie
pracuje, ma trudna sytuacje materialną.
Zawsze było wiadomo, że jej facet to drań, bo już wcześniej potrafił
ją "poszturchnąć", do takiego czegoś jak dzisiaj to jednak nigdy nie doszło!
Moja mama mówi, bym jej nie odradzała ślubu, bo już wszystko gotowe, goscie z
prezentami po przyjeżdżali, że najwyżej rozwód weźmie.Ona sama też już sie w
tym wszystkim gubi, nie chce z nim być, ale wszystko już gotowe, ślub w
sobote...co ma robić?Co Wy byście doradziły?
Obserwuj wątek
    • czajkax2 Re: Co mam jej doradzic? 26.04.05, 22:38
      Nie brać ślubu!!!!!!!! N9ie wiązać się z takim łajdakiem. życie sobie zmarnuje.
      Lepiej bedzie jej samej, jeszcze sobie życie ułoży. naprawdę niech ucieka od
      takiego gościa jak najdalej. Matko,co za łajdak
      • aari Re: Co mam jej doradzic? 26.04.05, 22:42
        popieram ... że wszystko zamówione, goście zaproszeni - trudno ... życie i
        zrowie dziecka jest chyba ważniejsze .. a rozwodu przeciez tak łatwo się nie
        dostaje , no i później cyrk z unieważnianiem ślubu kościelnego - nie warto.
      • sakada Re: Co mam jej doradzic? 26.04.05, 22:42
        W ogóle nie wiem nad czym tu się zastanawiać. Niech ucieka od niego jak
        najdalej. Nie ma według mnie ŻADNEJ innej opcji.
    • babka71 Re: Co mam jej doradzic? 26.04.05, 22:42
      kopnij w dupę tego palanta i przyjaciółka tak samo!!!!!!!!!!!!!
    • zona_mi Re: Co mam jej doradzic? 26.04.05, 22:42
      Gdybym była jej przyjaciółką, próbowałabym ją powstrzymać przed tym facetem.
      Takie zachowanie, to tylko preludium.

      > Moja mama mówi, bym jej nie odradzała ślubu, bo już wszystko gotowe, goscie z
      > prezentami po przyjeżdżali, że najwyżej rozwód weźmie.

      BZDURY!!! Ostatnia szansa, aby nie pakować się w takie małżeństwo. On JUŻ
      poczuł się jak właściciel, myślisz, że po ślubie bedzie lepiej? Że sie zmieni?
      Jeśli jesteście na tyle blisko, że czujesz, iż możesz czy powinnaś - odradź jej
      ten ślub.
      Brak pracy nie jest wskazaniem do małżeństwa z damskim bokserem.
      Odwagi
      Zona
      • iwoniaw Re: Co mam jej doradzic? 26.04.05, 22:46
        Popieram przedmówczynię, stanowczo spróbuj ją powstrzymać.
    • maadzik3 Re: Co mam jej doradzic? 26.04.05, 22:43
      Niech dziewczyna ucieka gdzie pieprz rosnie. W koncu nie dosc ze bedzie ofiara
      przemocy, to i maz jej utrzymywac nie bedzie, a moze ona jego. Niech raczej
      walczy o alimenty, a od typa niech ucieka. No, ale to IMHO (tym razem bardzo
      zdecydowanej).
      Magda
    • vivyan Re: Co mam jej doradzic? 26.04.05, 22:47
      O matko święta!! No przeciez niech wieje ile sił w nogach!!!
      Póki nie jest za późno.

      Pozdrawiam i trzymam kciuki.
      V.
    • lila1974 Re: Co mam jej doradzic? 26.04.05, 22:47
      Olga nie pozwól jej na ten GŁUPI krok. Ratuj dziewczynę i dzieciątko!
      A gdzie są rodzice dziewczyny?
    • mama_oli_i_tomka Re: Co mam jej doradzic? 26.04.05, 23:00
      Absolutnie niech nie bierze ślubu! Odradzaj jej ślub na wszelkie możliwe
      sposoby z drastycznymi scenami utraconego dziecka włącznie.
      Skoro facet podnosi rękę na ciężarną to napewno sie nie zmieni. A jeśli nawet
      to ślub zdążą jeszcze wziąć.
      Żadne poniesione koszty, żadni goście czy prezenty nie są warte zmarnowanego
      życia.
      A swojej mamy zapytaj czy chciałaby takiego męża dla ciebie bo sala, bo goście,
      bo prezenty??
      W takiej sytuacji natychmiast odwołałabym ślub.
      Życzę dobrej decyzji
    • triss_merigold6 Re: Co mam jej doradzic? 26.04.05, 23:05
      Odwołać ślub z wyjaśnieniem dlaczego został odwołany. Niech facet się
      przynajmniej wstydu naje. Z tym rozwodem przy dziecko nie tak prosto.
      Twoja mama chciałaby dla Ciebie takiego ślubu?
    • mufka51 Re: Co mam jej doradzic? 26.04.05, 23:17
      Niech ucieka od niego jak może najdalej!!!!
    • paq Re: Co mam jej doradzic? 26.04.05, 23:29
      boze nigdy nigdy niech za niego nie wychodzi!!!!!!!!!! matko, powiedz jej cos,
      niech tego nie robi!!!!!!!!!
    • koala500 Re: Co mam jej doradzic? 26.04.05, 23:37
      Odradź jej ten śłub koniecznie. Ślub zawze mozna wziąć, a o rozwód nie jest tak
      łatwo. Niech nie wiąże się z kimś takim bo zmarnuje życie sobie a przy okazji
      dziecku. Przecież zawsze może wziąć ten ślub gdy facet się "poprawi" - za rok ,
      dwa, trzy.. choć osobiście nie wierzę że damski bokser może się poprawić. Facet
      który bije ciężarna to dla mnie gó..,szmata i dno. Moja koleżanka właśnie się
      z takowym rozwodzi więc wiem dobrze o czym mówię. A synek tej mojej koleżanki
      ma 7 miesięcy a w swym życiu nasłuchał się chyba tylu wrzasków i awantur swego
      tatusia, że nie chce mi się nawet o tym myśleć.
      U Twojwj koleżanki nic po ślubie nie zmnieni się na lepsze, będzie tylko gorzej
      i gorzej. Niech od niego odejdzie i po porodzie egzekwuje alimenty.
      Czy zdrowie a może życie dziewczyny i dziecka są mnej ważne od jakichś tam
      prezentów? Czy warto brać dla nich ślub z myślą o rowodzie? Przykro mi, ale Nie
      rozumiem toku myślenia Twojej mamy.
      • ala67 ! 27.04.05, 00:02
        jak zrezygnuje ze ślubu, to będzie może biedna, ale będzie miała spokój; jak za
        niego wyjdzie, to będzie biedna, a do tego bita, upokarzana i poniewierana,
        niech UCIEKA!!!!! i się cieszy, że w porę dostała ostrzeżenie od losu;
        ślub się bierze dla siebie, nie dla zaproszonych gosci;
        niech UCIEKA!!!!!!, a potem wyegzekwuje alimenty, gdyby za niego wyszła, i tak
        więcej by pewnie nie dostawała;
        znam takie przypadki, facetpo ślubie zmienić się tylko na gorsze;
        to w co on się zmieni???!!!!!!
    • martek40 Re: Co mam jej doradzic? 27.04.05, 01:01
      olga50 napisała:
      > Zawsze było wiadomo, że jej facet to drań, bo już wcześniej potrafił
      > ją "poszturchnąć", do takiego czegoś jak dzisiaj to jednak nigdy nie doszło!

      Ja to bym w ogóle nie była z takim draniem,
      a co dopiero mówić o węźle małżeńskim!
      Dziś ta dziewczyna "workiem treningowym",
      jutro maleństwo... Aż strach pomyśleć!
      Pzdr.
    • natiz Re: Co mam jej doradzic? 27.04.05, 08:05
      Do diabła posłać takiego "żonkisia". Ja to zawzięta jestem - jeszcze wszystkich
      w koło poinformowałabym z jakiej przyczyny (nawet na piśmie), a jak "leszczyk"
      by się rzucał to do sądu za czynną napaść na ciężarną kobietę (NIKOMU nie wolno
      krzywdzic ciężarnych!)
      • sowa_hu_hu miałam koleżanke w podobnej sytuacji 27.04.05, 10:07
        gośc ją uderzył jak była w ciazy , ciiągnal ją po podlodze za wlosy , wyzywał ,
        rzucał o łóżko , bił ja po buzi.... to ze była w ciazy mu nie przeszkadzało...
        jak juz było dziecko na swiecie też mu to nie robiło różnicy - potrafił ja w
        brzuch kopnac kiedy ona miałd ziecko na rekach...
        to był dramat!
        ale ślubu żadnego z nim nie wzieła mimo ze on chciał!
        bardzo ją namawiałam aby to zakończyła , na poczatku nie mogłam zrozumiec
        dlaczego nie chce , potem zrozumiałam i stwierdziałam ze ona musi do tego
        dojrzeć... choć ja bym nie potrafiłą - po pierwszym razie juz bym takiego
        wykopała!
        teraz dziewczyna juz z nim nie mieszka , od pół roku ma super faceta i jest
        szczesliwa!
    • twinmama76 opadła mi szczena :-((( 27.04.05, 08:33
      olga50 napisała:
      > Moja mama mówi, bym jej nie odradzała ślubu, bo już wszystko gotowe, goscie z
      > prezentami po przyjeżdżali, że najwyżej rozwód weźmie.Ona sama też już sie w
      > tym wszystkim gubi, nie chce z nim być, ale wszystko już gotowe, ślub w
      > sobote...

      PO prostu zgłupiałam. Nie wiem czy śmiac się, czy płakać. Nie wiedziałam, że
      istnieją jeszcze ludzie, którzy TAK myślą....

      A co do tematu - oczywiście slub odwołać. Chociaż wydaje mi sie osobiśie, że
      jeśli dziewczyna do tej pory znosiła "poszturchiwanie", to teraz ślubu nie
      odwoła przez "takie głupstwo" sad((((((
      • kkatie Re: opadła mi szczena :-((( 27.04.05, 08:46
        jak juz raz podniesie facet reke na kobietke swoja to bedzie to robil, takie
        jest moje zdanie.
        nogi za pas niech bierze i ucieka od niego jak najdalej.
        naprawde, nie ma sie nad czym zastanawiac.
        a rodzinie po prostu powiedziec prawde, na pewno zrozumieja dlaczego odwolano
        slub.
        powodzenia
    • evee1 Re: Co mam jej doradzic? 27.04.05, 08:44
      Oczywiscie, ze nie brac slubu i tak jak Triss pisze powiedziec co jest powodem.
      Ja nie rozumiem (sorry, bo to glownie do Twojej mamy) jak mozna stawiac jakies
      durne zamowione wesele i zaproszonych gosci ponad bezpiecznstwo tej dziewczyny.
      Bo o to chodzi, o bezpieczenstwo jeje i dziecka. Przeciez ten palant nie zmieni
      sie po slubie w kochajacego i do rany przyloz kochanka. Bedzie poszturchiwal
      dalej i wiecej. I nie sadze, zeby zapewnil jej dostatne i spokojne zycie. Im
      dalej od takich, tym lepiej.
      • mamakochana Re: Co mam jej doradzic? 27.04.05, 09:09
        Daj jej koniecznie poczytac te odpowiedzi. Niech dziewczyna NIE ROBI TEGO
        GŁUPSTWA! JUż widze jak dostaje za to że dziecko za mocno płacze i "tatuś" nie
        może się wyspać czy coś w tym guście.

        W nooogiiiii!!!!!

        No i oczywiście nie omieszkałabym rodzinki poinformować dlaczego ślub odwołany.
    • anek.anek Re: Co mam jej doradzic? 27.04.05, 09:08
      Nie brać ślubu! Nie ma nad czym się zastanawiać! Chodzi o dobro nie tylko tej
      dziewczyny, ale również jej dziecka.
    • anek.anek a jeśli chodzi o finanse 27.04.05, 09:11
      to rozwód też trochę kosztuje. Poza pięniędzmi będzie kosztował wiele nerwów.
      Zresztą jeśli byłaby na tyle bezwolna, że ślub weźmie, to wątpię żeby tak łatwo
      zdecydowała się na rozwód.
      Być może facetowi kiedyś się w głowie dobrze ułoży - za parę lat - ślub zawsze
      można wziąć.Ale w takiej sytuacji nigdy bym się na ślub nie zdecydowała.
    • kubusala Lepsza rozwódka niz panna z dzieckiem??? 27.04.05, 09:20
      Tak mojej koleżance mama też doradzała,żeby wyszła za mąż, bo lepiej być
      rozwódką niż panną z dzieckiem.... No i faktycznie był slub, po 8 miesiącach
      rozwód, który kosztował sporo kasy i zdrowia.
      Starsi ludzie jeszcze do dziś mają przekonanie: bo co ludzie powiedzą...że slub
      odwołany itd. A ja się pytam co ludzie powiedzą jak ten oszołom Ją kiedyś
      zabije????
      Moje stanowisko jest takie: odwołać ślub! Pomóc koleżance sie pozbierać.
      Cholera własnie od takich durnych decyzji(wychodzę za kretyna, bo nie mam
      środków do życia) zaczyna sie dramat, o którym pisałam w swoim wątku, dramat
      kobiety, a potem dziecka. No ale niektóre mi napisały,że ja tego nie rozumiem,
      bo jestem mało wrażliwa na ludzkie ułomności. No jestem. Nie rozumiem jak mozna
      przed ołtarzem przysiegać miłosc, wiernośc i uczciwośc małżeńską, a tydzień
      wcześniej dostać niemalże stołem po głowie, no nierozumiem.
      • kasia_wp Re: Co mam jej doradzic 27.04.05, 09:48
        Najlepiej spakuj siebie i kolezanke i jeździe gdzieś ochłonąć na kilka dni,
        inaczej ulegnie i weźmie ten ślub. Potem się dopiero zacznie jazda. Wiem co
        mówię, odwołał swój ślub dwa tygodnie naprzód, były namowy, prosby, groźby etc
        ale ja miałam łatwiej bo nie byłam w ciąży. Kolezance jest cięzko, musi mieć
        kogoś kto ją będzie wspierać, decyzję podjąć w chwilę, ale znacznie gorzej przy
        niej wytrwać.
      • dzindzinka Re: Lepsza rozwódka niz panna z dzieckiem??? 27.04.05, 09:54
        Jak za niego wyjdzie, to kiedyś zostanie zabita. Mam prawie pewność. Już teraz
        mógł ją zabić, gdyby trafił tym stołem.
    • sowa_hu_hu co???????????????????????????? 27.04.05, 10:00
      ja nie wiem jak mozna być tak głupim żeby wychodzić za faceta który używa
      przemocy!!! rozumiem ze mozna takiego kochać i pochlipywać że jest taki a nie
      inny... ale zeby sie z takim na całe zycie wiązać!!!
      skoro był taki wobec niej to i bedzie taki wobec dziecka! gdzie ta laska ma
      oczy???

      ja bym jej odradzała ślub - zdecydowanie!!!


      a rada żeby wzieła ślub bo wszystko przygotowane a potem sie rozwiodła jest
      poprostu do ganic beznadziejna!!!
      • verdana Re: co???????????????????????????? 27.04.05, 10:04
        Jak weźmie ślub, to facet będzie miał pełne prawa rodzicielskie. Przy rozwodzie
        wyznaczą mu dni odwiedzin, część wakacji - i będzie mógł wówczas bezkarnie
        znęcać sie nad dzieckiem.
        Niech ratuje, jesli nie siebie, to dziecko. Może wystapić o alimenty, ale bez
        mozliwości sprawowania przez ojca władzy rodzicielskiej.
        A mama myśli tylko o tym, by wstydu nie było. Nich facet pobije dziewczynę,
        doprowadzi do przedwczesnego porodu, nie szkodzi - dzieco umrze, ale bedzie "po
        bożemu". No i prezenty zostaną na pociechę.
        • kubusala Re: co???????????????????????????? 27.04.05, 10:13
          verdana napisała:

          > Jak weźmie ślub, to facet będzie miał pełne prawa rodzicielskie. Przy
          rozwodzie
          >
          > wyznaczą mu dni odwiedzin, część wakacji - i będzie mógł wówczas bezkarnie
          > znęcać sie nad dzieckiem.
          > Niech ratuje, jesli nie siebie, to dziecko. Może wystapić o alimenty, ale bez
          > mozliwości sprawowania przez ojca władzy rodzicielskiej.
          > A mama myśli tylko o tym, by wstydu nie było. Nich facet pobije dziewczynę,
          > doprowadzi do przedwczesnego porodu, nie szkodzi - dzieco umrze, ale
          bedzie "po
          >
          > bożemu". No i prezenty zostaną na pociechę.


          No właśnie, a jak juz dojdzie do tragedii to ludzie, których opinia się teraz
          tak przejmuje powiedza potem" widziały gały co brały....."
          Opinią ludzi sie jak najmniej powinno przejmować, Ci co zrozumieją to może
          jeszcze pomogą, a Ci co nie zrozumieją to do diabła z nimi.
          Strasznie sie wkurzyłam, do psychiatry z tym debilem!
    • anek.anek pokaż jej te posty 27.04.05, 10:02
      wydrukuj i daj do przeczytania.
      • cysia.b Re: pokaż jej te posty 27.04.05, 10:10
        anek.anek napisała:

        > wydrukuj i daj do przeczytania.

        Popieram
    • malkowa Re: Co mam jej doradzic? 27.04.05, 10:05
      Odradzilabym slub stanowczo. Moim zdaniem lepiej sobie poradzi, jak od razu
      zorganizuje sobie zycie sama z dzieckiem niz gdyby miala na glowie jeszcze
      rozwod (kosztowny!) i bylego meza. Obawiam sie niestety, ze taki bylby rozwoj
      wypadkow, jesli juz teraz zaczynaja sie tego typu historie. A zla sytuacja
      materialna... no coz, wolalabym chyba to niz zostanie czyims workiem
      treningowym i narazanie dziecka na to samo. Goscie...? Kit z goscmi, to nie oni
      beda musieli zyc w tym malzenstwie. Po prostu sa rzeczy wazne i wazniejsze, a
      ewentualny wstyd przed goscmi do tych drugich nie nalezy.
      Pozdrawiam i mam nadzieje, ze wszystko rozwiaze sie szczesliwie.
      • gogosiaa Re: Co mam jej doradzic? 27.04.05, 10:30
        Coś bardzo a propo's...dzisiejsze wiadomości
        fakty.interia.pl/news?inf=616835
        to tylko jeden przykład...dający do myslenia, jak sądzę
    • sweet.joan Re: Co mam jej doradzic? 27.04.05, 10:50
      Moim zdaniem, nie ma się nad czym zastanawiać. Chyba że koniecznie chce te
      prezenty...
    • mamaestery Re: Co mam jej doradzic? 27.04.05, 10:53
      oczywiscie ze ma nie wychodzic za maz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!w ogol z gosciem
      zerwac kontakty!!!!!!przede wszystkim dla dobra tego dziecka
      czy naprawde sytuacja materialna jej sie poprawi jak z nim zostanie?to niech juz
      zyje z tej kasy co na slub mialaby pojscsadsad
    • 18lipcowa Odwołać i to biegiem !!!!!!!!!!!!! 27.04.05, 10:55
      olga50 napisała:

      > Przyszła do mnie przed chwila przyjaciółka , która w sobote ma/miała brać
      > ślub!Jest w 4m ciązy a dziś dostała z "płaskiej" od lubego, gdy zobaczyła to
      > przyszła teściowa zaczeła na niego krzyczeć, a on wziął stół wycelował w
      > CIĘŻARNĄ narzeczoną, na szczęście nie celnął, stolik sie połamał, wzioł noge
      > od stolika i zaczoł z nią biec w strone dziewczyny!Matka jego go złapała,
      > silą go powstrzymywała, nie chcąco sama oberwała , krzyczała dziewczyny, by
      > uciekała.Dziewczyna wybiegła i przyszła do mnie.Dokładnie mi to wszystko
      > opowiedziała. Żal mi jej strasznie, jutro chce isc do ksiedza odwołać
      > ślub.Już sama nie wie co ma robic, czy sobie poradzi sama.Ona niestety nie
      > pracuje, ma trudna sytuacje materialną.
      > Zawsze było wiadomo, że jej facet to drań, bo już wcześniej potrafił
      > ją "poszturchnąć", do takiego czegoś jak dzisiaj to jednak nigdy nie doszło!
      > Moja mama mówi, bym jej nie odradzała ślubu, bo już wszystko gotowe, goscie z
      > prezentami po przyjeżdżali, że najwyżej rozwód weźmie.Ona sama też już sie w
      > tym wszystkim gubi, nie chce z nim być, ale wszystko już gotowe, ślub w
      > sobote...co ma robić?Co Wy byście doradziły?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka