Dodaj do ulubionych

Jak się jeździ po drogach w Japonii??

14.06.05, 11:17
nie chodzi mi o ruch lewostronny, ale o to, jaka na jezdni panuje kultura?
Domyślam się, że super wysoka, a na pewno nie taka dzicz, jak na polskich
drogach.
Lubią szarżować? przekraczają prędkość, czy zawsze jeżdżą zgodnie z
przepisami?
O, taki temat na terazsmile
Obserwuj wątek
    • nihonto Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 14.06.05, 12:10
      Generalnie jezdzi sie bardzo dobrze, kultura znacznie wyzsza niz w Polsce, ale
      zawsze jest "ale"...Przepisy przekraczaja, szczegolnie na autostradach.Bardzo
      niebezpieczni sa motocyklisci, potrafia jezdzic 200 km/h. I bardzo
      niebezpieczne sa samochody yakuzy, jesli sie ma pecha i trafi na takich gosci.
      Oni zawsze maja pierwszenstwo.W przypadku zatrabienia na taki samochod,
      ewidentnie lamiacy przepisy, potrafia zatrzymac samochod, podejsc do kierowcy i
      wypowiedziec sie w taki sposob, ze ciarki przechodza po grzbiecie.
      • chiara76 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 14.06.05, 14:19
        nihonto napisał:

        > Generalnie jezdzi sie bardzo dobrze, kultura znacznie wyzsza niz w Polsce,
        ale
        > zawsze jest "ale"...Przepisy przekraczaja, szczegolnie na autostradach.Bardzo
        > niebezpieczni sa motocyklisci, potrafia jezdzic 200 km/h. I bardzo
        > niebezpieczne sa samochody yakuzy, jesli sie ma pecha i trafi na takich
        gosci.
        > Oni zawsze maja pierwszenstwo.W przypadku zatrabienia na taki samochod,
        > ewidentnie lamiacy przepisy, potrafia zatrzymac samochod, podejsc do kierowcy
        i
        >
        > wypowiedziec sie w taki sposob, ze ciarki przechodza po grzbiecie.

        No tak, o tych z Yakuzy też kiedyś słyszałam. Swoją drogą, chyba da się ich
        jakoś rozpoznać? Rozumiem, że kolor auta czarny, przyciemniane szyby itd??
      • marxx Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 14.06.05, 14:36
        Samochody yakuzy???
        Czy oni maja jakos samochody specjalne oznakowane???
        Czy tak po prostu widac po marce auta...cos takiego jak w Polsce, mlodzi
        dresiarze zawsze maja bycze karki niezbyt pojetny wzrok ale zawsze bojowy, no i
        samochody marki BMW smile))

        I czy yakuza w Japan nadal taka wytatuowana i rzadzaca sie rytualami jak na
        filmach???
        m
        • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 15.06.05, 16:28
          marxx napisał:

          > Samochody yakuzy???
          > Czy oni maja jakos samochody specjalne oznakowane???
          > Czy tak po prostu widac po marce auta...cos takiego jak w Polsce, mlodzi
          > dresiarze zawsze maja bycze karki niezbyt pojetny wzrok ale zawsze bojowy, no
          i
          >
          > samochody marki BMW smile))
          >
          > I czy yakuza w Japan nadal taka wytatuowana i rzadzaca sie rytualami jak na
          > filmach???
          > m
          >

          jezdza duzymi ciemnymi/czarnumi autami. szyby tez sa doslownie czarne. w srodku
          nic nie widac. numery czesto 2000 lub 1000 (takie latwo wpadajace w oczy).
          wytatuowani www.irezumi.us/eg/index.html widzialem takiego nie tak dawno
          w onsen. zdziwilem sie bo wstep tam maja zabroniony. po znajomosci??
          • chiara76 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 16.06.05, 12:02
            nekos napisał:

            > marxx napisał:
            >
            > > Samochody yakuzy???
            > > Czy oni maja jakos samochody specjalne oznakowane???
            > > Czy tak po prostu widac po marce auta...cos takiego jak w Polsce, mlodzi
            > > dresiarze zawsze maja bycze karki niezbyt pojetny wzrok ale zawsze bojowy
            > , no
            > i
            > >
            > > samochody marki BMW smile))
            > >
            > > I czy yakuza w Japan nadal taka wytatuowana i rzadzaca sie rytualami jak
            > na
            > > filmach???
            > > m
            > >
            >
            > jezdza duzymi ciemnymi/czarnumi autami. szyby tez sa doslownie czarne. w
            srodku
            >
            > nic nie widac. numery czesto 2000 lub 1000 (takie latwo wpadajace w oczy).
            > wytatuowani www.irezumi.us/eg/index.html widzialem takiego nie tak
            dawno
            > w onsen. zdziwilem sie bo wstep tam maja zabroniony. po znajomosci??

            widziałam kiedyś w TV, jak tatuażysta tatuował takiego pana z
            Yakuzy...właściwie już prawie nie było miejsca na nowe tatuaże na jego ciele...
    • nihonto Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 14.06.05, 12:22
      Jeszcze taka opowiastka. Moj znajomy jechal glowna droga (w warunkach
      lokalnych, wsrod pol ryzowych, widocznosc jak na lotnisku). Zblizajac sie do
      skrzyzowania zauwazyl, ze z lewej strony, pod katem prostym, jedzie jakis
      samochod. Znajomy nie zrobil nic, bo byl na glownej drodze, oznakowanej jak
      byk. Pani, nadjezdzajaca z lewej strony, tez nie zrobila nic i trafila go z
      predkoscia 60 km/godz w sam srodek jego auta, centralnie w slupek miedzy
      drzwiami.Policja ocenila ten przypadek tak. 90 procent jej winy, i 10 procent
      jego winy, bo nie bylo sladow jego hamowania.
      • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 14.06.05, 16:42
        nihonto napisał:

        > Jeszcze taka opowiastka. Moj znajomy jechal glowna droga (w warunkach
        > lokalnych, wsrod pol ryzowych, widocznosc jak na lotnisku). Zblizajac sie do
        > skrzyzowania zauwazyl, ze z lewej strony, pod katem prostym, jedzie jakis
        > samochod. Znajomy nie zrobil nic, bo byl na glownej drodze, oznakowanej jak
        > byk. Pani, nadjezdzajaca z lewej strony, tez nie zrobila nic i trafila go z
        > predkoscia 60 km/godz w sam srodek jego auta, centralnie w slupek miedzy
        > drzwiami.Policja ocenila ten przypadek tak. 90 procent jej winy, i 10 procent
        > jego winy, bo nie bylo sladow jego hamowania.


        mialem kilka dokladnie takich samych sytuacji tylko z innym zakonczeniem. ja
        wiem ze oni nie hamuja wiec ja zahamowalem i do buuuum!! na szczescie nie
        doszlo. a moj znajomy nie zahamowal i ma teraz kilka srob w kolaniesad a moze to
        ten sam czlowiek o ktorym ty piszesz bo tez jechal wsrod pol ryzowych i tez
        pani go trafila w sam srodek samochodu.
        • nekos ach ta ortografia!! 14.06.05, 17:04
          nekos napisał:
          srob

          sorry mialo byc srub!!
        • nihonto Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 16.06.05, 18:22
          Moj znajomy nie ma srub w kolanie, wiec pewnie nie ten. W opisanym przeze mnie
          wypadku nikomu nic sie nie stalo, a pani - po lekkim krwotoku z rozbitej glowy-
          po 2 godzianch wyszla ze szpitala. Miala wszakze do mojego znajomego duze
          pretensje, ze "znalazl sie na JEJ drodze!" I tak dyskusja z warunkow na drodze,
          pozwala nam blizej poznac nie drogi, a Japonczykow, cbdu.
          • nihonto Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 16.06.05, 18:44
            Jeszcze dokoncze opowiastke o yakuza. Moj znajomy nr.2 przejzedzal przez
            skrzyzowanie, kiedy zajechal mu droge Lexus 300 4WD (bialy, ale szyby czarne)
            po prostu w poprzek. Nr.2 zatrabil. Lexus zatrzymal sie na skrzyzowaniu,
            zatarasowal ruch we wszystkie strony i z samochodu wyszlo dwoch z koszulami na
            marynarkach ala Slowacki. Nr.2 nie mial gdzie uciekac, bo za nim juz stalo
            kolejne auto. Dwoch Slowackich spokojnie (bardzo powoli) podeszli do jego drzwi
            i uderzyli lekko w szybe, aby otworzyl. Nr.2 juz wiedzial z kim do czynienia,
            wiec patrzyl przed siebie jak zahipnotyzowany (czyli niby nic nie widzi). Wtedy
            szyba otrzymala drugi sygnal, tym razem zlotym sygnetem i bylo wiadomo, ze
            trzeciego sygnalu szyba nie wytrzyma. Nr.2 opuscil szybe na 2 cm, ciagle
            patrzac przed siebie. Jeden ze Slowackich wyglosil 3-minutowe przemowienie, z
            ktorego nr. 2, jak twierdzi, zrozumial okolo polowy, chociaz bylo po japonsku.
            Natomiast to co zrozumial z drugiej polowy spowodowalo, ze przysiega do dzis,
            ze bedzie ustepowal wszystkim samochodom w Japonii, a klakson chyba w ogole
            zdemontuje. Z okolo 10 samochodow stojacych na zablokowanym skrzyzowaniu nie
            zareagowal NIKT. Po przemowieniu wszyscy rozjechali sie w swoje strony. A tak
            na marginesie, to po 2-3 dniach jazdy samochody y. rozpoznaje sie nawet w nocy
            bez najmniejszych problemow.
    • kapitankloss1 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 14.06.05, 15:37
      Hehehe...no najezdzilem sie sporo po Japoni i generalnie sa takie
      spostrzerzenia:

      Tak jak powyzej bylo napisane, samochody Yakuzy maja pierwszenstwo i moga robic
      co chca. Jak wygladaja...tak jak w Polsce smile...czarne Mercedesy i
      BWM...oczywiscie te wyzsze wersje...no i ta ich fryzura...z lat 60tych. Mozna
      powiedziec ze wlasciwie kazdy naprawde drogi samochod ma szanse byc z Yakuzy, a
      jak nie to i tak moze wywierac pierwszenstwo bo osoba jest z wyzszej "klasy".
      Mialem znajoma ktora miala Toyota Aristo (Lexus GS300) i rozmawialismy o tym
      jak jest na drodze, i o dziwo ludzie sa bardzo kulturalni jak maja do czynienia
      z drogim samochodem.

      Gangi motorowe to przewaznie tarasuja ruch po nocach, a Yakuza kiedy kolwiek.
      Widzialem kiedys jak taki Yakuznik na wielkim skrzyzowaniu (3x3 pasy w kazda
      strone) wyjechal na czerwone zeby sobie zawrocic....cisza, nikt nie zatrabil i
      wszyscy sie zatrzymali zeby sobie zawrocil.

      Generalnie jezdzi sie dobrze, ale nie jest to jakis raj. Jest DUZO babc i
      mlodych dziewczyn (mam) co naprawde jezdza fatalnie. Nie pisze o mezczyznach
      bo wedlug mnie na drogach w dzien jest wiecej kobiet bo faceci pracuja (oprucz
      kierowcow dostawczych).

      Mlodzi lubia szarzowac, jesli maja dobre samochody. Na drogach gorskich
      uzadzaja sobie wyscigi na motorach i w samochodach.

      Mam pare historyjek, ale to na puzniej...albo moze i o nich juz pisalem.
      • chiara76 napisz, napisz te historyjki n/t 14.06.05, 15:58

        • kapitankloss1 Re: napisz, napisz te historyjki n/t 14.06.05, 19:39
          Historyjka No.1:

          Wracamy z przyszla zona wypozyczonya Toyota Vits (Yaris) z Kamakury do Nagoi.
          Jedziemy wieczorem po autostradzie Tomej. Ja jade tak 120-130km/godz. Jest
          duzy ruch (jak zawsze na Tomei) i wiele ciezarowek. Autostrada jest dwupasmowa
          na tym odcinku i akurat wyprzedzam z 6 ciezarowek jadacych ze 110km/godz.

          Nagle podjezdza do mnie z tylu jakis samochod pewnie jadacy ze 150-160km/godz.
          i zaczyna mrogac swiatlami i trabic. No coz jak chce jechac szybciej to mu
          dam, wiec przyspieszam do moze 145km/godz zeby wyprzedzic te ciezarowki bo nie
          mam miejsca zeby zjechac. Ten nadal mroga i trabi zeby zjechac. W koncu
          wyprzedzilem i zjechalem. Gosciu wyrownal ze mna i wrzeszczy na mnie. Zdziwil
          sie co prawda ze to nie Japonczyk jedzie i jeszcze mu pokazuje co o nim mysli.
          Chcial nastraszyc (bo pewnie z przecietnym Japonczykiem to moze zrobic) a tu
          nic. Zona oczywiscie mowi zebym przestal bo widzi ze gosciu ma "fryzurke" i
          wyglada jak bandzior z Yakuzy czy jakis niski z bosozoku. W koncu odjechal i
          widzimy ze z Osaki (nastepny punkt dla bycia z gangu..stereotyp Japonski). Byl
          kims niskim bo samochod byl troche stary juz, wiec pewnie bosozoku.

          Ja sie co prawda w...k...lem i za nim, i mu dlugie swiatla w lusterko. Ten
          nagle zaczal chamowac i wychamowal do 50 z 150. Mi sie tez udalo i nadal mu
          swiece w lusterko. W koncu bandziorkowi sie znudzilo i dodal gazu. JA tez i
          za nim....no ale jednak ja mialem wypozyczony Vitz z silinikiem 1.0L a on o
          wiele wiekszy silnik, wiec gonitwa raczej nie miala szans.

          Glupie to bylo bo z takimi bandziorami nigdy nic nie wiadomo i lepiej zostawic
          ich w spokoju ale jakos mi sie nie spodobal.
          • nekos Re: napisz, napisz te historyjki n/t 15.06.05, 03:09
            fajna historyjka kapitanie.
            z yakuza to jest tak. niby gangsterzy a trzeba z nimi ostro. wciaz czepiali sie
            mojego znajomego z iranu az wzial jakies ostre narzedzie i wyskrobal na
            samochodzie jednego yakuzy duzymi literami swoje imie. od tamtej pory ma
            spokojsmile
            • marxx Re: napisz, napisz te historyjki n/t 15.06.05, 03:28
              Bo padne!!!! smile)))))
              No w Polsce tego pana z Oranu niestety juz by nie bylo sad
              Ale historia kapitalna!
      • marxx Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 14.06.05, 16:10
        Moze to glupie ale ciekawy jestem ktos jest mocniejszy:

        Japonski Yakuznik (jaka to fryzura z lat60?)
        Polski Dresiarz?
        Czy Amerykanski Portoryk z karabinem za fotelem rozwalonego kadilaka?
        smile
        m
        • kapitankloss1 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 14.06.05, 19:26
          Ja bym postawil kase na Amerykanskiego bandziora bo pierwszy strzeli, zabije, a
          puzniej pokjedzie do sklepu po papierosy.

          Te fryzury to takie...ala afro krotko sciete....wyglad troche
          Elvisowski...trudno to opisac..i nie mam fotek. Bosozoku maja podobne style.
          • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 15.06.05, 16:14
            kapitankloss1 napisał:

            > Te fryzury to takie...ala afro krotko sciete....wyglad troche
            > Elvisowski...trudno to opisac..i nie mam fotek. Bosozoku maja podobne style.

            najpiew robia sobie mocna trwala a potem obcinaja wlosy na krotko. taki
            baranek, hehe!!
            • kapitankloss1 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 16.06.05, 15:35
              DOKLADNIE!!!!
    • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 14.06.05, 16:47
      przeskakiwanie na czerwonym jest tutaj normalka!! po zmianie swiatel jeszcze
      przynajmniej 2 auta jada na czerwonym.
    • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 14.06.05, 17:30
      hej wlasnie uslyszalem ze w zeszlym roku 58 tys aut zostalo skradzionych w
      japonii. gina te najdrozsze. nie wiem czy to duzo czy malo w porownaniu z
      innymi krajami ale 15-20 lat temu bylo to zjawisko raczej nieznane. ludzie nie
      zamykali smochodow i nikt nie wiedzial co to jest alarm.
    • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 15.06.05, 16:09
      mnie denerwuje ze japonczycy nie wlaczaja swiatel przy bardzo zlej widocznosci.
      dla przykladu podam dzisiejszy dzien. rano padal deszc i bylo szaro. widocznosc
      slaba. przez 10 minut jechalem przez miasto a przez nastepne 20 min waska
      gorska droga. mijalem dziesiatki aut i wszystkie jechaly bez wlaczonych
      swiatel. dopiero jak wjechalem w bardzo gesta mgle 3 kierowcow wlaczylo
      swiatla. wieczorem jest tak samo. oszczedzaja na zarowkach czy co??
      • sto_krotka30 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 15.06.05, 16:26
        nekos napisał:

        > mnie denerwuje ze japonczycy nie wlaczaja swiatel przy bardzo zlej
        widocznosci.
        >
        > dla przykladu podam dzisiejszy dzien. rano padal deszc i bylo szaro.
        widocznosc
        >
        > slaba. przez 10 minut jechalem przez miasto a przez nastepne 20 min waska
        > gorska droga. mijalem dziesiatki aut i wszystkie jechaly bez wlaczonych
        > swiatel. dopiero jak wjechalem w bardzo gesta mgle 3 kierowcow wlaczylo
        > swiatla. wieczorem jest tak samo. oszczedzaja na zarowkach czy co??

        Nie oszczedzaja. Widocznie nie ma NAKAZU wlaczania swiatel o tej porze roku.
        • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 15.06.05, 16:30
          sto_krotka30 napisała:
          >
          > Nie oszczedzaja. Widocznie nie ma NAKAZU wlaczania swiatel o tej porze roku.


          w japonii nie ma nakazu wlaczaniea swiatel o zadnej porze roku.
      • yasuo Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 16.06.05, 02:22
        A mnie denerwuje japonskie zamiłowanie do sygnalizacji, im gęściej tym lepiej,
        w dodatku zero jakiejkolwiek koordynacji świateł. Ostatnio wybudowali w moim
        mieście piękną drogę i jechałoby się jak po maśle ale dosłownie co 100 metrów
        rozmeszczone są światła. Nie wiem czyj to był pomysł ale klnę zawsze na czym
        świat stoi jak muszę na jednym krótkim odcinku zatrzymywać sie 7-8 razy żeby
        przepuścić nieistniejących przechodniów. Poza tym japońscy kierowcy nie wiedzą
        do czego służy migacz, nie zadają sobie trudu włączania go np. przy zmianie
        pasów.
        Na drogach lokalnych rzadko kto wyprzedza, z reguły wszyscy grzecznie jadą
        rządkiem, nawet jeśli z przodu kolumny jedzie żólw.
        • kabuko Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 16.06.05, 03:03
          Mnie denerwuje cos jeszcze innego. Niebezpieczenstwo jakie stwarzaja kierowcy wozac dziecko nie zapiete w foteliku. Moj znajomy wlasnie spowodowal wypadek, bo jego dwuletnia coreczka nie siedziala spokojnie (co jest zupelnie normalne dla dzieci w tym wieku) tylko "przeszkadzala" tacie prowadzic samochod. Dziwi mnie, ze nie zapial ja w foteliku, tymbardziej ze byl w samochodzie zamontowany. Bo foteliki widuje tylko tak w polowie samochodow z dziecmi, mimo ze podobno jest nakaz wozenia w fotelikach. Widzialam tez jednego tatusia trzymajacego roczne dziecko na kolanach (oczywiscie prowadzil) i rozmawiajacego przez komorke!!! Wlos sie na glowie jezy...
          • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 16.06.05, 05:40
            tez czesto widze dzieciaki skaczace po siedzeniach w czasie jazdy. mnie dziwi
            ze rozmawianie przez komorke podczas jazdy jest zabronione a tylu kierowcow
            prowadzac samochod oglada sobie tv.
          • yasuo Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 16.06.05, 08:40
            To prawda. Pięcioletni synek moich znajomych lubi się zwinąć w kłębek i
            przysnąć w tym wgłębieniu na nogi przed przednim fotelem pasażera.Szczególnie
            dobrze mu się tam śpi jak jadą w długą trasę i tatuś pruje autostradą 150 na
            godzinę.
            • kapitankloss1 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 16.06.05, 15:41
              Jeza sie wlosy jak to czytam....mowiac prawde, w Japoni nie zwrocilem na to
              uwagi bo nie mialem jeszcze dzieci. Co do TV to rzeczywiscie, widzialem to.

              W Kanadzie jest to nielegalne i Policja cie zatrzyma i ci duzy mandat za to
              da. Za niedopiete dzieci ponizej 16 lat dostaniesz mandat i stracisz punkty.
              W Japoni tez pewnie tak jest ale Policja NIC nie robi tylko gania gaijinow na
              rowerach, bo anuz skradziony. W Kanadzie Policja jest bardzo proaktywna.
              • chiara76 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 19.06.05, 00:48
                Ja tego nie rozumiem, przecież to niebezpieczne. A oni z jednej strony niby
                tacy według norm, a życie i zdrowie dzieci narażają, bez sensu.
        • logik_obiezyswiat Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 19.06.05, 00:53
          W dużych miastach zielona fala działą bardzo sprawnie, fotokomórki na skrzyżowaniach mało uczęszczanych też (światła wyczuwaja, że ktoś podjechał z bocznej nieuczęszczanej uliczki, na niektórych (nie znam statystyk) potrafią też sprawdzić ile samochodów czeka). Może nie trzymasz przepisowej prędkości i nie załapujesz się na zieloną falę? Brak zwyczaju wyprzedzania wiąże się z krętością większości dróg (niebezpieczeństwo jest tak głęboko zakorzenione, że nie wyprzedzają też na długich prostych). Tak samo jest z kierunkowskazami - włączają je bardzo późno, bo co chwila jest jakaś uliczka w bok. Tzw. "nawyki odśrodowiskowe". Na Hokkaido nie trzymają się swoich pasów, bo ich nie widać w zimie. A w lecie wielu dalej ich nie widzi smile
          • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 19.06.05, 06:20
            zielona fala, hmmm. przyznam ze jeszcze sie z takim zjawiskiem w japonii nie
            spotkalem. raz wybralem sie do tokyo zwykla dwupasmowa ulica (r246) i prawie na
            kazdych swiatlach musialem zatrzymac sie na czerwonym. przejechanie tych 120 km
            zajalo mi rowne 5 godzsad(
          • yasuo Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 19.06.05, 09:32
            Przyznam, ze nie spotkalem tej zielonej fali nigdzie, a zjechalem cala Japonie
            samochodem pare razy. I czy jade szybko czy wolno, zawsze, nawet poznym
            wieczorem stoje na swiatlach dluzej niz trwa sama jazda. Owszem na mniej
            uczeszczanych skrzyzowaniach sa czujniki, zapala sie lampka 感知中、ale trzeba
            odczekac swoje na zmiane swiatel.
            Wytlumaczenie, ze nie wlaczaja kierunkowskazow, bo co chwila jest jakas boczna
            uliczka nie trafia do mnie szczerze mowiac. Tym bardziej pownni miec to w
            nawyku. Dla mnie to zwykle olewanie innych na zasadzie "mam fajna fure, wiec
            nie musze sie liczyc z innymi."
            Pozdrawiam
            • logik_obiezyswiat Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 19.06.05, 13:42
              Czyli co, ja za wolno jeżdżę, że nie staje na każdym skrzyżowaniu? Oczywiście wybieram drogi uprzywilejowane, no "węższych" tego nie ma - zapytajcie swoich car-navi(gation) którędy jechać, żeby mieć zieloną falę wink
              Ten późny kierunkowskaz ma też swoją drugą stronę medalu - ponieważ włączam go za wcześnie dochodzi do nieporozumień - myślą, że chcę skręcić w wąską uliczkę przed dużym skrzyżowaniem i mi się z tej uliczki ładują. Otoczenie powoli zmienia człowiecze nawyki, nawet gdybyś się zarzekał, że nigdy nie będziesz prowadzić jak Turcy to żeby przejechać z jednego krańca Istambułu na drugi musisz jechać tak jak tubylcy, bo nie dojedziesz...
    • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 05.07.05, 17:26
      musialem wrocic do tego watku bo w niedziele po poludniu widzialem kierowce
      jadacego zupelnie pod prad. samochod mial i tak juz poobijany wiec mu chyba na
      niczym nie zalezalo. inni kierowcy zjezdzali ze strachu na bok a ruch na ulicy
      byl spory.
      • kapitankloss1 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 05.07.05, 21:03
        Yakuznik? Jaki mial samochod...lub miala?
        • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 06.07.05, 17:40
          kapitankloss1 napisał:

          > Yakuznik? Jaki mial samochod...lub miala?


          kierowcy nie widzialem ale chyba nie byl to yakuza. raczej jakis pijany/a w
          zwyklym poobijanym vanie.
          • elia_kazan auta yakuzy 13.09.05, 12:08
            z tego co się dowiedziałem , obecni najpopularniejszym samochoden yakuzy jest
            nissan 350. zwany u nich fairlady, a czytany jako ferradi
      • chiara76 Nekos, my też dziś widzieliśmy... 05.07.05, 21:07
        to była pani, która co prawda osiedlową uliczką, ale całkiem nieźle pod prąd
        pomykała...powiem Ci, że chwilkę przed tym my jechaliśmy tak, że moglibyśmy się
        z nią spotkać. Brrr...
    • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 15.09.05, 10:31
      u mnie wybudowano kilka nowych chodnikow ale codziennie widze ze ludzie dalej
      drepcza po ulicysad chyba juz z przyzwyczajenia.
    • kapitankloss1 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 15.09.05, 14:35
      A ja teraz jak bylem to sobie pojezdzilem i jakos wiekszych przygod nie bylo.
      Przypomnialy mi sie te strasznie waskie uliczki gdzie samochody jezdza w obie
      strony....hehehe....wszystkie latarnie i znaki bylo ciut obrysowane, ale tez i
      mjaly takie plastiko-chyba-gabkowe ubiorki. To chyba po to zeby jak najmniej
      zniszczyc lusterka boczne.

      Jezdilem dosyc szybko, ale i tak nie udalo sie przekroczyc 90km/godz....za duzo
      samochodow i za waskie uliczki.
      • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 19.09.05, 15:06
        ... a wiec moje nowe autko jest w kolorze bialym. dealer powiedzial ze bedzie
        potrzebowalo czesciej byc myte wiec zaproponowal zebym przyjezdzal na ich
        darmowa automatyczna myjnie. no i wczoraj akurat przejezdzalem obok, auto
        troche wybrudzone wiec pomyslalem ze zrobie probe. dealer powital mnie uklonami
        i pobiegl przed samochodem zeby pokazac mi droge do myjni. potem pouczyl kilka
        razy jak samochod ma byc ustawiony do mycia i ktore przyciski trzeba wcisnac.
        po przycisnieciu start kazal mi pamietac ze trzeba szybko odskoczyc na bok zeby
        przypadkiem sie nie zamoczyc. po umyciu samochodu wyjal szmatki i wax i zabral
        sie do polerowania. glupio mi sie zrobilo wiec wzialem jedna szmatke i zabralem
        sie za dach. pokazal mi tez gdzie stoi odkurzacz i te wszystkie waxy i
        powiedzial ze jak chce to moge przyjezdzac nawet codziennie. no oprocz
        poniedzialkow bo w ten dzien sklep jest zamkniety. odprowadzil mnie do wyjazdu,
        zatrzymal jadace samochody i pozegnal mnie uklonamismile)
        • chiara76 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 19.09.05, 15:16
          ale Ci dobrzewink
          My jak jeździmy do myjni, to na automatykę. Nie dość, że się nam nikt nie
          kłania, to jeszcze w dodatku siedzimy sobie w środku auta.
          Fajnie, że Cię tak rozpieścili w tym salonie.
        • kapitankloss1 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 19.09.05, 17:13
          No ale Nekos, jako wielbiciel samochodow nadal nie napisales najwazniejszej
          rzeczy...jaki to, co ma, ile na 400metrow....choc w Japoni to taki czas sie
          liczy minutami a nie sekundami smile...co w nim jest, no i co w niego masz zamiar
          wsadzic?

          Przydalo by sie tez jak go kupiles, jesli na raty to by mnie interesowalo jak
          process wyglada bo jest to czescia mojej pracy.

          ....no i bialy....widze ze nie chcesz odstawac w Japoni jak przyslowiowy
          gwozdz smile

          ...ja tez mam teraz bialy smile
          • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 20.09.05, 16:27
            kapitanie, wiem ze jestes specem od aut wiec to ja ciebie powinienem spytac o
            te wszystkie parametry w nissanie x-trailsmile)
            co mam zamiar do niego wsadzic?? 4 laski napewno wejdasmile)
            a tak na powaznie, jak kupujesz nowe auto na raty to u nissana jest 2.9%. jak
            uzywane to okolo 6.5%. no ale ja zalatwilem pozyczke w banku na 0%, hehe!!
            • kapitankloss1 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 20.09.05, 18:34
              No to kongratulacje, niezla fura. U nas tutaj tez jest (pod ta sama nazwa).
              Tak mozna 4 laski wpakowac smile ....mozna tez i ze 7-8 ale beda musialy sie
              bardziej skampo ubrac smile

              Na 4x4?

              No to raty o Nissana sa bardzo podobne do Kanadyjskich rat...a to bardzo
              ciekawe...

              w banku na 0%...w jaki sposob, przeciez niema 0% nigdzie...ktos musi
              zarobic....chyba ze Nekos masz "fryzurke" smile ?

              U nas jak jest 0% na samochod to klient rzeczywiscie ma 0, ale firma
              samochodowa, swojej firmie finansowej juz zaplacila cala roznice miedzy
              naprzyklad 6.5% a 0%.
              • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 21.09.05, 11:04
                jest?? a w usa nie ma!!
                tak ma przelacznik na 4x4.
                a co do 0% to tak troche po znajomosci, hehewink
                kapitanie, a teraz pochwal sie czym ty jezdzisz.
                • kapitankloss1 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 21.09.05, 14:59
                  Wiesz, do Kanaday czasami sprowadzaja troche inne modele niz do USA (odwrotnie
                  tez tak jest). Malo jest takich ale sa. X-Trail wszedl w tym roku.
                  Siedzialem w nim na autoshow w lutym. Widac tego troche na ulicach, ale
                  najfajniejszy to jednak widzialem w Nagoi. Chlopak mjak rozne dodatki.
                  Czasami za duzo dodatkow zaczyna wygladac jak choinka ale ten wygladal super.
                  Fajne tez mjal kola.

                  Przewaznie wlasnie mniejsze modele, takie jak X-Trail, Vitz (pod nazwa Echo),
                  lub nawet mala Acura EL 1.6 (Civic ze skora). W Kanadzie sprzedaja sie lepiej
                  mniejsze samochody niz w USA. Naprzyklad, kiedy w Toyocie w USA mowi sie o
                  Camry jako glownym samochodzie to w Kanadzie jest tym samochodem Corolla.
                  Pewnie i dlatego ze taxy i benzyna sa drozsze niz w USA.

                  Ja teraz powoze sie Toyota Matrix XRS (w Japoni jego odmiana Pontiaca Vibe byla
                  sprzedawana jako Toyota Voltz...ale juz nie ma). Samochodzik ma silnik 1.8L z
                  VVTL-i to znaczy taki jak VTECH w Hondzie lub MIVEC w Mitsubishi...zawory sie
                  wiecej otwieraja przy wysokich obrotach co nagle daje duzo mocy (podobnie jak w
                  turbo...tylko ze inaczej dziala). Bardzo fajny! Oczywiscie glosny jak nic jak
                  sie nim jedzie wlasnie 8200rpm....pjekny odglos...wyje jak nic. Odglos sie
                  szczegulnie zmjenia po 6800rpm jak sie zawory wiecej otworza. Przyspieszenie
                  ma bardzo dobre jak w swej klasie. Naprzyklad jest szybszy niz Mazda3 z
                  silnikiem 2.4L (Mazda Axela)....wiem bo mam kumpla co caly czas podskakiwal i
                  mi mowil ze napewno mnie pobije. A wiec ustawilismy sie smile i zostal w tyle.
                  Nie zostal daleko bo jednak samochody maja podobne osiagi, ale...jednak byl w
                  lusterku. smile
                  • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 21.09.05, 15:58
                    mnie sie marzyl x-trail od dosyc dawna no i wreszcie go mamsmile) bardzo tez
                    podoba mi sie murano. w ogole lubie nissany. z dodatkow mam otwieranie,
                    zamykanie i wlaczanie silnika bez kluczyka (nie wiem jak to sie nazywa).
                    wystarczy ze klucz mam w kieszeni i otwieram, zamykam drzwi na dotyk pod
                    klamka. przyciemniane szyby ale nie az tak ciemne jak u yakuza, hehe.
                    zamontowalem tez cd (cd-r, mp3) changer na 6 dyskow. hmm, to chyba wszystko jak
                    na razie. jak bede zmienial opony na zime to kupie jeszcze alufelgi. powiwiem
                    ci ze za duzo dodatkow tez nie lubie.
                    a toyote matrix znam z usa. jest tam dosyc popularne autko. ceny benzyny
                    zrobily swoje i tam tez widac coraz wiecej mniejszych samochodow. widzialem
                    sporo nowych mini cooperow, co mnie troche zdziwilo. no ale japonskich k-cars
                    chyba nigdy tam nie bedzie.
                    • kapitankloss1 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 21.09.05, 18:51
                      No po angielsku by to bylo Remote Locks i Remote Starter....Ja juz od 3 lat
                      nigdy nie wlozylem klucza do drzwi, zawsze na remote. Co do Remote Starter,
                      tego nie mam, ale powoli widze ze zaczyna byc to opcja w wjelu samochodach. A
                      opcje gdzie kluczyk masz w kieszeni i otwierasz na dotyk to jest tylko narazie
                      w samochodach luxusowych, takich jak Lexux.

                      No to masz niezle radyjko! Ja tez mam 6 dyskow ale MP3 i CD-R nie gra sad

                      K-Kars w Ameryce?!?!...nigd by sie nie zmjescil smile

                      Tak Matrix sie bardzo dobrze sprzedaje, j ak i inne mniejsze. Ale nadal
                      krolami sa SUV i Pickupy w USA....w Kanadzie wlasciwie tez....ale sie zmienia.
                  • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 29.09.05, 15:51
                    a ja dzisiaj jechalem za czarna toyota voltz. fajne autko ale bardzo rzadko je
                    tutaj widuje.
                    • kapitankloss1 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 30.09.05, 19:23
                      No Voltz to byla wersja Pontiaca Vibe, brata Toyota Matrix, na Japonie ale nie
                      sprzedawala sie dobrze wiec juz jej nie sprzedaja.

                      Teraz bedzie ladny sloneczny weekend to chyba pojade troche pokrecic silnik na
                      maxa smile...kocham te zawory smile...nagle dodajesz prawie 50KM...i wali cie w
                      siedzenie.

                      Naprawde fajne wrazenie, wszystko zaczyna przed toba leciec szybko, wskazowka
                      szybkosci, wskazowka obrotow, zaraz czujesz ze cie wpiera w fotel, dosyc nagle
                      przyspieszenie powoduje torqu steer wiec walczysz z kierownica, ale tez po
                      doslownie setnych sekundy musisz zmjeniac biegi....a po zmianie od nowa w
                      obroty i wszystko sie powtarza...ach...pisze jak bym byl na jakims seansie po
                      papieroskach smile

                      No ale bede zmjenial autko na koniec pazdziernika na Toyota Sienna...
                      • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 02.10.05, 06:20
                        kapitanie, uzywanego auta bym od ciebie nie kupil, hehe!!
                        a jak sienna nazywa sie w japonii??
                        • kapitankloss1 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 02.10.05, 19:32
                          Hahaha...jak bym mjal 1000 yenow za karzdy komentarz ze nikt nie kupi odemnie
                          samochodu uzywanego to bym byl na liscie 100 najbogatszych w forbes.

                          Sienny nie ma w Japoni. Jest to Minivan robiony na Polnocna Ameryke. Swojego
                          czasu, 1-sza generacja (teraz mamy 2-go od modelu 2004) zastapila Toyote Previa
                          (a.k.a. Toyota Estima) u nas. Jest tej samej wielkosci...a z wygladu troche
                          przypomina Toyote Wish powiekszona o 2 razy. Ma co prawda 3.3L i sporo mocy no
                          ale to minivan wiec sie nie da nim szalec tak jak Matrixem...bedzie za to sporo
                          mjejsca. Sa wersje na 7 - 8 osob. Ja bede mjal na 7, to te fotele po srodku
                          beda kapitanskie smile...skorka tez bedzie.
                          • izabelai Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 03.10.05, 16:38
                            na Okinawie to przede wszystkim jezdzi sie baaaaardzo wolno. Po miescie nie
                            wiecej niz 40-50, a na auostradzie ograniczenie do 80 ale co poniektorzy
                            smigaja ze 120 wink
                            Juz sie przyzwyczailam, ale jak przede mna jedzie dziadek i ma na liczniku 20
                            na godzine to mnie troche nosi. Tutaj mnostwo jest takich dziadkow i babcinek,
                            ktorzy jezdza tak troche bez pomyslunku.
                            Tutaj Yokozuny to sie w sumie nie widuje. Za to do furii doprowadzaja mnie
                            taksowkarze, ktorzy w tylku maja wszystkie przepisy i potrafia sie zatrzymac
                            doslownie na srodku skrzyzowania, zeby wysadzic, czy zabrac pasazera.
                            Jazde po malych uliczkach opanowalam doskonale. czasami to mijam sie z innym
                            samochodem na grubosc lakieru smile
                            No i poniewaz tutaj jezdzi sie tak powoli, to zawsze jak jade do Polski to
                            przybywa mi pare siwych wlosow sad(
                            • chiara76 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 03.10.05, 16:40
                              patrząc na to, co się ostatnio dzieje w Polsce na drogach, (bezmyślność
                              kierowców, brawura, głupota), to nie wiem, czy jednak ta wasza wersja nie jest
                              lepsza...
                              • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 03.10.05, 17:20
                                tez sie we mnie gotuje jak jade za 95 letnim dziadkiem ktory jedzie 30 km/h i
                                nie mam jak go wyprzedzic bo ulice sa waskie. w polsce chyba takich dziadkow za
                                kierownica sie nie widzi.
                                • izabelai Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 04.10.05, 14:31
                                  moj kolega kiedys opowiadal o babci w Puszczykowie, ktora byla postrachem w
                                  okolicy, bo nie zatrzymywala sie na swiatlach i nigdy nie bylo wiadomo czy
                                  gdzies nie wyskoczy z za rogu smile
                                  Na Okinawie ludzie dlugo zyja wiec takich wiekowych staruszkow jest multum. A
                                  najgorsze jest to, ze oni z wiekiem tylko musza sie wybrac do okulisty. Zadnych
                                  testow na refleks czy cos w tym rodzaju.
                                  A jeszcze ciekawostka. Gosciu na skuterze, jedzie ..., w jednej rece papieros,
                                  w drugiej komorka i pisze smsa.
                                  • chiara76 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 04.10.05, 14:34
                                    swego czasu tak się zabił kolega z pracy u mojego P, tylko on jechał autem. I
                                    też pisał sms. Nie skończył. Pisać. Bo życie mu się urwało.
                                    • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 04.10.05, 16:04
                                      a ja widzialem kobiete ktora stanela autem na prawym pasie na dwupasmowej ulicy
                                      i tez pisala sobie sms. wszyscy ja spokojnie wymijali i nawet nikt nie zatrabil.
    • nekos quiz!! 21.09.05, 16:34
      co to znaczy?? orai!! orai!! orai!!
      (nic nie ma wspolnego z polem ziemniakow, hehe!!)
      • kapitankloss1 Re: quiz!! 21.09.05, 18:46
        Brzmi to jakos tak jak by z angielskiego All Right!!!All Right!!! All Right!!!

        kiedy cie jakis gosciu kieruje na parkingu czy na myjnie czy na cos takiego....
        • nekos Re: quiz!! 22.09.05, 07:29
          kapitankloss1 napisał:

          > Brzmi to jakos tak jak by z angielskiego All Right!!!All Right!!! All Right!!!
          >
          > kiedy cie jakis gosciu kieruje na parkingu czy na myjnie czy na cos
          takiego....

          albo jak pan watanabe probuje wjechac tylem w miejsce na parkingu a pani
          watanabe stoi z tylu z parasolka w reku i krzyczy orai!! orai!! orai!!
          no wlasnie orai to od angielskiego all rightsmile
          kapitanie wygrales darmowy przelot na trasie toronto-tokyowink hehe!!
          • bart_tokio Parkowanie 27.09.05, 09:13
            Nekos ty to masz farta, ze mozesz sobie pomykac X-em. W moim przypadku do windy
            pod domem miesci mi sie samochod do wysokosci 1.60 metra i dlatego musialem sie
            rozstac z Klugerem i przesiasc do czegos nizszego. Jazda po drogach Japonii
            fakt moze byc interesujacym przezyciem ale parkingi to juz ZUPELNIE inna para
            kaloszy smile W moim bloku winda ma 1.85-1.95 metra szerokosci przy samochodzie o
            rozstawie 1.83 wstawienie go bez zarysowania felgi to duzy wysilek.
            • nekos Re: Parkowanie 27.09.05, 10:47
              no to mam szczescie bo parkuje zaraz pod oknemsmile prado a nawet hummer by sie
              zmiescil, hehe.
              • bart_tokio Re: Parkowanie 28.09.05, 02:35
                Nekos nie mow nic o H2 bo zaraz moi chlopcy znowu zaczna marudzic "Tata kup
                Hummera albo w ostatecznosci Cayenne (tylko turbo Tata T U R B O )" cale
                szczescie ze moge ich podeslac tesciowi zeby ich przewiozl cygnosem potem mam
                troche spokoju smile
                • kapitankloss1 Re: Parkowanie 28.09.05, 14:46
                  Co to jest Cygnos?...Toyota Cynos (a.k.a. Toyota Paseo)?
                  • bart_tokio Re: Parkowanie 29.09.05, 00:36
                    U Ciebie to bedzie Lexus LX, a swoja droga mogli by sie zdecydowac i nazywac
                    samochody jednakowo na calym swiecie.
                    • kapitankloss1 Re: Parkowanie 29.09.05, 14:32
                      ...Cygnus to wersja...mowa o Land Cruiser....teraz rozumiem. Jezdzi tego toche
                      ale powiem ze w Kanadzie z luksusowych SUV prym maja BMW X5 i Lexus RX330
                      (Toyota Harrier). W USA lepiej sie sprzedaja LX/Land Cruisery....tam zawsze
                      lubia wieksze.
            • kapitankloss1 Re: Parkowanie 27.09.05, 14:25
              Hej, nie tak zawsze tylko w Japoni sa problemy z parkowaniem. Moj garaz, a
              raczej dzwi od garazu nie otwieraja sie do samej gory (musze sie tym kiedys
              zajac...sprezyna)....wiec tez nie moglem mojego poprzedniego samochodu
              Highlandera (Kluger) wstawiac bo by porysowal by sie "Roof Rack"...jak to po
              polsku?

              No ale takie niedopisanie....miedzy entuzjastami samochodowymi....przesiadlem
              sie na cos nizszego ?!?!?....podstawowe pytanie, na co? smile
              • bart_tokio Re: Parkowanie 28.09.05, 02:31
                Wyboru nie mialem zbyt duzego, bo potrzebuje samochodu rodzinnego (2 synow
                czytaj rowery, kije do golfa itp) z napedem na 4 kola ( bo w zimie narty) i do
                tej nieszczesnej wysokosci wiec skonczylo sie na volvo V70R, ale PL-ke mam taka
                sama jak w Klugerze smile A ha i jest szary.
                • kapitankloss1 Re: Parkowanie 28.09.05, 14:47
                  No to wybrales fajna furke smile

                  Czy w Japoni ktos cie juz zaczepil o to co PL znaczy?
                  • bart_tokio Re: Parkowanie 29.09.05, 00:37
                    dzieki, a o PL nikt mnie nie zaczepail, moze za szybko znikam za horyzontem ?
                  • nekos Re: Parkowanie 29.09.05, 15:53
                    ja tez do nie dawna mialem pl-ke na aucie i jeszcze na dodatek bialego orlasmile
                    • kapitankloss1 Re: Parkowanie 29.09.05, 16:35
                      smile..hehehehe...

                      ...no to malo brakuje a pomalujesz X-trail na czarno...domalujesz polska flage
                      na drzwi...no i oczywiscie powywieszasz polskie flagi na dachu....

                      ...a z stereo bedzie lecialo...

                      "Jeszce Polska nie zginela..."
                      "Nie rzucim ziemi z kad nasz rod...."
                      "Ulani ulani malowane dzieci...."
                      "Siekiera, motyka, bimber, szklanka...."

                      ...jeszce mozna cos nowszego dorzucic jak Big Cyc z ta piesnia o Glanach...
                      • bart_tokio Re: Parkowanie 30.09.05, 04:42
                        kapitan ty sie nie smiej, Big Cyc "Zmien z nami plec" mam zawsze w samochodzie,
                        doskonala jako przebudzanka na autostradzie o 5 rano. A co do przemalowanego X-
                        a to trzeba by mu doczepic te wielkie glosniki na dach, tylko co by
                        sobie "czarne koszule" pomyslaly ?
                        • kapitankloss1 Re: Parkowanie 30.09.05, 14:23
                          Hmmm...widzisz ja mam album z ta piosenka o Glanach....ale juz tak dawno nie
                          sluchalem (bo na tasmie...a doslownie prawie nigdy tasm nie slucham) wiec nie
                          pamietam co za album...czy to ten sam album co ty masz?

                          Tak, glosniki,...no mozna tez ogromny subwoofer wcisnac do tylu i obejdzie sie
                          bez tych glosnikow....no ale te glosniki daja jednak taka atmosfere techniki
                          odglosu z lat 30-tych....bardziej w terminie smile
                      • nekos Re: Parkowanie 30.09.05, 16:52
                        kapitankloss1 napisał:

                        > smile..hehehehe...
                        >
                        > ...no to malo brakuje a pomalujesz X-trail na czarno...domalujesz polska
                        flage
                        >
                        > na drzwi...no i oczywiscie powywieszasz polskie flagi na dachu....
                        >
                        > ...a z stereo bedzie lecialo...
                        >
                        > "Jeszce Polska nie zginela..."
                        > "Nie rzucim ziemi z kad nasz rod...."
                        > "Ulani ulani malowane dzieci...."
                        > "Siekiera, motyka, bimber, szklanka...."
                        >
                        > ...jeszce mozna cos nowszego dorzucic jak Big Cyc z ta piesnia o Glanach...

                        jak wiade takim autkiem i z taka muzyczka do nagoi to z daleka bedziesz
                        wiedzial kto jedzie, hehe!!
    • nekos budowa drog 16.11.05, 16:18
      slysze wciaz narzekania na polskie drogi. posluchajcie tego. dowiedzialem sie
      dzisiaj ze budowa nowej drogi w mojej okolicy (odcinek troche ponad 50 km)
      potrwa jeszcze 20-30 lat (!!!!).
      • aree Re: budowa drog 17.11.05, 01:46
        eee tam, to i tak lepiej jak u nas. Tu to też tyle trwa z tą małą różnicą, że
        Polacy nie zaczynają budowy, po co robić bałagan na 30 lat smile

        A może oni u Ciebie z tej drogi jednej robią 5 piętrowo, co? No to 20 podzielić
        na 5 to nie tak znowu długo. Głowa do góry!
        • nekos Re: budowa drog 17.11.05, 14:56
          no nie wiem czy to bedzie 5 pietrowa. chyba racczej nie, hehe. z tego co wiem
          to tunel jest juz prawie gotowy a dalej droga bedzie biegla przez wioski wiec
          musza przesiedlic troche ludzi. moze dlatego beda ja budowali przez te 30 lat.
          zaloze sie ze i tak bedzie miala tylko po jednym pasie w kazda strone wiec jak
          ja juz wybuduja to dojda do wniosku ze jest za waska. trzeba bedzie poszerzyc i
          wszystko zacznie sie od poczatku.
          • kapitankloss1 Re: budowa drog 17.11.05, 19:14
            Przeciez w Japoni jest dozywotna praca smile wiec musza budowac woniej...a ze
            Japonczycy coraz dluzej zyja to nastepna droge beda budowali przez 40 lat smile
    • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 11.04.06, 16:17
      znajomy wlasnie kupil sobie najnowsza toyote bb. czekal na nia 1.5 miesiaca bo
      zamowil dodatkowe roznego rodzaju bajery. w ostatnia niedziele nadszedl
      oczekiwany dzien i nareszcie pojechal ja odebrac. wyjechal szczesliwy od
      dealera, ujechal nie cale 10 km i jakas kobieta na skrzyzowaniu wjechala mu
      prosto w jego nowiutkie cacko. to sie nazywa pech. facet jest przekonany ze to
      pechowe auto i nie chce go naprawiac. zamawia identyczne nowe.
      a ja stojac dzisiaj na skrzyzowaniu widzialem jak jeszcze 3 samochody
      przejechaly po zmianie swiatla na czerowne.
      • mefs Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 11.04.06, 17:31
        Faktycznie znajomy mial pecha, na jego miejscu tez kupilbym nowy samochod, a nie
        remontowal stary wink

        Czerwone swiatla... kto by na nie zwracal uwage, przeciez skoro ja jade, to inni
        to powinni widziec wink

        Nekos, mam inne pytanie. Czy Japonczykom zdarza sie jechac po drodze
        wielopasmowej "ruchem konika szachowego"? Tzn. jechac szybko jednym pasem,
        zjechac na inny w celu wyprzedzenia "wlokacego sie" (czyli jadacego z max.
        dopuszczalna predkoscia, albo nawet troszke szybciej) pojazdu, po czym powrot na
        ten sam pas, albo na trzeci i zabawa zaczyna sie od poczatku. Dzis wlasnie
        wyprzedzilo mnie w taki sposob dwoch takich baranow, ktorzy chyba sie scigali po
        trzech pasach. Szybciej i tak nie jechali, bo musieli sie zatrzymywac na
        swiatlach, ale ile natrabili na ludzi, ile spalili gumy, to juz oni sami wiedza.
        • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 12.04.06, 10:20
          mefs napisał:

          > Faktycznie znajomy mial pecha, na jego miejscu tez kupilbym nowy samochod, a ni
          > e
          > remontowal stary wink
          >
          > Czerwone swiatla... kto by na nie zwracal uwage, przeciez skoro ja jade, to inn
          > i
          > to powinni widziec wink
          >
          > Nekos, mam inne pytanie. Czy Japonczykom zdarza sie jechac po drodze
          > wielopasmowej "ruchem konika szachowego"? Tzn. jechac szybko jednym pasem,
          > zjechac na inny w celu wyprzedzenia "wlokacego sie" (czyli jadacego z max.
          > dopuszczalna predkoscia, albo nawet troszke szybciej) pojazdu, po czym powrot n
          > a
          > ten sam pas, albo na trzeci i zabawa zaczyna sie od poczatku. Dzis wlasnie
          > wyprzedzilo mnie w taki sposob dwoch takich baranow, ktorzy chyba sie scigali p
          > o
          > trzech pasach. Szybciej i tak nie jechali, bo musieli sie zatrzymywac na
          > swiatlach, ale ile natrabili na ludzi, ile spalili gumy, to juz oni sami wiedza
          > .

          he, he po pierwsze to drog wielopasmowych jest malo. w mojej okolicy najszersza
          ma tylko 2 pasy i juz od kilku znajomych slyszalem ze boja sie ja jezdzic bo
          jest za szeroka. jak mowia wola sie wlec za sznurem aut po jednopasmowej drodze.
          a na tej dwupasmowej wiekszosc kierowcow tez nie zmienia pasu. raczej wloka sie
          jeden za drugim. rzadko widze taka jazde o jakia pytasz.
          inna jeszcze sprawa ktora mnie zawsze zastanawia to dlaczego kierowcy widzac juz
          czerone swiatlo zamiast hamowac dodaja gazu.
          • mefs Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 12.04.06, 10:34
            hmmm... no tak, w przypadku braku drog wielopasmowych ciezko jest jedzic w
            opisany przeze mnie sposob... Acz musze przyznac, ze jechanie w sznureczku
            poniewaz kierowca "boi sie szerokiej drogi" napawa mnie wiekszym zdumieniem.

            Natomiast sytuacja z czerwonym swiatlem nie daje mi spokoju... moze to "syndrom
            byka", ktory widzac czerwona plachte torreadora przystepuje do ataku? A moze
            kierowcy najnormalniej w swiecie dbaja o srodowisko naturalne, bo jak
            powszechnie wiadomo, kiedy jedziesz spokojnie ze stala predkoscia, to wowczas
            spalasz najmniejsza ilosc paliwa... A najwiecej spalane jest podczas ruszania i
            przyspieszania... tylko dlaczego przyspieszaja przed czerwonym?
      • nekos alarm 18.04.06, 14:13
        jednym z bajerow jaki ten sam znajomy zainstalowal sobie w toyocie bb jest
        alarm. tak, teraz jest moda na alarmy. ludzie widzieli w amerykanskich filmach i
        podczas wakacji na hawajach i teraz mysla ze miec alarm a aucie to szpan. tak ze
        znajomy zainstalowal sobie ten alarm ale alarm wcale nie wyje jak powinien tylko
        dosyc cicho gra jakies melodyjki. ludzie ktorzy z nim pracuja i parkuja na tym
        samym parkingu teraz codziennie kopia mu w opony zeby sobie posluchacsmile)
        • kapitankloss1 Re: alarm 18.04.06, 18:08
          Hahaha...akumulator mu wysiadzie smile
        • mefs Re: alarm 19.04.06, 18:15
          Cuuuuuudo!!!!!!
          Naprawde bym sie w zyciu nie domyslil, do czego moze sluzyc alarm w samochodzie wink
    • mefs Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 19.04.06, 18:19
      Mam bardzo skomplikowane pytanie do tambylcow.
      Chodzi o uklad pedalow, dzwigni zmiany biegow, przelacznikow, galek, etc. w
      samochodach japonskich. Czy sa one lustrzanym odbiciem tego, co jest w
      samochodach europejskich (kontynentalnych) i amerykasnkich, czy tez nie? Pytanie
      wyszlo jakos przy piwie i zaczelismy sobie gdybac w gronie znajomych, a poniewaz
      nikt tam nie byl, zatem za bardzo nie wiadomo, czy wykoncypowalismy sobie rozne
      rzeczy poprawnie, czy tez nie.
      • kapitankloss1 Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 19.04.06, 21:13
        Hmmm...z tego co pamietam to:

        Pedaly sa tak samo ustawione jak gdzie indziej.

        Biegi tez sa tak samo polozone, wiec trzeba sie przyzwyczaic zmieniac lewa i
        naprzyklad jedynke odsuwac od siebie a nie do siebie smile

        Przelaczniki przy kierownicy sa odwrotne. Po prawej jest kierunkowskaz wraz ze
        swiatlami a po lewej wycieraczki.

        Najwieksza zmiana to pasazerka co nakreca ci w prawe ucho zebys zwolnil, jest
        teraz po lewej smile
        • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 20.04.06, 15:01
          kapitankloss1 napisał:

          > Hmmm...z tego co pamietam to:
          >
          > Pedaly sa tak samo ustawione jak gdzie indziej.
          >
          > Biegi tez sa tak samo polozone, wiec trzeba sie przyzwyczaic zmieniac lewa i
          > naprzyklad jedynke odsuwac od siebie a nie do siebie smile
          >
          > Przelaczniki przy kierownicy sa odwrotne. Po prawej jest kierunkowskaz wraz ze
          >
          > swiatlami a po lewej wycieraczki.
          >
          > Najwieksza zmiana to pasazerka co nakreca ci w prawe ucho zebys zwolnil, jest
          > teraz po lewej smile

          wszystko sie zgadza i pasazerka tezwink
          • mefs Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 20.04.06, 16:19
            aha, rozumiem... wychodzi na to, ze nie ma nic bardziej przerazajacego, niz
            zamiana miejsca siedzenia pasazerki demonicznie dyktujacej jak kierowca ma
            jechac wink Bo to, ze dzwignia zmiany biegow jest ta sama, czy tez przelaczniki
            przy kierownicy sa jakos inaczej, to po prostu bulka z maslem wink))
    • nekos zaslony 20.04.06, 15:13
      ostatnio jest jakas nowa moda na zakladanie w autach zaslon. nie wiem skad to
      sie wzielo ale coraz wiecej takich aut widze.
      jeszcze troche i w autach beda firaneczki na fotelach, zasloneczki w oknach,
      misie, laleczki i inne zabaweczki na desce rozdzelczejwink
      na razie widze to wszystko osobno.
      • mefs Re: zaslony 20.04.06, 16:20
        Nekos, ale wowczas po prostu bedzie slicznie... kawaii, nic dodac nic ujac wink
    • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 26.04.06, 17:25
      jakis miesiac temu zaznaczyli biala farba wszystkie dziury (a jest ich sporo) na
      odcinku jednej z drog. nikt ich jeszcze nia zalatal ale przynajmniej widac je z
      daleka. teraz kierowcy zamiast wpadac w dziury jezdza jak po wypiciu butelki sakesmile
      • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 20.05.06, 14:44
        nekos napisał:

        > jakis miesiac temu zaznaczyli biala farba wszystkie dziury (a jest ich sporo) n
        > a
        > odcinku jednej z drog. nikt ich jeszcze nia zalatal ale przynajmniej widac je z
        > daleka. teraz kierowcy zamiast wpadac w dziury jezdza jak po wypiciu butelki sa
        > kesmile

        odpowiadam na swoj wlasny mail, hehe.
        miesiac juz prawie minal a dziury jak byly tak sa dalej tylko farba wokol nich
        juz sie wytarla.
        chyba burmistrzowi zabraklo pieniedzywink
        • mefs Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 22.05.06, 17:31
          nekos napisał:
          > odpowiadam na swoj wlasny mail, hehe.
          > miesiac juz prawie minal a dziury jak byly tak sa dalej tylko farba wokol nich
          > juz sie wytarla.
          > chyba burmistrzowi zabraklo pieniedzywink

          A moze nikt jeszcze burmistrza o tym fakcie nie poinformowal? Powinienes spelnic
          swoj obywatelski obowiazek i zadzwonic. Naprawde nie wiem, dlaczego jeszcze tego
          nie zrobiles do tej pory wink)))))))))
    • nekos Re: Jak się jeździ po drogach w Japonii?? 28.04.06, 18:45
      widzialem dzisiaj jak facet zatrzymal swoje male autko na ruchliwej
      jednopasmowej drodze moze z 30 metrow przed parkingiem i grzebal sobie w trawie
      na poboczu. wygladalo na to ze zbieral jakiegos ziola. moze na poprawe rozumu bo
      duzo nie brakowalo aby jego mini bylo roztrzaskane przez pedzaca ciezarowke.
    • nekos gdzie tu sens? 20.05.06, 13:44
      jechalem dzisiaj ulica kolo mnie ktora nie dawno byla remontowana. poszerzony
      zostal chodnik kosztem i tak waskiej ulicy. teraz chodnik jest prawie tak samo
      szeroki jak ta ulica. nie jedna tokijska ulica mogla by tego chodnika
      pozazdroscic tylko ze tutaj nikt nim nie chodzi. ulica jest teraz tak waska ze
      powinna byc jednokierunkowa ale nie jest. do tego zrobili bardzo wysokie
      krawezniki ktore juz sa poobcierane oponami i felgami wymijajacych sie samochodowsad
      • yabanjin Re: gdzie tu sens? 20.05.06, 13:58
        sens jest taki, ze nie trzeba bylo wydac pieniadze, bo inaczej by przepadly w
        przyszlym roku i pan burmistrz nie daj boze zostalby posadzony o
        marnotrawstwo...
        za rok zerwa ten chodnik i poszerza jezdnie, a za dwa lata postawia chodnik z
        marmurowymi kraweznikami, za trzy znowu wszystko zerwa zeby polozyc bajeranckie
        oswietlenie kraweznikow...a za cztery wybuduja tunel.
        ludzie musza miec prace.
        • chiara76 Re: gdzie tu sens? 20.05.06, 14:06
          u nas tak to działało za komuny. A tu proszę, państwo , które tego ustroju nie
          zna i też ma coś w ten deseń...wink
      • mefs Re: gdzie tu sens? 22.05.06, 16:40
        hmmm... Wiesz, nie wiem, co jest gorsze. Permanentry remont i upiekszanie drogi
        lokalnej (nawet za cene rysowania kapsli o wysokie krawezniki), czy tez
        permanentne nieremontowanie drog, co konczy sie uszkodzeniem wszystkiego. Ech,
        nie chce sie czlowiekowi pisac na takie tematy.

        Ale mam pytanie, czy Japonczykom udaje sie polozyc asfalt, ktory nie jest
        odpowiedni dla danej strefy klimatycznej? Cos takiego zrobiono ostatnio na
        autostradzie pod Lodza, kolejny kawalek mial byc oddany z wielka pompa, gdy
        okazalo sie, ze ktos czegos niedopatrzyl i nawierzchnie nalezy pruc, asfalt
        wymieniac... A impreze na otwarcie diabli wzieli (za przeproszeniem) wink))
        • nekos Re: gdzie tu sens? 22.05.06, 17:25
          widzialem tylko wymiane starego asfaltu na nowy. nowego na nowy jeszcze nie.
          • mefs Re: gdzie tu sens? 22.05.06, 17:29
            phi, wymienic stary asfalt na nowy, to kazdy glupi potrafi wink a nowego na nowy
            juz nie smile wot technika, jak mawiali starozytni Indianie wink))
          • nekos Re: gdzie tu sens? 22.05.06, 17:37
            budowa szerokich chodnikow ktorymi i tak malo kto chodzi jest ostatnio w mojej
            okolicy w modzie. jest tez kilka nowych chodnikow ktore prowadza zupelnie do
            nikad. wyrzucone pieniadze za ktore mozna by wybudowac kilka ladnych placow
            zabaw dla dzieci.
            • mefs Re: gdzie tu sens? 22.05.06, 18:51
              Niby tak, ale placu zabaw za rok nie przebudujesz na kawalek rownej jezdni, a
              chodnik juz tak. Ale masz racje, takie dzialanie jest mocno bezsensowne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka