Dodaj do ulubionych

Śmietana do ubijania - jakiej firmy najlepsza?

25.06.05, 18:32
kupiłam wczoraj śmietanę Mlekowity UHT 30% z zamiarem zrobienia z niej tortu
śmietanowego. Podczas ubijania zrobiły się kluchy, chociaż bitą śmietane
robiłam dziesiątki razy.
Możecie mi podac swoich śmietanowych faworytów?
Obserwuj wątek
    • jswm Re: Śmietana do ubijania - jakiej firmy najlepsza 25.06.05, 18:36
      ja przede wszystkim unikam wszystkiego co UHT.
      śmietanę kupuję Piątnicy, w woreczku (500ml) lub kubku (400ml).
      Poluję na jak najświeższą, np. w Auchan dostawa we wtorki i czwartki.
    • malaszaramysz Re: Śmietana do ubijania - jakiej firmy najlepsza 25.06.05, 18:52
      Łowicka - 36%
      • Gość: Cynamoon Re: Śmietana do ubijania - jakiej firmy najlepsza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 19:55
        Krasnystaw, w kubeczku 250ml. Nie uhata.
        Oraz z malych lokalnych mleczarni.
        Nie lubie z kartonika.
        • kakui Re: Śmietana do ubijania - jakiej firmy najlepsza 25.06.05, 20:09
          smietana Jana - w kubeczkach
    • Gość: ada Re: Śmietana do ubijania - jakiej firmy najlepsza IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.06.05, 21:19
      TYLKO Łowicka 36 % jest super!!!
      • Gość: kasinekg Re: Śmietana do ubijania - jakiej firmy najlepsza IP: *.crowley.pl 26.06.05, 22:13
        Zdecydowanie nie UHT , ja robię z Piątnicy
        • iwu Re: Śmietana do ubijania - jakiej firmy najlepsza 26.06.05, 22:34
          Ja też tylko z Piątnicy.
    • e_katt Piątnica, 36% 26.06.05, 22:42
      only!
      jak zresztą większość produktów tej zacnej firmy ;)
      • Gość: JP Re: Piątnica, 36% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 23:29
        UHT to oczywiście unikać
        a pątnica?
        troszkę zniewa jej skład
        zagęstnik
        i substancja
        a po co?
        • e_katt mhmm, 26.06.05, 23:45
          wiadomo, zagęstniki-->utrwalacze-->konserwanty itd.
          wiem, wiem - najlepsza uczciwa wiejska śmietana (ale nie mam - rzadko w każdym
          razie - dostępu do takowej..)
          • Gość: aniel piatnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 01:46
            polecam łowicza, ale 36 %
            piątnica, mimo że tak polecana na forum, nie gości w mojej lodówce, właśnie ze
            względu na skład (chemia moi drodzy, a po co)
            • e_katt ok, następnym 27.06.05, 09:46
              razem skorzystam z rady ;)
              skoro tyle tu pochlebnych o niej opinii, to czemu nie?..
            • jswm Re: piatnica 27.06.05, 09:52
              teraz mam w domu tylko 22% z piątnicy - napisane na niej nie zawiera
              stabilizatorów i konserwantów.
              • klaudia1973 Re: piatnica 27.06.05, 10:31
                smietana z e złotowa w woreczku , trzyma norme od lat cudna i bez chemiczaków
                dziwnych
              • aquarius1980 Re: piatnica 27.06.05, 11:47
                bo chyba tylko 22% i 12% nie zawierają stabilizatorów
                niestety moja ulubiona 18% piątnica ma je dodane:/
                ale potwierdzam że 36% jak najbardziej nadaje się na krem
                ostatnio trafiłam na taką która łudząco przypominała serek mascarpone w
                konsystencji i smaku :)
                • Gość: qwert Re: piatnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 01:22
                  najlepsza jest ram fix w butelce plastikowej do ubijania w trzy minuty
          • Gość: JP Re: mhmm, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 15:48
            taką śmietanę da się kupić w NRFie i we Francji i na Litwie
            gorsza nasza kultura mleczarska

      • Gość: dewa Re: Piątnica, 36% IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 11:57
        a jak ubić tą śmietanę na puszek, skoro można ją nożem kroić?- robiłam już kilka
        podejść i każde z marnym skutkiem
    • Gość: limba Re: Śmietana do ubijania - jakiej firmy najlepsza IP: *.mos.gov.pl 27.06.05, 12:16
      Jak wynika z mojego doświadczenia wszelkie śmietanki w kartonowych opakowaniach
      odpadają. Nawet ta, która do pewnego czasu była całkiem dobra do deserów – w
      wysokich, prostokątnych, biało-niebieskich pudełeczkach z czerwonymi napisami,
      o zawartości 375 ml – nie pamiętam producenta, bo już od dawna jej nie kupuję.

      Zdecydowanie najsmaczniejsza jest śmietanka sprzedawana w starodawnych
      szklanych butelkach – w takich jak dawniej sklepy codziennie dostarczały mleko
      pod drzwi klienta – tylko, że butelka na mleko miała pojemność 1 litra, a
      śmietanka jest w półlitrowych.
      Kupuję ją w budach na bazarku ZA Halą Mirowską, idąc po jej lewej stronie
      [tzn.Pl.Mirowski od strony Elektoralnej]. I nie żal mi czasu straconego na
      dojazd, specjalnie tylko po tę śmietankę.
      Nie powiem, że jest niezawodna, bo czasem potrafi zrobić niespodziankę – mnie
      się zdarzyło to parę razy w lato - i nie chciała się ubić. Ale myślę, że to nie
      jest wina producenta, lecz dystrybutorów.
      Kupując trzeba zwracać uwagę na jej świeżość > nie pamiętam na 100%, ale
      powinna to być data produkcji < jest wyciskana w miękkim aluminiowym „kapslu”.
      I uwaga: czasem ta data jest nieczytelna > chyba fałszują ją sprzedawcy [tak mi
      się właśnie trafiło, gdy nie zwróciłam na to uwagi].
      Ale nawet, jak nie nadaje się do ubicia, można ją wykorzystać w innym celu.

      Jak jej nie ma to, to kupuję śmietankę w torebkach foliowych, ewent. w
      plastikowych buteleczkach. Te 2 ostatnio wymienione gatunki bywają też i w
      innych sklepach oraz w hipermarketach, np. w Leclercu.

      Ogólnie rzecz biorąc, jeśli śmietanka ma tylko datę produkcji lub b. krótki
      termin przydatności do spożycia, tym większa jest gwarancja, że nie zalatuje
      żadną chemią.

      A do użytku - tak na wszelki wypadek, czyli na dłuższe przechowywanie w lodówce
      oraz chudą 12-procentową - to kupuję tylko w kubeczkach z Piątnicy.
      Kiedyś kupowałam śmietany "Szefa Kuchni" też w kubeczkach. Były bardzo dobre,
      ale ponieważ jest to śmietana o najwyższej cenie - a głównie dlatego, iż
      dopatrzyłam się, że mimo tej samej wielkości kubeczka i wzrastającej ceny,
      zmniejszyli jej ilość do 180 g - powiedziałam zdecydowanie: NIE dam się nabijać
      w kubek.
      Łączę pozdrowienia!






Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka