andre_234
13.12.05, 19:02
A konkretnie Forda Transita ze świecą tzw. płomieniówką.
W dodatnich temperaturach ( nawet w lecie) po przekręceniu kluczyka zapala się
pomarańczowa lampka. Ja zgaśnie to uruchamiam rozrusznik.
Pali jak to się mówi "Tylko tknąć".
Natomiast zimą gdy temperatura spadnie poniżej -5C ,po włączeniu stacyjki
zapala się druga lampka (też pomarańczowa) i po pewnym czasie też gaśnie. Ta
lampka sygnalizuje działanie świecy płomieniowej. Pytanie:
Czy uruchamiamy silnik gdy zgaśnie pierwsza lampka czyli w trakcie działania
płomieniówki czy też gdy i płomieniówka się wyłączy ?
pzdr
p.s.
Silnik odpala i tak i tak i to bez problemów mimo że po 500 tys km wymieniłem
mu tylko pierścienie na tłokach.
;-)