wilczycam
12.01.06, 19:24
Mój czternastoletni syn uczy się kiepsko. Nie mam już pojęcia jak zmotywowac
go do nauki. Ma obcięte kieszonkowe, nie moga do niego na noc przychodzić
koledzy i on do nich nie może wychodzić. Ma ograniczony dostęp do internetu
(założyłam hasło na kompie; wcześniej syn siedział w internecie całe dnie
grając w grę on-line TIBIA) a oceny drgnęły tylko trochę. Na półrocze ma
wystawione następując oceny: 7 dopuszczających, 3 dostateczne, 1 dobrą i 1
celującą ocenę. Wszystkie kary miały swój początek w listopadzie po drugim
zebraniu rodzicielskim kiedy to zobaczyłam w dzienniku prawie same jedynki!!!!
Syn ma do mnie żal, ze utrzymuję dalej kary mimo, że on tak bardzo się starał
(!!!).
Boję się, że taka sytuacja wpłynie na nasze relacje i syn całkowicie się
zamknie.
Co robić?